Toksyczny facet czy kto? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Toksyczny facet czy kto?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 47 ]

1 Ostatnio edytowany przez caraiben (2010-06-19 13:57:47)

Temat: Toksyczny facet czy kto?

Jestem atrakcyjna kobieta i wydaje mi sie,ze rowniez nie glupia... Moglabym miec wszystko o czym marze gdybym nie byla tak wrazliwa osoba i moze jednak glupia i naiwna...Echhh  On jest przecietnym facetem ...moze nawet niezbyt przystojnym...ale ma cos w sobie co przyciaga do niego kobiety...

Wszystko zaczelo sie rok temu...poznalismy sie przez net,a wlasciwie przez wspolnego znajomego.. On byl daleko zagranica przez 6 miesiecy  a ja ostatni miesiac w kraju bo pranowalam przeprowadzke zagranice.. W moim obecnym zwiazku nie ukladalo mi sie od pieciu lat jednak wspolne problemy i dziecko sklanialy mnie do pozostania
On byl przed ostatnia rozprawa rozwodowa i  z nastoletnia corka, ktora zamieszkala z nim po rozwodzie...  Zaczelismy ze soba pisac i zakochalam sie...wydawalo mi sie ,ze ze wzajemnoscia..bo planowal ze mna rodzine i wspolne zycie.. Codzieniie po kilka wiadomosci na skrzynke i telefony...

Czekalismy do maja i do naszego spotkania z utesknieniem... Dwa tygodnie przed nim jednak cos sie zmienilo...przestal pisac do mnie tak czesto i tak od serca jak wczesniej...troche stracilam z nim kontakt, ktory byl miedzy nami poprzednio...Przyjazd do Polski okazal sie kompletnym rozczarowaniem... On nie byl we mnie zakochany...uciekal nad ranem i byl jakis nieobecny...Mowil dziwne rzeczy...ze tak trudno to wszystko pogodzic...i ze to wszystko stalo sie za wczesnie... Zrozpaczona postanowilam to zakonczyc i wyjechac...jednak on nie pozwolil mi zerwac tego kontaktu.. Tak jakby chcial i nie chcial byc ze mna... Wyjechalam... pisal od czasu do czasu...to nie bylo juz to samo... Zaczelam podejrzewac,ze ma kogos bo blokowal moje komentarze pod swoimi zdjeciami na jednym z portali...

Moje przeczucia okazaly sie uzasadnione...Poznal kogos przed moim przyjazdem...i spotykal sie z nia  jednoczesnie pisal do mnie,ze teskni... Zerwalam kontakt...kompletnie... Nie mogl sobie jednak z tym poradzic i pisal caly czas wysylal piosenki...nieodpisywalam przez 3 miesiace... az wkoncu sie zlamalam... Spotkalismy sie i bylo cudownie...Cudowny seks i rozmowy o wspolnej przyszlosci...Zwiazek z tamta chyba mu nie wyszedl.... Ja jednak balam sie juz zaufac mu w 100 % dlatego nie powiedzialm mu prawdy...ze nadal mieszkam zagranica... Kiedy mu o tym powiedzialam wybaczyl mi ale ja ciagle mam wrazenie,ze on sie mna bawi...i ze spotyka sie z innymi kobietami...znowu blokuje galerie i znowu odpisuje mi czasami na moje maile... Bardzo mnie to wszystko boli... bo znowu wzielam dlugi urlop do Polski,zeby porozmawiac o nas...boje sie ,ze bedzie tak samo jak w maju zeszlego roku...Ze nie bedzie mial dla mnie czasu i bedziemy sie spotykali czasami na wspolna noc.... Jezeli mu na mnie nie zalezy i nie mysli o mnie powaznie to dlaczego nie pozwoli mi odejsc...i nie zostawi mnie w spokoju? Jest taki dziwny i niedostepny czasmai wydaje mi sie jakby byl jakims bogiem,ktory ustala regoly tej gry... Boje sie kolejnego cierpienia.... Co ja mam robic??? Pzdrawiam serdecznie..:*

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Toksyczny facet czy kto?

kobiety niestety ... niestety bo tak naprawdę to straszne.. ale mają swoja intuicje i wyczuwają gdy coś jet nie tak...
ja też byłam zwodzona, odpychana i przyciągana i tak na zmianę.. i prawda była oczywista - był juz w tym czasie z inną i sobie porównywał.. jak tam źle się działo odzywał się do mnie .. i tak w kółko
przykro mi, ale chyba znasz odpowiedź już na to pytanie sad(

3

Odp: Toksyczny facet czy kto?

Caraiben hmm dla mnie sytuacja jest jasna choć postaram się napisać delikatnie.
Widzisz moim zdaniem nie powinnaś w nim pokładać nadziei. Postaraj sie znalezc kogos na miejscu.
Nie pozwól żeby się chłop jakiś Tobą bawił. Szkoda zycia, łez, nocy.
Życzę Ci powodzenia. Zniknij z jego zycia. On oczywiscie bedzie się oddzywał gdy kolejna da mu kosza. Zachowuje się jak dwudziestolatek.

4

Odp: Toksyczny facet czy kto?

wydaje mi się,że już wiesz co będzie dalej,więc nie czekaj na wiecej kopnij go w tyłek,i nie marnuj sobie zycia z kims takim.................

5

Odp: Toksyczny facet czy kto?

Caraiben....wybacz...ale jesteś dla Niego kobieta "na wszelki wypadek".To straszne,ale prawdziwe.Gdy ma na oku inną Ty jestes nie istotna,gdy coś gdzieś nie tak...to znów Misiowi przypomina się Misia.
Daj sobie spokój...sama napisałaś ,ze jestes niczego sobie babka.Stać Cie na kogoś tylko Twojego.
A Panu.....juz podziękujemy;)

6

Odp: Toksyczny facet czy kto?

