nie potrafię... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

Temat: nie potrafię...

przestać kochać mojego byłego.. to już 4 lata jak nie jesteśmy razem. Wiem,że nie byliśmy ze sobą długo- tylko rok. Ale kochałam go jak nikogo innego na świecie. Z nim straciłam dziewictwo, mu ufałam w 100%. Od tamtej pory,jak się rozstaliśmy nikogo nie miałam tak na stałe. Owszem,byli doraźni partnerzy,ale nie kochałam ich. Próbowałam pokochać,ale zawsze porównywałam ich do Ex. Czuję się od tamtej pory okropnie,mam bardzo niską samoocenę, jestem gruba,brzydka,głupia... Nie wiem już co z tym zrobić,jak o nim zapomnieć... Chyba nigdy nie przestanę go kochać sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: nie potrafię...

a czemu z nim nie mozesz byc ????
co ???
moze sprubuj z nim byc ???
z eks ... :*)

3

Odp: nie potrafię...
matka7 napisał/a:

a czemu z nim nie mozesz byc ????
co ???
moze sprubuj z nim byc ???
z eks ... :*)

on 2 tyg po rozstaniu ze mną miał już nową i do dzisiaj z nią jest.
poza tym nasze rozstanie było dość burzliwe,nienawidzi mnie teraz... sad
nie mam szans...

4

Odp: nie potrafię...

Mówią, że czas goi rany- nie zawsze. Widocznie stało się w waszym życiu coś, co przeszkodziło wam być razem. Powiem Ci, że moja koleżanka miała podobnie- mówiła ciągle, że jej były był wspaniały, że nadal go kocha... Uświadomiła sobie po pewnym czasie dopiero, że tak naprawdę ciągle po rozstaniu sobie to wmawiała i przez to nie mogła być szczęśliwa z kimś innym. Zmądrzała i wie już jak tamten bardzo namieszał jej w życiu... Teraz znalazła nowego chłopaka i widzę, że jest teraz naprawdę szczęśliwa. Tego również Tobie życzę.

5 Ostatnio edytowany przez martita07 (2010-12-06 22:58:45)

Odp: nie potrafię...

.

6

Odp: nie potrafię...

Wiesz co mówi moja pięcioletnia córka jak się zdenerwuje na kogoś, nawet na swoją siostrę co ma siedem lat - jesteś stara brzydka i nieładna.
Ufałaś mu na 100%? Pamiętaj, błąd - takie inwestycje nie istnieją.
A propo zaufania ufałaś mu na 100% przed straceniem dziewictwa, czy po?
A tak w ogóle to proszę o więcej szczegółów bo mnie to interesuje strasznie czemu od CIebie odszedł. Albo nie powiedz i czemu on CIę nienawidzi?
Chyba nieźle dałaś mu popalić skoro tak szybko sobie znalazł kogoś, a może był tak apetyczny, że tylko czekał, aż z nim zerwiesz. Obudź sie i to teraz. 4 lata wiesz ile to miesięcy, dni, minut zmarnowanego życia, które mogłabyś wieść u boku innego faceta. Ty już nie kochasz, nie da się kochać po tak długiej przerwie, Ty kochasz wspomnienia o nim, nie jego, może pamięć o nim, o spotkaniach, nie kładź ich na piedestale, nie myśl, jeśli te kilka związków jeszcze Ci nie wybiły z głowy tego faceta, to wiedz że on juz jest kimś innym, nie bęzie juz taki i nie jest jak 4 lata temu żyjesz ułudą. Boże, nich ktoś nią trzepnie. Cztery lata się pytam? Marsz do kąta wybecz się ostani raz i zrób coś ze sobą. I chcę Cię tu widzieć za pare tygodni z powrotem , jak założysz temat
- zmarnowałam 4 lata swego życia, a moja prawdzia miłość stała koło mnie. ps jak odzyskać 4 stracone lata - przez które myślałam, że jestem zakochana w eks.
- ale to juz nie ten dzial będzie tylko fizyka teoretyczna.

