STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 46 ]

1 Ostatnio edytowany przez women (2010-08-23 12:43:46)

Temat: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

Witam!
   Mam pewien problem i sama nie wiem co mam już robić, strasznie mnie to męczy. Zakochałam się, a zaczęło się tak...........
Poznałam M ponad dwa lata temu, na początku było tylko pisanie sms-ów, z czasem zaczęliśmy się spotykać, od początku dawał mi do zrozumienia że nie mam mieć nadziei na coś więcej, tylko przyjaźń. Niestety ja coś z czasem poczułam, on to wyczuł i zniknął bez uprzedzenia, tak skończyła się nasza znajomość. Po jakimś roku, przypadkiem spotkałam go w  barze, udawał że mnie nie zna, potem ja mu eska posłałam, skusiło mnie, odpisał i tak się zaczęło. Powolutku znajomość odżyła, ja mu wybaczyłam to co zrobił. Ja w tym czasie zaczęłam się z kimś spotykać, więc z M pisałam czasem eski i tyle. Niestety nie wyszło mi z partnerem, powiedziałam z czasem M że jestem sama. Jakoś zaczął do mnie więcej pisać, z czasem nawet dzwonić, do tego stopnia że stało się to nagminne, fajnie się z nim rozmawiało. Po jakimś czasie ja zaproponowałam spotkanie, zgodził się ale chyba z miesiąc trwało aż doszło do spotkania. Było miło, potem było następne spotkanie może po 3 tygodniach. Coś się zaczęło zmieniać, on też się zmienił, był inny jak kiedyś. Z mojej strony chyba znowu zaczęło iskrzyć, poznał moją córkę i po ty jak widziałam, jak się polubili ja byłam zachwycona smile od tego dnia, był mi coraz bliższy. Po jego zachowaniu czasem czułam że też nie jestem mu obojętna. Potem znowu spotkanie, a ja już wtedy uświadomiłam sobie że się zakochałam. Nie mogłam tego w sobie już dusić i robić sobie nadzieję. Zaczęłam lekko na niego naciskać, a on zaczął się wykręcać chyba z pół godz tak się męczył aż wyznał że po prostu się boi, boi się zaangażowania, czy da radę, czy będzie odpowiedzialny. Kiedyś przez pewną kobietę się zmienił, chyba musiał się mocno zawieść. Znowu następne spotkanie, tym razem rozmowa była dłuższa i powiedziałam, co chcę, co czuję, rozmawialiśmy, on mnie przytulał, był bardzo czuły, kochany. Słuchał mnie, jak się popłakałam gdy coś mówiłam, głaskał mnie czule. Sam mówił że nie wie czy chce być ze mną, ale zatem po co się ze mną nadal widuję? Wie że daje mi w ten sposób nadzieje. Powiedział że przemyśli to co mu powiedziałam, że jestem dobrą kobieta. Pozostaję mi już tylko czekać. M jest strasznie zamkniętym człowiekiem, od zawsze taki był i nie umie się otworzyć.
  Myślicie że on coś czuję do mnie? Co powinnam zrobić? Zależy mi na nim, ale wiecznie też czekać nie chce bo będzie coraz bardziej bolało. Bardzo chce z nim być, może powinnam wprost mu powiedzieć kocham i że chce być z nim na zawsze? On też się boi że może mnie inny uwieść, sam mi to powiedział, a on jest 10 lat starszy ode mnie, pomóżcie...... Troszkę się rozpisałam, może zbyt szczegółowo, ale może to jest istotne w ocenie, dzięki.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

Myślę, że powinnaś jakoś zacząć to w delikatny sposób okazywać. Jeśli on zacznie to odrzucać to nie nalegaj, może potrzebuje czasu. Ale jeśli będzie przyjmował to i może odwzajemniał to powinnaś wtedy z nim pogadać i powiedzieć co czujesz.

ps. dobrze że opisałaś to szczegółowo, bo przynajmniej wiemy o co dokładnie chodzi wink

3

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

A i jeszcze jedno. Ile czasu minęło od tego jak znów zaczęliście pisać, rozmawiać?

4 Ostatnio edytowany przez women (2010-08-23 15:57:57)

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

Ale czy nie miał już wystarczająco czasu? Albo się coś czuję albo nie. Poza tym on wie poniekąd co czuje. W jaki sposób mam mu okazywać uczucia? Przytulamy się, ja powoduje w nim uśmiech, ja go zaczepiam i się wygłupiamy. W samochodzie jak jedziemy, on dotyka mnie za dłoń, miłe to. Staram się go słuchać, żeby widział że może na mnie liczyć.
Może ja faktycznie za mało okazuje mu co czuje, ale ja chcę dawać mu wszystko z uczuciem, a w tej chwili nie mogę, bo nie jesteśmy razem. dlatego za dużo mu czułości nie daje. Na ostatnim spotkaniu powiedziałam mu że lubię czuć jego dotyk, a on że też to bardzo lubi. I teraz tak myślę że ja sama od siebie mało daje mu czułości. Ale czy to takie istotne? nagle zacznie mnie kochać, bo mu dam czułość??