Caraiben, daj sobie z nim spokoj, znajdz prawdziwa milosc, i przedewszytskim odwzajemnione uczucie ! Po co masz plakac? Skoro mozesz chodzic usmiechnieta!

7 Ostatnio edytowany przez caraiben (2010-06-19 21:30:06)

Odp: Toksyczny facet czy kto?

Dziekuje Wam bardzo za cieple slowa i rady...chyba tego bardzo potrzebuje bo sama jakos sobie nie potrafie nic wytlumaczyc... Zawsze wszystkim pomagalam, a teraz sobie pomoc nie potrafie...

Musze powiedziec,ze mam pewne przemyslenia dotyczace tego co mnie spotkalo...bo chyba takich osob jak ja jest wiele...Skrzywdzonych kobiet, ktorymi faceci sie bawia kiedy maja na to ochote i czas.. Najgorsze w tym wszystkim jest to,ze ciezko jest z tego wyjsc bo popada sie w pewien rodzaj upierdliwego uzaleznienia, z ktorym ciezko sobie poradzic... Bo oni nie daja spokoju i czlowiek nie jest w stanie sie temu oprzec...

Ja jestem uzalezniona od niego... Latam bez przerwy do telefonu i sprawdzam...czy odpisal mi na wiadomosc czy nie...najczesciej jednak nie...chyba,ze wiadomosc dotyczy sexu albo jest wesola i nieobciazajaca... Cos w rodzaju.. "Buziak na dzien dobry i duzo sloneczka i usmiechu... " Mysle,ze to jest jakis toksyczny sposob postepowania z kobietami albo jakis rodzaj faceta,ktory jest bardzo niebezpieczny... Bo my sie w nich zakochujemy bez pamieci,a kiedy oni widza,ze nam zalezy i ze maja kontrole...to bawia sie nami w odpychanie i przyciaganie kiedy im pasuje... Karmiac sie naszym cierpieniem czy jak?
   Nie wiem ale wydaje mi sie,ze powinien powstac jakis dzial naukowo psychologiczny badaniem takiego typu zachowan i pomagania ofiarom tej przemocy...bo uwazam,ze to przemoc... Czasem sie czuje jakby bolalo mnie to fizycznie... Choc w tym wszystkim duzo obserwuje i widze,ze kiedy nie odpisze mu na wiadomosc.. czuje sie dobrze..kiedy udaje mi sie na chwile odzyskac kontrole...
Wiec musi byc jakies rozwiazanie...jakis psychologiczny sposob...antidotum na wyjscie z tego.. Uzaleznienie jest duze bo ciezko jest tak poprostu to rzucic...

Ciagle zadaje sobie pytania dlaczego on to robi? Powiem wam  cos co moze szokowac...ale ostatnim razem kiedy sie widzielismy...spedzilismy razem noc...kochcalismy sie jak zawsze bez zabezpieczenia...i on dostal orgazm we mnie...Kiedy sobie uswiadomilam co sie stalo przerazilam sie... Spytalam sie go dlaczego to zrobil i czy chce zebym miala dziecko czy jak...? Odpowiedzial mi,ze tak....ze wtedy bylabym juz jego i ze jego corka bylaby szczesliwa bo mialaby rodzenstwo... Zadalam pytanie dlaczego, jesli Ty mnie nie kochasz...Powiedzial,ze kocha sie od pierwszego wejrzenia albo sie do tego dojrzewa...i zebym dala nam szanse.... Zrobil tak dwa razy...za kazdym razem lecialam do lekarza po tabletki... bo nie czuje sie bezpiecznie w tym co sie dzieje... Nie potrafie tego wszystkiego zrozumiec jak ktos kto z premedytacja robi komus dziecko, z drugiej strony zachowuje sie jak osoba niedostepna i obojetna...jakby mu zupelnie nie zalezalo... To jest czlowiek, ktory w pracy jest sluzbista i wymagajacym szefem...Ludzie uwazaja go za osobe powazna i dojrzala...


Wiem,ze to moze wydac sie zalosne ale chcialabym odzyskac kontrole nad sytuacja...a moze nawet ja odwrocic...tak,zeby to on teraz latal za mna i sprawdzal ciagle telefon i skrzynke...zeby zobaczyl jak to jest i jak cierpia kobiety, ktore w ten sposob zranil...

8

Odp: Toksyczny facet czy kto?

Hmm.. Byłoby super gdyby udało się odwrocic sytuację. Moze to i banalne i oklepane, ale z moich wieloletnich doswiadczen i obserwacji wynika, ze na pewnym etapie zwiazku/znajomosci im bardziej sie faceta olewa, tym bardziej on za kobieta lata. Oczywiscie, nie kazdy. Sa tacy - dojrzali emocjonalnie ludzie - na ktorych takie sztuczki nie dzialaja, ktorzy wrecz trzymaja sie od nich z daleka. Ale Twoj wyglada na takiego, ktory poddałby się magii niedostępności.
Tylko pytanie - na co Ci to? On zacznie za toba latac, ty mu ulegniesz, on cie zdobedzie, a potem znowu bedzie cie olewał... I tak w kółko.
Masz przed soba faceta, ktory ewidentnie nie jest w porzadku. Dal ci az nadto dowodów na to, ze nie warto wiązać z nim jakichs wiekszych nadziei. Nie lepiej dac sobie spokoj? Dac sobie szanse poznania kogos wartosciowego z kim bylaby szansa na zbudowanie prawdziwego zwiazku opartego na milosci i zaufaniu?

