Czy z nieśmiałosci się wyrasta? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Czy z nieśmiałosci się wyrasta?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

Temat: Czy z nieśmiałosci się wyrasta?

Mam takie pytanie: Czy z nieśmiałości się wyrasta?
Odkąd pamiętam, jestem okropnie nieśmiała. Jednak mam wrażenie, że im jestem starsza, tym jest gorzej. Gdy byłam dzieckiem zadawałam się ze wszystkimi. Teraz jest to nie do przyjęcia. Kiedyś miałam więcej koleżanek, choć prawie nigdy nie zadawałam się z chłopakami, nawet w klasie. Teraz mam 19 lat i nic nie wskazuje na to, aby coś się zmieniło. Mam jedną, najlepszą przyjaciółkę od serca, z którą spędzam swój czas.
Ale kimś bliższym np. o chłopaku mowy nie ma, choć czasami myślę, że byłoby fajnie... Jestem wstydliwa i nic na to nie poradzę. Czasem jednak lubię się od wszystkich odizolować i pobyć sama, ale to nie znaczy, że nie lubię ludzi.
W ogóle ostatnio doszłam do wniosku, że może jeszcze nie dojrzałam, tak jak inni? Unikam tematu chłopaków itp. Moja przyjaciółka jest rok młodsza, a miała już ich 3. Nie chodzi o to, że jej zazdroszczę, ale czuję się głupia i niedoświadczona.
Nawet myśl o nowej pracy mnie już przeraża (choć już pracowałam). Co prawda nie sama praca, choć osoby, z którymi mogłabym przebywać.
Czy z nieśmiałości się wyrasta? smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy z nieśmiałosci się wyrasta?

Ja wyrosłam z nieśmiałości. Tzn na tyle, że już mogę normalnie funkcjonować w społeczeństwie, nie boję się pójść do nowej pracy, czy poznawać innych ludzi. W Twoim wieku także miałam z tym problem. Zmieniło się wszystko, oczywiście stopniowo jak poszłam na studia. Na studiach jest tak, że jeżeli się nie wykażesz, nie możesz liczyć na dobrą ocenę, trzeba wykazać się inicjatywą. Ja jestem dosyć ambitna, więc miałam motywację żeby aktywnie uczestniczyć w ćwiczeniach, wykładach.

Niestety tak jest, że trzeba się zmuszać do robienia pewnych rzeczy, których normalnie by się nie zrobiło. Napewno znasz takie sytuacje, w których masz ochotę zapaść się pod ziemię, gdzieś się schować. Właśnie musimy sprawiać, aby takich sytuacji było jak najwięcej, w końcu staną się one dla Ciebie czymś normalnym nie będą krępowały. Przede wszystkim odzywać się do ludzi, nawet bez powodu tak poprostu do kogoś zagadać, uśmiechnąć. Inni się bardzo często odwdzięczają także uśmiechem i dzięki temu czujemy się pewniej i następnym razem jest łatwiej.

Nieśmiałość siedzi w naszych głowach. Pewnie przed jakąś sytuacją stresową masz myśli, że zaraz się zaczerwienisz, albo nie będziesz wiedziała co powiedzieć, wszyscy będą na Ciebie patrzyli itp. Wtedy trzeba myśleć o czymś zupełnie innym. To jest trudne, ale z czasem można się tego nauczyć. Ja mogę powiedzieć, że już zapomniałam o tym co to jest nieśmiałość. Wiadomo, że na jakieś wystąpienia przed ogromną publicznością bym się nie odważyła. Chociaż mam za sobą kilka wystąpień przed 30 0s0bową grupą.A studia do tego zmuszają, np seminarium. Jaka jest satysfakcja, kiedy wykładowca po wystąpieniu powie, że się jemu podobało i dobrze oceni. Myślę, że życie, dalszy rozwój sprawią, że nieśmiałość odejdzie w niepamięć. Wiadomo, że nie zawsze tak bywa ale trzeba nad tym pracować. Pamiętaj: Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni, trzeba próbować smile

3

Odp: Czy z nieśmiałosci się wyrasta?

