przyjaźń z byłą dziewczyną - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » przyjaźń z byłą dziewczyną

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 36 ]

1

Temat: przyjaźń z byłą dziewczyną

mój partner przyjaźni się ze swoją eks, moją poprzedniczką. spotyka się z nią w miarę regularnie na obiedzie w knajpie co kilka tygodni, rozmawiają ze sobą prawie codziennie przez telefon. może to nie jest zbyt miłe dla mnie, ale do zaakceptowania. trudne natomiast jest dla mnie to, że rozmawia z nią o mnie. próbowałam z nim porozmawiać i go poprosić, żeby nie poruszał tego wątku - zawsze kończy się tak samo, awanturą, że jestem zazdrosna i zaborcza. właściwie wszystko, co powiem na temat tej przyjaźni, nawet ostatnio moja prośba, by uprzedzał mnie, jak się mu spotkanie przedłuża, określane jest jednoznacznie: jestem zaborcza i zazdrosna.
nie potrafię mu wyjaśnić, że to nie tak. że może się spotykać, ale jak spotkanie sie przedłuża, żeby dał mi znak. a najbardziej nie wiem, jak sprawić, by nie rozmawiał z nią o mnie, o naszych problemach. wiem, że ona go utwierdza w tym, że jestem o nią zazdrosna, bo sam mi to mówił. a to jest przykre. chcę mieć swobodę w rozmowie ze swoim facetem, móc mu powiedzieć o pewnych kwestiach, wierząc, że nikomu o nich nie powie. o moich problemach, o moich obawach. najbardziej przykre jest to, że ostatnio się przyznał, że jej mówi o wiele więcej niż mi. bo jej może a mi nie. odbieram to tak, że u niej znajduje zrozumienie, którego u mnie nie ma. wiem, że ona mnie nie znosi. cała ta sytuacja jest dla mnie bardzo trudna i przykra. nie chcę go stracić, nie chcę mu bronić tej przyjaźni, zależy mi tylko na tym, żeby zrozumiał, że nie jestem zazdrosna, żeby nie reagował tak alergicznie na wspomnienie tylko o tej znajomości i przede wszystkim, żeby z nią o mnie nie rozmawiał i nie omawiał naszych problemów. one wtedy dla mnie przestają być już nasze.
to jest jeden z powodów, dla których nieraz czuję się samotna w tym związku. ja nie lubię tłoku i uciekam przed nim. a czasem w naszym związku jest mi zbyt tłoczno.

a może faktycznie jestem zbyt zazdrosna i zaborcza a to jest najnormalniejsza w świecie sytuacja?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: przyjaźń z byłą dziewczyną

Nie jesteś ani zbyt zazdrosna, ani zaborcza. I tej sytuacji bynajmniej nie zaliczyłabym do najnormalniejszych na świecie. Temat bylych jest ogolnie znany jako drazliwy i nie ma nic nienormalnego w tym, ze czujesz sie tak, a nie inaczej. Powiedzialabym nawet, ze jesli ich regularne spotkania sa dla ciebie do przelkniecia i prosisz jedynie o informowanie o tym, ze spotkanie sie przedluza, popisujesz sie wzorowa tolernacja i zaufaniem. Nie wiem, czy byloby mnie na taka stac...
Nienormalne jest z kolei to, ze on tego nie widzi. Ze nie zdaje sobie sprawy - czy raczej nie chce sobie zdac sprawy - z twoich odczuc. Albo to jest tak, ze w jego mniemaniu jest to cos zupelnie normalnego (ale w takim wypadku skąd te jego 'alergiczne' wrecz reakcje?), albo po prostu uwaza, ze - czy ci sie to podoba, czy nie - masz zaakceptowac bo on nie ma zamiaru nic zmieniac (czyt. brac twoich uczuc pod uwage). A przeciez nie prosisz go nawet, zeby zerwał z nia kontakt, a jedynie o cos, o co w zwiazku w ogole nie powinnas prosic, co powinno ci byc dane - uszanowanie spraw, o ktorych mowisz mu w zaufaniu. Ja bylabym wsciekla, gdyby moj facet o pewnych sprawach powiedzial kumplowi (ze gada, to jest pewne... Ale niektore sprawy sa 'tylko nasze', albo 'tylko moje' i mowie mu o nich bo mu ufam); nie wiem, co bym zrobila, gdyby rozmawial o nich z byla. W takim wypadku zaufanie jakim go darzysz staje pod znakiem zapytania.
Nie wiem, co powinnas zrobic, zeby mu uswiadomic. Osobiscie nie wierze w stawianie jakichs ultimatum w zwiazku (osobiscie!). Poza tym, gdybys postawila ultimatum tylko utwierdzilabys go w przekonaniu, ze jestes zaborcza. Tylko czy warto sie przejmowac tym, co on pomysli? Jesli Cie kocha, powinien szanowac Twoje uczucia. To jest pewne.
Rozmawiaj z nim. Na spokojnie, na luzie. Jesli nie chcesz zeby rozmawial z nia o waszych problemach, powiedz mu o tym, ale w szerszym kontekscie - ze nie chcesz, zeby rozmawial o nich z nikim bo to sa wasze, i tylko wasze, sprawy. A jesli on nie zechce tego zaakceptowac... to pozostaje ci jedynie zadac sobie pytanie, czy ty jestes w stanie zaakceptowac te sytuacje, czy nie.

3

Odp: przyjaźń z byłą dziewczyną
bromba napisał/a:

a może faktycznie jestem zbyt zazdrosna i zaborcza a to jest najnormalniejsza w świecie sytuacja?

Nie, nie jest. Ciekawe po kiego grzyba sie rozstali skoro i tak sie spotykaja i rozmawiaja o wszystkim.

4

Odp: przyjaźń z byłą dziewczyną

Polać Kendy, bo dobrze gada wink

Bromba, Twój chłopak nie ma prawa mówić o sprawach, które w zaufaniu mu mówisz i nie życzysz sobie wyraźnie by je rozpowiadał. Bardzo Ci się chwali, że nie zabronisz mu kontaktów z byłą (o ile to tylko kontakty oparte na pogawędce i niczym więcej). W ogóle to dziwne i podejrzane jest, że on tak bardzo agresywnie reaguje. Przecież Ty prosisz jedynie o informację.

A może on sam podświadomie myśli, że nie do końca jest fair i stąd ma jakieś wyrzuty sumienia i dlatego te kłótnie? Może do czegoś chce Cię sprowokować?