9

Odp: Toksyczny facet czy kto?

Bardzo bym chciala odwrocic ta sytuacje...a potem odejsc z podniesiona glowa... Dac mu nauczke tak zeby pamietal, ze kij ma zawsze dwa konce.. Jak mam to zrobic? Prosze Was o rady...

Caluje i pozdrawiam serdecznie:*

10

Odp: Toksyczny facet czy kto?

Carabien nie pozwoliła bym sobie na brak antykoncepcji. W łóżku mówi Ci to co chcesz słyszeć. A konsekwencje poniesiesz sama. I dziecko.
Co zrobić? zlać goscia po całosci. Zaproponuje spotkanie - nie masz czasu, na sms odpowiedziec na 2 dzień. Zacząć się z kimś sensownym spotykać.
Nie latać z komórką w dłoni wszędzie, nie mysleć o nim. Unieuzależnić się

11

Odp: Toksyczny facet czy kto?

Facet ma świadomość, że sex bez antykoncepcji może zakończyć się poczęciem dziecka. Wygląda na to, że chciałby, abyś była Jego kobietą, partnerką. Prawdopodobnie widzi w Tobie Kogoś z kim mógłby stworzyć rodzinę. Niestety byłabyś zdradzaną kobietą..

12

Odp: Toksyczny facet czy kto?
Smołka napisał/a:

Facet ma świadomość, że sex bez antykoncepcji może zakończyć się poczęciem dziecka. Wygląda na to, że chciałby, abyś była Jego kobietą, partnerką. Prawdopodobnie widzi w Tobie Kogoś z kim mógłby stworzyć rodzinę. Niestety byłabyś zdradzaną kobietą..

Obawiam sie niestety,ze masz racje Smolka...tak wlasnie mozebyc jak piszesz... Bylabym pewnie zdradzana kobieta..

13

Odp: Toksyczny facet czy kto?

Nie zasługujesz na życie, jakie on prawdopodobnie by Ci ,,zgotował." Mimo uczucia jakim go darzysz w gruncie rzeczy cierpiałabyś przez Niego. Postaraj się od Niego odsunąć, nie daj się tak traktować. Wiem, że to trudne, ale jak będziesz pozwalała mu wkraczać do swojego, życia kiedy tylko on ma na to ochotę -  szybko straci do Ciebie szacunek, a brak szacunku ze strony partnera wiesz czym się kończy...

14 Ostatnio edytowany przez caraiben (2010-06-20 22:24:42)

Odp: Toksyczny facet czy kto?

Bardzo madrze napisalas Smolka i bardzo trafnie... Nie potrafie sobie poradzic z tym uczuciem...kiedy  nie mam z nim kontaktu badzo zle sie czuje..cierpie meki.. Mysle,ze bardzo zalezy mi na nim ale boje sie byc z nim...boje sie mu zaufac...bo czuje,ze nie ma czystego sumienia i lubi kobiety... Poza tym to co zrobil w maju zniszczylo moje zaufanie...  On caly czas pisze do mnie smsy...w sumie to codziennie...ale czesto jest tak ,ze nie odpisuje mi wcale...Czuje sie jak zabawka...Poza tym ostatnio przelecialam 2000km tylko na weekend...spotkalismy sie w piatek....i nie myslal zeby sobote tez spedzic ze mna... Czasami po wspolnej nocy nie wysle mi nawet smsa... Nie wiem czy on  jest takim malo romantycznym czlowiekiem czy poprostu nie zalezy mu tak jak mnie....dziwne to wszystko biorac pod uwage to ,ze robi mi z premedytacja dziecko i mowi,ze jestem jego druga polowa...

Ciezko mi bardzo...

15

Odp: Toksyczny facet czy kto?

On wie, że cię wykorzystuje i wie, że swoim postępowaniem ciebie skrzywdzi i ma to zwyczajnie w d... , już sprawdził jaki kit na ciebie działa i mówi ci to co wie, że chcesz w danej chwili usłyszeć . Szczerze jak to opisałaś to mam wrażenie, że jesteś mu tylko potrzebna do łóżka...więc nie pozwól się traktować jak materac i zakończ ten związek zanim, cię zostawi lub zajdziesz w niechcianą ciążę bo on lubi bez gumki. Facet, który kocha nie traktuje tak swojej kobiety....nigdy.
Co masz zrobić, odciąć się od niego...w przeciwnym razie będzie cię dalej upokarzał, wykorzystywał i zabawiał się twoim kosztem, aż mu się znudzisz i kopnie cię w tyłek dla innej. A jak byś zaszła w ciążę to uwierz mi, została byś samotna matką więc jeśli nie odejdziesz od niego to przynajmniej się zabezpieczaj.

16 Ostatnio edytowany przez caraiben (2010-06-22 00:20:27)

Odp: Toksyczny facet czy kto?

Wlasnie dzisiaj to jeden z takich dni kiedy czuje sie tragicznie.... Wczoraj wymienilismy sie smsami...na temat wyborow...a dzisiaj cisza...nie dostalam nic...zero.....

Jakie to zalosne,ze ja tak czekam jak glupia na te smsy.. a on napisze ...w srode albo po niedzieli..." Hej Kotek co slychac?...albo nic nie napisze bo bedzie czekal az ja to zrobie pierwsza... Tak bardzo bym chciala odwrocic ta sytuacje... chyba zeby odzyskac poczucie wlassnej wartosci...i wtedy odejsc z podniesiona glowa....  sad

17

Odp: Toksyczny facet czy kto?