7

Odp: nie potrafię...
Dunkis napisał/a:

Wiesz co mówi moja pięcioletnia córka jak się zdenerwuje na kogoś, nawet na swoją siostrę co ma siedem lat - jesteś stara brzydka i nieładna.
Ufałaś mu na 100%? Pamiętaj, błąd - takie inwestycje nie istnieją.
A propo zaufania ufałaś mu na 100% przed straceniem dziewictaw, czy po?
A tak wogóle to proszę o więcej szczegółów bo mnie to interesuje strasznie czemu od CIebie odczedł. Albo nie powiedz i czemu on CIę nienawidzi?
Chyba nieźle dałaś mu popalić skoro tak szybko sobie znalazł kogoś, a może był tak apetyczny, że tylko czekał, aż z nim zerwiesz. Obódź sie i to teraz. 4 lata wiesz ile to miesięcy, dni, minut zmarnowanego życia, które mogłabyś wieść u boku innego faceta. Ty już nie kochasz, nie da się kochać po tak długiej przerwie, Ty kochasz wspomnienia o nim, nie jego, może pamięć o nim, o spotkaniach, nie kładź ich na piedestale, nie myśl, jeśli te kilka związków jeszcze Ci nie wybiły z głowy tego faceta, to wiedz że on juz jest kimś innym, nie bęzie juz taki i nie jest jak 4 lata temu żyjesz ułudą. Boże, nich ktoś nią trzepnie. Cztery lata się pytam? Marsz do kąta wybecz się ostani raz i zrób coś ze sobą. I chcę Cię tu widzieć za pare tygodni spoworotem , jak założysz temat
- zmarnowałam 4 lata swego życia, a moja prawdzia miłość stała koło mnie. ps jak odzysakć 4 stracone lata - przez które myślałam, że jestem zakochana w eks.
- ale to juz nie ten dzial będzie tylko fizyka teoretyczna.

to jest bardzo skomplikowane. znaliśmy się długo przed tym jak zaczęliśmy być razem. zaczęło się od końca- czyli.. najpierw byliśmy w łóżku,potem byliśmy parą. więc ufałam mu już chyba przed... wiem,tak nie powinno się robić i już tak nie robię,ale wtedy byłam w nim cholernie zakochana i zrobiłabym wszystko aby był ze mną. potem zaczęliśmy chodzić ze sobą... a rozstanie? sama nie wiem dlaczego i to było najgorsze. po tak długim czasie myślę,że głównym powodem rozstania było to,że poznał ją...
nienawidzi mnie,ponieważ .... po rozstaniu byłam strasznie nachalna. W sensie chciałam wyjaśnień,tłumaczeń (i chyba to mi się należało). Wypierał (i wypiera się nadal) się tego np.że spaliśmy ze sobą. tak jakby tego roku nie było. Wiem,to niby nie ważne,że się wypiera,ale mnie to b.boli. Bo to było dla mnie ważne. Tak samo jak rozmowa po rozstaniu...

8

Odp: nie potrafię...
martita07 napisał/a:

1. Zdecydowanie powinnaś popracować nad swoją samooceną;

2. Kobieta ma specyficzne przywiązanie do swojego pierwszego razu, tym bardziej gdy jeszcze była z tym partnerem dłużej, to gdzieś zostaje;

3. Wygląda na to że wcale nie jesteś ani brzydka, ani głupia itp, to w Twojej głowie siedzi, to tylko przekonania; miałaś partnerów i to Ty ich zostawiałaś z tego co rozumiem bo piszesz że nie umiałaś pokochać; a może nie chciałaś po prostu się na to otworzyć;

4. Minęło 4 lata a Ty dalej żyjesz przeszłością! Obudź się i idź do przodu. Nie rzucaj się w związki tylko dlatego że ktoś się Tobą zainteresował, a Ty tak średnio, bo to nic dobrego z tego nie wychodzi jak nadal rozmyślasz o tamtym. I jeszcze mam pytanie czy Ty masz jakiś kontakt z tym Pierwszym Chłopakiem?

