Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 47 ]

1 Ostatnio edytowany przez profiq (2022-10-16 13:29:48)

Temat: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci

Witam.
Nie wiem czy na szybko da radę opisać wszystko więc skupię się na kluczowej dla mnie sprawie. Żona jest sporo młodsza (24 lata) ja przez to, że zazwyczaj nie otwierałem się łatwo na nowe relacje (przez to też nie jestem typem flirciarza czy kogoś kto może zdradzić) i długo czekałem na właściwą osobę.  Żona jest bardzo piekną kobietą (obiektywnie) ma jednak ogromne kompleksy. Jak ją poznawałem na różnych portalach w tym randkowych miała zazwyczaj setki wielbicieli. Dość długo walczyłem z tym narzeczona na np Badoo z aktywnym profilem nie była czymś co byłem w stanie zaakceptować. Po drodze trafiały się drobiazgi np kolega z pracy z którym flirtowała w tym telefonicznie przy mnie (nie mogłem np z pracy jej odbierać musiałem czekać na parkingu). Kiedyś nie wiem czy w złości czy szczerości powiedziała, że był jej opcją zapasową. Potem myślałem, że się uspokoiło. Po 1 porodzie jednak znowu okazało się, że była na Badoo i przygruchała sobie nowego kolegę (mówiła mu, że jest wolna o mnie i synu zapomniała). Jak ją złapałem bo pisała z nim leżąc ze mną w łóżku powiedziała, że chciała tylko wzbudzić zazdrość. Było bardzo źle przepraszała itp. Pojawił się 2 syn bo chciała córki. Nie sprawdzałem jej ale chowała się z telefonem, siedziała godzinami w toalecie, seksu, pocalunków nie było (mówiła, że nie chce się zmuszać...zmuszać?) itp. czułem, że coś śmierdzi ale jak coś mówiłem to dowiadywałem się, że jestem toksyczny chorobliwie zazdrosny itp. poszła na szkolenie wojskowe na początku wysyłała zdjęcia, prosiła o nasze zdjęcia, zawsze wieczorem dzwoniła. Nagle zmieniła się zrobiła drażliwa przestała dzwonić wieczorami na próby kontaktu nie odbierała, na prośby o zdjęcia nie chciała wysyłać. Po drodze poprosiła o pomoc dla kolegi bo też jestem wojskowym i wysłała screeny rozmów z nimi. Widziałem, że manipulowane. Po powrocie zażądałem wglądu do całości. Okazało się, że jak do nas nie dzwoniła mówiąc, że jest zmęczona to pisała z nim. Oferował pomoc z kontuzją, ona pisała do niego, że przyjdzie do niego po prysznicu. On do nie zwraca się per "mała". Może mam uraz już ale to było dziwne. Olała kontakt z nami (nawet z dziećmi nie gadała) dla niego.
Przy okazji okazało się, że założyła konto na Instagramie (nie wpadłbym na to, że tam szaleje) i jak zasnęła typ do niej napisał "dlaczego mnie olewasz znowu" a tam dosłownie setki konwersacji (część normalna) większość to jednak zaczynała się od tego, że zaczepiała innych facetów oni pisali do niej jak do swojej dziewczyny ("jestem dumny z Ciebie moja mała" "dlaczego tak rzadko odpisujesz nie zależy Ci już") nie miałem siły czytać. Po szkoleniu jak przed było średnio z seksem itp to jak chcę ją pocałować to krzywi się i odwraca głowę, denerwuje się. Z seksem "nie będę się zmuszała" odpychanie nawet na przytulenie itp. na pytanie czy chciałaby żebym tak z kimś pisał powiedziała, że nie. To kolejny raz. Czy to normalne? Czy ja się czepiam? Poświęcam jej i rodzinie cały czas. Nie chodzę po kumplach, dupach czy imprezach. Dbam o siebie i formę. Zasuwam żeby ona nie musiała. I czuję się zdradzany dla mnie to nie jest w porządku.
A najgorsze jest to, że syn chodzi i mówi "Tata Mama Ciebie nie kocha". Dzieci cierpią są zdenerwowane i rozchwiane