No tak, trzeba próbować, ale to jest ciężkie. Boję się, że przez całe życie będę taka, jaka jestem... i będę miała okropne trudności w życiu związane z pracą i założeniem rodziny...
Zazdroszczę tym, którzy wiedzą czego chcą w życiu i nie boją się podejmować różnych decyzji. Zawsze chciałam być inna, ale to nie łatwe.

4

Odp: Czy z nieśmiałosci się wyrasta?

Ech... mam bardzo podobny problem Delicjo. Też myślałam, że to w wiekiem przejdzie, ale tak się nie stało ;/ Np. teraz mam praktyki i jak szłam pierwszy dzień to byłam tak zawstydzona, że szok, aż się jąkałam z nerwów normalnie... a dziś obudziłam się ze strasznym bólem głowy i nawet sobie nie wyobrażasz ile mnie kosztował nerwów telefon do szefowej, że nie przyjde ;/

Chłopaka co prawda mam, ale chyba z pół roku zajęło mi, żeby np. rozebrać się przy nim całkiem i takie tam... sad

5

Odp: Czy z nieśmiałosci się wyrasta?

hej ja jeszcze w gimnazjum bylam nie smieala ale z roku na rok bylo lepiej moze dla tego ze poznalam towarzystwo w ktorym moglam sie bardziej wyluzowac i przestalam sie bac mowic co mysle...
Teraz nie mam juz takich problemow jedynie jak pojawiaja sie nowe osoby to jeste spokojna ale jak po kilku spotkaniach czuje sie luzniej ale to tez zalezy bo jesli widze ze osoba ma charakter podobny do mnie to rozmawiam z nia jak bym znala kilka lat tongue

6

Odp: Czy z nieśmiałosci się wyrasta?

Delicjo smile - jesteś jeszcze bardzo młodziutka, nieśmiałość minie Ci wraz z doświadczeniem w kontaktach międzyludzkich smile
Bardzo dobrze że udzielasz się na forum, masz koleżankę. Nawet już podjęłaś pracę.
Co doradzić - nie oddzielaj się od ludzi, jeśli nie wiesz co powiedzieć uśmiechnij się i oddychaj głęboko.
Nie przejmowałabym się tym że nie miałaś bliższej relacji z chłopakami- na razie postaraj się z nimi kolegować.

7

Odp: Czy z nieśmiałosci się wyrasta?

Kiedy sięgnę pamięcią wstecz, choćby nawet o te 5 lat, to rzeczywiście- byłam bardzo nieśmiała, bałam się ludzi, czerwieniłam, gdy ktoś zagadywał. A dziś? Nie mam z tym najmniejszego problemu. Samo jakoś tak mi przeszło i myślę, że i tak będzie w Twoim przypadku.
A jeśli chodzi o nowe znajomości- każdy potrzebuje czasu na zaklimatyzowanie się w danym otoczeniu. Nikt nie będzie oczekiwał od Ciebie nie wiadomo czego. Poznasz ludzi, zaczniesz z nimi przebywać i w końcu przyzwyczaisz się do nich.

8

Odp: Czy z nieśmiałosci się wyrasta?

to zależy..:)
zależy od otoczenia....praktycznie od tego jak się potoczy Twe dalsze życie.....jeśli będziesz szczęśliwa..to otworzysz się na świat:)
ja tez byłam nieśmiała w dzieciństwie a teraz .....................................jestem małym diabełkiem hihi:)

9

Odp: Czy z nieśmiałosci się wyrasta?