Kiedyś mu więcej czułości dawałam, ale sam jakoś zgasił to we mnie. Jest to po części wina mojego pierwszego partnera. Ja chciałam czułości a on mnie odtrącał i dlatego z innym partnerem jakoś nie obnosiłam się z tym. Jakoś mam uraz, mimo że to bardzo lubię. Ale mojemu M dam jej i nie będę się krepować co kto pomyśli.

5

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

Ile czasu minęło? zdaję się że wspomniałam o tym. Minął jakiś rok, dokładnie nie pamiętam.

6

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

Jeśli dajesz mu tyle czułości to dobrze. wink sądzę że odwzajemnia ją, prawda?
Człowiek nie zacznie kochać drugiej osoby, bo ona okazuje mu czułość. absolutnie.
Próbowałaś juz z nim zaczynać temat uczuć?
Chodzi ile czasu już upłynęło od tak jakby "drugiego początku" ?

7 Ostatnio edytowany przez women (2010-08-23 16:34:37)

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

Trochę to już trwa, byłam z kimś więc tylko pisaliśmy eski. Jak się rozstałam z ostatnim partnerem w lutym, to nasze telefony były częstsze. On dzwonił często, ale mowy o spotkaniu nie było. A spotkania są w sumie od początku lata, tyle że raz w tygodniu albo i co drugi tydzień.


Teraz znalazłam stare nasze eski i aż się zdziwiłam, bo okazuje się że my już klikamy ze sobą prawie rok. Strasznie długo.

8

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

bardzo fajnie, że się spotykacie, piszecie , przytulacie, rozmawiacie. Oby tak dalej.
próbujcie poznawać się z różnych stron, w różnych sytaucjach.
Wiesz jakbym była na Twoim miejscu to bym się z nim spotkała i po prostu nawiązała do tematu o nas. Zapytałabym się czy będzie możliwe coś więcej niż przyjaźń. On już wtedy sam powinien wpaść na trop, że czujesz coś do niego. wink

9

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

On wie co ja czuje, sam zapytał co ja w nim widzę że się tak zadłużyłam. On mówił że musi przemyśleć to co mu powiedziałam.

10

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

więc daj mu czasu.

11

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

Women, czytając Twoje posty przypomniało mi się jak to było z moim ex smile Najpierw się przyjaźniliśmy, a później zaczęło się coś więcej. Żadne z nas nie wypowiadało wielkich słów. Po czasie - kiedy już wszystko stało się jasne między nami - spytałam się go 'dlaczego nie powiedział , że mnie kocha' (przecież wszystko było by od razu prostsze tongue). Odpowiedział, że przecież mi to pokazywał i już bardziej się nie dało tongue Fakt, później zrozumiałam o czym mówił... smile Dla niego wyznaniem miłości było: trzymanie mnie za rękę kiedy prowadził samochód, przyjeżdżanie do mnie, spędzanie razem czasu, bycie przymnie kiedy było mi źle, przytulenie gdy oglądaliśmy film, droczenie się (dokuczanie sobie nawzajem smile), itp. Faceci wolą nam okazać swoje uczucie w czynach, niż powtarzać w kółko słowa "kocham Cię" smile
Może właśnie i Twój ukochany potrzebuje czasu do oficjalnego powiedzenia "kocham Cię" i "chcę z Tobą być" wink Okazuje Ci to, ale nie mówi o tym. Daj mu więcej czasu smile Sama możesz delikatnie spróbować zacząć go traktować jak partnera (bez oficjalnych słów) i zobaczysz jak będzie reagował wink

12

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

Ineczka ale on mi ostatnio powiedział że nie chce kochać. Jak mam to rozumieć? Ciężki z niego przypadek. Ale z tym okazywaniem czułości to może masz rację, może on mi daje sygnały a ja tego nie widziałam. Ale smuci mnie to jeszcze że mamy taki mały kontakt telefoniczny. Kiedyś bardzo dużo pisał, codziennie a teraz prawie wcale. Zadzwoni najwyżej dwa razy w tygodniu, a dla mnie to mało bo ja tęsknie.

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

jak nie chce kochać tak fajnej kobietki ,wiesz co moze on sie broni przed uczeciem, nie wiem faceci to dziwne okazy wiesz co ja bym zrobiła poczekał aż on zatęskni zadz ,napisze cokolwiek...

