Boże ile ja mam grzechow - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Boże ile ja mam grzechow

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

Temat: Boże ile ja mam grzechow

Jestem przerazona minimum 50 naliczylam. Jak ja pojde do Nieba?!  sad

Oto ogolny rachunek sumienia Kościoła Katolickiego wg 10 Przykazań Bożych
-zg-oznacza grzech zgorszenia prowadzacy do moralnego zepsucia innych osób
-mw-to grzech szczególnie ciężki

Nie modliłem się w ogóle...

Dobrowolnie wątpiłem o prawdach wiary (jakich?).

Zaparłem się wiary (zg)* - (mw).

Publicznie krytykowałem prawdy wiary (zg) - (mw).

Wstydziłem się swojej wiary.

Nie starałem się o pogłębienie swojej wiedzy religijnej przez słuchanie kazań, czytanie Pisma Świętego, książek religijnych itp.

Nie ufałem Bogu, np. w grzechowych utrapieniach...

Narzekałem na Pana Boga, np. w niepowodzeniach (zg).

Poddawałem się rozpaczy i zwątpieniu...

Wierzyłem w zabobony, wróżby czy horoskopy...

Znieważyłem osoby duchowne, miejsca i rzeczy poświęcone, np. kościoły, cmentarze, krzyże, obrazy itp. (zg).

Przeszkadzałem drugim w spełnianiu praktyk religijnych, np. w rodzinie, w środowisku pracy...

Ceniłem pieniądz, wygody, przyjemności, sport... itp. bardziej niż sprawy Boże i zbawienie własnej duszy...

Narażałem się na utratę wiary przez złe widowiska, filmy. książki, programy telewizyjne, towarzystwo... itp.

Należałem lub należę do organizacji ateistycznej (zg) - (mw).

Zapierałem się Boga lub Go zwalczałem (zg) - (mw).

Odwodziłem innych od Boga...

Występowałem przeciw nauce Bożej lub nauce Kościoła (zg) - (mw).

Dałem zgorszenie swoim złym zachowaniem lub złym mówieniem...

Wymawiałem imiona Świętych lub imię Boże - bez uszanowania, bez potrzeby, w żartach, w gniewie, z przyzwyczajenia...

Bluźniłem przeciw Bogu lub Świętym (zg) - (mw)...

Nie dotrzymywałem przysięgi albo ślubu złożonego Bogu (mw).

Przysięgałem niepotrzebnie lub złożyłem fałszywą lub niemoralną przysięgę. Czy naprawiłem wyrządzoną przez to krzywdę? (mw).

Przyjąłem po świętokradzku Sakramenty święte - które? (mw).

Przeklinałem kogoś w myślach lub publicznie (zg).

Rozmawiałem o sprawach religijnych lekceważąco...

Wstydziłem się chrześcijańskiego pozdrowienia lub zewnętrznych gestów religijnych, jak znak krzyża świętego, przyklęknięcia, zdjęcie czapki przed kościołem lub krzyżem... itp. (zg).

Nosiłem lub noszę symbole religijne (dewocjonalia) jako ozdobę, maskotkę lub fetysz - a nie jako zewnętrzny wyraz wiary...

Używałem słów z Pisma Świętego dla żartów, dla obrony grzesznych interesów, dla poparcia błędnej nauki...

Brałem udział w seansach spirytystycznych.

Opuściłem z własnej winy Mszę świętą w niedzielę lub w święto nakazane (zg) - (mw).

Spóźniłem się na Mszę świętą w niedzielę lub w święto nakazane

We Mszy świętej nie brałem czynnego udziału.

Przeszkadzałem innym w skupieniu w czasie Mszy świętej.

Pracowałem w niedzielę lub w inne święto bez koniecznej potrzeby (zg).

Znieważyłem Dzień Pański przez pijaństwo lub udział w grzesznych zabawach i rozrywkach (zg).

Nie okazywałem swoim rodzicom miłości i szacunku...