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci

Ja pierdole.
Człowieku, jak myślisz, co szukała w tobie kobieta młodsza i 24 lata ??? Miłości? Pożądania? Szukała sponsora, bezpiecznej przystani. Ty jest zapewniasz stabilizację, ci wszyscy faceci emocję. To że cię żoną zdradza to jest pewne na 200 %. Idź do detektywa i szykuj się do rozwodu

3 Ostatnio edytowany przez SukDuken (2022-10-16 14:24:43)

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci

No cóż, jest młoda, atrakcyjna, lubi flirtować. Ewidentnie nie wyszalała się jeszcze i ewidentnie nie jest gotowa na stały związek. Znam to aż za dobrze.
Tylko po co wchodziła z tobą w małżeństwo i dzieci? Tak jak Szeptuch piszę, ty jesteś jej bezpieczną przystanią, atrakcji szuka gdzie indziej.
Zdrada to jedno, rozwód to drugie ale... chłopie, wiem że zabrzmi to brutalnie, ale pomyśl żeby sprawdzić, czy te dzieci są na pewno twoje.
Widziałeś czerwone flagi już na początku relacji, ale odpuściłeś, bo pewnie jesteś niepewną siebie osobą i boisz się, że poza nią nie masz innej opcji - wiem, bo miałem tak samo, i też się na tym przejechałem. Tylko u mnie NA SZCZĘŚCIE bez ślubu i dzieci.
Co powinieneś zrobić moim zdaniem?
Nie daj po sobie nic poznać, zbieraj dowody, rozwód.

Ja się nauczyłem jednej rzeczy - nie można bać się odejść.
Kobieta Cię nie szanuje, zdradza, oszukuje?
Pakujesz mandżur, wychodzisz i zero kontaktu.
Szkoda że nie wiedziałem tego wcześniej smile człowiek się uczy całe życie

4 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-10-16 15:48:23)

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci
profiq napisał/a:

Witam.
Nie wiem czy na szybko da radę opisać wszystko więc skupię się na kluczowej dla mnie sprawie. Żona jest sporo młodsza (24 lata) ja przez to, że zazwyczaj nie otwierałem się łatwo na nowe relacje (przez to też nie jestem typem flirciarza czy kogoś kto może zdradzić) i długo czekałem na właściwą osobę.  Żona jest bardzo piekną kobietą (obiektywnie) ma jednak ogromne kompleksy. Jak ją poznawałem na różnych portalach w tym randkowych miała zazwyczaj setki wielbicieli. Dość długo walczyłem z tym narzeczona na np Badoo z aktywnym profilem nie była czymś co byłem w stanie zaakceptować. Po drodze trafiały się drobiazgi np kolega z pracy z którym flirtowała w tym telefonicznie przy mnie (nie mogłem np z pracy jej odbierać musiałem czekać na parkingu). Kiedyś nie wiem czy w złości czy szczerości powiedziała, że był jej opcją zapasową. Potem myślałem, że się uspokoiło. Po 1 porodzie jednak znowu okazało się, że była na Badoo i przygruchała sobie nowego kolegę (mówiła mu, że jest wolna o mnie i synu zapomniała). Jak ją złapałem bo pisała z nim leżąc ze mną w łóżku powiedziała, że chciała tylko wzbudzić zazdrość. Było bardzo źle przepraszała itp. Pojawił się 2 syn bo chciała córki. Nie sprawdzałem jej ale chowała się z telefonem, siedziała godzinami w toalecie, seksu, pocalunków nie było (mówiła, że nie chce się zmuszać...zmuszać?) itp. czułem, że coś śmierdzi ale jak coś mówiłem to dowiadywałem się, że jestem toksyczny chorobliwie zazdrosny itp. poszła na szkolenie wojskowe na początku wysyłała zdjęcia, prosiła o nasze zdjęcia, zawsze wieczorem dzwoniła. Nagle zmieniła się zrobiła drażliwa przestała dzwonić wieczorami na próby kontaktu nie odbierała, na prośby o zdjęcia nie chciała wysyłać. Po drodze poprosiła o pomoc dla kolegi bo też jestem wojskowym i wysłała screeny rozmów z nimi. Widziałem, że manipulowane. Po powrocie zażądałem wglądu do całości. Okazało się, że jak do nas nie dzwoniła mówiąc, że jest zmęczona to pisała z nim. Oferował pomoc z kontuzją, ona pisała do niego, że przyjdzie do niego po prysznicu. On do nie zwraca się per "mała". Może mam uraz już ale to było dziwne. Olała kontakt z nami (nawet z dziećmi nie gadała) dla niego.
Przy okazji okazało się, że założyła konto na Instagramie (nie wpadłbym na to, że tam szaleje) i jak zasnęła typ do niej napisał "dlaczego mnie olewasz znowu" a tam dosłownie setki konwersacji (część normalna) większość to jednak zaczynała się od tego, że zaczepiała innych facetów oni pisali do niej jak do swojej dziewczyny ("jestem dumny z Ciebie moja mała" "dlaczego tak rzadko odpisujesz nie zależy Ci już") nie miałem siły czytać. Po szkoleniu jak przed było średnio z seksem itp to jak chcę ją pocałować to krzywi się i odwraca głowę, denerwuje się. Z seksem "nie będę się zmuszała" odpychanie nawet na przytulenie itp. na pytanie czy chciałaby żebym tak z kimś pisał powiedziała, że nie. To kolejny raz. Czy to normalne? Czy ja się czepiam? Poświęcam jej i rodzinie cały czas. Nie chodzę po kumplach, dupach czy imprezach. Dbam o siebie i formę. Zasuwam żeby ona nie musiała. I czuję się zdradzany dla mnie to nie jest w porządku.
A najgorsze jest to, że syn chodzi i mówi "Tata Mama Ciebie nie kocha". Dzieci cierpią są zdenerwowane i rozchwiane