14

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

Hmmm trudna sprawa...tak jakby chciał a boi sie!jest dojrzałym męzczyzna wiec powinien umiec sie juz zdecydowac...przeciez jest wam razem dobrze tzn kiedy jestescie obok siebie,prawda?? w takim razie napewno cos czuje , moze sie czegos boi niewiem odpowiedzialnosci z jaka bedzie musiał sie zmierzyc (masz córke) to taki skok odrazu na głeboka wode!boi sie ze gdyby wam tak nie wyszło skrzywdzi nie tylko Ciebie !moze naprawde potrzebuje czasu ale jesli Ci na nim naprawde zalezy to walcz...czas pokarze czy było warto!

15

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

Dziękuje Kasiu, ale ja już nie wiem co robić. Owszem jak jesteśmy razem to jest nam dobrze, tak mi się wydaje. Ale ja już coraz bardziej myślę że to się nie uda. On nie wykazuje żadnego zainteresowania oprócz spotkań. Mało pisze, nie odbiera telefonów ode mnie. Ma prawo się bać, ale ile on ma lat, czas leci. Ja też mam obawy, jak to będzie ale mimo wszystko chcę spróbować.

16

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

Moze to głupio zabrzmi ale wiesz napewno ze nie jest z nikim związany ?? bo wiesz jak to bywa! Ja mysle ze powinnas spróbowac mu tak otwarcie powiedziec o swoich uczuciach ...ze chciałabys ze czujesz sie z nim szczesliwa!I niech Ci szczerze powie czego sie boi albo dlaczego nie chce !bedziesz wiedziec na czym stoisz bo inaczej bedziesz czekac i tesknic a byc moze on własnie robi to samo tylko nie umie sie okreslic!

17

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

Ale czemu on tak mało się ze mną kontaktuje? Kiedyś było zupełnie inaczej.

Też wiele razy się zastanawiałam czy czasem kogoś nie ma, wiele razy zaprzeczał. Nawet pomyślałam że może jest.... hihi.
Spotkamy się może kiedyś, jeśli będzie chciał i mu wszystko powiem co myślę. Miał czas na przemyślenia.

18

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

Ja już nie mam siły, płacze i myślę o nim, coraz bardziej wiem że to się nie uda. Nie odpiera ode mnie telefonów ;-( Nie mam na nic ochoty, potrzebuję go, chcę z nim być. M kochaj mnie ehh

19

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

Women proszę nie załamuj sie!
Nie dzwon. Sam to zrobi jak się namysli. Swoim dzwonieniem go drażnisz.
Nie jest tak łatwo wziąc odpowiedzialnosc za 2 osoby.

20

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

Pamiętaj ,że mężczyżni to łowcy.Łatwy łup szybko się nudzi.Lubisz chyba postawić na swoim skoro raz Ci z gościem nie wyszło i dalej chcesz zrobić coś co jest nie możliwe -zmusić kogoś do miłości.

21

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

Tu nie chodzi o to zeby kogos zmusic do miłośi...tylko o to zeby sie w koncu dowiedziec czy ta miłośc wogóle jest mozliwa bo z tego co women pisała to ani ona ani on tego nie wie!Nie wiem jak mam Ci pomóc...nie załamuj sie tylko moze jeszcze nie wszystko stracone daj mu i sobie troche czasu!Troche to dziwne  anawet głupie ze najpierw był czuły miły narobił Ci nadzieji a teraz zamilkł!Mógł sie chociaz wytłumaczyc ,powiedziec w prost i juz!kurcze jak tak pisze to mi sie przypomina jak ja sie starałam o to zeby mój obecny mąż był mój!Najpierw narobił mi nadzieji ze bedziemy razem potem sobie poprostu odszedł bez jakiegokolwiek słowa ,wydzwaniałam do niego darłam sie wyzywałam ,to wszystko z miłosci tak bardzo chciałam byc jego(ale tego nie rób to nie jest dobry pomysł troche mnie to kosztowało) przepłakałam wiele nocy choc byłam młoda to nie chciałam czekac na kogos innego!nie odbierał tel prosiłam kolezanki ,zeby do niego dzwoniły,ale to nic nie dało!Dałam sobie przez chwile troche odpoczynku od niego juz brakowało mi pomysłów jak go do siebie przekonac!Przychodziłam do kolezanek które mieszkały blisko zeby go tylko widziec...to było jak obsesja!Ale czekałam,zyłam dalej!patrzyłam jak on przytula sie do innych dziewczyn jak sie świetnie bawi beze mnie !Powoli dawałam sobie spokój ...aż zainteresował sie mna jego kolega no i wtedy była juz inna bajka!zaczoł pisac smsy...tak niewinnie "co słychac" potem przychodził do tych kolezanek gdy ja tez tam byłam!Az pewnego wieczoru gdy siedziałam z dziewczynami w domu przyszedł ten jego kolega i poprosił mnie o rozmowe!Usłyszałam wtedy słowa których nigdy nie zapomne...były strasznie miłe!powiedział to mniej wiecej tak " Słuchaj Kasiu ,chciałem Cie tylko spytac czy coś czujesz do XXX jesli tak to lec do niego bo on Cie potrzebuje ,załuje wszystkich krzywd które Ci wyrządził...bardzo Cie lubie byc moze nawet cos wiecej ale ja sie odsune na bok zebys tylko Ty była szczesliwa"! Dosłownie sie popłakałam siedziałam na tym fotelu jak wryta ,przytuliłam go mocno nie mogłam mu nic wiecej zaoferowac jak tylko przyjazń ,kochałam XXX!Kontakt z kolega XXX sie niestety urwał nie wiem co sie teraz z nim dzieje!Nasz zwiazek na poczatku był taki luźny raczej bez zobowiązań!Z czasem miłość rozkwitła!wiedziałam ze mnie kocha!Robił wiele głupstw nie było łatwo Ale XXX jest teraz tylko mój choć czasami potrafimy sie nieżle pokłucic,zwyzywać!nawrzucać różnych głupich słów ale sie kochamy i jest nam ze soba mimo licznych nieporozumień dobrze,mamy trudne charaktery oboje jesteśmy uparci ,kazdy ma swoje zdanie dlatego czasami trudno nam sie dogadac!Ale jak pisze mi z pracy smsa "kocham tylko Ciebie Skarbie"to zapominam o wszystkim...mamy kochana córeczke i dalsze plany na przyszłość!miłośc jest strasznie silna potrafi wszystko przezwycięzyc...BĄDŹ SILNA!!!powodzenia

