Witam,
zwracam się do Was z pytaniem, na które sama sobie nie potrafię odpowiedzieć. Nie będę się tu rozwijać,bo nie o tym miało być. Po prostu przeżyłam rozczarowanie co do chłopaka, z którym wiązałam pewne nadzieje.
Teraz jestem na etapie,w którym sobie powoli, bardzo powolutku uświadamiam, że tak naprawdę nic takiego strasznego się nie stało, że to i tak nie miało sensu. Jeszcze w to nie wierzę, ale pracuję nad tym
Wmawiam sobie to ciągle, więc jest jakaś szansa,że końcu uwierzę.
Narazie nie ma dnia,żebym sobie nie przypominała o nim, ale te uczucia są o wiele słabsze. Choć czasami jeszcze zdarzają się dni, w których wracają wspomnienia, i przeżywam to wszystko na nowo. Ale staram się myśleć pozytywnie, wiem, że z czasem moje uczucia wygasną.
Ale czy całkowicie? Czy można kogoś CAŁKIEM wymazać z pamięci? ![]()
1 2010-09-26 19:24:51 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2010-09-26 19:26:24)
Wymazać z pamięci kogoś, kto dla nas kiedyś wiele znaczył, nie da się na pewno. Jednak uczucia z czasem wygasną, wyblakną, ulegną osłabieniu. Za jakiś czas - ten jest tutaj kwestią bardzo indywidualną, dla jednej osoby będzie to pół roku, dla innej rok, dla jeszcze innej 10 lat) przywołanie wspomnienia tej osoby nie będzie niosło ze sobą tak silnych emocji i fali uczuć. Wspomnienia pozostaną na zawsze, ale pewnie będą to wspomnienia osoby i faktów, a nie uczuć, jakie do tej osoby żywiliśmy.
Ludzki organizm ma to do siebie, że w ramach mechanizmu obronnego wykształcił zdolność zapominania o przykrościach
Inaczej byśmy się zamęczyli.
Anemonne już napisała to, co chciałam napisać ja. Wymazać z pamięci nikogo się nie da. Tylko uczucia z czasem gasną i przywołanie myśli o tej osobie nie wzbudzają już żadnych emocji. Są to już tylko wspomnienia.
Doskonale Cię rozumiem.. Mija rok jak rozstałam się z chłopakiem, który był moim ideałem a czuję się jakby to się stało wczoraj..
Mówi się,że czas leczy rany, ale to nie czas, mogą nas wyleczyć jedynie ludzie, którzy się pojawią i wypełnią tą pustkę.
Pozdrawiam
ja mam dokładnie tak samo jak samiusienka - z tym, że ja już nie jestem z nim 1,5 roku. teraz mam innego chłopaka, ale nadal coś mnie ciągnie do byłego, a może raczej do facetów o identycznym charakterze i czasami mam wrażenie, że oszukuję mojego obecnego chłopaka będąc z nim i tym samym robiąc wrażenie, że wszystko jest w jak najlepszym porządku.
Wydaje mi się, że czasem warto porozmawiać z kimś na ten temat. Mam na myśli jakiegoś specjalistę. W dużych miastach jak Kraków, bez problemu można znaleźć takie osoby. Psychoterapia jest bardzo dostępna, można nawet wybrać sobie metodę (jak Gestalt) taka współpraca może zaowocować ulgą. Czasem nie warto samemu się męczyć...
Czlowiek bez wspomnien jest nic nie wart. Wspomnienia to jest to co jest w srodku w nas samych. To cos co nas rozczula , zachwyca i smuci.Wspomnienia przywolujemy niezaleznie od miejsca i chwili . Jest to stan niezalezny od naszej woli czy umyslu. Kazdy ma jakies wspomnienia zle lub dobre. Wprawdzie to czas je pokrywa kurzem ale one sa zawsze w nas niezaleznie czy chcemy czy nie. Dlatego twierdze, ze CALKOWITE I DEFINITYWNE wymazanie KOGOS z naszej pamieci jest NIEWYKONALNE i NIEMOZLIWE.. To tak jak bysmy chcieli pozbyc sie pamieci calkowicie. Jedyne co mozemy uzyskac to nabrac innej perspektywy widzenia tego co BYLO. Nasz dystans i uplywajacy czas doskonale nam w tym procesie pozornego eliminowania przeszlosci pomoze.
Witam,
zwracam się do Was z pytaniem, na które sama sobie nie potrafię odpowiedzieć. Nie będę się tu rozwijać,bo nie o tym miało być. Po prostu przeżyłam rozczarowanie co do chłopaka, z którym wiązałam pewne nadzieje.
Teraz jestem na etapie,w którym sobie powoli, bardzo powolutku uświadamiam, że tak naprawdę nic takiego strasznego się nie stało, że to i tak nie miało sensu. Jeszcze w to nie wierzę, ale pracuję nad tymWmawiam sobie to ciągle, więc jest jakaś szansa,że końcu uwierzę.
Narazie nie ma dnia,żebym sobie nie przypominała o nim, ale te uczucia są o wiele słabsze. Choć czasami jeszcze zdarzają się dni, w których wracają wspomnienia, i przeżywam to wszystko na nowo. Ale staram się myśleć pozytywnie, wiem, że z czasem moje uczucia wygasną.
Ale czy całkowicie? Czy można kogoś CAŁKIEM wymazać z pamięci?
Absolutnie NIE!!!!Jeśli ktoś dla ciebie był ważny w jakimś tam stopniu...to nigdy o nim nie zapomnisz..!!!Czas zrobi swoję zdecydowanie,,tylko że jedni potrzebują go mniej inni zaś więcej..Pozdrawiam,p.s.przeżywałam to samo.
Doskonale Cię rozumiem.. Mija rok jak rozstałam się z chłopakiem, który był moim ideałem a czuję się jakby to się stało wczoraj..
Mówi się,że czas leczy rany, ale to nie czas, mogą nas wyleczyć jedynie ludzie, którzy się pojawią i wypełnią tą pustkę.
Pozdrawiam
...Tak ,tylko ludzie..którzy wypełniają pustkę..
Trzeba jednak zająć się przewartościowywaniem swojego życia. Przy dobrych chęciach, nowych, ciekawych zajęciach można łatwo wyprzeć "głupoty" z głowy. Najważniejsze to mieć co robić, nie zadręczać się myślami.
Ktoś pisał o Gestalt. Znajoma korzysta, chwali efekty.