6 lat temu nw innym wątku napisałeś po podobnych akcjach żony

profiq napisał/a:

Wiele zrozumiałem dzięki wam.

Zdaje się że nic to nie dało dalej pozwalasz siebie okłamywać i najprawdopodobniej też zdradzać, kontynuując ten związek na takich zasadach z tą konkretną kobietą  ,która Ciebie wygląda na to że naprawdę nie kocha i szuka wrażeń na boku co już może być objawem braku miłości,szacunku do Ciebie
zdrada emocjonalna od dawna raczej murowana, a jak widać nie jest czymś lżejszego kalibru od zdrady fizycznej,która w dziwny sposób uchodzi za niby coś straszniejszego jeżeli się o niej ktoś dowiaduje .

5

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci
profiq napisał/a:

Czy to normalne? Czy ja się czepiam? Poświęcam jej i rodzinie cały czas. Nie chodzę po kumplach, dupach czy imprezach. Dbam o siebie i formę. Zasuwam żeby ona nie musiała. I czuję się zdradzany dla mnie to nie jest w porządku.
A najgorsze jest to, że syn chodzi i mówi "Tata Mama Ciebie nie kocha". Dzieci cierpią są zdenerwowane i rozchwiane

Nie, to nie normalne.
Nie, nie czepiasz się. Reagujesz na zachowanie partnera który ewidentnie ma Ciebie w doopie.
Nie możesz poświęcać się dla żony bo to niszczy równowagę jaka powinna być w małżeństwie. Nie możesz dawać z siebie więcej niż dostajesz.
Nie odcinaj się od kumpli, nie trać kontaktu z rzeczywistością zamykając się w roli jaka została Ci wyznaczona przez żonę.
Nie wyręczaj żony bo tym samym dajesz jej czas na flirty. Ona też musi zasuwać żeby mogła docenić co dla niej robisz. Jeśli ją wyręczasz to jak ma to zrobić/docenić?

6 Ostatnio edytowany przez maku2 (2022-10-16 14:56:21)

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci

Założyłeś pierwszy temat w 2016 gdzie napisałeś

profiq napisał/a:

Jesteśmy ze sobą razem 6 lat. Od 5 lat ze sobą mieszkamy. Ja jestem trzydziestolatkiem ona kończy studia.

