Związki a polityka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Związki a polityka

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Związki a polityka

Mam dwójkę znajomych - on mocno za PiS, ona mocno przeciwko. On desperat, jej przez wiele lat brzydko pachniało z ust. O dziwo ja - chociaż zawsze szanuję związki i staram się nie przekraczać ich sfery osobistej; w tym przypadku nawet wykazuję pogardę dla obojga. W zasadzie nie szanuję, nie uznaję, kpię, mimo że jestem skrajnym monogamistą i nigdy związku bym nie rozbił.

Co ciekawe, poznałem kiedyś korwinistę, który spotykał się z razemitką. W tym przypadku jednak, szanowałem ich decyzję i relację mimo różnic i w życiu nie odważyłbym robić sobie polewki z ich perturbacji.

Znacie podobne przypadki? Wydaje mi się, że związek "konfederazemowy" działa trochę na zasadzie przyciągania przeciwieństw, podczas gdy popisowy jest totalną aberacją? Mi osobiście podobają się Pani poseł Magda Filipek-Sobczak i minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk (ale już wspominałem w innym wątku, że gust wywiodłem od Madeleine Stowe wink

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Związki a polityka

Nie rozbija sie zwiazkow. A widocznie mozna byc razem nawet jak sie ma inne poglady polityczne.  A skad wiesz ze tej kobiecie z ust smierdzi? Calowales ja?

3

Odp: Związki a polityka
New Me napisał/a:

Nie rozbija sie zwiazkow. A widocznie mozna byc razem nawet jak sie ma inne poglady polityczne.  A skad wiesz ze tej kobiecie z ust smierdzi? Calowales ja?

Nie rozbijam, miałem na myśli, że jest to jedyny związek do którego podchodzę lekceważąco.

4

Odp: Związki a polityka
Grasse napisał/a:
New Me napisał/a:

Nie rozbija sie zwiazkow. A widocznie mozna byc razem nawet jak sie ma inne poglady polityczne.  A skad wiesz ze tej kobiecie z ust smierdzi? Calowales ja?

Nie rozbijam, miałem na myśli, że jest to jedyny związek do którego podchodzę lekceważąco.

A niby dlaczego?

5

Odp: Związki a polityka

Nie masz obowiązku utrzymywać kontaktu z tymi znajomymi, więc nie wiem po co o tym piszesz, bez sensu.
To nie Twoja sprawa, takie uczucia działają tylko negatywnie na Ciebie.
Im zależy ma Twoim szacunku, jak na zeszłorocznym śniegu.
Nikogo też nie obchodzi, kto Ci się podoba.

6

Odp: Związki a polityka
Grasse napisał/a:

Mam dwójkę znajomych - on mocno za PiS, ona mocno przeciwko. On desperat, jej przez wiele lat brzydko pachniało z ust. O dziwo ja - chociaż zawsze szanuję związki i staram się nie przekraczać ich sfery osobistej; w tym przypadku nawet wykazuję pogardę dla obojga. W zasadzie nie szanuję, nie uznaję, kpię, mimo że jestem skrajnym monogamistą i nigdy związku bym nie rozbił.

Co ciekawe, poznałem kiedyś korwinistę, który spotykał się z razemitką. W tym przypadku jednak, szanowałem ich decyzję i relację mimo różnic i w życiu nie odważyłbym robić sobie polewki z ich perturbacji.

Znacie podobne przypadki? Wydaje mi się, że związek "konfederazemowy" działa trochę na zasadzie przyciągania przeciwieństw, podczas gdy popisowy jest totalną aberacją? Mi osobiście podobają się Pani poseł Magda Filipek-Sobczak i minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk (ale już wspominałem w innym wątku, że gust wywiodłem od Madeleine Stowe wink

Nie. Nie znam podobnych przypadków. Moim zdaniem spotykanie się z kimś z przeciwnego bieguna politycznego to bycie kurwa bez krzty integralności, unikam takich ludzi jak wody święconej.

7

Odp: Związki a polityka
Grasse napisał/a:

aberacją

Aberracją.

8

Odp: Związki a polityka

Twoje rozważania i przekonania na temat związków i polityki świadczą o tym, że bardzo udzieliły ci się tzw spiny medialne różnych środowiska walczących o władzę. Tak naprawdę poglądy polityczne mają marginalne znaczenie w tworzeniu się par.

9

Odp: Związki a polityka
Halina3.1 napisał/a:

Nie. Nie znam podobnych przypadków. Moim zdaniem spotykanie się z kimś z przeciwnego bieguna politycznego to bycie kurwa bez krzty integralności, unikam takich ludzi jak wody święconej.

Podejmij, czubie, leczenie psychiatryczne i to szybko.

10

Odp: Związki a polityka
Inocynt napisał/a:
Halina3.1 napisał/a:

Nie. Nie znam podobnych przypadków. Moim zdaniem spotykanie się z kimś z przeciwnego bieguna politycznego to bycie kurwa bez krzty integralności, unikam takich ludzi jak wody święconej.

Podejmij, czubie, leczenie psychiatryczne i to szybko.

Nie zesraj sie.

11

Odp: Związki a polityka

Ja mam poglądy między PO a lewicą, głosuję na Trzaskowskiego. Mój narzeczony jest bardziej konserwatywny, w 2015 r. głosował na Dudę i PiS, potem jak rozczarował się PiSem to w 2019 r. i 2023 na PSL. Teraz jest rozczarowany rządem i chyba w ogóle nie będzie głosował. Nie zgadzamy się co do małżeństw homoseksualnych i aborcji na życzenie, on jest katolikiem a ja agnostyczką.
Moi rodzice mają jeszcze większą różnicę poglądów, bo tata był w PZPR a potem w SLD i do dziś głosuje na SLD, a mama w latach 90. jak się nawróciła to od tej pory zawsze głosuje na prawicę i teraz się waha między PiS a Konfederacją. No ale u nich ta różnica powstała po ponad 30 latach bycia razem, a u mnie i mojego narzeczonego była od początku.

Halina3.1 napisał/a:

Nie. Nie znam podobnych przypadków. Moim zdaniem spotykanie się z kimś z przeciwnego bieguna politycznego to bycie kurwa bez krzty integralności, unikam takich ludzi jak wody święconej.

Chyba niektórzy tu za bardzo się emocjonują polityką na poziomie kiboli sportowych, którzy muszą gardzić każdym z przeciwnego klubu wink

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Związki a polityka

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024