Ja, on i jego była... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ja, on i jego była...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1 Ostatnio edytowany przez papillon (2010-09-01 17:22:27)

Temat: Ja, on i jego była...

Dawno nie pisałam na tym forum, a sporo się działo. I znów potrzebuję rady.

Jakiś czas temu przespałam się na imprezie z jednym kolesiem. Widziałam go pierwszy raz na oczy i w sumie to nawet wiele nie rozmawialiśmy... Był to pierwszy tego typu wybryk w moim życiu i przyznam, że nie żałowałam, choć trochę dziwnie się z tym czułam.
Ogólnie należy do ekipy, z którą od jakiegoś czasu się trzymam.
Po "incydencie" nie miałam z nim żadnego kontaktu. Nie przeszkadzało mi to, uznałam to za nic nieznaczącą przygodę.
Aż do następnej imprezy w jego domu...
Tym razem znów wylądowaliśmy w łóżku, ale do niczego nie doszło poza niewinnym przytulaniem. Rozmawialiśmy pół nocy i poranek. Nie wiem, coś mnie w nim zauroczyło... Potem zorganizował wyjazd na domki, tam codziennie był seks. Wiem, może trochę traktował mnie przedmiotowo, ale ja go nie traktowałam inaczej. Nie uważałam, by mogło z tego cokolwiek być tak naprawdę poza fascynacją.
Od tamtej pory się spotykamy. I boję się, że zupełnie wpadnę. Uczucia jednak chcą iść inną drogą niż rozum sad
I wszystko byłoby okej, mogłabym pozwolić się temu rozwinąć, bo wiem, że dla niego też przestał być to tylko seks-układ. Ale jest jeden problem.
A mianowicie - jego była. Aktualnie wyjechała i wraca w październiku. Zdradzała go prawie pod jego nosem z jego przyjacielem, więc zerwali. Po jakimś czasie znów zaczęli ze sobą gadać... I teraz on podobno cały czas do niej coś czuje ;/
Zależy mi na nim. I nie wiem, czy mam się usunąć, jak wróci, czy walczyć o niego. Boję się, że z dawną miłością nie mam szans hmm
A może lepiej usunąć się już teraz, zanim się nie zakocham?

Aha i dodam jeszcze, że moja przyjaciółka często rozmawia z tą jego byłą, bo dłuzej zna to towarzystwo i jego ex bardzo się wkurza, jak on coś się jej wygada, że między nami rzeczywiście coś jest. Ona twierdzi, że nie chce z nim być, ale jest masakrycznie zazdrosna. I boję się, że jak ona poczuje, że on się jej wymyka z rąk, to jednak zachce z nim być z powrotem neutral Swoją drogą na niego się wkurza, a o mnie zawsze pyta co tam u mnie, broni mnie, jak jest jakiś kwas w ekipie... Nie rozumiem jej.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ja, on i jego była...

hmmm...zapytaj go wprost co będzie z Wami jak ona wróci bo październik tuz tuz.walcz o niego powiedz ze CI zależy na tej znajomości. jeśli nie będzie potrafił powiedzieć co z Wami będzie dalej to nie spotykaj się z nim po co masz sobie robić nie potrzebnie nadzieje? wydaje mi się ze jak ona wróci to będzie chciała się z nim spotkać tylko po to żeby CI na złość zrobić a Ty po prostu olej to nie zwracaj uwagi na nich wtedy.pozdrawiam daj znać jak się wszystko potoczyło.

3

Odp: Ja, on i jego była...

jak dla mnie to przestań się puszczać na imprezach to nie bedziesz miała tego rodzaju problemów!

4

Odp: Ja, on i jego była...

pogadaj szczerze z facetem ...
rozmowa może tylko pomóc ...

5

Odp: Ja, on i jego była...

witaj papillon.

Ja bym brała życie takie jakim jest, spotykacie się teraz, poznajecie... do października jeszcze troche czasu a może cos zakwitnie między Wami... i myśle, że gdy ona wróci to on nawet nie pomysli o powrocie do niej skoro Wam będzie dobrze...
Więc moja rada.... żyj i ciesz sie każdą chwilą, jak macie byc razem to będziecie.

