Od pewnego czasu mój chłopak przekonuje mnie usilnie, że do sypialni powinniśmy zaprosić jakąś moją koleżankę. Jak mówi to będzie świetne urozmaicenie, dobra zabawa, nowe doznania i sposób na wzmocnienie naszego związku. Nie wiem jak do tego podejść. Jestem otwarta na różne relacje. Lubię sex. lubię też nowości. Ale nie wiem czy powinnam się na to zgodzić. A jeśli się zgodzę czy to jest dla związku i dla mnie dobre?
Na koniec gdzie mam znaleźć dziewczynę która chciałaby do nas dołączyć?
Poradźcie pls
)!
2 2010-09-26 00:45:37 Ostatnio edytowany przez Median (2010-09-26 00:46:25)
Jesli przekonuje usilnie, a Ty nie masz na to ochoty to nie rob tego, albo zaproponuj, zeby jako 3 osoba byl mezczyzna, albo jesli juz macie szalec to najlepiej para - gwarantuje, ze chlopaka ostudzi
. A jesli jednak masz ochote to sprobujcie. To czy bedzie to dobre dla Ciebie nie wiem, ale jesli sie zdecydujesz to... to niech to nie bedzie zadna z Twoich kolezanek. Niech to bedzie ktos zupelnie obcy. W sieci jest sporo ogloszen...
Cóz jeśli ty i twój chłopak już w młodym wieku nie macie pomysłów w normalnym seksie a potrzebujecie już ekstremalnych typu trójkąt to smutne.
Facet namawia cie bo pewnie dla nich to fajne super, ale musisz sama tego chcieć.
Trójkąt to nie tylko ty i on i ktoś kto siedzi i patrzy z daleka, zazwyczaj uczestniczy w akcie . Wiec musisz zapytać siebie czy oddasz kochanego innej, i ze przyjdzie ci patrzeć jak on ma z tego rozkosz.
Do tego dochodzą zawsze wątpliwości czy nie było mu lepiej? Czy jak raz spróbuje to nie spotka się z nią na boku bo lepiej mu spróbować z nią bez ciebie ...Czy ona się nie zakocha?
Powiem ci jest więcej przeciw i niepewnych niż za jak dla mnie.
Ale to ty i twój związek...
Moja droga jeszcze jedno, jak już spełnicie te fantazję, to co będzie następne? Na dwie pary? Zostawcie lepiej pewne sprawy w sferze fantazji...
Cóz jeśli ty i twój chłopak już w młodym wieku nie macie pomysłów w normalnym seksie a potrzebujecie już ekstremalnych typu trójkąt to smutne.
Facet namawia cie bo pewnie dla nich to fajne super, ale musisz sama tego chcieć.
Trójkąt to nie tylko ty i on i ktoś kto siedzi i patrzy z daleka, zazwyczaj uczestniczy w akcie . Wiec musisz zapytać siebie czy oddasz kochanego innej, i ze przyjdzie ci patrzeć jak on ma z tego rozkosz.
Do tego dochodzą zawsze wątpliwości czy nie było mu lepiej? Czy jak raz spróbuje to nie spotka się z nią na boku bo lepiej mu spróbować z nią bez ciebie ...Czy ona się nie zakocha?
Powiem ci jest więcej przeciw i niepewnych niż za jak dla mnie.
Ale to ty i twój związek...Moja droga jeszcze jedno, jak już spełnicie te fantazję, to co będzie następne? Na dwie pary? Zostawcie lepiej pewne sprawy w sferze fantazji...
ja bym dodała jeszcze jedno
że facet który to proponuje oprócz tych nowych pomysłów ...to nie traktuje waszego związku tak jak ty
bo kto normalny chce sie dzielić swoją kobietą z innym
może to jakaś faza eksperymentu...napewno nie związek prowadzący do założenia rodziny tzw poważny
a jeśli już jesteście w małżeństwie bo tego nie wiem...
to też etap jakiegoś znudzenia , rutyny
dziwne trochę..pewne rzeczy to powinna być fantazja...w szczególności w poważnym związku...
ale może się mylę...może nie jestem na czasie ![]()
trójkąt fajna sprawa, ale napewno nie z osoba ktorą się kocha......nie wyobrazam sobie jak mozna nazwac owe "uczucie" chcac rownoczesnie dzielic sie tą osobą....
