jea1 napisał/a:To spotkanie z tym od 190 cm wzrostu?? =p
jea1 napisał/a:To spotkanie z tym od 190 cm wzrostu?? =p
Zaskoczyłaś mnie
Nie spodziewałam sie, że komuś moje perypetie mogłyby nawet jako skutek uboczny utkwić w pamięci.
Nie, ten ma 185 cm i 29 lat.
Miałam Katar i nie umówiłam sie z nim jeszcze. Nie chciałam ryzykować że przyjde na spotkanie z czerwonym noskiem
Ale szczerze to nawet jakby nie miał te 190 to tak z wyglądu mój typ że mogłabym siedzieć i sie patrzyć godzinami jak w obrazek. Mimo że ten 185 cm cud malina z wyglądu 10/10, ale to nie to samo, na dodatek chyba nie facet dla mnie.
Dlaczego sie umówiłam mimo to? Z tego damego powodu, dla którego chciałam ogarnąć zestaw ubrań na kilka miechów:
Do tej pory już poczas pisania jak mi coś nie pasowało to mówiłam wprost i next.
Jeśli dochodziło do spotkania to sie nie cackam, że jakieś tematy tabu. W ten sposób już w przeciągu 1-3 randek wiem, że nic z tego. Albo do siebie nie pasujemy albo nienadający sie do poważnego związku. Ewentualnie on takowego nie szuka. Dlatego dziwiłam sie tej jednej dziewczynie że jej zeszło pół roku. Zazwyczaj idzie szybko poznać, albo poprzez osobowość albo jak prowadzi relacje.
Więc co tym razem jest inaczej?
Jest końcówka roku, zaraz spokojniejszy czas. Mam 3 koleżanki w kolejce, ale potem kolejna wyjeżdza, druga pracuje (nawet w sylwka) i tak dalej. Postanowiłam więc do końca roku być bardziej tolerancyjna
i sie pospotykać tak na luzie. A po nowym roku zobscze, czy mi sie spodobałcraki sposób, wracam do starego, a może zawieszam randki tak w ogóle.
A tak w ogóle to umówiłam sie nawet z jednym wstępnie choć nie mój typ, ani nie ten wzrost (182). Raczej pozostanie jedynym wyjątkiem, ale pomyślałam why not. Jak eksperyment to eksperyment.
Oczywiście nie każdy jak leci, bo jednak coś interesującego musi być. No i zatrzymam sie na razie na tych kilku. Bo i tak mi sie nie chce pisać. A wtedy zamiast co 2 dni to pewnie odpisywałabym raz w tyg.