Sama jestem osoba która lubi poznawać nowe rzeczy, ciagle szukam nowych rzeczy do nauki, lubie chłonąc wiedzę. Kiedyś zanimwyszłam za męza i planowaliśmy dopiero zręczyny no i w pewnym sensie przyszłe życie znalazałm informacje ze hobby mozna połaczyc z zarobkami.
Pomyśalam super okazałao sie ze chodzi o forex dla tych co nie wiedza w czym rzecz polecam zerknąc na .inwestuje.net
nauczyłam sie tego i owego i wkoncu zaczełam grac na realu, mąż był przeciwny, mówił ze woegle tego nie rozumie itd. Po. rzekonałam go w końcu zagrał i sie wciagnął.
Niestety dziś gdy jestesmy po slubie juz rokmamy kłopoty finansowe, mój mąż tak sie wciagnął w forex jak nigdy w nic inneg. Ti mnóstwo kasy i niezauwaza tego, próbowałam z nim rozmawiac, tłumaczyc wrzeszcząć, i łagodnie, poprosólam o pomoc tez naszych rodracziców i nic .
Zachowuje sie jak hazardzista co nie zdarza sie przy forexie- chyba ?? do psychologa nie pujdzie a ja nie wiem jak go z tego wyciagnąc i nas nie pogrązac w długi. Psucie internetu i kompa nie zadje ezgaminu , wychodzi i robi robi to gdzie indziej.
pomocy