A teraz

profiq napisał/a:

Żona jest sporo młodsza (24 lata)

Minęło 6 lat a jej czas się zatrzymał?

7

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci
paslawek napisał/a:
profiq napisał/a:

Witam.
Nie wiem czy na szybko da radę opisać wszystko więc skupię się na kluczowej dla mnie sprawie. Żona jest sporo młodsza (24 lata) ja przez to, że zazwyczaj nie otwierałem się łatwo na nowe relacje (przez to też nie jestem typem flirciarza czy kogoś kto może zdradzić) i długo czekałem na właściwą osobę.  Żona jest bardzo piekną kobietą (obiektywnie) ma jednak ogromne kompleksy. Jak ją poznawałem na różnych portalach w tym randkowych miała zazwyczaj setki wielbicieli. Dość długo walczyłem z tym narzeczona na np Badoo z aktywnym profilem nie była czymś co byłem w stanie zaakceptować. Po drodze trafiały się drobiazgi np kolega z pracy z którym flirtowała w tym telefonicznie przy mnie (nie mogłem np z pracy jej odbierać musiałem czekać na parkingu). Kiedyś nie wiem czy w złości czy szczerości powiedziała, że był jej opcją zapasową. Potem myślałem, że się uspokoiło. Po 1 porodzie jednak znowu okazało się, że była na Badoo i przygruchała sobie nowego kolegę (mówiła mu, że jest wolna o mnie i synu zapomniała). Jak ją złapałem bo pisała z nim leżąc ze mną w łóżku powiedziała, że chciała tylko wzbudzić zazdrość. Było bardzo źle przepraszała itp. Pojawił się 2 syn bo chciała córki. Nie sprawdzałem jej ale chowała się z telefonem, siedziała godzinami w toalecie, seksu, pocalunków nie było (mówiła, że nie chce się zmuszać...zmuszać?) itp. czułem, że coś śmierdzi ale jak coś mówiłem to dowiadywałem się, że jestem toksyczny chorobliwie zazdrosny itp. poszła na szkolenie wojskowe na początku wysyłała zdjęcia, prosiła o nasze zdjęcia, zawsze wieczorem dzwoniła. Nagle zmieniła się zrobiła drażliwa przestała dzwonić wieczorami na próby kontaktu nie odbierała, na prośby o zdjęcia nie chciała wysyłać. Po drodze poprosiła o pomoc dla kolegi bo też jestem wojskowym i wysłała screeny rozmów z nimi. Widziałem, że manipulowane. Po powrocie zażądałem wglądu do całości. Okazało się, że jak do nas nie dzwoniła mówiąc, że jest zmęczona to pisała z nim. Oferował pomoc z kontuzją, ona pisała do niego, że przyjdzie do niego po prysznicu. On do nie zwraca się per "mała". Może mam uraz już ale to było dziwne. Olała kontakt z nami (nawet z dziećmi nie gadała) dla niego.
Przy okazji okazało się, że założyła konto na Instagramie (nie wpadłbym na to, że tam szaleje) i jak zasnęła typ do niej napisał "dlaczego mnie olewasz znowu" a tam dosłownie setki konwersacji (część normalna) większość to jednak zaczynała się od tego, że zaczepiała innych facetów oni pisali do niej jak do swojej dziewczyny ("jestem dumny z Ciebie moja mała" "dlaczego tak rzadko odpisujesz nie zależy Ci już") nie miałem siły czytać. Po szkoleniu jak przed było średnio z seksem itp to jak chcę ją pocałować to krzywi się i odwraca głowę, denerwuje się. Z seksem "nie będę się zmuszała" odpychanie nawet na przytulenie itp. na pytanie czy chciałaby żebym tak z kimś pisał powiedziała, że nie. To kolejny raz. Czy to normalne? Czy ja się czepiam? Poświęcam jej i rodzinie cały czas. Nie chodzę po kumplach, dupach czy imprezach. Dbam o siebie i formę. Zasuwam żeby ona nie musiała. I czuję się zdradzany dla mnie to nie jest w porządku.
A najgorsze jest to, że syn chodzi i mówi "Tata Mama Ciebie nie kocha". Dzieci cierpią są zdenerwowane i rozchwiane

6 lat temu nw innym wątku napisałeś po podobnych akcjach żony

profiq napisał/a:

Wiele zrozumiałem dzięki wam.