Odnosiłem się do rodziców w sposób ubliżający, kłóciłem się z nimi, obmawiałem ich, biłem ich, wstydziłem się swoich rodziców...

Nie starałem się pomóc rodzicom...

Nie byłem posłuszny rodzicom, nauczycielom, wychowawcom...

Nie modliłem się za rodziców

Nie dbałem o moralne i religijne wyrobienie i wychowanie dzieci (modlitwa, Msza święta w niedziele i święta, uczęszczanie na lekcje religii, przyjmowanie Sakramentów świętych... itp.).

Nie starałem się o współpracę z duszpasterzem w katechizacji dzieci...

Nie dawałem dzieciom dobrego przykładu w wypełnianiu obowiązków religijnych, w pracy zawodowej, we współżyciu z sąsiadami...

Nie poświęcałem dzieciom czasu, nie interesowałem się ich problemami życiowymi...

Nie dbałem o ich wykształcenie, utrzymanie i odpoczynek...

Nie starałem się ich kochać i traktować jednakowo...

Byłem niesprawiedliwy w karaniu.

Rozpieszczałem swoje dzieci przez spełnianie wszystkich ich zachcianek, np. w oglądaniu telewizji...

Nie starałem się o wspólną modlitwę, czytanie Pisma Świętego, rozmowy religijne oraz o znak wiary w mieszkaniu (krzyż, obrazy religijne)...

Byłem obojętny na to, z kim się moje dziecko przyjaźni...

Nie wymagałem od dzieci odpowiedniego szacunku dla rodziców, kapłanów, nauczycieli, ludzi starszych i dla każdego człowieka...

Krytykowałem w obecności dzieci duchowieństwo (zg).

Wtrącałem się w pożycie małżeńskie dzieci, powodując konflikty...

Nie wypełniałem obowiązków wobec chrześniaka...

Nie kochałem szczerze męża/żony.

Nie troszczyłem się o zdrowie współmałżonka.

Nie poczuwam się do odpowiedzialności za uświęcenie i zbawienie współmałżonka.

Ukrywaliśmy przed sobą ważne sprawy.

Utrudnialiśmy sobie życie przez zły humor, kaprysy, gniew itp.

Rozjątrzaliśmy niezgodę, opowiadając innym, co nas dzieli...

Nie dochowałem wierności małżeńskiej (mw).

Unikaliśmy potomstwa w sposób grzeszny (mw).

Ograniczaliśmy liczbę dzieci dla własnej wygody.

Nasz dom nie jest wzorem i przykładem życia chrześcijańskiego.

Nie szukałem szczerze dobra mojego Kraju...

Nie spełniałem solidnie swoich obowiązków zawodowych...

Nie dałem dobrego przykładu współpracownikom...

Szerzyłem zło w środowisku pracy przez: przekleństwa, wulgarne słowa, używanie alkoholu, obmowy...

Patrzyłem przez palce na zło, aby mieć spokój.

Zmuszałem podwładnych do pracy ponad siły.

Niedobrze żyłem lub żyję z kolegami w pracy...

Dawałem niesprawiedliwą zapłatę...

Pomijałem pracowników w awansie.

Szkodziłem sobie na zdrowiu, np. przez nadmiar jedzenia. palenia tytoniu, picia alkoholu, przeciążenie pracą, lekceważenie snu, wypoczynku...

Usiłowałem popełnić samobójstwo (mw).

Życzyłem sobie lub bliźniemu śmierci.

Lekkomyślnie narażałem swoje zdrowie i życie...

Zabiłem człowieka, może nie narodzonego (mw).

Stosowałem środki wczesnoporonne (mechaniczne lub chemiczne) lub namawiałem do tego (mw).

Zachęcałem, namawiałem lub zmuszałem do przerwania ciąży (zg) - (mw).

Żywię do bliźnich nienawiść lub niechęć...

Pobiłem lub pokaleczyłem kogoś...

Gorszyłem bliźnich swoim postępowaniem...

Szkodziłem bliźniemu (w jaki sposób?).