Jedno jest pewne: po dłuższym czasie, gdyby ukochany wciąż nie informował mnie o jakichś przedłużeniach rozmowy lub wciąż mówił jej o rzeczach o których nie powinien, to dopiero wtedy i z tych powodów zabroniłabym mu jego kontaktów z nią.

5 Ostatnio edytowany przez Pixy (2010-06-07 23:26:22)

Odp: przyjaźń z byłą dziewczyną

Jak dla mnie to on się ze swoją byłą wcale nie rozstał.
To zwyczajny trójkąt jest...

Szczerze mam trochę podobną sytuację. Z moim byłym dogaduję się bardzo dobrze, ale mnie samej bardzo przeszkadza, że opowiada mi o swoich nowych obiektach westchnień. Zaczynam się z niego nabijać, jak mi takie rzeczy mówi.
Pomiędzy ludźmi, którzy ze sobą byli takie tematy nie powinny być poruszane...
Jeżeli są - zawsze mają coś na celu.
Ktoś tutaj o kimś myśli w starych kategoriach po prostu.

6

Odp: przyjaźń z byłą dziewczyną

mó facet przyjażni się z ze swoją eks
już samo to zdanie powoduje  u mnie dziwne skojarzenia
a mianowicie takie,że po pierwsze jest to niemożliwe
po drugie rozstali się po to aby nie móc bez siebie żyć
po trzecie nie jesteś zazdrosna a  twoja reakcja jest normalna,
reasumując;albo to jest trójkąt albo zaraz będzie

7

Odp: przyjaźń z byłą dziewczyną

Twoja reakcja jest całkowicie normalna! a nawet jeżeli jesteś zazdrosna to masz do tego prawo. Super, że nie bronisz mu kontaktów z jego byłą. Ja nie wiem czy sama byłabym do tego zdolna. Ale mój chłopak ze swoją byłą nie chce mieć nic wspólnego, więc nie mam problemu.. wink
uważam, że masz całkowite prawo wymagać od niego, aby nie mówił jej o Tobie. On nie powinien tak się unosić, bo można jeszcze pomyśleć, że dla niego ona jest ważniejsza niż Ty, a tak mam nadzieję nie jest...

8

Odp: przyjaźń z byłą dziewczyną

Bromba...napisalaś,że ona Cię nie znosi.....może warto pomyślec dlaczego? to wygląda tak jakby to Ona z nim była,a ty jej chcesz go odebrać.Skoro sie rozstali,to dlaczego nadal spedza z nia tyle czasu?i skoro tak lubia swoje towarzystwo,i tak sie rozumieja to poco wogule sie rozstawali????powinien sie zastanowic i wybrać czy w koncu chce być z toba czy z nią.

9 Ostatnio edytowany przez november (2010-06-08 16:51:07)

Odp: przyjaźń z byłą dziewczyną

Stuprocentowo zgadzam się z Kendy. Uważam jednak, że np. w sytuacji gdy wiesz, że oni się spotykają nie koniecznie powinnaś oczekiwać informacji o tym, że spotkanie się przedłuży. Prawdę powiedziawszy to na Twoim miejscu zaplanowałabym sobie coś na ten czas i nie czekała na jego meldunki. Oczywiście wiem, obgryzałabym paznokcie czując jakąś niepewność bo zawsze to w końcu była. Ale z drugiej strony jest ona właśnie byłą. Z jakichś powodów się rozstali. I jeśli to on o tym zadecydował, to być może znalazł w niej coś, co mu przeszkadza jako facetowi, ale jest totalnie obojętna jako koledze. Druga sprawa, że kiedy Ty prosisz o info, kiedy spotkanie potrwa dłużej - to choćby to nie miało jakichś podtekstów, to on może odczuć, że mu nie ufasz. I ja stawiam na tę wersję - to właśnie go rozjusza i dlatego Cię atakuje mówiąc, że jesteś zaborcza. Kolejna rzecz to coś czego mnie nauczył eks: to, że facet nie melduje nie znaczy nic złego. Może po prostu o tym nie myśleć i nie znaczy to, że coś mu się stało. On złościł się, kiedy mówiłam, że np. się martwiłam itp. Wiem, że moje obawy nie były niczym złym, a wręcz przeciwnie cechują większość kobiet. To my zawsze martwimy, zastanawiamy co się stało z facetem, gdzie wsiąkł. A facet myśli bardziej praktycznie: po co pisać, skoro nic się nie dzieje. Ja tego nie potrafiłam zrozumieć, ale próbowałam akceptować. Może on ma podobnie?
Podzielam Twoje obawy, bo wyczuwasz w niej rywalkę  skoro ona Cię nie lubi to może tak jest. Ale podzielam pogląd, że są sprawy, o których lepiej gada się ze znajomymi, niż z partnerem... Co nie oznacza, że to jest zawsze dobre i nie sprawia bólu. Teoretycznie takiej sytuacji być nie powinno. Trudno byś pytała go o czym to może z nią rozmawiać, a nie może z Tobą. Ale jeśli nie wyczuwasz narastającego dystansu to może spróbuj to zaakceptować, jednocześnie planując swój czas kiedy on wychodzi, ale także zacieśniaj Waszą więź drobiazgami, pokaż, że mu ufasz...

Z drugiej strony mimo wszystko to pozostawia pewien niesmak, bo np. nie wyobrażam sobie, że mogłoby mi się chcieć spotykać z moimi byłymi. No ale może dlatego, że rozstawaliśmy się raczej kiepsko...
A czy wiesz jak to było z nimi?