22

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

Kochana jesteś Kasiu, dziękuję za te słowa Cieszę się że chociaż Tobie się udało. Zadzwonił dziś w końcu, rozmawialiśmy ale to była dziwna rozmowa.On był jakiś nieobecny, mało co mówił, nie wiem czy to przeze mnie. już sama nie wiem, może jednak odpuścić? Ale te jego zachowanie, gesty świadczyły o czymś, a teraz nagle zmienia się.

23

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

To chyba początek końca, dziś mieliśmy się spotkać a on przełożył na jutro i to też nic pewnego. Tyle słów ciśnie mi się na język, ale nie chce mu tego mówić, za bardzo mi zależy. Wypił sobie piwko i nie może przyjechać. Myślę że on to robi celowo, żebym się odkochała, pewnie osiągnie swój cel. te wszystkie spotkania, rozmowy, czułości, po co to wszystko było, dupek, sam dawał mi nadzieje. Ehhhh

24

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

Co za facet juz mnie samej nerwy biorą hmm skoro dla piwka rezygnuje ze spotkania z Tobą to ja juz nie wiem z którego drzewa on sie urwał...łatwo by było powiedziec odpuść sobie ale jak ktos jest zakochany to wcale to takie proste nie jest!

25 Ostatnio edytowany przez black1977 (2010-08-28 21:32:07)

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

ten temat jest bardzo trudny

po pierwsze ludzie dzielą się na tych co wiedzą czego chcą oraz tych, których życie pcha gdzie bądź i choć nie zawsze w dobrą stronę w ich opinii to w gruncie rzeczy im jest wygodnie żyć bez podejmowania decyzji (ten chłopak należy do tej drugiej grupy)

po drugie oboje jesteście po związkach, każdy nieudany związek pozostawia pozytywy (jak wspomnienia oraz doświadczenie co mogłem zrobić inaczej/lepiej) oraz negatywy (czyli niechęć do związku, brak wiary w miłość i zaufanie itp.) od osoby zależy z którego źródła będzie czerpać, optymiści wierzą, że wszystko się uda, pesymiści, że każdy kolejny związek będzie prędzej czy później nieudany. ty należysz raczej do optymistów on przeciwnie

kluczem do tego czy będzie z tobą czy nie wydaje mi się rozwiązanie węzła jego poprzedniego związku, jeśli masz 26 lat on ma 36 lat i jest sam już długo. widzę 2 możliwości, albo nie potrafi się zdecydować czego chce, albo kobieta z którą był skrzywdziła go (obiektywnie lub subiektywnie)  bardzo co spowodowało, że zamknął się w sobie, szczególnie na miłość, bo się zwyczajnie boi, jeśli udałoby ci się sprawić by to on się przed tobą otworzył i opowiedział ci swoją historię to myślę, że macie szansę, ale jak to zrobić nie mam pojęcia

do tego dochodzi jeszcze twoja córka, co innego się z nią spotkać bez obciążenia, a co innego wziąć za nią odpowiedzialność na wiele lat