To czy coś się zmieni zależy tylko od ciebie...to twoja decyzja czy pozwolisz dalej się wykorzystywać czy pójdziesz do przodu zostawiając za sobą to co sprawia ci ból. Rozumiem, że cierpisz ale samo wyżalanie się na forum nie zmieni sytuacji, musisz sama zdecydować co dalej...i obyś wybrała to co dla ciebie będzie najlepsze.

18

Odp: Toksyczny facet czy kto?

Caraiben nie daj się wplątać w tę druzgoczącą sytuację jeszcze bardziej. Szkoda czasu. W życiu powinno się dążyć do szczęścia. Nic na to nie poradzimy, że spotykamy na naszej drodze różnych ludzi, zarówno tych, które niosą nam pogodę jak i tych, które niosą nam burzę. Nie musisz tego znosić! Wiele masz jeszcze do zrobienia, wiele pięknych chwil do przeżycia. Zbyt długo trwasz w pobliżu beznadziei.

19 Ostatnio edytowany przez caraiben (2010-06-24 19:00:26)

Odp: Toksyczny facet czy kto?

Tak wiem...i macie racje...to departament spraw beznadziejnych...
Nie mozna tak w nieskonczonosc bawic sie w kotka i myszke... on nie pisze i ja tez sie nie odzywam...moze taki to wlasnie bedzie koniec... Choc wiem,ze tak latwo nie bedzie...Napewno sie odezwie przed moim przyjazdem do kraju...:( bo bedzie chcial sie ze mna spotkac...za bardzo go pociagam...wiem to...   Napisze smsa jakby nigdy nic...co tam ,ze dwa tygodnie milczal...przeciez ja tez nie pisalam...zalosne i glupie...

Macie racje jesli naprawde czulby cos do mnie to nie zachowywalby sie tak...
Nie wiem w jaki sposob mam go potraktowac.... nie odzywac sie, nie odpisywac na smsy?...Czy porozmawiac z nim , powiedziec wszystko i  co o tym wszystkim mysle... to bedzie trudne...bardzo trudne...

20

Odp: Toksyczny facet czy kto?

Nie to niemozliwe co on do mnie napisal...siedze i nie wiem co powiedzec...bo mnie zamurowalo... Wyslal mi swoje zdjecia z kitesurfingu i napisal " Co u mnie slychac i ze wie,ze niepisal ale chial zobaczyc czy ja tez nie bede pisac do niego...i ze czeka na mnie............. Co ja mam z nim zrobic...Jak mam postapic? Odpisac co o tym mysle...? Nic nie odpisywac? Jestem bardzo rozbita tym wszystkim... Nie potrafie juz chyba nawet madrze sie zachowac...niepotrafie logicznie myslec i wlasciwie nic oceniac...

21

Odp: Toksyczny facet czy kto?
Batrix napisał/a:

Caraiben....wybacz...ale jesteś dla Niego kobieta "na wszelki wypadek".To straszne,ale prawdziwe.Gdy ma na oku inną Ty jestes nie istotna,gdy coś gdzieś nie tak...to znów Misiowi przypomina się Misia.
Daj sobie spokój...sama napisałaś ,ze jestes niczego sobie babka.Stać Cie na kogoś tylko Twojego.
A Panu.....juz podziękujemy;)

Również mam takie zdanie.

22

Odp: Toksyczny facet czy kto?

Tak ciezko jest sie uwolnic o d tego wszystkiego...przestec myslec dlaczego?...i dac sobie spokoj... Zrozumiec,ze to byl zwykly dran,ktory wykorzystuje kobiety... Boje sie tego urlopu..

Mam adres email do kobiety, z ktora sie zabawial wtedy w maju.... i chyba ja tez zranil bo wyrzucila go ze znajomych na jednym z portali... Nie jestem do konca pewna czy on sie s z nia nie kontaktuje bo lubi dreczyc swoje ofiary... Czy ja powinnam z nia porozmawiac...? Czy lepiej to zostawic tak jak jest?

23

Odp: Toksyczny facet czy kto?

Jeśli zależy Ci na czystej sytuacji, to rozmowa tamtą kobietą jest jak najbardziej na miejscu. To będzie świadczyło tylko o tym, że bardzo Ci zależy(-ało). Łatwiej będzie Ci, to wszystko poukładać. Z drugiej strony nie wiadomo czego się dowiesz, czy informacje Cię nie zranią. Tak czy inaczej olej tego mężczyznę, że tak powiem odstaw go i zapomnij!!! caraiben jest Ci ciężko, po izolacji z Nim możesz cierpieć, ale tak wiele pięknych chwil przed Tobą. Warto jest walczyć o swoją godność..Jego nie zmienisz, bo jak zauważyłaś nie absorbujesz Go na tyle, aby mieć na niego wpływ.

24

Odp: Toksyczny facet czy kto?

Powiem wam cos.... pragniemy facetow, ktorzy na to nie zasluguja bo sa dupkami...i obojetnie czy jestesmy grube czy filigranowe bez skazy....zawsze jest tak samo... Wybieramy tych niedostepnych i pokreconych...bo dobrych jakos nie zauwazamy....nie zdobywamy ich bo nie musimy...i nie sa dla nas wyzwaniem... Za to kochamy sie beznadziejnie... ze stratami moralnymi wlacznie, w toksycznych nidostepnych dupkach...ciekawe dlaczego tak jest... Dlaczego wszyscy tak kochaja zdobywac to co nie warte jest posiadania... To jest poczucie humoru natury...:)

25

Odp: Toksyczny facet czy kto?