6

Odp: Ja, on i jego była...

czekaj, zerwała z Twoją maszynką do seksu, nie chce z nią być, ale jest zazdrosna i się wkurzy jak się dowie .... i co zrobi? pęknie ?
Czym Ty się martwisz, tamto jest skończone. No chyba ,że tylko on tak mówi, wtedy uważaj, bo jego niedoszłą ex, może z koleżankami spuścić Cię w klopie.

7 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2010-09-02 20:33:49)

Odp: Ja, on i jego była...
papillon napisał/a:

Ona twierdzi, że nie  chce z nim być, ale jest masakrycznie zazdrosna..

jak ona twierdzi, ze nie chce z nim byc to twierdzi, a nie, ze nie chce z nim byc.
Pchasz sie w nie zakonczone rozgrywki milosne. Sam srodek wojny. Front. On jednak sam przyznaje, ze cos do niej czuje. To taki "frontowy"zwiazek. Jesli dasz rade... sprobuj.

8

Odp: Ja, on i jego była...

dziękuję za rady wink
tak myślę właśnie, by z nim porozmawiać, ale... nie teraz sad dopiero pod koniec września, tuż przed jej powrotem.
boję się odrzucenia...

9

Odp: Ja, on i jego była...

Papillon ja Ci napisałam daj sie rozwinąc temu uczuciu a nie mysl o odrzuceniu....

10

Odp: Ja, on i jego była...

o, i problem sam się rozwiązał. to jednak nie facet dla mnie, więc sobie odpuszczam... a ta była może go sobie wziąć tongue

11

Odp: Ja, on i jego była...

Typowa laska "pies ogrodnika", sama nie wezmie a innym nie da, a przebieg to musi miec piekny, bez kitu...

Dziewczyno, nie przejmuj sie, znasz tego kolesia, jak ma troche rozumu w glowie, to nie wroci do takiej laski.... No chyba, ze nie ma to inna sprawa. Moze tez potraktowac ten "zwiazek" z toba jako zemste na niej za to co mu zrobila i teraz moze uwaza, ze sa na zero... i bylas tylko narzedziem.
No ale wiadomo- moze byc albo tak albo inaczej. radzilabym ci takze porozmawiac z tym chlopakiem, szczerze, bez owijania w bawelne co i jak...
Pozdrawiam i mam nadzieje, ze fajnie sie to ulozy

12

Odp: Ja, on i jego była...

on po prostu tylko uprawia z tobą seks uczuć w tym nie ma skoro czuje coś do swojej byłej, po co ci było wchodzić w taki układ teraz cierp! wcale mi ciebie nie zal masz za swoje, sprzedajesz się tak szybko, nie masz szacunku do siebie???zastanów się nad tym jak on z byłą się zejdzie to na kogo wyjdziesz??? odpowiedz sobie sama ja odpowiedź znam

13

Odp: Ja, on i jego była...

magda777, linczowanie jej jest nie w porządku. Żyje tak jak chce, nie robi tym nikomu krzywdy, a jeśli już, to tylko sobie. Znasz jakieś limity czasowe, po których można iść z facetem do łóżka? Bo ja nie- idę wtedy, kiedy czuję, że chcę. A faceta nie linczujesz w takim razie? Jeśli papillon się, Twoim zdaniem, "sprzedaje", to on tak samo.

14

Odp: Ja, on i jego była...
papillon napisał/a:

o, i problem sam się rozwiązał. to jednak nie facet dla mnie, więc sobie odpuszczam... a ta była może go sobie wziąć tongue

wiec po sprwie. Co sie stalo? Mozesz zakonczyc jakas puenta? Bardzo jestem ciekawa, co sie stalo.

15 Ostatnio edytowany przez papillon (2010-09-17 13:16:41)

Odp: Ja, on i jego była...

nie no po prostu koleś okazał się wyjątkowo... tępy. to dobre określenie, bo zupełnie nie zastanawia się nad skutkami swojego zachowania. przyprowadzał jakąś koleżankę do naszej paczki, która mnie strasznie irytowała. wiem, że to tylko koleżanka, nie byłam zazdrosna o nią, a o uwagę jaką jej poświęca. bo była wyjątkowo absorbująca... mnie zupełnie olał, nawet jak się popłakałam. przyszedł dopiero, jak moja przyjaciółka go opierdzieliła i to też na chwilę. poczułam się trochę jakby na osobności było wszystko fajnie, a w grupie nie zwracał na mnie uwagi. no i poza tym też nie podobały mi się pewne wcześniejsze jego zagrania, także uznałam, że relacja z nim jest dla mnie zbyt stresująca. i jeśli miałby takie rzeczy robić potem w związku, to ja dziękuję. hah i właśnie najgorsze jest to, że on nie zdaje sobie zupełnie sprawy z tego, co robi źle, nie robi nic z premedytacją. nie potrafił zrozumieć o co mi chodzi ;]