10 Ostatnio edytowany przez bromba (2010-06-09 10:00:19)

Odp: przyjaźń z byłą dziewczyną

dla mnie ważne jest to, że on jest ze mną a nie jest z nią. rozstali się, bo to był związek bez przyszłości, bardziej przyjacielski niż partnerski. zdaje się, że rozmijały im się oczekiwania i spojrzenie. poza tym, to ze mną wiąże plany na przyszłość, to ja mam klucze od jego mieszkania, to ze mną chodzi na spotkania do swoich znajomych, do rodziców. nie boję się jej jako kobiety, widziałam ją na zdjęciu i przestałam być zazdrosna o nią. wiem, że ona nie zajmie mojego miejsca u jego boku. bardziej obawiam sie, że może mieć na niego zbyt silny wpływ i że będzie od tyłu robić krecią robotę. on tego nie widzi, bo to "dla jego dobra" a ona jest typowym przedstawicielem "psa ogrodnika". i dlatego chyba mnie trochę przeraża, że rozmawia z nią o naszych problemach, bo wiem, że ona nie jest bezstronna a wręcz przeciwnie.
rozmawiałam z nim ostatnio i w trakcie rozmowy powiedziałam to, co leżało mi na sercu, że czasem boję sie mu mówić o swoim zyciu i o swoich problemach, bo mam obawy, że je przekazuje dalej.  powiedział, że tego nie robi, bo to tylko moje sprawy i tylko moje życie. ale wiem, że to gaduła i łatwo z niego wyciągnąć informacje. z drugiej strony jestem z nim za jego całokształt, więc przyjmuję go wraz z jego wadami. jeśli więc mówi o mnie bezwiednie, a nie świadomie, staram się o to nie czepiać.
nie jest mi do końca obojętna ta znajomość. świadomość, że jej mówi wiele rzeczy, których mi nie mówi, albo że rozmawia z nią o nas, miła nie jest. mam wybór, albo to zaakceptować, albo odejść. nie chcę mu stawiać ultimatum, ponieważ ta znajomość nie jest tego warta, wybrał mnie, nie ją. miał szansę ułożyć sobie z nią życie, zrezygnował i związał się ze mną.  i wolę, żeby był ze mną z wyboru. poza tym, jak postawię mu ultimatum, czy będzie szczęśliwy? no i według niego potwierdzę tylko to, że jestem zazdrosna. a dla mnie problemem nie jest to, że się z nią spotyka, ale że ja z nim czy on ze mną nie potrafimy o tym rozmawiać. że takie próby kończą się awanturą i nazwaniem mnie zazdrośnicą. a ja nie jestem zazdrosna i nie wiem, jak go do tego przekonać. nie chcę udawać, że nie wiem, o tej znajomości, bo przecież oni nic złego nie robią. ale jak sprawić, żeby automatycznie nie odbierał jakiegokolwiek mojego pytania czy dygresji na temat tamtej dziewczyny, że jestem o nią zazdrosna? mam wrażenie, że ona go tylko w tym utwierdza.

11

Odp: przyjaźń z byłą dziewczyną

No to z grubej rury.
Skoro Ty jesteś zazdrośnicą - to on jest egoistą strasznym i powinien dostać w łeb.
Dlaczego się nad nim rozczulasz, skoro jego nie obchodzi, jak się czujesz?
Ja rozumiem akceptować wady, ale związek to kompromis OBUSTRONNY. Nie Ty masz ciągle iść na kompromis - on też powinien.
Jest nieuczciwy. Tyle powiem. O.
Tak mnie drzaźni takie coś, że chętnie bym takiemu nakopała za ślepotę emocjonalną big_smile.
Masz prawo powiedzieć: kupę mnie obchodzi, że się lubicie. Zabraniam Ci z nią o mnie rozmawiać. Nie życzę sobie.
I masz prawo - jesteś autonomiczną jednostką - należy Ci się szacunek. Jeżeli on olewa Twoje zdanie - tego szacunku nie przejawia.
A to nie przypadkiem ufność i szacunek sa podwaliną związku?

12 Ostatnio edytowany przez november (2010-06-09 12:58:00)

Odp: przyjaźń z byłą dziewczyną
Pixy napisał/a:

No to z grubej rury.
Skoro Ty jesteś zazdrośnicą - to on jest egoistą strasznym i powinien dostać w łeb.
Dlaczego się nad nim rozczulasz, skoro jego nie obchodzi, jak się czujesz?
Ja rozumiem akceptować wady, ale związek to kompromis OBUSTRONNY. Nie Ty masz ciągle iść na kompromis - on też powinien.
Jest nieuczciwy. Tyle powiem. O.
Tak mnie drzaźni takie coś, że chętnie bym takiemu nakopała za ślepotę emocjonalną big_smile.
Masz prawo powiedzieć: kupę mnie obchodzi, że się lubicie. Zabraniam Ci z nią o mnie rozmawiać. Nie życzę sobie.
I masz prawo - jesteś autonomiczną jednostką - należy Ci się szacunek. Jeżeli on olewa Twoje zdanie - tego szacunku nie przejawia.
A to nie przypadkiem ufność i szacunek sa podwaliną związku?

No tak, tylko tu sprawa nie polega tylko na tym, że facet Bromby rozmawia o jej prywatnych sprawach, ale także o to, że po prostu spotyka się z byłą. Ja oczywiście podzielam pogląd, że konieczny jest tu stanowczy protest: nie chcę byś mówił o moich sprawach. I co do spotykania się podobnie jak autorka miałabym obawy i nie byłoby to miłe.

Bromba rozumiem Cię, ale teraz przeczytaj swój poprzedni post i sama popatrz: jedyne wyjście to - obok oczywistego prawa do zachowania prywatności i Twoich intymnych spraw dla Was (czy dla tych, którym sama chcesz o czymś mówić) - akceptacja jego spotkań. Wymieniłaś tak wiele powodów, dla których była nie ma z Tobą szans, że chyba warto jest przymknąć na to oko. Choć nie wiem dlaczego mam wrażenie, że nie do końca jesteś tego pewna, i starasz się przekonać samą siebie. A moim zdaniem nie ma obaw.

13

Odp: przyjaźń z byłą dziewczyną
november napisał/a:

Bromba rozumiem Cię, ale teraz przeczytaj swój poprzedni post i sama popatrz: jedyne wyjście to - obok oczywistego prawa do zachowania prywatności i Twoich intymnych spraw dla Was (czy dla tych, którym sama chcesz o czymś mówić) - akceptacja jego spotkań. Wymieniłaś tak wiele powodów, dla których była nie ma z Tobą szans, że chyba warto jest przymknąć na to oko. Choć nie wiem dlaczego mam wrażenie, że nie do końca jesteś tego pewna, i starasz się przekonać samą siebie. A moim zdaniem nie ma obaw.

November, być może masz rację, może nie do końca jestem pewna. jak napisałam wcześniej, on z nią nie będzie. oboje mieli szansę coś zbudować i oboje z tego zrezygnowali. żadne z nich nie walczyło. teraz łączą ich zupełnie inne relacje, jak mnie z nim. inne, ale to nie znaczy, że nieważne dla niego.
jedyne obawy jakie mam, to te, że ona może próbować nas rozdzielić. ale nie wprost i nie bezpośrednio. i to nie dlatego, żeby z nim być, ale żeby on nie był ze mną. nie robi tego wprost, bo wiadomo, że jak coś sie zabrania facetowi, to właśnie to chce najbardziej. dlatego najlepiej jest to robić po cichu, żeby nie zauważył. a ponieważ ona dużo o mnie i o nas wie, nie jest to zbyt trudne.

czy to jest głupie myślenie?