Namawiałem do grzechu (jakiego?).

Prowadziłem pojazd w stanie nietrzeźwym.

Lekceważyłem przepisy bezpieczeństwa na drodze lub przy pracy...

Nie traktowałem środowiska naturalnego jako dzieła Bożego...

Niszczyłem moje naturalne otoczenie lub nie przestrzegałem obowiązujących przepisów odnośnie do ochrony środowiska naturalnego...

Znęcałem się nad zwierzętami...

Gardziłem drugim człowiekiem...

Wyśmiewałem się z bliźniego, przezywałem go...

Nie modliłem się za osobistych wrogów i prześladowców...

Nie przebaczyłem komuś w swoim sercu...

Nie ratowałem bliźniego w zagrożeniu, odmówiłem mu pomocy...

Nie panowałem nad swoimi złymi skłonnościami, np. do gniewu, chciwości, zmysłowości, zazdrości... itp.

Bawiłem się cudzym kosztem...

Przyczyniłem się do rozwoju nałogu u siebie lub u innych (zg).

Zadawałem świadomie cierpienia fizyczne, psychiczne lub moralne...

Niszczyłem przyjaźń między ludźmi...

Zaniedbuję swój rozwój intelektualny, moralny, religijny, fizyczny, umysłowy, psychiczny...

Przebywałem w złym towarzystwie...

Nie miałem należytego poszanowania dla ciała i jego sił rozrodczych...

Miałem upodobanie w myślach nieskromnych (mw).

Pragnąłem widzieć nieskromności.

Podniecałem się do grzechu nieczystego przez lekturę. fantazję, filmy, widowiska, pornografię... itp. (mw)...

Popełniłem grzechy nieczyste ze sobą lub z inną osobą (ze) - (mw).

Pożądałem drugiej osoby.

Prowadziłem nieprzyzwoite rozmowy (zg) - (mw).

Nie odsunąłem od siebie okazji do grzechów nieczystych. np. podejrzane osoby, obrazki porno, książki, zdjęcia, filmy, programy telewizyjne...

Przekazywałem innym złe książki, filmy, obrazki porno... itp. (zg) - (mw).

Nie przestrzegałem rozumnej wstydliwości w ubiorze i zachowaniu...

Nadużywałem praw małżeńskich (stosunki przerywane, środki poronne, antykoncepcyjne...) (mw).

Nie starałem się poznać etycznych metod kierowania płodnością...

Nie szanowałem w małżeństwie czasowej niemożności współżycia...

Nie uświadamiałem stopniowo swoich dzieci w dziedzinie seksualnej...

Stwarzałem sytuacje rozbudzające pożądanie (zg) - (mw).

Podglądałem życie seksualne innych...

Wciągałem w przeżycia seksualne osoby nieletnie (zg) - (mw).

Obnażałem się publicznie dla podniecenia innych (zg) - (mw).

Spowodowałem zwlekanie z rodzeniem dzieci z urojonych przyczyn.

Podejmowałem współżycie seksualne w małżeństwie w stanie nietrzeźwym (mw).

Planowałem i zmierzałem do rozwodu (mw).

Rozwiodłem się (zg) - (mw).

Wszedłem po rozwodzie w następny związek małżeński (cywilny) (zg) - (mw).

Przywłaszczyłem sobie cudzą rzecz (prywatną, społeczną).

Przywłaszczyłem sobie owoce cudzej pracy lub zasługi innych...

Zabierałem innym czas, każąc na siebie czekać...

Wyrządziłem szkodę przez lenistwo, spóźnialstwo, niedotrzymanie umowy lub ustalonych terminów...

Zatrzymałem rzecz znalezioną lub pożyczoną...

Nie oddałem długu w terminie albo w ogóle nie oddałem...

Rzecz skradzioną kupiłem albo sprzedałem...

Dałem się przekupić przez dawanie albo branie łapówek...

Zniszczyłem cudzą własność...

Nie dopilnowałem rzeczy będących własnością wspólną, społeczną...