co ci poradzić:
daj mu czas, na siłę i tak go nie zmusisz do niczego
na pewno nie lataj za nim, będzie chciał to cię znajdzie, ale nie pozwalaj mu na to aby raz był a raz go nie było, albo jest i się zbiera do walki o was, albo niech da ci spokój (jeżeli nie wie, to znaczy że nie chce, bo brak decyzji bardzo często jest właśnie decyzją dla  ludzi o których pisałem na początku)
jeśli będziesz miała okazję i on odważy się (choć może to być trudne) pogadaj o nim, co przeżył, dlaczego tak reaguje
bardzo podobała mi się też myśl byście po prostu byli ze sobą, bez oficjalnej decyzji, i wasz związek sam się stanie

ale miej świadomość, że możesz też do niego nie dotrzeć, jest pewna grupa chłopaków, którzy po nieudanym związku liżą rany latami, bo zwyczajnie kochali za mocno, albo dochodzą do wniosku, że miłość jest nie warta swojej ceny

i na koniec odpowiedz sobie, czy jesteś na tyle silną kobietą, by całe życie podejmować decyzję i walkę za was, bo nawet jeśli on się zdecyduje to z jego dotychczasowego postępowania wnioskuję, że może być "mało decyzyjny" ogólnie,
a zdecydowanie czego się w życiu chce jest podstawą do osiągnięcia czegokolwiek

jak coś mi jeszcze przyjdzie do głowy napiszę smile
i nie martw się fajna z ciebie babka, na pewno znajdzie się ktoś "uszyty" dla ciebie

26 Ostatnio edytowany przez women (2010-08-29 22:36:01)

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

Ja już nie wiem co mam ze sobą zrobić. Płacze, on milczy a obiecał spotkanie. Ja dzwonie i nic. Boli, jak to boli, ja chce z nim być. Co ja mam zrobić? Niech chociaż ma odwagę mi powiedzieć że nie chce być ze mną sad Boliiiiii


Tak poza tym dziękuje black za opinie, cenie Twoje słowa.

27

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

No i jednak doszło do spotkania, wyznałam mu miłość, był zaskoczony i nawet się uśmiechnął co uważam że nie było na miejscu. Na chwile obecną pozostaje mi czekać, myślicie że nadal czekać? On w pewnych chwilach tak jakby kazał mi poszukać innego, a ja mu zaznaczam że tylko on się liczy, może mnie sprawdza? Często wypomina mi męża, moją przeszłość, popełniłam błędy a on nie wierzy że ludzie się zmieniają. Wie co czuję a nadal chce się ze mną spotykać, tylko po co? Chyba wie że daję mi w ten sposób nadzieje, a ja się boję że on zniknie bez słowa. Nie tak to powinno być, to on powinien zabiegać o mnie, a nie ja o niego.

28

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

ja ma faceta o 9 lat starszego ... ja ma 21 :*)
też się martwi :*) ale nie ma czego ...
jeśli się naprawdę kocha zdrada odpada :*)

29 Ostatnio edytowany przez women (2010-09-04 22:30:14)

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

To wytłumacz mojemu M, ja naprawdę się staram, na każdym kroku chce mu okazać jak bardzo jest ważny dla mnie. A co myślisz o tej całej sytuacji? Myślisz że on coś czuje?

I jest sobota wieczór, siedzę i myślę o nim, napisał mi łaskawie eska i spytał czy śpię. Ja milczę, postanowiłam przez jakiś czas olać go. Zawsze jak on piszę, dzwoni ja jestem, ale jak ja to robię to on milczy, nigdy nie odpisze mi na sms-a, więc teraz ja dam na przetrzymanie, ciężko jak cholerka, kusi mnie napisać, ale jak mu zależy to nie pozwoli mi odejść. Tęsknię za nim sad 
Widzę że forumowicze chyba śpią, a szkoda. Potrzebuję z kimś pogadać, ehhh

30

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

No i nie mam silnej woli, w niedzielę dzwonił, potem pisał, aż w końcu odebrałam. Pogadaliśmy, w sumie o niczym, wieczorem znowu pisał, kilka esków. Miłe to było, bo już dawno, dawno aż tyle nie pisał, sukces. Ale nie wiem jak mam to rozumieć, dziwny jest. Nadal będę trochę go olewać, nie będę na gwizdek, niech też poczeka, bo zazwyczaj to ja tylko czekam. Obiecałam że wytrzymam miesiąc, a potem albo razem albo osobno, ile można żyć w niepewności. Chce normalnie spędzać z nim czas, czasem nocować razem, obejrzeć telewizje razem i zasnąć, napić się winka, a tak nic bo on prowadzi. Szkoda że nie mogę zajrzeć w jego myśli, a może tracę czas? Pewnie niektóre z was by już dawno się wycofały.