14 Ostatnio edytowany przez november (2010-06-09 14:24:41)

Odp: przyjaźń z byłą dziewczyną

Nie no, jasne, że masz rację. Rozumiem dokładnie o co Ci chodzi. Sądzę, że masz wrażenie, że kiedy Wam w związku  - odpukać - kiedyś coś się posypie, wpadnie jakieś zwątpienie, albo pokłócicie się itp. to on idąc do niej po "radę" usłyszy, że to ewidentnie Twoja wina, że była utwierdzi go w wątpliwościach, że np. do siebie nie pasujecie itp. To masz na mysli?

Sądzę, że powinnaś bardziej zaufać facetowi, bo kiedy mówisz, że jej duża wiedza na temat Twoich problemów może z łatwością obalić to co on czuje do Ciebie, zniweczyć Wasze relacje itp. to tak jakoś... mało w tym wiary w to, że on ma trochę mózgu, a jestem przekonana, że ma.
Wiem, że nie jest Ci łatwo, bo znam podobną sprawę, choć jakby z trochę innej strony. Ale podobnie było tak, że osoba, do której zwracał się facet w tym (wypadku jego siostra) pozostawała bezkrytyczna w stosunku do niego, zamiast np. wskazywać na to, że problemy rodzą się z 2 stron. Cóż, efekt był taki, że skarżąc się siostrze, facet nabierał do swojej żony coraz większego dystansu...

15

Odp: przyjaźń z byłą dziewczyną

dokładnie.
kiedyś się wygadał, że wielokrotnie mnie przed nią bronił. nie wiem, jak jest teraz i nie wiem nawet dlaczego ona mnie nie znosi, skoro nie chciała tak naprawdę z nim być i sobie go odpuściła.  przecież ja nie zagrażam ich relacjom. staram budować swoje własne szczęście z nim. skoro uważa sie za jego przyjaciółkę, dlaczego jej na tym nie zależy?

w sumie najważniejsze jest to, co on chce a nie czego ona. ale w tym przypadku nie chciałabym się przekonać, że pantha rei.

16

Odp: przyjaźń z byłą dziewczyną

Szczerze - jeśli ja bym się przyjaźniła ze swoim byłym i on mówiłby źle o moim obecnym partnerze, buntowałby mnie przeciwko niemu czy coś w tym stylu, to ja zakończyłabym tą "przyjaźń"...
Poza tym uważam, że taka "przyjaciółka" może Twojemu chłopakowi robić wodę z mózgu, może mu wbijać różne bzdury do głowy... a to chyba bardzo zażyła przyjaźń jest skoro rozmawiają ze sobą prawie codziennie hmm
nie no, ja bym chyba takiej kudły powyrywała co by się wtrącała do mojego związku neutral przyjaźń przyjaźnią ale jakieś granice są...

17

Odp: przyjaźń z byłą dziewczyną

A ja sie zgadzam z november. Wiecej wiary w Twojego partnera. Moze moje myslenie jest proste (z doswiadczenia wiem, ze takie jest zazwyczaj najlepsze) ale wydaje mi sie, ze gdyby dal sie jej przekonac, ze jestes be to znak, ze jego uczucia latwo podwazyc. Nie wydaje mi sie, zeby tak bylo. Sama piszesz, ze wygadal sie, ze cie przed nia bronil... Nie wiesz, jak jest teraz bo ci o tym nie mowi, ale to nie znaczy, ze przestal - ze ulega jej podstepnym manipulacjom wink. Ma swietna dziewczyne, co da sie latwo wyczuc po Twoich postach; skoro z nim jestes, znaczy ze glupi nie jest, z tamta sie rozstal z jakichs powodow... Wiec czy aby na pewno Twoje obawy maja podstawy? Wiem, latwo sie mowi... Niemniej jednak, nie jestesmy czarodziejkami, nie mamy magicznych rożdżek i nie sprawimy, ze ona z waszego zycia zniknie. Nawet jesli bardzo chcemy...
Po przeczytaniu wszystkich Twoich postow doszlam do wniosku, ze ja na Twoim miejscu bym ja najnormalniej w swiecie olała. I tym samym udowodnila swoja wyzszosc i odpornosc na jej manipulacje. Jak to sie mowi - z glupim nie zaczynaj bo sciagnie cie do swojego poziomu i pobije doswiadczeniem. Wiec nie daj sie wciagnac w te gre - ostatecznie taki jest jej cel, z tego co piszesz. Buduj dalej swoje szczescie, tylko umocnij fundamenty, zeby ci sie zadne krety nie wbiły... wink

18

Odp: przyjaźń z byłą dziewczyną

Witaj Bromba,
dziś mój pierwszy post tutaj, zaciekawił mnie Twój wpis więc jestem smile
Więc masz problem z przyjaźnia pomiędzy Twoim facetem a jego ex. Wyobraź sobie, że znalazłam sie w identycznej sytuacji jak Twoja. Opiszę pokrótce, jak to wygląda u mnie, może pewne sprawy wydadzą się prostsze.....
Jestesmy razem 2 lata, mieszkamy ze sobą. Dawno dorośli, poukładani.  Oni znaja się od liceum, w szkole byli parą. Nie wyszło, rozstali się, by wrócic po kilku latach na rok do siebie. Po raz kolejny nie wyszło. Tu zaczynam się ja. Od początku wiedziałam o Niej, powiedział mi, że rozstali się w przyjaźni, że Ona czasem wpada zobaczyć co słychać, że do siebie dzwonią, pomagaja sobie wzajemnie. I NIE mam byc zazdrosna. Ok. Więc nie będę - postanowiłam sobie. Do pierwszego bilingu, który wpadł mi w ręce. Bo wg. mojej wizji świata do żadnego przyjaciela nie dzwoni się co dnia gadając po pół godziny.  Kiedy postanowiłam to wyjaśnić, usłyszałam, że jestem zazdrosna, zaborcza, że go ograniczam. Nie mam w zwyczaju stawiac spraw na ostrzu noża ale mój facet został poinformowany, że przegina i jesli ta sytuacja się nie zmieni to się za niedługo pożegnamy. Ograniczył więc telefony, co do spotkań nie miałam obaw bo się praktycznie nie widywali. Ale w ciągu tych 2 lat wydarzyło się parę takich przykrych dla mnie sytuacji, że do tej pory uważam, że nienormalnym jest taka zażyłość pomiędzy ex-partnerami. Mimo tego, że poznałam tą dziewczynę i wydała sie naprawde sympatyczna, co więcej, sama ma faceta i jest przychylnie nastawiona do mnie i naszego związku to drażni mnie ta przyjaźń. Wiem, że On się jej zwierzał, gdy mieliśmy kryzys - powiedział mi to. Mówi jej o wielu sprawach, które powinny pozostać tylko między nami, opowiada o swoich kłopotach w pracy, o tym, co u niego w rodzinie itp.... Ona potrafi czasem zadzwonić w najmniej odpowiednim momencie - Walentynkowy wieczór a Ona ma problem hmm  Na moje prośby "zaprośmy ich do nas na grilla" On mówi "może kiedy indziej, Ona nie ma czasu".  Wiem też, Ze Ona chciała wrócic do Niego ale wtedy juz był ze mną. Tak poza tym to wszystko gra smile  Jesteśmy bardzo zgrana parą, dobrze nam razem i wiem że On do niej nie wróci z róznych powodów ale po co ta zażyłość?? Kiedys zadałam jej to samo pytanie, odpowiedziała: "To jest prawdziwa przyjaźń jaka sie nie zdarza, łączy nas zaufanie i szacunek i tak juz chyba pozostanie". No i o co się przyczepić?
Pozdrawiam!