Za tydzien jade do Polski na urlop... zaproponowalam mu wspolny weekend w pieknym miejscu..Od tygodnia nie dostalam zadnej odpowiedzi..nic.. Boje sie,ze napisze do mnie przed wyjazdem jakby nic sie nie stalo bo bedzie chcial sie spotkac.... a moze nic nie napisze bo bedzie czekl az ja sie zlamie i odezwe pierwsza...Po co on to robi?...Jest mi tak strasznie ciezko i smutno... Prosze poradzcie mi co ja mam zrobic?  Napisac i spytac dlaczego tak postepuje czy nie odzywac sie wcale?... to tak strasznie boli...

Odp: Toksyczny facet czy kto?

Caraiben jestem w bardzo podobnej sytuacji do Ciebie, bo też zależy mi na takim facecie, a właściwie zależało, bo odpusciłam sobie. Nie odzywam się. Wole przeczytać dobrą książke, albo poćwiczyć jogę (teraz również mozna się opalać i isc na plaże) niż myslec i się zadręczać myslami o kimś tak mało wartościowym!!!!! Uświadom sobie to Ty jesteś Panią swojego życia! Rozejrzyj się jak pieknie jest dookoła, ilu fajnych ludzi Cię otacza i zauważ ile ON MA WAD. Skup się na jego defektach!!!! Po analizie stwierdzisz, że to wybrakowany towar. Przy systematycznej pracy to naprawdę działa. A Ty jestes fajna kobietka -szkoda życia! Życzę powodzenia!!!!

27

Odp: Toksyczny facet czy kto?
za duzo chce od zycia napisał/a:

Caraiben jestem w bardzo podobnej sytuacji do Ciebie, bo też zależy mi na takim facecie, a właściwie zależało, bo odpusciłam sobie. Nie odzywam się. Wole przeczytać dobrą książke, albo poćwiczyć jogę (teraz również mozna się opalać i isc na plaże) niż myslec i się zadręczać myslami o kimś tak mało wartościowym!!!!! Uświadom sobie to Ty jesteś Panią swojego życia! Rozejrzyj się jak pieknie jest dookoła, ilu fajnych ludzi Cię otacza i zauważ ile ON MA WAD. Skup się na jego defektach!!!! Po analizie stwierdzisz, że to wybrakowany towar. Przy systematycznej pracy to naprawdę działa. A Ty jestes fajna kobietka -szkoda życia! Życzę powodzenia!!!!

Dziekuje za cieple slowa...masz racje.... dlaczego nigdy nigdy nie zastanawiamy sie ile ON MA WAD...

28

Odp: Toksyczny facet czy kto?

Witam.
Piszesz że cierpisz,tęsknisz za nim,ale tak naprawde nie masz za kim on się tobą bawi,rani cię, myśle że mniej będziesz cierpiała mając świadomośc że to ty zakończyłaś tą znajomośc niż że to on cię zostawił.

A w jaki sposób zakończyc znajomośc,to zależy jak się czujesz na siłach można porozmawiac i później nie odpisywac na sms-y,lub w ogóle się nie tłumaczyc,ale ja wybrałabym rozmowe,wtedy czułabym się lepiej bo wiedziałabym że coś z tym zrobiłam.
Ale podczas rozmowy w cztery oczy on znowusz może cię omotac i wylądójecie w łóżku,więc bądz stanowcza i mów co sobie zaplanowałaś.Napewno jesteś silną i dzielną osobą więc działaj,nie pozwól się sobą bawic,nie jesteś nastolatką.
Ja z takim typkiem zerwałabym wszelkie kontakty,oczywiście ja ciebie do niczego nienamawiam zrobisz jak zechcesz.
Powodzenia.

29 Ostatnio edytowany przez caraiben (2010-07-04 11:45:51)

Odp: Toksyczny facet czy kto?

Moj problem polega na tym,ze ciagle mam poczucie winy.. i nie wiem czy to jest obiektywne uczucie...czy tylko jestem wten sposob manipulowana... On ma ciagle do mnie zal,ze mieszkam zagranica...ale jak sie poznalismy to wlasnie wyprowadzalam sie z kraju... Kwestia jest w tym,ze on nic nie robi zeby byc ze mna dac mi poczucie bezpieczenstwa ,ze mu zalezy... Kiedy przyjechalam w maju 2009 to jego nagla obojetnosc i oschlosc miala przyczyne i okazalo sie po kilku miesiacach spotyka sie z kims innym... Wtedy mi powiedzial,ze ja i tak tam wracam... On oczekiwal ode mnie,ze ja zostawie wszystko...moje poukladane zycie, dobra prace, piekny dom i dobra szkole dla mojej corki....a on niczego mi nie gwarantuje bo on nie chce miec takiej odpowiedzialnosci, ze dla niego wszystko zostawiam.... To bylo dla mnie szokiem...

Po tym jak zerwalam z nim kontakt na 3 miesiace zmienil swoje zdanie i zaczol mowic o tym ze moglibysmy kupic wieksze mieszkanie bo jego obecne jest za male...i moglibysmy zaczac wszystko od nowa..chcial miec ze mna dziecko... Jednak dziwne to wszystko dla mnie...teraz mialam przyjechac i mielismy rozmawiac o nas choc balam sie decyzji o zmianie wszystkiego poniewaz nie czuje sie pewna i bezpieczna...boje sie ze zmieni zdanie a ja strace wszystko i zostane na lodzie.... on twierdzi jestem jego druga polowa...tylko dlaczego znowu jest oschly i nie odzywa sie juz tydzien... nieodpowiada mi po tym jak zaproponowalam wspolny weekend w hoteu spa ... Tydzien temu napisal ze zaluje,ze jestem tak dalekko sad .... 