31

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

Women bardzo Ci współczuję bo jak sama wiesz przerabiałam bardzo podobny scenariusz. Mogę Cie tylko zapewnić że jeśli dasz sobie z nim spokój i zaczniesz się cenić i pokażesz dokoła że to o Ciebie trzeba się starać to będziesz szczęśliwsza niż teraz. Jest tak że jeśli sami sie szanujemy to i inni nas tak odbierają i zaczynają szanować. Jeśli pokazujesz całą siebie i bez żadnych warunków oddajesz facetowi z jabłkiem w ustach to nie ma co liczyć że to doceni.
Rozejrzyj się za kimś kto będzie szczęśliwy że może coś dla Ciebie zrobić, że cieszy go już sam Twój widok a temu całemu M. daj kopniaka na rozpęd bo na nic lepszego nie zasłużył.
pisz do mnie na gg:24887518 na razie tylko od pn-pt od 8-16 ale juz niedługo bez ograniczeń.

32

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

Kochana WOMEN przepraszam Cię, że tak długo się nie odzywałam - aż mi głupio :*

Moim zdaniem, to dobrze, że powiedziałaś mu co czujesz smile Przynajmniej masz świadomość tego, że wie co czujesz - i na pewno się nie wykręci tym, że nic nie wiedział tongue Podoba mi się też to, że wzięłaś go trochę na przetrzymanie smile Pamiętam jak sama tak robiłam tongue Tak jak mówiła już koleżanka wcześniej... faceci są łowcami i lubią polować, a nie koniecznie dostawać "zdobycz na tacy". Więc na pewno Twoja teraźniejsza postawa w niczym nie zaszkodzi smile A może właśnie pomoże big_smile Jeśli tak się nie stanie, to na pewno pomoże Ci się chociaż troszkę zdystansować.

Zdaję sobie sprawę jak ciężka jest ta sytuacja... I jak bardzo niepewność i oczekiwanie potrafi podcinać skrzydła. Ehh... Wracają wspomnienia tongue

33

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

Dziękuje wam kobietki. Mój M od niedzieli milczy, ja też, ale tęskno mi za nim. Jestem ciekawa co będzie bliżej soboty, czy zaproponuje spotkanie, bo ja tym razem nie wspomnę nic. Czasem mi się śni, albo wyobrażam sobie nas razem, jak on mówi że chcę być ze mną.
Na razie zostawię to tak jak jest, nie chcę tego kończyć, liczę na cud.

34

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

I mamy piątek wieczór, nachodzą mnie znowu różne myśli, żeby to zakończyć, bo to nie ma sensu. Jeden mówi daj mu czas a inni, olej dziada. Sama już nie wiem co mam robić, kocham go. Jeśli się widujemy to w soboty, ale jakoś on nie dzwoni, nie zaprasza, nic! A ja tym razem chcę poczekać, zawsze ja pytałam czy się spotkamy, tym razem niech on się wykaże. Ale boję się sad Boję się że jeśli ja nie spytam o spotkanie to on tym bardziej tego nie zrobi, a to będzie znaczyć jedno, NIE ZALEŻY MU!! jak ja się boję tego bólu, wiem jak to boli, buuu

35

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

no i czas żebym coś nabazgrała u siebie smile Może ktoś poczyta i doradzi.
Spotkałam się z nim w niedzielę, po kilku minutach w aucie złapał mnie za dłoń, pojechaliśmy sobie w fajne miejsce, były wygłupy, śmiech, spacerowanie, potem na ławce wziął mnie na kolana i pocałował, było bardzo miło. jakby ktoś z boku patrzył to pomyślałby, para zakochanych, był czuły, przytulał, dotykał. No ale czas na rozmowę, bo moja psychika wysiada, zapytałam go czy tęsknił (nie widzieliśmy się 2 tygodnie), a on - czy muszę na to odpowiedzieć?, a ja że tak, a on- no więc nie odpowiem, nie chce odpowiadać. ja do niego że ma być szczery, że nawet jeśli mnie urazi, że jeśli nie tęsknił to niech powie a on dalej cisza, w końcu spasowałam. Zapytałam co dalej z nami, a on -nie wiem, tak samo nie wiedziałaś ze tak z mężem Ci się ułoży. (przy tych pytaniach byliśmy przytuleni, a on był czuły). Później już w aucie powiedziałam mu tak: - jeśli nie chcesz być ze mną i nigdy nie będziemy razem to powiedz mi to teraz prosto w oczy, spojrzał mi w oczy i: - nie mogę ci tego powiedzieć.
co o tym myślicie??? co ma znaczyć ta jego odpowiedź, Ze przemilczy sprawę tęsknoty i to że nie powie mi że nie chce być ze mną?
Mam nadzieję że skumacie co napisałam smile