Oszukałem bliźniego w handlu...

Byłem chciwy, zazdrosny, pożądałem dobra cudzego...

Nie wynagrodziłem krzywd ani przed Spowiedzią świętą ani potem...

Urządziłem się materialnie cudzym kosztem...

Nie wynagradzałem sprawiedliwie za pracę...

Przywiązywałem się zbytnio do rzeczy materialnych...

Byłem nieoszczędny, a skąpy wobec potrzebujących...

Marnowałem talenty swoje i innych (np. wykładowca nie przygotowany prowadzi lekcję)...

Zabierałem innym bezmyślnie czas...

Wykorzystywałem czas pracy lub środki służbowe dla celów prywatnych...

Oszukiwałem przy transakcjach...

Kłamałem i kłamię z przyzwyczajenia...

Posądzałem lekkomyślnie...

Bez potrzeby mówiłem o wadach lub grzechach bliźnich (obmowy)...

Oczerniałem bliźniego, opowiadając o nim nieprawdziwe, złe rzeczy...

Byłem obłudny wobec bliźniego...

Nie naprawiłem krzywd spowodowanych moim kłamstwem...

Nie zachowałem powierzonej mi tajemnicy albo sekretów...

Nie zachowałem tajemnicy zawodowej (np. lekarz, pielęgniarka)...

Nie dotrzymałem słowa, obietnic...

Osądzałem bliźnich...

Pozywałem do sądu z błahych powodów...

Stawałem po stronie nieprawdy (np. dla korzyści) (zg)...

Byłem wścibski, podsłuchiwałem, podglądałem...

Zwalałem winę na bliźniego...

Doniosłem fałszywie lub fałszywie zeznawałem...

Mówiłem bezmyślnie, głupio (gadulstwo)...

Fałszowałem dokumenty...

Zmuszałem kogoś do przyjęcia poglądów sprzecznych z jego przekonaniami

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Boże ile ja mam grzechow

Julcia, to dość opasła kartoteka, rzeczywiście. smile

Droga do Nieba nie jest jednak dla Ciebie zamknięta, wiesz dobrze.
Pytanie co ZROBIŁAŚ ze swoim życiem do tej pory i czy nadal "tkwisz w grzechu".
O Miłosierdziu Bożym na pewno wiesz,

Pocieszę Cię, że sporo z tego rachunku sumienia dotyczy i mnie, ale publicznie nie mam potrzeby się spowiadać.
Tylko na ucho, co najwyżej. wink

Odp: Boże ile ja mam grzechow
Caffissimo1 napisał/a:

Julcia, to dość opasła kartoteka, rzeczywiście. smile

Droga do Nieba nie jest jednak dla Ciebie zamknięta, wiesz dobrze.
Pytanie co ZROBIŁAŚ ze swoim życiem do tej pory i czy nadal "tkwisz w grzechu".
O Miłosierdziu Bożym na pewno wiesz,

Pocieszę Cię, że sporo z tego rachunku sumienia dotyczy i mnie, ale publicznie nie mam potrzeby się spowiadać.
Tylko na ucho, co najwyżej. wink

Nie no to powyżej to jest ogolny rachunek sumienia,a nie wszystkie moje grzechy. Z tym,że właśnie z tego rachunku sumienia to wiele grzechów ja popełniam  sad

4

Odp: Boże ile ja mam grzechow

Jak większośc ludzi, Julia.

Odp: Boże ile ja mam grzechow
Caffissimo1 napisał/a:

Jak większośc ludzi, Julia.

To większość nie idzie do Nieba ?

6

Odp: Boże ile ja mam grzechow

O milordzie ,znów mam zaległości w wątkach widze

7

Odp: Boże ile ja mam grzechow
Julia life in UK napisał/a:
Caffissimo1 napisał/a:

Jak większośc ludzi, Julia.

To większość nie idzie do Nieba ?