Mam poczucie winy...ze to wszystko przez to,ze mieszkam tak daleko i ze nie wracam w ciemno.... Dlatego tak ciezko mi skonczyc to wszystko z nim...ciagle go tlumacze,ze on ma powod i dlatego mnie tak traktuje... Co myslicie o tym?...Prosze pomozcie mi...bardzo licze sie z waszymi opiniami...so obiektywne i bez emocji... Pozdrawiam serdecznie..:*

30

Odp: Toksyczny facet czy kto?

Prosisz więc pisze to co ja bym zrobiła,nietrawie krętactwa i oszustwa i nie wiązałabym się z tym człowiekiem,to już widac że on tobą manipulóje,zastanów się czy chcesz z nim życ w takiej presji do końca życia,bo już widzisz że jest obojętny i uwierz mi gdy zamieszkacie razem on z dnia na dzień się nie zmieni,bo gdyby chciał to już starałby się o ciebie a nie kombinował.
Niemusisz czuc się winna bo niby czemu przecież nic złego niezrobiłaś to on powinien czuc się winny że miał kogoś na boku i że się tobą bawi.
Wrzyciu nie zrezygnowałabym z poukładanego i dostatniego życia dla takiego człowieka,widze że ty już dostrzegłaś jego wady więc teraz zrozum że on ciebie bardzo zrani i wtedy dopiero będzie ci źle.
A tak na marginesie jeśli on chce byc z tobą to niech się przeprowadzi do ciebie za granice,a nie od ciebie tego wymaga i jestem pewna że się nieprzeprowadzi.Ale ja nato bym się nie pisała bo wtedy znałby twój adres i nigdy się go niepozbędziesz.
Głowa do guru życie przed tobą.
Narazie kończe bo teraz niemoge pisac,ale zajrze wieczorem.

31

Odp: Toksyczny facet czy kto?

dziekuje bardzo...prosze was o opinie na temat mojej sytuacji...bo to bardzo mi pomaga...Jestem tak skolowana ta cala sytacja...ze stracilam poczucie tego co jest sluszne a co nie... Jesli chodzi o moja sytuacje nie jestem w stanie byc obiektywna i trzezwo myslec...dlatego potrzebuje Waszej pomocy...
Z gory dziekuje..:***

32

Odp: Toksyczny facet czy kto?

Kochana rozumiem Ciebie doskonale,pytaj się bo byc może dzięki naszym radom spojrzysz na sprawe inaczej niż dotychczas myślałaś.
Rady radami ale jestem ciekawa co ty zdecydujesz.

33 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2010-07-05 06:58:47)

Odp: Toksyczny facet czy kto?

A ja bym mu powiedziala, ze jestem w ciazy. Taki maly zarcik. Ciekawe jak sie zachowa. Najlepiej smsem o 6 rano... zeby dnia nie tracil na spanie.
a potem drugi sms "Ciesze sie ze bedziemy rodzina, zawsze tego pragnelismy a Bog zdecydowal za nas kiedy to ma nastapic.

a potem trzeci: przez te tabletki co je bralam zaraz po, okazuje sie ze beda to blizniaki. Bylam dzis u ginekologa. Jestem cala w skowronkach.
a mailem wyslalbym mu piosenke "Jestes cala w skowronkach"
... i kobieto, od razu przejmujesz kontrole nad waszym zwiazkiem

34

Odp: Toksyczny facet czy kto?

a ja tak nieuwazam ze ma kontrole nad wszyskim to ponizej godnosci kobiety i co ona tym udowodni ze jest zekomo wciazy nic tylko sie wyglupi nic na faceta tak nie dziala jak inny facet poprostu pokaz sie z jakims fajnym kumplem badz soba baw sie dobrze pokaz mu ze nietesknisz bo przepadniesz z kretesem  a on maze sie obudzi bo jak bedziesz wzdychac i lamentowac to ...... on poprostu nato liczy abys tesknila i wzdyhala do niego kiedy on sie swietnie bawi ocknij sie kabeczko nie on jeden istnieje mozesz byc szczesliwa i kochac faceta ktory na to zasluguje

35 Ostatnio edytowany przez caraiben (2010-07-09 22:26:51)

Odp: Toksyczny facet czy kto?

Moi Kochani!...odezwal sie do mnie po tygodniu...ignorujac moja propozycje spedzenia wspolnie weekendu... Napisal jakby nigdy nic...

"Cześć słonko oglądam Twoje fotki i nic się nie zmieniasz bardzo mi się podobaja nie wiem jak to robisz masz jakiś sposób by się nie starzeć hmmmm...teraz w poniedziałek płynę w morze na nurkowanie więc jeszcze będę musiał poczekać aż Ciebie zobaczę zły jestem że szok....całuje mocno  napisz do mnie proszę coś fajnego.....takiego dla nas .... "
 
Powiedzcie mi co to jest...bo ja juz nic nie rozumiem..... Ignoruje mnie tydzien i nie odpisuje na konkretna wiadomosc z zapytaniem o wspolny weekend bo przecierz podobno czeka i teskni..;)... a potem pisze cos zupelnie z innej bajki..

Nie odpisalam mu nic na ta wiadomosc bo nie pozwole sie tak traktowac...i zastanawiam sie co powinnam z tym zrobic... W srode lece do Polski... nie odzywam sie do niego...jest mi z tym z jednej strony ciezko...a z drugiej juz nie czekam na zadna wiadomosc i czuje jakis dziwny spokoj...nie wiem moze dlatego ze jesli sie juz nie odezwe to wyjde z tego z twarza.... Boje sie jednak,ze nie wytrwam...napisze...a on wtedy dopiero mnie zignoruje na calego.... Co ja mam robic???? Prosze...

