Głupio skonstruowany temat, wiem, ale jak inaczej to nazwać? Mam miesiączkę, drugi dzień. Krwi niewiele, raczej takie mocne brudzenie. Wstaje rano zrobić siusiu i nie wiem może dziwna jestem ale zawsze patrzę na swoją podpaskę, choćby po to by zobaczyć czy dużo jeszcze leci mi itd. Dziś patrze a na środku podpaski taki placek, fałdka koloru jasno różowego. Pierwsza myśl, że to ten biały śluz pomieszany z krwią i że dość dużo mi go wyleciało ( mniejwięcej wielkość środka dłoni ), ale że ja jestem człowiek ciekawski i zawsze kontroluję czy coś nieporządanego ze mnie nie wylatuje, wzięłam patyczek do uczu i to "wzięłam". W pewnym momencie pomyslałam, że będę myła zanieczyszczone od kału tyłki pacjentów, to czemu mam się brzydzić siebie i wziełam to do ręki. Poszłam do kuchni, opłukałam wodą i podeszłam do okna. Szok.. może dziwne porównanie ale strukturą, i wyglądem to jak pierś z kurczaka wyglądało. Wzięłam wykałaczkę i rozwaliłam to coś. W środku było troszkę jakiejś mazi. Ogólnie wyglądało to jak osłonka czegoś. Była też krwawa grudka, która nie brudziła, czyli ta krew, a może to nawet naczynie krwionośne, znajdowało się jeszcze między ściankami tego czegoś. Na prawdę, to było mięso. Brzuch mnie ni boli, nie krwawię mocno... Czy komuś się tak zdarzyło? Do ginekologa pójdę nawet z miesiączką ale że święta teraz to pewnie po będzie pierwszy termin. ![]()
1 2010-10-29 12:13:54 Ostatnio edytowany przez CookieBitch (2010-10-29 12:16:06)
Cookie, na Twoim miejscu wybrałabym się do lekarza jak najszybciej. Teraz może być problem z wizytami, to jasne, ale jak pójdziesz na pogotowie to pierwszy lepszy dyżurujący lekarz wypisze Ci skierowanie do szpitala, tam na pewno ktoś Cię zbada. Ja bym tego tak nie zostawiła aż do czasu po świętach...
słuchaj , ja też miałam takie coś tylko to było dosyc małe mi mniejwiecej to przypominało z wyglądu jakiegoś ślimaka ale mniejsza. Też miało jasno rózowy kolor. I było dosyc miękkie . Ale ja nie bawiłam sie w chirurga i nie dziobalam tego wykałaczką . Pierw pomyslałma że to jakies robaki ale potem stwierdziłam że nie . mysle że to nie był kawałek macicy . Zdarzyło mi si eto tylko raz . Nie miałam żednych bólów . Nie martw sie ,ja mysle że to nie jest nic groźnego .
hej
czytam i jestem ciekawa... co to było? Byłaś u lekarza?