19

Odp: przyjaźń z byłą dziewczyną

No cóż... ja miałam w życiu do czynienia ze zbyt dużą ilością ludzi-manipulatorów, którzy dla samej satysfakcji tkali pajęczynę intryg - nie wierzę w takie przyjaźnie. Mimo, że chwilowo też "przyjaźnię" się z moim ex. Moje założenia są jasne. Kiedy, któreś z nas się zwiąże - kontakt utrzymywany będzie TYLKO i wyłącznie w obecności partnerów.

20

Odp: przyjaźń z byłą dziewczyną
Melpomena napisał/a:

Witaj Bromba,
dziś mój pierwszy post tutaj, zaciekawił mnie Twój wpis więc jestem smile
Więc masz problem z przyjaźnia pomiędzy Twoim facetem a jego ex. Wyobraź sobie, że znalazłam sie w identycznej sytuacji jak Twoja. Opiszę pokrótce, jak to wygląda u mnie, może pewne sprawy wydadzą się prostsze.....
Jestesmy razem 2 lata, mieszkamy ze sobą. Dawno dorośli, poukładani.  Oni znaja się od liceum, w szkole byli parą. Nie wyszło, rozstali się, by wrócic po kilku latach na rok do siebie. Po raz kolejny nie wyszło. Tu zaczynam się ja. Od początku wiedziałam o Niej, powiedział mi, że rozstali się w przyjaźni, że Ona czasem wpada zobaczyć co słychać, że do siebie dzwonią, pomagaja sobie wzajemnie. I NIE mam byc zazdrosna. Ok. Więc nie będę - postanowiłam sobie. Do pierwszego bilingu, który wpadł mi w ręce. Bo wg. mojej wizji świata do żadnego przyjaciela nie dzwoni się co dnia gadając po pół godziny.  Kiedy postanowiłam to wyjaśnić, usłyszałam, że jestem zazdrosna, zaborcza, że go ograniczam. Nie mam w zwyczaju stawiac spraw na ostrzu noża ale mój facet został poinformowany, że przegina i jesli ta sytuacja się nie zmieni to się za niedługo pożegnamy. Ograniczył więc telefony, co do spotkań nie miałam obaw bo się praktycznie nie widywali. Ale w ciągu tych 2 lat wydarzyło się parę takich przykrych dla mnie sytuacji, że do tej pory uważam, że nienormalnym jest taka zażyłość pomiędzy ex-partnerami. Mimo tego, że poznałam tą dziewczynę i wydała sie naprawde sympatyczna, co więcej, sama ma faceta i jest przychylnie nastawiona do mnie i naszego związku to drażni mnie ta przyjaźń. Wiem, że On się jej zwierzał, gdy mieliśmy kryzys - powiedział mi to. Mówi jej o wielu sprawach, które powinny pozostać tylko między nami, opowiada o swoich kłopotach w pracy, o tym, co u niego w rodzinie itp.... Ona potrafi czasem zadzwonić w najmniej odpowiednim momencie - Walentynkowy wieczór a Ona ma problem hmm  Na moje prośby "zaprośmy ich do nas na grilla" On mówi "może kiedy indziej, Ona nie ma czasu".  Wiem też, Ze Ona chciała wrócic do Niego ale wtedy juz był ze mną. Tak poza tym to wszystko gra smile  Jesteśmy bardzo zgrana parą, dobrze nam razem i wiem że On do niej nie wróci z róznych powodów ale po co ta zażyłość?? Kiedys zadałam jej to samo pytanie, odpowiedziała: "To jest prawdziwa przyjaźń jaka sie nie zdarza, łączy nas zaufanie i szacunek i tak juz chyba pozostanie". No i o co się przyczepić?
Pozdrawiam!

Moja sytaucja jest trochę inna ,ale dotyczy tego samego problemu.PRZYJAŻN z EX.Trudno nam to zaakceptować,bo czujemy się zagrożone.Ja nie umiem sobie z tym poradzić,każda próba wyjaśnienia tego kończy się awanturą.Mówią ,że w walce o  miłość wszystkie chwyty są dozwolone.I one je stosują,nawet kiedy nie będą z nimi ,po prostu liczy się wygrana.Jest to Game.W Rozmowach w Toku,był taki wątek ,do jakich sposobów uciekają się Ex.To prawdziwe czarownice.Może z naszymi Ex naszych mężów jest lepiej,ale myślę że każda była chce poczuć satysfakcję ,ha jestem lepsza.

21

Odp: przyjaźń z byłą dziewczyną

podobno faceci są zazdrośni o tych, co byli przed nimi
kobiety zaś o te, co są po nich

nie wiem, może coś z tym jest

założenie tego tematu uświadomiło mi, że moja sytuacja to nie jest odosobniony przypadek i że są kobiety, które mają podobne rozterki jak ja. czyli nie jestem sama smile a moje myśli nie są wytworem mojej zazdrosnej wyobraźni.
osobiście nie wyobrażam sobie sytuacji, w którym przyjaźnię się ze swoim ex. dla mnie to zamknięty rozdział książki i tam nie wracam. wyjątek stanowi tylko ojciec mojego dziecka, ale to z zupełnie innych powodów. no i pomimo, że wiem, że mogę na niego liczyć w trudnych chwilach, nie  zwierzam się jemu i staram się nie utrzymywać zbyt zażyłych relacji z nim - choćby z powodu jego obecnej partnerki.