Tylko ci, którzy tkwią uparcie w grzechu, aniołku. Jest jeszcze coś takiego jak NAWRÓCENIE się, więc dla tych, którzy się nawrócą, Królestwo Niebieskie ma otwarte drzwi. wink Nigdy nie jest na to za późno.

Odp: Boże ile ja mam grzechow
Caffissimo1 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Caffissimo1 napisał/a:

Jak większośc ludzi, Julia.

To większość nie idzie do Nieba ?

Tylko ci, którzy tkwią uparcie w grzechu, aniołku. Jest jeszcze coś takiego jak NAWRÓCENIE się, więc dla tych, którzy się nawrócą, Królestwo Niebieskie ma otwarte drzwi. wink Nigdy nie jest na to za późno.

O to chwała Bogu, bo ja się właśnie nawracać mam zamiar z tych grzechów co je jeszcze popełniam

9

Odp: Boże ile ja mam grzechow

Przypomina się wprawdzie protestanckie, ale mądre powiedzenie: dobrzy ludzie idą do piekła, do nieba idą zbawieni.

Za Pismem -  Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił.

Odp: Boże ile ja mam grzechow
Legat napisał/a:

Przypomina się wprawdzie protestanckie, ale mądre powiedzenie: dobrzy ludzie idą do piekła, do nieba idą zbawieni.

Za Pismem -  Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił.

big_smile skoro za Pismem to za Pismem

Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił.”
W kontekście Listu do Efezjan oraz szerzej w pismach św. Pawła  "uczynki" (gr. erga) najczęściej oznaczają "uczynki Prawa" (gr. erga nomou), czyli:
rytualne przepisy Prawa Mojżeszowego (np. obrzezanie, czystości rytualne, ofiary),
Kluczowe fragmenty wyjaśniające kontekst:
List do Galatów 2,16:
„Człowiek dostępuje usprawiedliwienia nie przez uczynki Prawa, lecz tylko przez wiarę w Jezusa Chrystusa.”
Tutaj jasno chodzi o „uczynki Prawa”, czyli te wynikające z przepisów Starego Testamentu.
List do Rzymian 3,28:
„Utrzymujemy bowiem, że człowiek dostępuje usprawiedliwienia przez wiarę, niezależnie od uczynków Prawa.”
Znowu, kontekst to Prawo Mojżeszowe, a nie moralne dobre uczynki.

Czy więc dobre uczynki moralne się nie liczą?
Wręcz przeciwnie  po zbawieniu z łaski, dobre uczynki są:
-owocem prawdziwej wiary,
-konieczną odpowiedzią człowieka na łaskę, choć same z siebie nie „kupują” zbawienia.
Ef 2,10  bezpośrednia kontynuacja cytatu o łasce:
„Jesteśmy bowiem Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował, abyśmy je pełnili.”

1. Ewangelia wg św. Mateusza 7,21
„Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie.”
Wiara (wołanie "Panie, Panie") to za mało potrzebne jest pełnienie woli Bożej, czyli konkretne czyny.

2. Ewangelia wg św. Mateusza 25,31–46
„Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić (...).”
„Zaprawdę powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili.”
Ludzie sądzeni będą nie na podstawie samej wiary, lecz na podstawie konkretnych uczynków miłosierdzia.

3. List do Rzymian 2,6–8
„[Bóg] odda każdemu według jego uczynków: tym, którzy przez wytrwałość w dobrym uczynku dążą do chwały, czci i nieśmiertelności – życie wieczne. (…)”
Zbawienie jest tu powiązane z wytrwałością w czynieniu dobra, nie tylko z wiarą.

4. Ewangelia wg św. Jana 14,15
„Jeśli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania.”
Miłość do Jezusa (która nieodłącznie wiąże się z wiarą) musi się wyrażać przez posłuszeństwo , a więc uczynki.

5. List do Hebrajczyków 10,26–27
„Jeśli bowiem dobrowolnie grzeszymy po otrzymaniu pełnego poznania prawdy, to już nie pozostaje ofiara za grzechy, lecz tylko straszliwe oczekiwanie sądu.”
Wiara przyjęta raz nie gwarantuje zbawienia, jeśli człowiek dalej świadomie grzeszy , potrzebne jest życie zgodne z wiarą.

