Witam!
Chciałabym podzielić się swoim problemem.
Przeszłam kilka razy przez epizod psychotyczny.Stan się wyrównał, ale nic już nie jest takie same.
Moje znajomych mogę policzyć na palcach jednej ręki. Są to pacjenci, poznani podczas hospitalizacji. Są bardzo mi żeczliwi.
Nie potrafię się odnaleść jednak w rzeczywistości, nawet jeśli chodzi o znajomych.
mam jedną zdrową przyjaciółkę, która wie gdzie mnie szukać jeśli ma problem, jeśli potrzebuje rady, ale ja nie mogę sie na nią wesprzeć.Ciągle tylko słysze jakieś zarzuty z jej strony, prentensje. Ona nigdy do mnie nie przyszła kiedy potrzebowałam pomocy. Wysyła tylko sygnał na komórke zeby do niej zadzwonić ale koszty rachunku ponosze ja.Jest mi przykro z tego powodu. dlatego postanowiłam dać sobie z nią spokoj.
Niedano poznałam chłopaka , ale również on się nie sprawdził. Robił przekrety wymuszał od ludzi pieniądze.
Strasznie ciężko mnie to wszystko przyjąc i po prostu nie przejmować się.
Teraz dopadła mnie jakaś depresja. Jestem starsznie niespokojna wieczorami.
Mam małe poczucie własnej wartości, w dodtaku wygładam starsznie przecietnie.
Jest mi cięzko.Studiuje, a teraz mam duzo pracy przed sobą.
pozdrawiam