22

Odp: przyjaźń z byłą dziewczyną

Widzę, że myślimy podobnie. Ja mam dwóch "poważnych" Ex-ów, z którymi łaczyły mnie silne i długie związki  a jednak nie wyobrażam sobie utrzymywać z nimi przyjaźni na takiej stopie, jak robia to nasi partnerzy. Pozostajemy w relacjach koleżeńskich, ale ograniczają się one do "cześc" na ulicy. I nie mam potrzeby zmieniać tego stanu rzeczy. Jedynym przyjacielem najbliższym mi pozostaje mój partner i w razie rozstania wiem, że nie "pociągnę" tego związku w przyjaźń. Rozstajemy się w każdej sferze życia - uczuciowej, seksualnej a przede wszystkim emocjonalnej. Ale to tylko moja filozofia, bo są kobiety, które potrafią inaczej - niechciane ex.
Więc widzisz Bromba, nie jesteś sama, bo ja przezywam dokładnie to samo co Ty. Co prawda 2 lata nauczyły mnie tolerancji i większego luzu w stosunkach damsko - męskich ale drzazga jednak tkwi głęboko. Ciekawi mnie bardzo, co miałyby do powiedzenia w naszej sytuacji te kobiety z drugiej strony "barykady" i oczywiście mężczyźni, którzy maja takie przyjaciółki. Może ktos się wypowie, zachęcam smile
Z moim partnerem nie poruszam już tematu jego ex, przyzwyczaiłam się do niej jak do nowego domownika. I kiedy kłótnie o Nia ustały nasz związek stał sie lepszy. Mam tu na mysli fakt, że dogralismy sie zupełnie w kazdej innej dziedzinie naszego wspólnego życia.
Może taki "bufor" jest konieczny, żeby łagodzić napięcia między partnerami?

23

Odp: przyjaźń z byłą dziewczyną

No ja bym nie zniosła jakby mój facet (którego niestety nie mam ale mniejsza o to tongue) spotykał się tak często ze swoja ex to jest nienormalne to jest jakaś chora sytuacja, zwłaszcza jak opowiada jej szczegóły z waszego pożycia , może jeszcze poopowiada jej jak wam idzie w łóżku smile bez przesady rozumiem spotkać się raz na jakiś czas na pól roku np big_smile ) chociaż ja nawet chyba tego raz na pól roku bym nie zniosła hmm bo jednak coś ich kiedyś łączyło a co jeśli dla niej on jest jeszcze bardzo ważny i gada mu rożne głupoty na twój temat, zwłaszcza jak Cię nie lubi (intrygantka wredna może chce ci go odbić) trzeba trzymać rękę na pulsie, bo nigdy nic nie wiadomo. Moim zdaniem powinien ograniczyć z nią kontakty do minimum ale niestety nie powinno to wyjść od ciebie bo wyjdziesz na zazdrośnice i na osobę która chce go kontrolować.  Kurcze sam to musi zrozumieć albo niech ktoś mu to łopatologicznie wbije do główki  smile Nie wiem może jego przyjaciel, może brat/siostra  uświadomią mu że takie bliskie kontakty z była raczej nie są NORMĄ no bo nie są taka prawda
pozdrawiam i trzymaj się ciepło

24

Odp: przyjaźń z byłą dziewczyną

dziewczyny ratujcie!

mimo najszczerszych chęci nie potrafię do końca zaakceptować tej znajomości. mam teraz z córą spędzić u niego wakacje - prosiłam, by tego jej nie mówił. obruszył się, że męczy go ta sytuacja, że mu mówię, co ma mówić, a co nie. próbuję wyjaśnić, że dla mnie to jest ważne. nie rozumie. nie czuję, że związek tylko my dwoje tworzymy. albo to zaakceptuję, albo odejdę. co mam zrobić???

25

Odp: przyjaźń z byłą dziewczyną

Osobiscie nie wierze w przyjaznie damosko-meskie, a juz wogole w przyjaznie z bylymi.
Wg mnie taki facet jeszcze nie opuscil tamtej tak do konca, owszem zgadzam sie, ze mozna utrzymywac znajomosc, ale przyjazn?
Uwazam, ze nie ma przyjazni miedzy kobieta a facetem czystej , bez podtekstu, odrebnosci plci.
Ale to jest tylko moje zdanie, wiem, ze nie wszyscy sie z tym zgadzaja, ale wiem to z doswiadczenia, a juz troche zyje na tym swiecie.

26

Odp: przyjaźń z byłą dziewczyną

nie wiem bromba co Ci doradzic, skoro rozmowy nie daja skutku. Twoj facet nie powinien poruszac waszych prywatnych spraw przy swojej bylej.
jestem w stanie zrozumiec przyjazn z ex. sama jestem w takiej sytuacji ze przyjaznie sie z moim  bylym narzeczonym. czesto gadamy na gg, przez telefon, czasami sie spotykalismy. moj obecny partner nie potrafi zniesc moich spotkan z bylym wiec juz sie z ex nie spotykam. na gg gadamy o naszych prywatnych sprawach typu co u moich rodzicow, siostry, naszych wspolnych znajomych, naszego kota:P bylismy ze soba dlugo, mielismy wiele wspolnych spraw ktore po zakonczeniu zwiazku trudno skreslic. rozmowy na temat naszych obecnych partnerow wygladaja tak, ze co mniej wiecej drugiej robi, czy wszystko ok, czy jestesmy szczesliwy z nimi, czy planujemy jakies wakacje i gdzie. no takie rozmowy jak z kazdym dobrym znajomym. roztalismy sie kulturalnie, oboje szanujemy sie na wzajem i w miare mozliwosci stramy sie wspierac.
nie widze w tym nic zlego, a wrecz przeciwnie jest to dla mnie oznaka jakiejs tam dojrzalosci psychicznej ze dwoje ludzi potrafi sie kulturalnie rozejsc i milosc przemienic w przyjazn. w koncu wiele nas laczylo i trudno tak to przekreslic roztaniem.

27

Odp: przyjaźń z byłą dziewczyną

sisley, ale oni byli ze sobą tylko kilka miesięcy ....

a jednak jej zazdroszczę. tego, że ją kochał, że mówił jej czułe rzeczy. mimo wszystko boję się tej ich zażyłości emocjonalnej. i co z tego, że do niej nie wróci i że jest ze mną? skoro ze mną jest tylko z rozsądku i gram mu rolę czasoumilacza

ps. chyba wpadam w jakiś dołek. mam urodziny w przyszłym tygodniu a to jak sylwester - podsumowanie tego wszystkiego,  co jest w moim życiu beznadziejnie.