A zapytaj go czy nie może to być facet a da ci spokuj
A zapytaj go czy nie może to być facet a da ci spokuj
Gorzej jak spodoba mu sie taki pomysl... Tzn dla Ciebie moze nie gorzej, powiedz mu, ze masz ochote na czarnoskorego i chcialabys zobaczyc jak on to z nim robi... Przepraszam, nie moglem sie powstrzymac ![]()
a ja mysle, ze bym powaznie rozwazyla taka propozycje.
chlopak jest mlody, ma pewnie duze libido i wiele fantazji. nic dziwnego, ze chce je realizowac.
najwazniejsze jest jednak to, abyscie oboje tego chcieli i byli pewni swojej decyzji. widze, ze masz watpliwosci, wiec poczekaj, w koncu dojrzejesz do decyzji, czy chcesz tego czy nie. nic na sile!
w kazdym badz razie ja bym takiej propozycji od chlopka nie odebrala jako czegos obrazliwego, a juz na pewno bym tego nie interpretowala jako dowodu braku milosci.
pozdrawiam
Dokładnie tak, jeśli oboje tego chcecie to ok realizujcie swoje fantazje, jesli się wahasz bo Ciebie to rani, to zastanów się, nic na siłę, ale możesz mu zaproponować że np chciałbyś nie z koleżanką tylko z kolegą, zapewniam Cię ze na to nie pójdzie.
chlopak jest mlody, ma pewnie duze libido i wiele fantazji. nic dziwnego, ze chce je realizowac.
To jak za młodu już mu się nudzi i chce trójkątów, to co będzie za kilka lat? Harem?
Są pary co tak robią ale zastanów się 1000razy zanim podejmiesz decyzje a najlepiej zasięgnij opini takich par którzy wpuścili do siebie trzecią osobe bo to może podziałać na twoją psychike bez powrotnie a doradzał gdzie możesz znależć dziewczyne nie będe bo dostane bana i niechce mieć nikogo na sumieniu
świat na głowie staje,
trudno mi zrozumieć tego rodzaju zabawy, dla mnie sex to sprawa dwojga ludzi, to intymność między nimi, coś co mają tylko dla siebie, nie dla innych ...
jeśli cię to kręci, to możesz się zgodzić, tylko zastanów się, naprawdę poważnie czym jest dla Ciebie sex z Twoim chłopakiem, jak będziesz sie potem czuła?
z tym kolegą to niezły pomysł
nie rozumiem w ogóle jak można czegoś takiego chcieć.
Kochać kogoś to chcieć go tylko dla siebie- jak najbardziej w pozytywnym znaczeniu.
Nie potrafiłabym się kimś dzielić.Kimś kogo kocham.
Poza tym ile jesteście razem? Co będzie po 20 latach małżeństwa?
Seks z sąsiadką, bo tak jest fajnie?
Widzę, że ten świat przewraca się do góry nogami!
Nie rozumiem jak można coś takiego w ogóle proponować ukochanej osobie. Szczerze mówiąc wątpię czy kochającemu swoją dziewczynę chłopakowi przeszedłby przez myśl taki głupi pomysł. Przecież to jest całkowite poszarpanie godności człowieka. Czy to kobiety czy też mężczyzny. Miłość to wzajemne oddanie się sobie tylko dwóch osób... A nie eksperymenty, które uwierz, na pewno nie poprawią relacji między Wami. Ja bym takiego chłopaka już dawno kopnęła... Wolałabym być sama niż z kimś, kto traktuje mnie jak obiekt seksualny (albo i nawet nie skoro szuka przygód w łóżku).
Zastanów się i nie popełniaj błędu, bo możesz gorzko później tego żałować.
Pozdrawiam
W normalnych związkach pewnych granic sie nie przekracza.
Mam podobny problem jak Ty, mój mąż też ma ochotę na sex zbiorowy jakiś trójkąt - sex party.
Mnie to zupełnie przeraża może jestem starej daty, ale to nie dla mnie. Nasze małżeństwo traci na wartości codziennie się kłócimy, nie potrafimy chyba ze sobą rozmawiać. Boje się co będzie dalej! A jeśli zdecyduje się na zdrade?
A jeśli zdecyduje się na zdrade?
Ja bym powiedział zdecydowanie nie !!!.........na trójkat...........a jeśli zgodzisz sie na trójkacik to wtedy co mniej sie bedziesz bała ,że cię zdradzi ?
to jest chore w samym załozeniu trójkaciki sa dobre ale tylko w filmach porno tam po występie pseudoaktorzy rozchodzą sie do swoich chorych swiatów.