Też byłam bardzo nieśmiała, w szkole nawet bałam się przejśc korytarzem, bo bałam sie że wszyscy będą na mnie patrzeć, komentować, obgadywać, a ja sie np potknę itp. Bałam się rozmawiać z ludźmi bo nie wiedziałam jak zareagują na moje zdanie, czy mnie nie wyśmieja, czy nie palne czegos głupiego... Nie wstydziłam się jedynie w mojej paczce z która sie spotykałam. Gdy pojechałam do większego miasta, poszłam do pracy, tam poznałam mnóstwo wspaniałych ludzi, którzy się mną "zajęli";) Po prostu byli to odpowiedni ludzie, z którymi dobrze mi się rozmawiało. Nieśmiałość jak ręką odjął, wreszcie pcozułam że żyję i mogę wszystko. Studia, zajęcia, sporty, chciałam wszystkiego naraz i poznać wszystkich ludzi na świecie. Wreszcie czułam że jestem sobą (bo zawsze czułam że jestem troche wariatką ,głodną wrażeń i kontaktu z ludźmi:P) Teraz zmieniłam pracę, i tu juz są inni ludzie a nieśmiałość powoli wraca, znów nie wiem o czym z nimi rozmawiać, wstydze się pójść sama załatwić jakąś sprawe, wykazać się. Ale walczę z tym , wiem że gdzieś tam w środku jestem ta prawdziwa ja..:) Także w moim przypadku tu chodziło o ludzi którzy pozytywnie mnie do zycia nastroją. smile

10

Odp: Czy z nieśmiałosci się wyrasta?

pewnie jak z wszystkim - zależy big_smile jednak o sobie mogę powiedzieć, że tak. to kwestia tego, iż w pewnym momencie przestajesz się stresować tym co pomyśli ktoś tam, że już się wypróbowałaś, znasz swoją wartość itp. jak się nad tym zastanowię, to muszę powiedzieć, że to bardzo fajny proces smile i efekt też fajny big_smile

11

Odp: Czy z nieśmiałosci się wyrasta?

Nieśmiałość to cecha charakteru, którą ciężko zmienić, bo tworzy pewne błędne koło. W dodatku nieśmiałości towarzyszy zwykle niska samoocena. Jedno wynika z drugiego i odwrotnie.

Jako małe dziecko byłam bardzo nieśmiała, można powiedzieć, że chorobliwe. Wszystkie ciotki i wujkowie zawsze mnie chwalili, że jestem taka grzeczna. Rodzicom zazdrościli, że nie maja ze mną żadnych problemów itd. A to wcale nie chodziło o to, że ja nie chciałam czasem czegoś napsocić - ja się po prostu wstydziłam.

W szkole podstawowej i w gimnazjum nie miałam praktycznie w ogóle znajomych. Tzn. miałam taką moją "paczkę" składającą się dosłownie z kilku osób, może z 3 czy 5. Reszta klasy nie była mną zainteresowana, ja nimi też nie. Bałam się wyjść do ludzi, wolałam być sama.

Zmieniłam się trochę w liceum. Poznałam kilka fajnych osób, ale w większości spoza szkoły. Dalej trzymałam się z paczką z gimnazjum (z resztą są to moi przyjaciele do dzisiaj). Poznałam chłopaka, moją pierwszą taką prawdziwą miłość i się zaczęło. Nabrałam pewności siebie, zaczęłam wychodzić do ludzi. To samo przyszło, nic nie robiłam w tym kierunku. Nagle się okazało, że mam dużo znajomych, z którymi czuję się naprawdę fajnie. Później studia, praca... Nie mogę powiedzieć, żebym była dusza towarzystwa, ale nie mam też powodów do narzekania. Nie czuję braku znajomych. Jedyne czego nie lubię i chyba nigdy nie polubię to wszelkiego rodzaju wystąpienia publiczne, nawet te w szkole. Stres mnie zjada i nie umiem porządnie zdania złożyć...

Myślę, że z nieśmiałości można wyrosnąć. Wystarczy spotkać fajnych ludzi, którzy Cię za sobą pociągną.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Czy z nieśmiałosci się wyrasta?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024