36 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2010-07-09 22:37:42)

Odp: Toksyczny facet czy kto?
sokl6101977 napisał/a:

a ja tak nieuwazam ze ma kontrole nad wszyskim to ponizej godnosci kobiety i co ona tym udowodni ze jest zekomo wciazy nic tylko sie wyglupi nic na faceta tak nie dziala jak inny facet poprostu pokaz sie z jakims fajnym kumplem badz soba baw sie dobrze pokaz mu ze nietesknisz bo przepadniesz z kretesem  a on maze sie obudzi bo jak bedziesz wzdychac i lamentowac to ...... on poprostu nato liczy abys tesknila i wzdyhala do niego kiedy on sie swietnie bawi ocknij sie kabeczko nie on jeden istnieje mozesz byc szczesliwa i kochac faceta ktory na to zasluguje

1. O no! nigdy nie zyj tak by cos komus pokazywac czy udowadniac.
2. żart jest tylko po to by mogl pokazac prawdziwe oblicze. Musisz go sprowokowac do dzialania. A potem powiedz prawde: "to bylo klamstwo, chcialam zobaczyc jak zareagujesz i poznac, jakim jestes czlowiekiem. Teraz juz wiem" ... i oby ta wiedza byla mila Twemu sercu Tego zycze!
3. dla mnie ponizej godnosci jest ".ale ostatnim razem kiedy sie widzielismy...spedzilismy razem noc...kochcalismy sie jak zawsze bez zabezpieczenia...i on dostal orgazm we mnie...Kiedy sobie uswiadomilam co sie stalo przerazilam sie... Spytalam sie go dlaczego to zrobil i czy chce zebym miala dziecko czy jak...? Odpowiedzial mi,ze tak....ze wtedy bylabym juz jego i ze jego corka bylaby szczesliwa bo mialaby rodzenstwo... Zadalam pytanie dlaczego, jesli Ty mnie nie kochasz...Powiedzial,ze kocha sie od pierwszego wejrzenia albo sie do tego dojrzewa...i zebym dala nam szanse.... Zrobil tak dwa razy...za kazdym razem lecialam do lekarza po tabletki... bo nie czuje sie bezpiecznie w tym co sie dzieje... Nie potrafie tego wszystkiego zrozumiec jak ktos kto z premedytacja robi komus dziecko, z drugiej strony zachowuje sie jak osoba niedostepna i obojetna...jakby mu zupelnie nie zalezalo.."

37

Odp: Toksyczny facet czy kto?

W pewnym sensie zazdrosc ma racje.... utracilam wiele swojej godnosci przez ten zwiazek... i racjonalnie rzecz biorac niedopuszczalnie dalam sie upakarzac... Nawet teraz stwierdzam,ze ciezko mi jest jeszcze myslec madrze i logicznie...ale dzieki Wam stawiam kolejne kroki na tej bolesnej drodze...

38

Odp: Toksyczny facet czy kto?

Postanowilam nie odzywac sie do niego wiecej chocbym chodzila po scianach ... nie pozwole sie dluzej tak ponizac... strasznie jest mi smutno...:(

39

Odp: Toksyczny facet czy kto?

Witam w klubie "chodzacych po scianach"
Ciekawe czy odwyk w AA jest tez tak ciezki?

40 Ostatnio edytowany przez caraiben (2010-07-11 17:31:58)

Odp: Toksyczny facet czy kto?

Hahahahahaha...przynajmniej jest wesolo..:))) Bede dzielna obiecuje... niech sobie robi co che..ale juz bezemnie... niech sobie lata za tymi swoimi dupami ile wlezie...ile Bozia zdrowia da... Mnie to juz niedotyczy wiec sie nie martwie... Buziaczki dla Was:***

41 Ostatnio edytowany przez caraiben (2010-07-11 17:51:47)

Odp: Toksyczny facet czy kto?
Zazdrosc napisał/a:

Witam w klubie "chodzacych po scianach"
Ciekawe czy odwyk w AA jest tez tak ciezki?

I to jest wlasnie cala prawda...to jest prawdziwy nalog , dobrze jest zdac sobie z tego sprawe...Bardzo ciezko z niego wyjsc...i terapia jest bolesna... Niestety zapadaja na niego glownie kobiety... Jednak czlowiek pozbawiony godnosci ma zlamana dusze i wyrwane serce..Jest slepy i sparalizowany strachem, zatracajac powoli wlasna tozsamosc...
Wiec jest o co walczyc...                                  O Wolnosc......
i usmiech na twarzy... O siebie i swoje prawo do szczescia...

42

Odp: Toksyczny facet czy kto?

A wiec...:) Historia moja zatoczyla kolo...wczoraj moja przyjaciolka oswiadczyla mi ze widziala go z jakas kobieta flirujacego  na spacerku po starym miscie....Wiec wszystko juz jasne... To byl wlasnie powod milczenia...Tak samo jak wtedy w maju... Mam ochote jak jeszcze sie odezwie powiedziec mu o tym,ze wiem...gdzie byl, z kim i kiedy... sama nie wiem...a moze lepiej zachowac milczenie i zniknac  bez slowa...?????