Związek to dwie osoby, a nie trzy!!!! Nie dyskutowałabym wcale. NIE i koniec. Nie wiem w jaki sposób takie coś ma wzmocnić Wasz związek. Jak seks wspólny, gdzie ona go dotyka, ma wzmocnić związek... Moim zdaniem może wprowadzić tylko zazdrość, ból i nieporozumienia.
dla mnie to bez sensu... ja bym mu powiedziala ze chce faceta. ciekawe co by wtedy zrobil. czemu akurat chce panne ??? moze chce uprawiac seks z inna bo mu sie znudzilas ale tak zeby nie bylo ze zdradzi CIe.... bo TY tez bedziesz w tym uczestniczyla. a poza tym musisz zdawac sobie sprawe ze bedziesz musiala tez uprawiac seks z kobieta. jestes gotowa zeby calowac sie z kobieta lub na robienie jej minetki ??? kolejna sprawa to wytrzymasz widok ze Twoj facet piesci inna ??? zastanow sie ... ja bylabym np. zazdrosna.... nie znioslabym tego
No dla nas wypowiadaczy na ten temat to nieporozumienie najlepiej by jakaś para która tak czyni opisała jak to jest w tedy napewno coś zrozumiemy wybaczcie jakoś do lesbijek nie mam nic ale homoseksualistów to bym nie powiem co
21 2010-12-11 06:24:17 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2010-12-11 06:34:01)
W normalnych związkach pewnych granic sie nie przekracza.
W normalnych ![]()
i jak aniolowie mnie ostrzega, zebym uciekala z miasta to przysiegam nie bede ogladac sie do tylu... nawet nie ze strachu, ze w slup soli sie zamienie, tylko dlatego, ze po co?
22 2010-12-11 15:35:18 Ostatnio edytowany przez felina (2010-12-11 17:41:15)
Musisz odpowiedzieć sobie na pytanie- jak sie poczujesz gdy zobaczysz, że twój ukochany za przeproszeniem posuwa inną dziewczynę i będziesz widzieć jak doskonale sie przy tym bawi. Ja bym chyba już zawsze w łóżku myslała, czy jestem tak dobra jak tamta, co tak naprawdę może być końcem związku, bo będziesz się okropnie męczyć psychicznie. Poza tym, takie zabawy gdzie są 2 dziewczyny- facec może ci w pewnym momencie powiedzieć, że chce zobaczyć jak się kochacie bo go to cholernie podnieci. I kolejne pytanie- jesteś gotowa na bliskość cielesną i inną kobieta? I chyba najważniejsze- czy za miesiąc nie powie ci, że chce kolejnej i kolejnej rzeczy... Zresztą, nie wiem czy taki facet który już na początku zwiazku potrzebuje takich bodźców nie zdradzi cię, ale on bedzie uważać, że tak sobie rekompensuje waszą "nudę" w łóżku
Ja uważam, że osobą która się kocha się nie dzieli... a jeśli mój facet miałby takie fantazje i koniecznie chciałby je zrealizować to mógłby je sobie realizować z inną dziewczyną, ja bym na to nie poszła.
24 2010-12-11 19:08:40 Ostatnio edytowany przez Dary (2010-12-11 19:11:25)
Od pewnego czasu mój chłopak przekonuje mnie usilnie, że do sypialni powinniśmy zaprosić jakąś moją koleżankę. Jak mówi to będzie świetne urozmaicenie, dobra zabawa, nowe doznania i sposób na wzmocnienie naszego związku. Nie wiem jak do tego podejść. Jestem otwarta na różne relacje. Lubię sex. lubię też nowości. Ale nie wiem czy powinnam się na to zgodzić. A jeśli się zgodzę czy to jest dla związku i dla mnie dobre?
Na koniec gdzie mam znaleźć dziewczynę która chciałaby do nas dołączyć?
Poradźcie pls)!