28

Odp: przyjaźń z byłą dziewczyną

No wlasnie Ja też nie wierzę w takie przyjażnie,szczegulnie z byłymi.przeciez kiedyś to byl zwiazek,zwiazek z milosci,jest tyle wspomnien itd.nie wierze,ze nagle można się zaprzyjażnić,spędzac z soba tyle czasu.i nic więcej,zawsze jakas iskierka w oku pozostaje.poza tym wydaje mi sie,że ludzie gdy sie rozstaja,ale........mimio to zostaja w blizszych kontaktach,to dlatego,ze wiedza,że nie moga już być razem,ale.........maja jakiś cien nadziei i chca być blisko siebie........mozemy sobie wmawiać,że nic więcej,ale...z czasem pekamy i znow coś się zaczyna dziać.Dlatego Ja nie wyobrazam sobie mojego męża przyjazniącego sie ze swoja byłą.Lub mnie przyjazniacą sie ze swoim byłym.Jestesmy w związku tzn,że możemy na siebie liczyc i jesteśmy też przyjaciółmi,wiec poco z problamami uciekać do swoich bylych odrazu.......jak mamy siebie.........

29

Odp: przyjaźń z byłą dziewczyną

Ciężka sprawa.
Osobiście byłabym na niego zła i nie wiem czy mogłabym na to cierpliwie patrzeć, chyba rzuciłabym wszysko i dała z tym spokój sad
Faceci od nas oczekują ogromnej wyrozumiałości, tolerancji, ale często przeginają i jak dla mnie to jest przegięcie. Myślę, że większość kobiet na Twoim miejscu protestowałaby przed tym sad
Rozumiem, żeby spotkać się od czasu do czasu, porozmawiać, ale nie doprowadzać do tego, żeby to była rutyna. Wspólne "obiady czwartkowe"...  Po co?
Jak dla mnie za dużo.

Ciekawe jak Twój facet by się zachowywał jakby była odwrotna sytuacja, gdybyś Ty miała taki kontakt ze swoim byłym i zachowywała się tak samo jak on teraz... Pewnie by się pienił z zazdrości i już dawno zrobiłby wszystko, żebyś to zakończyła.

Faceci mają idealny sposób na nas kobiety, jeśli widzą, że jakaś nam przeszkadza, od razu strzelają do nas wielkimi słowami "zazdrość, zaborczość, ograniczenia, brak tolerancji, brak przestrzeni". A my biedne, żeby nie być takimi w ich oczach godzimy się na ich beznadziejne gierki sad
Ręce opadają!

Nasuwa się jedna myśl, nie chcę Ci podcinać skrzydeł... ale może on cały czas coś do niej czuje sad Coś ich łączy, nie udało im sie w związku, więc teraz próbują jako przyjaciele... hmmm, ale nie wiadomo co z tego wyniknie.

Walcz z tym, jeśli Ci to uwiera, niech się chłop liczy z Toba do cholery, albo zacznij zachowywać się inaczej, znajdź sobie jakiegoś przyjaciela od obiadków i rozmów, zobaczysz jego reakcję smile

30

Odp: przyjaźń z byłą dziewczyną

Ciezka sprawa... znam z doswiadczenia, byla dziewczyna zaczela pisac mu smsy, pozniej zapytal sie mnie czy moze sie z nia spotkac wiec mu pozwolilam, z czasem tych spotkan bylo zbyt wiele, powiedzialam stop, a on jak potulny baranek nie mial nic przeciwko.Niestety pozniej jak sie okazalo spotykal sie ze swoja bylo ukochna za moimi plecami, kiedy zadzwonilam do n iego zeby z nim o tym porpzmawiac uslyszalam daj mi sholka spokoj ja chce spac big_smile wiec jak dla mnie nei ma zadnego spotykania sie, smsowania i nic wspolnego z byla dziewczyna

31

Odp: przyjaźń z byłą dziewczyną

Po dlugiej przerwie "zwiazkowej" poznaje wreszcie faceta - od razu powala mnie informacja, ze sie przyjazni z kazda ze swoich ex (3), malo tego, z kazda z nich wspolpracuje! Do tego ma kilka kobiet - przyjaciolek, z ktorymi podobno nic go nie laczylo, ale ma regularne kontakty, spotkania. Dla mnie to szok, jako, ze nie tylko nie wierze w przyjazn damsko-meska (wyprobowalam na sobie, nigdy nie wypalilo!) i moj ostatni zwiazek krecil sie non stop wokol ex zony i ich dziecka, nie wiem teraz co mam robic! nowy facet zapewnia, ze tamte zwiazki sa skonczone i na pewno nic nowego go z tymi kobietami znowu nie polaczy, choc przyznaje, ze je lubi. Podobno nie umawia sie z nimi na kawe, ale jednak zdarza sie, ze sie spotykaja gdzies "przypadkiem", nie mowiac o spotkaniach w pracy! Natomiast jesli chodzi o te drugie "przyjaciolki" - ma regularny kontakt, przynajmniej narazie wiem o 1 z nich, i powiedzial mi, ze podobno oboje stwierdzili, ze szkoda, ze sie w sobie nie zakochali, bo sie super rozumieja.... a ta pani ma teraz non stop depresje i doly, bo nie ma faceta i jest chora...... Moj twierdzi, ze nawet by nigdy nie pomyslal o pocalowaniu jej, a co dopiero cos wiecej. Ale ja nie wiem co mam myslec. ostatnio chcialam z nim cos robic, popracowac razem, powiedzial, ze nie ma czasu, a wieczorem okazalo sie, ze wtedy zadzwonil do niej i poniewaz ona miala dola, to sie z nia spotkal, zeby ja pocieszyc (a mi powiedzial, ze nie ma dla mnie czasu! ).

Jestem rozdarta i bardzo zle sie z tym faktem czuje.
Do tego, on mnie nie informuje z kim zamierza sie spotkac i kiedy go o to poprosilam, to sie strasznie zdziwil i smial, ze te spotkania sa czesto spontaniczne i on sam nie wie kiedy sie akurat z kims spotka. mowi mi czasem wieczorem o tym co robil w ciagu dnia i z kim sie spotykal. Jasne, nie chodzi mi o to, zeby mnie pytal o zdanie, ale wolalabym wiedziec przed, niz dowiedziec sie pozniej, albo nawet wcale, bo co jak mi zapomni powiedziec? On uznaje zasade, ze mozemy sie spotykac z kim chcemy. Nie interesuje go z kim ja sie spotykam, bo jak mowi, najwazniejsze to, ze mi ufa.

