W jakiejś gazecie czytałam ostatnio ,że tak Zara jak i H&M przyznać muszę moje dotąd ulubione sklepy poniekąd oszukują klientów na cenach. To znaczy cena ciuchów jest przeliczana z kursu EURO który wynosił kiedyś powyżej 4 złotych. Natomiast wiadomo ,ze od jakiegoś czasu kurs jest mniej więcej na poziomie 3.2- 3,3 złotego. Czy uważacie ,ze to fair ? Bo ja nie. Nie dość ,że w Polsce marnie zarabiamy to jeszcze takie firmy nam specjalnie podwyższają ceny ! Ale nie wiem co mogłybyśmy zrobić. Jedyne co mi przyszło do głowy to głośne mówienie o tym ! Przeliczyłam sobie dwie bluzki w ZARA i rzeczywiście ? naciągane są te ceny jak nic ! To chamstwo !
Albo przed zakupami wymienienie złotówek na euro ![]()
jak oni nam tak to my im tak ![]()
Myślę, że klient w takiej sytuacji jest bezradny, ciężko bowiem wykłócać się ze sprzedawcą. Być może jednak bronią przeciwko nieuczciwym praktykom sieciówek byłoby - jak radzi kokieciatko - dokonywanie zapłaty w Euro. Nie wiem jednak czy w polskim salonie w ogóle jest taka możliwość?