W sumie to piszesz na końcu gdzie masz znależć dziewczyne to znaczy z twojego postu że rozważasz taką decyzje zaproponujmu nejlepiej pare będzie wynik wyrównany swojego nie da a obce chce ,jeśli ty tego nie chcesz to żle się skończy gdy do tego dojdzie lub na odwrót bo też jest taka możliwość niestety ciężko tu będzie coś doradzić jeśli chodzi o myśli to może mu fajnie ale w praktyce to może się zbłażnić
Sory ale kobieta może więcej ![]()
witam mój mąz tez mnie namawia do sexsu w trójkocie z udzialem kobiety ale ja niechce tego . Niewyobrazam sobie tego ze moze mnie ktos inny dotykac . ale wiem ze to jest jego najwieksza fantazja mówi ze by to mu sprawilo przyjemnosc ze robie to z inną kobieta a on by puzniej sie do nas dolaczyl obiecal mi ze do niczego miedzy nia a nim niedojdzie ona ma zadaowalac tylko mnie . ewentualnie moze go tylko masowac ale dlamnie to juz jest zdrada . niewiem co robic bo boje sie ze jak dam mu warunek ze albo jego fantazja albo nasze malzenstwo to sie rostaniemy niewiem jak to mam rozwiazac?
powiedz mu, że masz takie fantazje z nieznajomymi facetami i chciałabyś seksu z dwoma facetami
że bez penetracji ale seks oralny tylko wchodzi w grę....
a propos - a ciebie kręca kobiety? \
podnieca cię myśl, że będziesz się kochać z kobietą??/
ppowiedz mu, że chciałaBYŚ go zdominowac, związać, zakneblować i wykorzystać analnie wibratorem
czemu chcesz stawiać na szali małżenstwo?
powiedz
NIE
i tyle
Mam podobny problem jak Ty, mój mąż też ma ochotę na sex zbiorowy jakiś trójkąt - sex party.
Mnie to zupełnie przeraża może jestem starej daty, ale to nie dla mnie. Nasze małżeństwo traci na wartości codziennie się kłócimy, nie potrafimy chyba ze sobą rozmawiać. Boje się co będzie dalej! A jeśli zdecyduje się na zdrade?
ale jak małżeństwo może tracić na fantazjach?
to wtedy to jest obsesja a nie fantazja
ja mam peeełno fantazji
i jestem przekonana, że 3/4 z nich nie byłoby do zaakceptowania przez mojego faceta
ale jestem tez przekonana, że około 3/4 z nich są także nie do zaakceptowania przeze mnie- ja moge sobie fantazjować, do woli, ale to nie znaczy, że mam zamiar wprowadzac je w czyn
facet nie ma wyobrazni, czy co??
naoglądał się pornoli i nie rozumie, że to takie same bajki jak ta o gadającym żółtym misiu w czerwonym sweterku
debil...
moze troche mnie to kreci ale jak powiedzial mi ze podczas tego trujkata jak on bedzie sie calowal z ta druga i ja tam piesciel miedzy nogami to n iejest dla niego zdrada a ja tego nieprzyjmuje do wiadomosci . kreca mnie takie trojkaty ale on by niemial prawa jej dotknąc ani ona jego . bo on chce tylko patrzec jak ja to robie bo jego by to podniecalo . ale ja sie tego boje ze jak juz by doszlo do takiej sytuacji to on mi to kiedys wypomni a przeciesz to jest jego fantazja . niewienm co mam zrobic lubie spelniac jego fantazje ale z tą niemoge sobie poradzic. i sie naprade boje mu to powiedziec
witam mój mąz tez mnie namawia do sexsu w trójkocie z udzialem kobiety ale ja niechce tego . Niewyobrazam sobie tego ze moze mnie ktos inny dotykac . ale wiem ze to jest jego najwieksza fantazja mówi ze by to mu sprawilo przyjemnosc ze robie to z inną kobieta a on by puzniej sie do nas dolaczyl obiecal mi ze do niczego miedzy nia a nim niedojdzie ona ma zadaowalac tylko mnie . ewentualnie moze go tylko masowac ale dlamnie to juz jest zdrada . niewiem co robic bo boje sie ze jak dam mu warunek ze albo jego fantazja albo nasze malzenstwo to sie rostaniemy niewiem jak to mam rozwiazac?
Jesli tWOJ MAZ ,wybierze fantazje ,coz to jest za malzenstwo?
Boisz sie powiedziec "nie " - bo wybierze fantazje .