43

Odp: Toksyczny facet czy kto?

nic nie pisz...znałam podobnego faceta przez 10 lat.....koszmar,wiele razy odchodziłam ,ale i wracałam....to manipulatorzy,z wadami emocjonalnymi...nie pisz,nie czytaj...a najlepiej zmien numer...szkoda zdrowia,energii,a pisze to z własnego doswiadczenia z podobnym dypkiem...tacy sie nie zmieniaja...nimi dupa rządzi

44

Odp: Toksyczny facet czy kto?

dokładnie... problemy w związku załatwiają... wymianą partnerki:D

te nowe tez okłamują od początku z reguły.. i zawsze pozostaną gnidami...

mam doświadczenie z dwoma typami... a ostatni to było jakieś apogeum negatywnych cech:) ma już nową... ciekawe czy równie naiwna:P

45

Odp: Toksyczny facet czy kto?
caraiben napisał/a:
Zazdrosc napisał/a:

Witam w klubie "chodzacych po scianach"
Ciekawe czy odwyk w AA jest tez tak ciezki?

I to jest wlasnie cala prawda...to jest prawdziwy nalog , dobrze jest zdac sobie z tego sprawe...Bardzo ciezko z niego wyjsc...i terapia jest bolesna... Niestety zapadaja na niego glownie kobiety... Jednak czlowiek pozbawiony godnosci ma zlamana dusze i wyrwane serce..Jest slepy i sparalizowany strachem, zatracajac powoli wlasna tozsamosc...
Wiec jest o co walczyc...                                  O Wolnosc......
i usmiech na twarzy... O siebie i swoje prawo do szczescia...

Droga caraiben tak czytam całą tę dyskusję tu na forum i strasznie mi przykro że tak Cię wykorzystał ten właśnie facet... trudno sie uwolnić od tego co chcemy widziec i czuć.... na początku pomyślałam że ciężko Ci z niego zrezygnować, bo jesteś uzależniona od miłych smsków od chwil wspaniałych bo są one rzadko bo mieszkasz za granicą...
zdaje mi się ze on sam nie bardzo wie czego chce... był już w stałym związku ma córkę... jego brak odpowiedzialności kiedy to skończył w Tobie, żart z ciążą może i jest poniżej krytyki ale myślę ze mogło by nim troszke wstrząsnąć i być może szybciej byś się przekonała co on tak naprawdę myśli i czego chce... zakłądam ze pewnie zwiał by ile tylko sił...

Wiem że sobie poradzisz... choć jest to trudne nawet wiedząc ze widziano go z inną, wiedziałaś już o tym wcześniej bo był z kimś innym już kiedy spotykał się z Tobą, ten typ już tak ma i nie bedzie nigdy inaczej... wiec daj sobie szansę i zacznij myśleć tylko i wyłącznie o sobie bo jesteś kobietą zaradną, dobrą, piękną i nic i nikt tego zmienić nie może...
poradzisz sobie i spotkasz kogoś wartościowego kto będzie godzien Twojej uwagi...
jeśli chodzi o nałogo to z nich można wyjść i Ty z tego nałogu tez się wyleczysz... nie ma co zatracać siebie.
Zapadają na to tylko kobiety? mężczyźni też tylko my nie boimy się o tym mówić i jednak w przerażającej większości to właśnie My stajemy się ofiarami naszej dobroci i poszukiwaniem szczęścia u boku "tego jedynego"

Życzę na koniec mojego długiego pisania szczęścia i słońca oraz mega wielkiego uśmiechu dla samej siebie, nie dla niego- uśmiechaj się ile tylko możesz i kiedy tylko możesz smile a wtedy łatwiej napotkać coś interesującego na swej drodze smile i od razu nasze notowania rosną a poczucie własnej wartości staje się oparciem dla nowego działania smile

46 Ostatnio edytowany przez caraiben (2010-08-08 15:53:17)

Odp: Toksyczny facet czy kto?

Napisze jeszcze...by podsumowac co mnie spotkalo... morze zeby inni nie zyli zludzeniami tak jak ja zylam przez dwa lata...

Bylam na urlopie w kraju...i bylam naprawde dzielna ...on zarzucal mnie smsami z prosba o spotkanie... nieodpisywalam...az w koncu sie zlamalam.....i zadzwonilam do niego...nie odebral...natychmiast napisal smsa ze zadzwoni za 30min bo jest na zakupach z corka...  Bylo dla mnie jasne ze nie byl sam...i to nie tylko z corka.... poklocilismy sie i po smsowej szarpaninie spotkalismy sie wieczorem.... Kiedy sie kochalismy powiedzial ze mnie kocha..:)Mowilam mu ze chcialabym isc z nim na spacer nad morzem i kolacje.... ale jakos nie mial czasu w dzien... W ostatni dzien mojego pobytu mielismy plany...czekalam caly dzien...zadzwonil o 18 ze niezdazy bo pojechal z corka i kolega do innego miasta...czy odpowiada mi spacer o 24? smile albo nastepnego dnia rano...prosil bym dala mu znac.... Na dwa tygodnie urlopu widzielismy sie dwa razy..poznym wieczorem.... powiedzialam ze nie mam czasu i odlorzylam roztrzesiona tel...Jak moglam dac sie tak kolejny raz potraktowac...? Napisalam ze to wszystko nie ma sensu i zycze mu szczescia..........nie odpisal....ja tez sie nie odzywam i niech tak pozostanie....mysle ze tym razem to juz koniec definitywnie....Nie tesknie juz za nim bo jedyne co od niego dostalam to cierpienie i rozczarowanie... Czuje tylko pustke... i straszne obrzydzenie... Nie wiem jak mozna byc takim czlowiekiem... I naprawde trzeba sluchac swojej podswiadomosci...bo ona jasno pokazuje nam kierunek...i mimo ze to trudna droga to jedyna sluszna z pozytywnym finalem...

Caluje Was mocno:***

Posty [ 47 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Toksyczny facet czy kto?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024