...

32

Odp: przyjaźń z byłą dziewczyną

Dlaczego cały czas go tłumaczysz? Dlaczego nie chcesz mu postawić ultimatum? Bo on będzie nieszczęśliwy? A to, że Ty jesteś nieszczęśliwa to jest w porządku? Dlaczego chcesz go zakryć szklanym kloszem, pozwalać mu na wszystko, przytakiwać na jego zachowania, które Ciebie bolą? Aż się przestraszyłam czytając Twoje posty. Nie wyobrażam sobie aby kobieta była taka naiwna i zaślepiona miłością. W ogóle dla mnie spotkania z 'byłymi', przyjaźnie tego typu są po prostu jakimś debilstwem. Skoro się już nie jest razem to się żegna definitywnie i nie ma spotkań, wywlekania tego wszystkiego. Bo po co? Skoro się coś skończyło to znaczy, że ilość minusów przeważała nad plusami. Trzeba iść do przodu, a nie oglądać się za sobą. A nie wierzę, że jak się spotyka z 'byłym/byłą' na stopie koleżeńskiej to nie wracają wszystkie te lata spędzone razem. Pamięć ludzka z biegiem czasu ma skłonności do 'wycinania' wszystkich tych nieprzyjemnych sytuacji a pamięta się tylko te przyjemne i tak samo jest z byłymi związkami. A ponad to jakieś tak sranie w banie z przyjaźniami damsko-męskimi. A jeszcze tym bardziej między 'byłymi'...Nie wyobrażam sobie sytuacji aby mój chłopak spotykał się ze swoją 'ex'. Nie chodzi tu o to, że byłabym zazdrosna, bo mówiąc kolokwialnie mam poczucie wyższości nad jego byłymi partnerkami, ale zwyczajnie nie chciałabym tego typów kontaktów. Sama w takie coś się nie angażuję. Idę tym tropem, że skoro zaczynam nowy rozdział w życiu, zamykam poprzedni. Także partnerzy się w to wliczają. A Ty Droga Autorko, sama na początku napisałaś, że jest Ci nie w smak sam fakt spotykania się Twojego chłopaka z 'byłą'. I nie dziwię Ci się, ale z Twoich kolejnych postów, wnioskuję, że chcesz sama siebie uciszyć, Twoje obawy i pretensje. Boisz się mu zaprostestować żeby go nie stracić. Tylko, że to jest droga do nikąd, bo są pomijane Twoje potrzeby i oczekiwania. Respektujesz tylko to co on chce, zapominając o sobie. Myślisz, że długo da się żyć w takiej ciągłej niepewności i poczuciu strachu?? Daleko w takim stanie nie ujedziesz, Twoja psychika tego nie wytrzyma. Musisz mu postawić ultimatum, teraz nie ważne będą jego uczucia, Twoje są teraz ważne, to Ty byłaś tyle czas zaniedbana. Karz mu zrywać tą jego chorą znajomość, bo zobaczysz, że zaraz możesz obudzić się w trójkącie jak tu już niektóre osoby zauważyły. Skoro jesteś dla niego ważna jak sama to deklarujesz to powinien zerwać dla Twojego poczucia komfortu, niech sobie znajdzie inną koleżankę. I definitywnie zabraniasz mu mówić o Waszych sprawach komukolwiek. Skończ już usprawiedliwiać każde jego wyskoki. A poza tym nie zauważyłaś dlaczego jest taki nerwowy?? Możliwe, że już jesteś w trójkącie. Kumuluje mu się poczucie winy i to na Tobie się wyżywa, to zachowanie typowe dla osób, które zdradzają. Zrób coś z tą chorą sytuacją, bo aż mi się przykro robi jak kobiety dają się tak mamić ....

33

Odp: przyjaźń z byłą dziewczyną

Generalnie nie ma czegoś takigo jak przyjaźń z była lub byłym. zastanów sie, dlaczego nie spędza czasu z Tobą a z nią tak

34

Odp: przyjaźń z byłą dziewczyną
Irmina15 napisał/a:

Generalnie nie ma czegoś takiego jak przyjaźń z była lub byłym. zastanów się, dlaczego nie spędza czasu z Tobą a z nią tak

Generalnie to błagam nie neguj istnienia czegoś tylko dlatego, że u Ciebie w życiu to nie funkcjonuje... Ja przyjaźnię się z moim byłym (byliśmy razem prawie 3 lata), nie ma osoby na świecie która mnie zna tak dobrze jak on i nie ma w naszej przyjaźni żadnego drugiego dna. Wiele osób jest w szoku jak widzi jak się zachowujemy pomimo wspólnej przeszłości, bądź jak opowiadam że posiadam "byłego" przyjaciela, z 1 strony nie dziwię się że ciężko uwierzyć w bezinteresowność takiej przyjaźni, bo często po rozstaniu jedna osoba bardziej cierpi- ta której bardziej zależało, ale u nas to chyba dlatego działa gdyż po rozstaniu przez 4 miesiące nie mieliśmy kontaktu, potem się zeszliśmy na jakieś 2-3 miesiące i oboje doszliśmy do wniosku, że lepiej działamy jako przyjaciele niż para.

Wracając do tematu,

to pomimo, ze sama przyjaźnie się z byłym to jednak nie dzwonimy do siebie codziennie, nigdy żadne z nas nie zachowało się tak żeby druga połówka mogła się poczuć zagrożona o naszą przyjaźń. Wszystko z umiarem.

35

Odp: przyjaźń z byłą dziewczyną

Wiecie co, ja też byłabym zazdrosna o spotkania mojego obecnego chłopaka ze swoją ex. Osobiście nie utrzymuję zażyłych kontaktów z moimi byłymi. Czasami, okazjonalnie, składamy sobie życzenia świąteczne, lub napiszemy po kilka zdań co słychać obecnie w życiu. I taki stosunek z byłym jest ok, nawet powiedziałabym, że zdrowy. Mój ostatni były chłopak, bardzo brzydko się ze mną rozstał i zerwał jakikolwiek kontakt- cóż jego sprawa, ale mnie to boli, bo uważam, że rozstać też trzeba się umieć i wiele złego mogło się wydarzyć, przecież mimo tego były też i dobre chwile. Do byłych należy mieć szacunek i z szacunkiem się rozstawać.

Posty [ 36 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » przyjaźń z byłą dziewczyną

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024