36

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

napisze ci szczerze
życie nauczyło mnie przez ostatni rok wiele, i cierpliwości i wyrozumiałości dla innych osób

ale nauczyło mnie jeszcze czegoś, nie da się budować życia/związku z kimś kto nie wie czego chce
nie wie czy tęskni
nie wie czy kocha
nie wie czy będziecie razem

to jest moim zdaniem wygodnictwo i brak odpowiedzialności nie tylko za siebie (bo można być nieodpowiedzialnym za siebie, jeśli konsekwencje ponosimy solo) ale przede wszystkim za kogoś innego, który ofiarowuje nam miłość

brak decyzji czasem niestety jest też decyzją
i ciebie ona prawdopodobnie zaboli
a jego, pewnie po prostu uzna że tak miało być

jedno to ci poradzę, ale nie w sprawie tego związku, bo z tego moim zdaniem nic nie będzie z uwagi na brak zdecydowania u twojego znajomego, a poradzę tobie

przestań o nim obsesyjnie myśleć, znajdź sobie coś co mogłabyś robić, spaceruj, zwiedzaj, poznawaj
świat naokoło
świat w swoim wnętrzu

oba są bardzo bogate i oba na pewno cię nie raz zaskoczą
a miłość, kiedyś przyjdzie sama, ta właściwa

37

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

Dziękuję black.
Masz rację, masz bardzo dużą rację. Dałeś mi do myślenia tymi słowami. Ja ciągle się łudzę, że on kocha ale zwyczajnie nie umie tego okazać, ale najwyraźniej to są tylko moje odczucia, a on chyba szuka rozrywki, kurcze znowu będę rozmyślać nad tym wszystkim. Ale dał mi znowu nadzieję tym że nie powiedział mi że nie chce być ze mną, ehh

38

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

Pora odświeżyć mojego posta smile Może ktoś poczyta i doradzi coś nowego.
Moja znajomość nadal trwa, spotykamy się a ja coraz bardziej kocham, jest mi przy nim tak dobrze, są rozmowy, ja mówię co oczekuję itp, on mało co odpowiada, ciągle słyszę to nie wiem, irytuje mnie to strasznie, próbowałam zerwać ale jak zapytał czy jestem tego pewna to ja z płaczem mówiłam że nie. On jest dla mnie dobry na spotkaniach, śmiejemy się, wygłupiamy, on jest spokojny, żartem go uderzę np w tyłek to się śmieje mimo że wiem ze mogło zaboleć, inny facet np. mój były by mnie zaraz nawyzywał. Jest kochany no, ja naciskam na niego bo już nie wiem co robić, on mnie rani niby wie ale nie zmienia tego, kurcze, on kochał kobietę kiedyś, więc co ona ma takiego czego ja nie mam, co ona zrobiła że on stracił głowę? Nie daje rady już.........

39

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

Powiem Tobie,że masz podobnie do mnie...ja zajęłam się sobą i nie chce myśleć o tym co on myśli...dobrze jest jestem dla niego dobrą koleżanką jest super i niech myśli,że jestem tą dobrą koleżanką może dojdzie do niego,że chce więcej...owszem boję się że w najmniej spodziewanym momencie napisze,że zakańcza,ale próbował i zmienił zdanie wie co czuję,że mnie rani a jednak chce mnie widzieć i nie kończy pisałam te swoje głupotki już wtedy mógł mi powiedzieć spadaj tu nie chodzi tylko o to,ze mu dobrze ale też o coś czego nie chce mi powiedzieć...a jak wyszeptał,że jestem jedyna w swoim rodzaju super...chce się z nim spotykać tyle wiem i nie chce osaczać już nie wiem po co mi powiedział,że idzie na studiówkę w styczniu jako osoba towarzysząca i ,że odmawiał kumpelą jako towarzystwo do wesel i po co mi to powiedział nie chciałam wiedzieć nie było mi to potrzebne!!!Póki co widujemy się i to jest fajne a co dalej życie już zna scenariusz więc mi pokaże...

40

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

Ciężko mamy przez tych facetów, ja postanowiłam że dam luz na jakiś czas, będę tylko kolegą, bo tak mi powiedział, że jestem dla niego jak kolega, miłe co? Wiem że za mocno naciskając można wiele stracić, on poczuję się osaczony a mnie weźmie za wariatkę która nie ma swego życia tylko ciągle o jednym. Boli mnie że jest taki obojętny a zachowanie na spotkaniach mówi co innego, kiedy jest mi źle, dzwonie, pisze bo potrzebuje wsparcia, rzadko mogę na niego liczyć, nigdy nie odbiera ode mnie telefonów. Ciężko mi, ale chyba wolę to ciągnąć niż stracić na zawsze. KOCHAM CIĘ MÓJ M...

Na dodatek w poniedziałek pisałam do niego eska że miałam przykre zdarzenie, zero odzewu, we wtorek dzwoniłam w innej sprawie, a przy okazji wspomniałam czemu nie odp wczoraj, a on na to że pił!!! To się w głowie nie mieści, jak tak można, zresztą on dość często mi mówi że pije, że jest alkoholikiem, nie wiem czy wierzyć, bo on czasem coś mówi specjalnie abym się odkochała.  Zwariuje przez niego, kurcze on jest świadomy wszystkiego, co czuję, co mnie boli a nie potrafi podjąć decyzji..

