leeann napisał/a:Troszkę zaufania...
Ja mieszkam z dwoma chłopakami i jest ok
Nie znamy się całe życie, tylko kilka lat. Nie wiem skąd bierze się takie przekonanie, że jak dziewczyna mieszka z kumplem to na pewno się z nim prześpi... No może nie dosłownie, ale tak się zachowujecie.
Jasne, nie byłoby w tym nic złego, gdyby ten właśnie "kolega" nie próbował walczyć o uczucia tej dziewczyny. Ja osobiście nie byłabym w stanie zamieszkać z kimś, kogo traktowałabym jak kumpla, a dla którego ja sama byłabym kimś więcej niż koleżanką. Raz, że nie chciałabym zranić uczuć mojego faceta, dwa, że to także byłoby nie fair wobec zakochanego kolegi. Każdy człowiek jest inny. Być może chłopak, z którym chce zamieszkać ta dziewczyna jest w porządku i nie będzie na siłę o nią zabiegał, ale ludzie są różni- być może to będzie dla niego idealna okazja, żeby zrujnować ten związek i niesłusznie odbić dziewczynę autorowi wątku, który po prostu chce być szczęśliwy ze swoją partnerką i nie mieć powodów do zmartwień.
Oczywiście, zaufanie to podstawa, ale w takiej sytuacji byłabym ostrożna. Gdyby obydwoje nic do siebie nie czuli i byliby po prostu przyjaciółmi do pogaduszek, super. Ale póki jedna ze stron ma zamiary sięgające nieco dalej od przyjaźni, lepiej nie ryzykować.
Froger, porozmawiaj poważnie ze swoją dziewczyną i zapytaj jakie są relacje między nimi. Jeśli więź między Wami jako partnerami jest wystarczająco silna i ufacie sobie wzajemnie bez granic, może nie wyniknie z tego nic złego.