Witaj na pierwszym niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tu wsparcie użytkowniczek forum oraz fachowe porady naszych Ekspertów!
Nie jesteś zalogowany.
No myślę, że to warta poruszenia kwestia. Bo ludzie uważają ,że jak jesteś sam i nie masz partnera to od razu jesteś samotny!!!Masakra!Takie podejście otoczenia powoduje,że jest Ci głupio, że nikogo nie masz, czujesz jakąś presję,żeby na siłę kogoś mieć. A się mija z celem!No wiadomo, niektórzy są "sami", bo tak chcą, inni bo zwyczajnie nie spotkali kogoś godnego uwagi. A chyba w życiu nie chodzi oto by koniecznie być z kimś, tylko by być szczęśliwym!Nie wiem, ale taka jest moja skromna opinia w tej kwestii:)
Offline
To prawda, fajnie jest być samemu bo masz wolność i mozesz robić co ci się podoba. A ci wszyscy mężaci, dzieciaci sieją jakaś propagandę jak to fajne jest w małżeństwie czy związku a sami tak na prawdę nam zazdroszczą !!! jakby było inaczej nie byłoby tylu rozwodów.
Offline
O przepraszam, pozwólcie, że włączę się do dyskusji, jako jedyna mężatka w tym gronie;)Zasmakowałam dwóch stron medalu, najpierw byłam singielką i było mi z tym dobrze, myślałam,że zawsze tak będzie, no do chwili gdy poznałam mojego męża Piotrka. Równie szalony jak ja, i tak naprawdę nie ma czegoś takiego w naszym związku jak poczucie zniewolenia...Jest wolność, a że oboje się cudownie czujemy w swoim towarzystwie i robimy nadal to co nam się podoba, mamy po prostu podobne pasje i zainteresowania i wspólnych znajomych, więc jakby ślub niczego nie zmienił!Ale trochę zmienia się jednak spojrzenie na świat, człowiek czuje się jakby bezpieczniej...Ale nic Moje Drogie na siłę, samo przyjdzie, wszystko w swoim czasie:)
Offline
A czy singiel to jakaś inna nacja,że trzeba go jakoś specjalnie kategoryzować? Ktoś kto nie ma partnera to SINGIEL, a ktoś kto ma kogoś to DOUBLE, czy sparowany???
Nie znoszę szufladkowania do jakiejkolwiek kategorii, a ktoś kto wymyślił to określenie widocznie się nudził albo bał powiedzieć,że jest sam, jakby to był jakiś wstyd, jakaś ujma na honorze!!! Są lepsze synonimy np. kobieta niezależna, i od razu się wszyscy faceci takiej boją;) bardziej niż singielki!!! ![]()
Offline
Ładnie się nazywacie, moje pokolenie uznaje jeszcze trochę inne określenie: stara panna. Przepraszam wszystkie panny, które poczuły się urażone!!!Ja jestem już z tego nowocześniejszego pokolenia:)
Offline
nie no fajnie jest byc singlem, a do tego ja się jeszcze ma partnera:) bo bez slubu to o czym my tu mówimy, żadnych zobowiązań, dziś jesteśmy razem a jutro już może nie, więc na pociechę- pół świata to single!!!przestają nimi być jak sformalizują urzędowo lub koscielnie swoją relację;) ja też jestem singlem, mimo że mam partnera, nie mieszkamy razem, spotykamy się gdy mamy dla siebie czas, ale póki co taki układ nam odpowiada...
Offline
a ja musze powiedziec, ze swiat sie czepia singli, jakby to nie wypadalo samemu gdzies wyjsc albo co, a w grunci e rzeczy to fajny stan!!!kiedys bylam z chlopakiem, ktory byl zawsze bardzo zazdrosny i nawet jak chcialam sie spotkac z przyjaciolmi, to on nie mogl tego zrozumiec ze chce isc sama, bedziemy tam wspominac, plotkowac, on by sie nudzil, wiec ja sie meczylam i on sie meczyl, w efekcie zdecydowalam sie ponownie na bycie singlem i...po prostu odzylam jak nigdy dotad ,poczulam sie znowu wolna!wiec singlowanie to bardzo fajna sprawa!!!i niepredko bede myslala o zmienie stanu, chybe ze samo przyjdzie:)
Offline
nawet bardzo fajnie, jak sobie świetnie radzisz w życiu samemu,to tylko nic jak możesz sobie powiedzieć- jestem super!!!
single sa super!!! a najgorsze jest to jak wszyscy dookoła chcą nas na siłę uszczęśliwiac swatami!!!wrrrrrrrrrr
Jasne, że fajne być singielką. Ma to swoje plusy. Więcej czasu dla siebie, na swoje potrzeby, żadnych męskich zapachów, skarpetek porozrzucanych po pokoju i niespuszczanej wody w toalecie
Wszystkiego są plusy, bycia singielką również ![]()
Offline
Trzeba docenic kazdy okres dany nam w życiu-także ten kiedy jesteśmy sami, no i korzystać wtedy z życia najlepiej jak sie tylko da!!!A istotą bycia szzcęśliwym będąc samemu polega na tym by lubić siebie, a potem dopiero innych, trzeba umieć być ze sobą i czerpać z tego radość!!!Ja mam dużo hobby, które sprawia mi ogromną przyjemność i ilekroć byłąm z kimś, no niekażdy podzielał moje zainteresowania(fotografuję), więc jak się rozstawaliśmy nadal miałąm swój świat, który niezmiennie dawał mi radość, tak że szybko udawało mi się pozbierac z miłości...Szukajcie swoich dróg a na pewno znajdziecie, ni etylko cele, ale i radość z życia...Bycie samemu daję tą wolność poszukiwania tego co będzie nam dawało radośći szczęście-nie zmarnujcie tej szansy!!!Potem pojawi sie ON, potem może odejdzie i co zostanie???Czas bycia singlem to własnie czas,zeby zadbac o to by cos włąśnie pozostało:)Bycie singlem to najbardziej rozwojowy czas jaki można sobie wymarzyć!!!Czas zabawy, hobby, podrozy!!!Na milość też przyjdzi e czas;)