41

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

Ja się Tobie dziwię.....czytając to wszystko sama nie wiem co myśleć, bo on ewidentnie nie przejmuje się Tobą. Chyba za bardzo mu się narzucasz z tymi telefonami itd. a on to wykorzystuje. Jest mniej więcej tak jak, przepraszam za wyrażenie "z psem ogrodnika"- samemu nie weźmie, drugiemu też nie da. Sama piszesz, że ON chce, żebyś się odkochała. Uważasz, że jakby coś czuł robiłby tak?

Mimo wszystko życzę Tobie jak najlepiej i żebyś na swojej drodze spotkała tego prawdziwego Jedynego i który za TOBA będzie się uganiał smile....nie Ty za nim.

42

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

Witam!
Nadal spotykam się z moim księciem, w niedziele byliśmy na wyjeździe, dość daleko , bieganie po marketach smile, potem czas do domu, nie było żadnej czułości, a tak bardzo tego pragnęłam. W sumie obiecałam sobie że tak ma być teraz, żeby zobaczył co może stracić, ale jakoś pod koniec był dotyk dłoni i całus na pożegnanie, tylko tyle:(
Ale dziś ehh, chyba zrobiłam coś głupiego, boję się że go straciłam. Wczoraj coś pisałam do niego, jak zawsze nie odpisał, ale dziś rano się odezwał a ja mu ze złośliwością że eska pisałam wczoraj a nie dziś i pewnie wczoraj pił dlatego nie odpisał, nie wiem co mnie podkusiło tak napisać, przeprosiłam, dzwoniłam i bum, nagle abonent niedostępny, no i do tej pory ma wyłączony telefon, żeby tylko nie zmienił numeru sad czy naprawdę to jest powód aby wyłączyć tel? nie daj boże zmienić numer, zapłaczę się na śmierć, nie mogę go stracić sad

43

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

Miałam mały remont w domu i byłam zbyt zajęta aby myśleć, ale czasem o nim myślałam i pisałam, po tym smsie zadzwonił w piątek, niby nie jest zły, ale coś jest nie tak, czuję że to koniec, on oddala się ode mnie, boję się sad Przez ten weekend ma wyłączony telefon, ale czemu? przede mną?
Czemu kurcze nikt mi nic nie doradzi na tym forum...............

44

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

Ewidentnie ''kochasz za bardzo'' i potrzebujesz pomocy. Dziwne, ze nie przeraza cie jego alkoholizm i nie zniecheca ozieblosc.. (nie wolalabys byc z kims, kto ci da wsparcie? myslisz,ze ochlapy ci to zastapia?)
Poza tym mam wrazenie, ze niezwykle szybko sie zakochujesz, nawet nie dbajac o to, by lepiej poznac tego czlowieka.

Napisalas: "on jest spokojny, żartem go uderzę np w tyłek to się śmieje mimo że wiem ze mogło zaboleć, inny facet np. mój były by mnie zaraz nawyzywał" - on nie jest jakis wyjatkowy i wiekszosc (normalnych) facetow by sie tak wlasnie zachowala. Rozbawilo mnie to, ze takie zwykle rzeczy uwazasz za wyjatkowe tongue A ten twoj byly cie kompletnie nie szanowal..

Najpeirw moze zacznij od strony kobieceserca.pl

Polecam tez film ''Kobiety pragna bardziej'' - moze wtedy zobaczysz jak bez sensu  za nim latasz smile I jeszcze ksiazka R. Norwood ''Kobiety ,ktore kochaja za bardzo''.

Powodzenia, jak pograzysz sie w lekturze i zajmiesz soba, to moze obsesja tez troche straci na sile.

45

Odp: STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

Witam forumowiczów:)
Dawno mnie tu nie było, ale powiem wam jedno, nie jestem już z tym kolesiem, zakończyłam to, minęło już ponad 1, 5 miesiąca, dobrze się czuje i teraz się zastanawiam co ja w nim widziałam, masakra:)\
Pierwsze dni były ciężkie, ale jakoś on się tym nie przejął, czasem do mnie pisze a nawet nie dawno zadzwonił, ale po co? Spytałam go po co pisze i dzwoni, w jakim celu, cóż, nie zrozumiem go nigdy. Ale zadzwonił pierwszy raz od zerwania i....... i nie odbierałam, aż mówię odbiorę i powiem mu co myślę, w końcu wydusiłam to z siebie, no i to koniec, dałam mu do zrozumienia żeby dał mi spokój, bo spotykam się z kimś. smile
Ten nowy jest zupełnie inny i jak ja mogłam być taka ślepa i kochać kogoś kto był dla mnie taki zimny, teraz dopiero widzę jak powinno się traktować kobietę:)

Posty [ 46 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » STRACH PRZED MIŁOŚCIĄ

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024