busiu napisał/a:

magda777, linczowanie jej jest nie w porządku. Żyje tak jak chce, nie robi tym nikomu krzywdy, a jeśli już, to tylko sobie. Znasz jakieś limity czasowe, po których można iść z facetem do łóżka? Bo ja nie- idę wtedy, kiedy czuję, że chcę. A faceta nie linczujesz w takim razie? Jeśli papillon się, Twoim zdaniem, "sprzedaje", to on tak samo.

spoko, nie przejmuję się takimi oskarżeniami w ogóle. powiem brzydko, że to moja "dupa" i co z nią zrobię, to moja sprawa. i nie, nie robię sobie krzywdy. przecież nie cierpię.

16

Odp: Ja, on i jego była...

Witam jestem tu nowa chodzi o to że nie wiem co mam zrobić w swoim związku jestem z chłopakiem 3 lata 1 rok on bardzo sie starał a ja nie doceniałam tego bo nie wiedziałam do końca jak to jest naprawdę kogoś kochać można powiedzieć że bawiłam się nim i jego uczuciami zrywałam z nim i spowrotem się schodziłam miałam wtedy 19 lat , pewnego wieczoru pojechałam z nim do restauracji bardzo się wtedy upiłam nie wiedziałam co robie zachowałam się wtedy jak szmata zostawiając go samogo i bawiąc się z 5 kolesiami. Usiadłam z nimi przy stoliku i piłam jeszcze wiecej, grałam w bilarda i wogóle gadałam że nie jestem z moim chłopakiem tylko to kolega on w pewnym momencie powiedział że jedziemy stą bo jestem kompletnie nawalona tamtej nocy zasnełam w samochodzie obudził mnie gdy byliśmy pod miom domem , nastepnego dnia na gg napisał mi że teraz widzi jaka jestem naprawdzę i że nie chce być  z komś takim bardzo mnie to zabolało nie chciałam go tracić porosiłam o jeszcze jedną szanse i dał mi ją zmieniłam się nie do poznania bardzo się starałam i chciałam wszystko naprawawić ale on się zmienił zacza spotykać się ze swoją była i przestał do mnie przyjeżdzać  mówił że go nudzi ten związek zaczoł mnie olewać jak bym nic dla niego nie znaczyła mimo że starałam się cały rok , po pewnym czasie przez moje koleżanki zaczełam wychodzić z domu olewać to wszystko no i doszło do zdrady sypiałam z chłopakiem tylko po to by zapomniec o swoim jednak nie udało mi się to chłopak z którym to robiłam się zakochał zostawił swoją dziewczyne po 6 latach ja nigdy nie odwzajemniałam jego uczucia byłam taka głupia bardzo tego żałuje, gdy mój chłopak dowiedział się o tym robił wszystko by znowu być ze mną pisał dzwonił, mówił żę mnie kocha i że życie by dla mnie oddał wróciłam do niego przez rok ani razu go nie okłamałam , dowiedziałam się że on nadal spotyka się i pisze ze swoją była ona cały czas go koch , ja nie mam siły mu już nic tłumaczyć wiem że to wszystko moja wina ale dlaczego nie rozstanie się ze mną skoro teraz już mu nie zależy na nic nie ma czasu i wszysko ma gdzieś uważa że jak nie ja to inna to nie jest miłoś to jest chore , wypomina mi zdrade do której by nie doszło gdyby przed nią nie miał serca z kamienia.

17

Odp: Ja, on i jego była...

proszę o jakieś odpowiedzi!Co zrobiłybyście w mojej sytuacji?

18

Odp: Ja, on i jego była...

Szczerze.. ? To ja bym poczekała na rozwój sytuacji, nie ingerowała bym aż tak w to wszystko...i na pewno bym nie zdradzała Go z innym kolesiem idąc z nim do łóżka bez miłości. Poczekaj aż koleś się wyszaleje i zakończy wszystko ze swoją było...jednak daj mu czasem znać że Ci nadal zależy...takie jest moje zdanie.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ja, on i jego była...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024