Jakiś czas temu się rozstałem z dziewczyną z wielu powodów, zakładam że słusznie zrobiłem. Poprosiła mnie o numer mojego kolegi, dałem go jej.
Tydzień później kumpel mi mówił że się z nią całował, wpadłem w szał, ale miała prawo.
Jakiś czas później spotkała mnie z koleżanką, nie umiała się powstrzymać i napisała.
Ja oddzwoniłem i powiedziałem że miedzy nami już nic nie będzie i jeśli nie umie się powstrzymać od pisania niech skasuje nr.
Dobrze wie że mnie to boli, ale czasu nie cofniemy i ona napisała mi smsa
"Skasuje twój numer ale wiedz że kochałam ciebie i będę kochać" coś w tym stylu
.
Natomiast kiedy się pytałem wcześniej stwierdziła że coś w niej pękło już na dobre , jak świrowała do mojego kumpla.
Teraz nagle jej się odwidziało?
Mnie to śmieszy ale pytam o rade, jak mam się czuć z tym. Uwierzcie mi że wcale nie jest łatwo, ale nie jestem byle kim, żeby tracić czas na byle kogo ![]()