Czy jesli mąż jest w biku to zona nie dostanie kredytu?? prosze o pewne i rzetelne odpowiedzi
1 2010-06-14 13:58:23 Ostatnio edytowany przez olaola (2010-06-14 15:11:46)
To zależy, czy mąż będzie żyrantem lub czy bierzecie wspólnie kredyt. Ale jeśli mąż jest w biku a żona bierze kredyt na siebie i mąż nie żyruje to powinna bez problemu dostać kredyt.
Pozwolę sobie zwrócić uwagę, że podstawowym błędem jest mylenie pojęć. Na listę BIK-u (Biuro Informacji Kredytowej) wciągnięta jest każda osoba, która kiedykolwiek zaciągała jakieś zobowiązanie kredytowe (kredyt gotówkowy, samochodowy, hipoteczny, karta kredytowa, itp.). Widnieją tam informacje jakiego rodzaju jest lub było to zobowiązanie, czy było terminowo obsługiwane oraz jeśli wystąpiły to jak duże były zaległości w spłacie. W ten sposób powstaje tzw. historia kredytowa klienta i nawet osoba nienagannie wypełniająca swoje obowiązki dłużnika tam widnieje.
Problem zaczyna się wówczas, gdy występują zaległości przeterminowane. Kiedy wymagalność kolejnej raty przekracza 90 dni dłużnik trafia na tzw. czarną listę (nazwa potoczna), czyli listę nierzetelnych klientów.
Jest jednak wyjście z takiej sytuacji, pod warunkiem, że takie zobowiązanie zostanie w całości spłacone, a kredyt zamknięty. Wówczas istnieje możliwość wykreślenia go z BIK-u. Jeśli ktoś jest zainteresowany chętnie odpowiem jak tego dokonać. Pracując w banku wielokrotnie w ten sposób pomagałam swoim klientom wybrnąć z takich trudnych bądź co bądź sytuacji.
Przechodząc jednak do zadanego pytania. Jeśli w małżeństwie występuje tzw. wspólnota majątkowa to małżonkowie solidarnie odpowiadają za swoje długi, również te zaciągane wyłącznie przez jednego z małżonków (banki różnie ustalają próg kwotowy, do którego nie jest wymagana zgoda małżonka, z reguły jest to jednak zobowiązanie do 20.000 zł). Jasno z tego wynika, że jeśli mąż widnieje na liście nierzetelnych klientów żona takiego kredytu nie otrzyma. Po pożyczkę można się jednak zwrócić do instytucji parabankowych (np. typu SKOK) lub banków, które nie mają podpisanej umowy z BIK, czyli nie mają również do tych informacji wglądu. Jakiś czas temu były takie, choć wydaje mi się, że na dzień dzisiejszy już wszystkie z tego korzystają).
Niestety SKOK-i również mają dostęp do danych w BIK. Ze strony BIK-u (Poradnik > BIK - pytania i odpowiedzi):
"Do danych zgromadzonych w BIK mają dostęp wyłącznie banki, SKOK-i oraz instytucje upoważnione, typu prokuratura, policja, sądy."
Niestety SKOK-i również mają dostęp do danych w BIK. Ze strony BIK-u (Poradnik > BIK - pytania i odpowiedzi):
"Do danych zgromadzonych w BIK mają dostęp wyłącznie banki, SKOK-i oraz instytucje upoważnione, typu prokuratura, policja, sądy."
Dziękuję za sprostowanie. Na pewno jednak jeszcze całkiem niedawno SKOK-i nie miały wglądu do danych zawartych w BIK, co nie zmienia faktu, że to rzeczywiście mogło się zmienić. Dla kredytodawców BIK jest przecież nieocenioną pomocą przy sprawdzaniu wiarygodności klientów.
Zgubiłam dowód osobisty czy na jego podstawie obca osoba może zaciągnąć kredyt np tzw "Chwilówkę" bez żadnych innych dokumentów i zaświadczeń. Czy możliwe jest aby z mojego konta bankowego zostały automatycznie ściągane pieniądze? Czy kredytodawca na podstawie dowodu ma dostęp do mojego konta bankowego?
Nie, absolutnie nie może taka osoba zaciągnąć kredytu na Twój dowód. Każdy kredytobiorca musi wylegitymować się własnym dokumentem tożsamości. Oczywiście istnieje pewne ryzyko- jeśli oszust przedłoży Twój dokument jako własny, a osoba w banku nie zwróci na to uwagi (choć przecież jest zdjęcie, podpis). Jest to jednak mało prawdopodobne, w zasadzie prawdopodobieństwo spada do zera, gdyż banki mają wysokie standardy i procedury bezpieczeństwa.
Tak czy inaczej zgłoś zaginięcie dowodu na policji, będziesz bezpieczniejsza i w razie problemów będziesz mieć podstawę i możliwość przedłożenia zaświadczenia z policji, że zgłaszałaś zaginięcie, a jakiekolwiek czynności dokonane z posłużeniem się tym dowodem nie są Twoim udziałem. I absolutnie nie będziesz za nie odpowiadać jeśli ktoś na Twoje nazwisko zdąży dokonać przestępstwa, w tym wspomnianego wyłudzenia.
Podobnie jeśli chodzi o konto bankowe. Zaginięcie jak najszybciej zgłoś również w banku, w którym posiadasz konto. Zostanie to odnotowane, wprowadzone do systemu, a wszelkie próby posłużenie się Twoim dowodem od razu wychwycone.
Na podstawie dowodu oczywiście, że ma się wgląd do konta bankowego, ale wyłącznie własnego (!!!). Jest tu analogiczna sytuacja do tej, którą opisałam powyżej (czyli odnośnie próby zaciągnięcia kredytu). Pracownik banku nie ma prawa przekazać żadnych informacji po przedłożeniu cudzego dowodu, a każda osoba chcąca takie informacje uzyskać ma obowiązek wylegitymować się dokumentem wystawionym na własne nazwisko i posiadającym zdjęcie (dowód osobisty, ewentualnie paszport) oraz informacje mogą dotyczyć wyłącznie konta, którego jest właścicielem, współwłaścicielem lub ma do niego ustanowione pełnomocnictwo.
Z tego co się orientuję, to na rynku są firmy, które zajmują się prowadzeniem spraw zadłużonych, widniejących w BIK-u.
Nie jest to proces nieodwracalny. Ktoś komu nie udało się spłacić terminowo zobowiązań, ma możliwość ponownie zaciągnąć kredyt. Jest przy tym jednak sporo załatwiania.
Dobrym rozwiązaniem tego problemu jest np. portal eBroker, który przy współpracy z firmą oddłużeniową pomaga w uregulowaniu zaległości poprzez konsolidację.
Konsolidacja nie zawsze oznacza rozwiązanie problemu. Najpierw trzeba załatwić wszystkie papierkowe sprawy, porozmawiać z bankiem, który traktuje dłużnika jak niepotrzebny problem, którego należy się jak najszybciej pozbyć. Karne odsetki rosną i dług się powiększa. Fachowa pomoc chociażby w negocjacjach z kredytodawcą i BIKiem to już krok do przodu.