5. Pomyśl co tak naprawdę Cię w tamtym pociągało? Czym Cię ujął, dlaczego się rozstaliście? Przeanalizuj to, rozłóż na czynniki jeśli będzie trzeba, bo inaczej będzie dalej siedział Ci w głowie, a później podsumuj, i zamknij etap. jest to konieczne Basiagniezno, coś najwyraźniej nie zostało zakończone, nie zostało przetrawione. skoro i tak ciągle o nim myślisz to nic się nie stanie jak spróbujesz spojrzeć na to z innej perspektywy i w końcu zacząć etap pożegnania uczucia, co powinnaś zrobić już dawno.

nie mam z nim kontaktu,bo on nie chce go mieć... sad

9 Ostatnio edytowany przez martita07 (2010-12-06 22:58:10)

Odp: nie potrafię...

.

10

Odp: nie potrafię...

Pozwolisz, że zapytam...
czy twój wiek jest prawdziwy? Jeśli tak, to oznacza, że zaczęliście ze sobą być (przespaliście się), kiedy miałaś lat 16, rozstaliście się, kiedy miałaś lat 17, i od tej pory przez 4 lata byłaś sama?
Czyli - masz lat 21, z jedynym facetem, którego miałaś, byłaś w wieku lat 16?
Nie chcę w żaden sposób trywializować twoich uczuć, ale mam wrażenie, że ty się po prostu boisz tego, że wkroczyłaś w wiek, kiedy niektórzy zaczynają już poważniejsze związki, a ty nadal sama... Więc wracasz wspomnieniami do tego jedynego, z którym było ci dane być i czepiasz się wspomnienia o nim jak tonący brzytwy.
Hop hop, życie idzie do przodu i na tym jednym facecie świat się nie kończy! Jak tylko przestaniesz oglądać się za siebie, okaże się, że tu i teraz jest mnóstwo o wiele fajniejszych!

11

Odp: nie potrafię...

Basia
Chyba juz troszke za duzo czasu minelo, nie myslisz?
Tak jak ktos tu napisal - ludzie sie zmieniaja, dorastaja wiec po 4 latach on juz nie jest taki, jakim Ty go znalas... Poza tym Ty chyba kochasz juz tylko wspomnienie czy tez jego obraz ktory sobie stworzylas.
Nie ma sensu katowac sie przeszloscia. Ona odeszla. Jak to mawia moj tata "Przeszlo, minelo..."
Musisz oddzielic sie od przeszlosci gruba kreska i zaczac szukac szczescia ponownie.

Czasami samemu sobie trzeba dac w morde, zeby sie obudzic i zaczac cos robic ze swoim zyciem...
Powodzenia smile

12

Odp: nie potrafię...
pollyanna napisał/a:

Pozwolisz, że zapytam...
czy twój wiek jest prawdziwy? Jeśli tak, to oznacza, że zaczęliście ze sobą być (przespaliście się), kiedy miałaś lat 16, rozstaliście się, kiedy miałaś lat 17, i od tej pory przez 4 lata byłaś sama?
Czyli - masz lat 21, z jedynym facetem, którego miałaś, byłaś w wieku lat 16?
Nie chcę w żaden sposób trywializować twoich uczuć, ale mam wrażenie, że ty się po prostu boisz tego, że wkroczyłaś w wiek, kiedy niektórzy zaczynają już poważniejsze związki, a ty nadal sama... Więc wracasz wspomnieniami do tego jedynego, z którym było ci dane być i czepiasz się wspomnienia o nim jak tonący brzytwy.
Hop hop, życie idzie do przodu i na tym jednym facecie świat się nie kończy! Jak tylko przestaniesz oglądać się za siebie, okaże się, że tu i teraz jest mnóstwo o wiele fajniejszych!

rocznikowo mam 22 (we wrześniu będzie), rozstaliśmy się jak miałam 18 lat a zaczęliśmy oficjalnie chodzić jak miałam nie całe 17 (też to w sierpniu było). Spaliśmy ze sobą jak miałam 16 i pół.

jak nasz związek wyglądał na codzień? tak jak normalne związki. były spacery,kino,wyjazd,kolacje i sex. ale sex to nie było wszystko. jego znajomi wiedzieli,że jest ze mną. moi wiedzieli że ja z nim. moi rodzice i jego też. nie wiem czemu się potem wypierał.:(

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024