Ja też kiedyś dałam się nabrać, że wystarczy uwierzyć w Jezusa i można grzeszyc ile się chce kierując się tylko jednym cytatem w Biblii,no,ale niestety wiele innych cytatów biblijnych zaprzeczalo ideologii zbawienia tylko przez sama wiarę,a więc były dwa wyjścia albo Biblia ma sprzeczności albo ja źle rozumiałam-no i wyszło oczywiście to drugie, a więc św  Paweł nie pisał o moralnych uczynkach tylko pisał o uczynkach Prawa Mojżeszowego czyli o uczynkach rytualnych. Żydzi sprzeczali się ze św Pawłem, że poganie nie obrzezaja się, nie jedzą "czystych" pokarmow,więc św Paweł napisał "że takie uczynki się już nie liczą" . Natomiast dalej pisze i sam to wielokrotnie powtarza w różnych swoich listach ,że uczynki moralne, miłosierdzia jak najbardziej sa ważne i sie licza.
"1 Kor 6,9–10
„Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie odziedziczą królestwa Bożego? Nie łudźcie się!
Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani mężczyźni współżyjący ze sobą,
ani złodzieje, ani chciwi, pijacy, oszczercy, zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego.”

11

Odp: Boże ile ja mam grzechow

... i nadużyłaś imienia nadaremno w tytule wątku. +1 grzech do kartoteki tongue

12

Odp: Boże ile ja mam grzechow
Caffissimo1 napisał/a:

Pytanie co ZROBIŁAŚ ze swoim życiem do tej pory i czy nadal "tkwisz w grzechu".
O Miłosierdziu Bożym na pewno wiesz,

Pocieszę Cię, że sporo z tego rachunku sumienia dotyczy i mnie, ale publicznie nie mam potrzeby się spowiadać.
Tylko na ucho, co najwyżej. wink

Dlatego Ci wybaczam i mówię "Idź i nie grzesz więcej, Niewiasto."

Odp: Boże ile ja mam grzechow
Animus napisał/a:
Caffissimo1 napisał/a:

Pytanie co ZROBIŁAŚ ze swoim życiem do tej pory i czy nadal "tkwisz w grzechu".
O Miłosierdziu Bożym na pewno wiesz,

Pocieszę Cię, że sporo z tego rachunku sumienia dotyczy i mnie, ale publicznie nie mam potrzeby się spowiadać.
Tylko na ucho, co najwyżej. wink

Dlatego Ci wybaczam i mówię "Idź i nie grzesz więcej, Niewiasto."

Ale to nie Ty nam wybaczasz tylko Pan Bóg  big_smile

14

Odp: Boże ile ja mam grzechow
Julia life in UK napisał/a:
Animus napisał/a:
Caffissimo1 napisał/a:

Pytanie co ZROBIŁAŚ ze swoim życiem do tej pory i czy nadal "tkwisz w grzechu".
O Miłosierdziu Bożym na pewno wiesz,

Pocieszę Cię, że sporo z tego rachunku sumienia dotyczy i mnie, ale publicznie nie mam potrzeby się spowiadać.
Tylko na ucho, co najwyżej. wink

Dlatego Ci wybaczam i mówię "Idź i nie grzesz więcej, Niewiasto."

Ale to nie Ty nam wybaczasz tylko Pan Bóg  big_smile

Dobrze. A więc wybaczam. Idź i nie grzesz więcej, Julio!

Odp: Boże ile ja mam grzechow
Palec Boga napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Animus napisał/a:

Dlatego Ci wybaczam i mówię "Idź i nie grzesz więcej, Niewiasto."