Jak dlugo jestescie razem i cos was laczy oprocz sexu? .
jestesmy 9 lat malzenstwem i mamy dwoje dzieci
to nie jest tak ze on tylko wybiera fantazje on tez ralizuje moje fantazje tylko ja niemoge zakceptowec wlasnie tej fantazji jego bo dlamnie to juz jest jako zdrada ale on tego nierozumie i dalej mnie namawia do tego
Pewnie dojdzie do zdrady, bo albo on Ciebie będzie namawiał na coraz śmielsze fantazje, albo Ty powiesz stop, a on będzie je próbował zrealizować poza małżeńśtwem. Ale chyba jednak mimo wszystko trzeba powiedzieć "Stop! Seks uprawiamy tylko we dwoje.". Nie wiem jak długo wałkujecie temat, ale możesz odczekać pół roku lub rok... może któreś z Was inaczej pomyśli.
i wlasnie sie tego boje najbardziej ze dojdzie do zdrady. ale macie razje czas powiedziwec stop albo on to zakceptuje albo jego problem zobaczymuy dzisiaj mu to powiem ze niema mowy o takiej fantazji napewno nie i koniec.:)
dzikuje wam pomogliscie mi podjąc decyzje . ![]()
A niech sobie fantazjuje o czym chce, niech ogląda pornole, niech się masturbuje. Ale twoja granica jest taka, że seks będziecie uprawiać tylko we dwoje. Możesz mu o tym powiedzieć tak wprost, że to jest twoja granica, że taka granica była przed ślubem, że jak się zdecydował z Tobą być to tę granicę musi zaakceptować, że nie da się jej przesunąć. Na końcu możesz dodać, że poczytasz o tym, że bedziesz myśleć, ale nadzieja na chwilę obecną jest zerowa, że możecie wrócić do tematu za rok.
Jesli nie czujesz takiej potrzeby nie rob tego ,bo bedziesz cierpiala po fakcie .
Faceci czesto chca to z inna kobieta ,bo w trakcie i tak dochodzi do stosunku w emocjach itd itd ..Potem sie tlumczyl bedzie ze tak wyszlo ze przelecial inna na Twoich oczach ,a przeciez bralas udzial czyli winni jestescie oboje.
Z takimi fantazjami warto uwazac ,bo jest to napewno dosc ryzykowne .
Jak dla mnie Twoj maz ma poprostu ochote na inna kobiete..........,przeciez jesli chcialby popatrzyc na Was dwie powiedzialby ze poobserwuje ,nie ze sie przylaczy.
Napewno decyzja nalzey do Ciebie , jednak warto ja doglebnie przemyslec ,bo mozesz sie potem nie podniesc.
Pozdrawiam
wlasnie powiedzialam mezowi ze niechce slyszec o jego fantazji ze niezgadzam sie na to . i przyjol to bardzo spokojnie i przeprosil mnie za to niepotrzebnie sie balam na ten temat mu o tym powiedziec teraz czuje sie z tym dobrze odczulam wielka ulge. ale gdyby nie wy to dalej bym sie z tym meczyla jescze raz dziekuje!!!!!!:)
![]()
Ja zastanowiłabym się nad tym, czy on Cię już nie zdradza. Tylko teraz potrzebuje Twojego przyzwolenia.
Jeśli tak, to propozycją trójkąta i udziałem w nim ''oczyści siebie w jakiś tam sposób. Zawsze jednak będzie mógł Ci zarzucić, że też brałaś w tym udział, czyli akceptowałaś to. Dla mnie trójkąt w normalnym związku, to przyzwolenie na zdradę, co już odbiega od normy.
Ja zastanowiłabym się nad tym, czy on Cię już nie zdradza. Tylko teraz potrzebuje Twojego przyzwolenia.
.
No tak..... Zakończył się jeden problem to trzeba szukać kolejnego, tak?
Nie przesadzajmy......
A tak na marginesie, przeczytałam kiedyś artykuł o kobiecie będący jej wyznaniem w tej kwestii. Zaczęło się od trójkąta, potem było zaprzyjaźnione małżeństwo a z czasem więcej osób. Zbiorowy seks doprowadził ją do takiego stanu, że nie potrafiła się kochać tylko z własnym mężem. Potrzebowała większej ilości bodźców, a w szczególności podniecało ją to, że kocha się z innym a mąż to widzi i inni też.
Leila01,
Przepraszam bardzo, ale nie czytałam wszystkich odpowiedzi, zdaje się, że ostatnią ominęłam, chciałam się tylko wypowiedzieć w temacie i tylko tyle.