Ale to nie Ty nam wybaczasz tylko Pan Bóg  big_smile

Dobrze. A więc wybaczam. Idź i nie grzesz więcej, Julio!

big_smile

16 Ostatnio edytowany przez Legat (2025-10-18 10:01:37)

Odp: Boże ile ja mam grzechow
Julia life in UK napisał/a:

Ja też kiedyś dałam się nabrać, że wystarczy uwierzyć w Jezusa i można grzeszyc ile się chce kierując się tylko jednym cytatem w Biblii

Przecież nie taki jest sens tego co napisałem. smile
Wielu ludziom wydaje się, że są dobrzy, że wypełniają wszystkie zalecenia wiary, a są biblijnymi faryzeuszami.

Miłości nie da się wychodzić, czy zdobyć dobrymi uczynkami. Dla mnie jednym z najciekawszych fragmentów Biblii to pytanie Jezusa do Piotra, czy ty mnie kochasz? Piotr wielokrotnie zawiódł Jezusa, ba nie za bardzo kumał o co w tym wszystkim chodzi, ale i tak nie został przekreślony.
We fragmencie z Biblii, który przytoczyłem trzeba zrozumieć od kogo płyną chwalebne uczynki, żeby nie ulec złudzeniu, że są naszą zasługą - znaczy nie chlubić się tym co nie od nas. Nie stawiać siebie przed Bogiem. Czyli ja se ogarne to i owo, przestane grzeszyć i wtedy wiadomo niebo pewne.

Odp: Boże ile ja mam grzechow
Legat napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Ja też kiedyś dałam się nabrać, że wystarczy uwierzyć w Jezusa i można grzeszyc ile się chce kierując się tylko jednym cytatem w Biblii

Przecież nie taki jest sens tego co napisałem. smile
Wielu ludziom wydaje się, że są dobrzy, że wypełniają wszystkie zalecenia wiary, a są biblijnymi faryzeuszami.

Miłości nie da się wychodzić, czy zdobyć dobrymi uczynkami. Dla mnie jednym z najciekawszych fragmentów Biblii to pytanie Jezusa do Piotra, czy ty mnie kochasz? Piotr wielokrotnie zawiódł Jezusa, ba nie za bardzo kumał o co w tym wszystkim chodzi, ale i tak nie został przekreślony.
We fragmencie z Biblii, który przytoczyłem trzeba zrozumieć od kogo płyną chwalebne uczynki, żeby nie ulec złudzeniu, że są naszą zasługą - znaczy nie chlubić się tym co nie od nas. Nie stawiać siebie przed Bogiem. Czyli ja se ogarne to i owo, przestane grzeszyć i wtedy wiadomo niebo pewne.

To ja wiem,że dobre uczynki płyną od Boga. Natomiast też wiem, że dobre uczynki są również ważne,a nie tylko sama wiara

18

Odp: Boże ile ja mam grzechow
Julia life in UK napisał/a:

dobre uczynki są również ważne,a nie tylko sama wiara

Tak, i muszą być bezinteresowne, wynikać z potrzeby serca, z potrzeby czynienia dobra po prostu.

Odp: Boże ile ja mam grzechow
Caffissimo1 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

dobre uczynki są również ważne,a nie tylko sama wiara

Tak, i muszą być bezinteresowne, wynikać z potrzeby serca, z potrzeby czynienia dobra po prostu.

To prawda

20

Odp: Boże ile ja mam grzechow

Booosz sposc z nieba bombe i zabij te trombe smile

Odp: Boże ile ja mam grzechow
Alice1 napisał/a:

Booosz sposc z nieba bombe i zabij te trombe smile

big_smile ale się trollisko odpaliło  jak nie TabulaRasa, to Salomonka to teraz Ty- ja niewiem was na łańcuchach trzymaja i wypuszczają raz na tydzień i dajecie upust swoim frustracjom czy co ? big_smile

22 Ostatnio edytowany przez Alice1 (2025-10-21 23:14:34)

Odp: Boże ile ja mam grzechow

wez spierdalaj smierdzaca patolo od murzynskich pal .... fuj < rzyg >

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Boże ile ja mam grzechow

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024