Zdaje się że nic to nie dało dalej pozwalasz siebie okłamywać i najprawdopodobniej też zdradzać, kontynuując ten związek na takich zasadach z tą konkretną kobietą  ,która Ciebie wygląda na to że naprawdę nie kocha i szuka wrażeń na boku co już może być objawem braku miłości,szacunku do Ciebie
zdrada emocjonalna od dawna raczej murowana, a jak widać nie jest czyś lżejszego kalibru od zdrady fizycznej,która w dziwny sposób uchodzi za niby coś straszniejszego jeżeli się o niej ktoś dowiaduje .

To nie była żona tylko wieloletnia partnerka. Tamto skończyło się zdradą i wyskrobaniem dla latinoboja naszego dziecka.
Fakt chyba nie nauczyłem się niczego. Po prostu żona opanowała do perfekcji wpędzanie mnie w wyrzuty sumienia. " Jesteś toksyczny" "mam prawo do prywatności" "masz stare podejście teraz to norma" "jesteś chory idź się lecz" itp. a nie odszedłem bo wiem, że stracę dzieci. Nie wiem co dla nich lepsze. Bo pewnie z matką zostaną

8 Ostatnio edytowany przez profiq (2022-10-16 15:25:43)

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci
maku2 napisał/a:

Założyłeś pierwszy temat w 2016 gdzie napisałeś

profiq napisał/a:

Jesteśmy ze sobą razem 6 lat. Od 5 lat ze sobą mieszkamy. Ja jestem trzydziestolatkiem ona kończy studia.

A teraz

profiq napisał/a:

Żona jest sporo młodsza (24 lata)

Minęło 6 lat a jej czas się zatrzymał?

Nie. Po tamtym związku po roku poznałem aktualną żonę. Od 2018 jesteśmy małżeństwem. Tamta z rocznika 1994 żona 1998

Tylko tyle, że historia się powtarza

9 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2022-10-16 15:31:52)

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci

A Ty masz ile lat? Bo chyba nie 48, tylko żoną ma 24?
Wygląda na to, że wyjątkowo fatalnie wybierasz kobiety.
Podobają Ci się....no brzydkie słowa przychodzą do głowy..
Trzeba doróść, zebrać dowody zdrady by rozwód był z jej winy i opieka naprzemiennie.
I pójść na terapię by zrozumieć dlaczego odbierający do 40 facet dokonuje takich głupich wyborów.

10

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci
profiq napisał/a:
paslawek napisał/a:
profiq napisał/a:

Witam.
Nie wiem czy na szybko da radę opisać wszystko więc skupię się na kluczowej dla mnie sprawie. Żona jest sporo młodsza (24 lata) ja przez to, że zazwyczaj nie otwierałem się łatwo na nowe relacje (przez to też nie jestem typem flirciarza czy kogoś kto może zdradzić) i długo czekałem na właściwą osobę.  Żona jest bardzo piekną kobietą (obiektywnie) ma jednak ogromne kompleksy. Jak ją poznawałem na różnych portalach w tym randkowych miała zazwyczaj setki wielbicieli. Dość długo walczyłem z tym narzeczona na np Badoo z aktywnym profilem nie była czymś co byłem w stanie zaakceptować. Po drodze trafiały się drobiazgi np kolega z pracy z którym flirtowała w tym telefonicznie przy mnie (nie mogłem np z pracy jej odbierać musiałem czekać na parkingu). Kiedyś nie wiem czy w złości czy szczerości powiedziała, że był jej opcją zapasową. Potem myślałem, że się uspokoiło. Po 1 porodzie jednak znowu okazało się, że była na Badoo i przygruchała sobie nowego kolegę (mówiła mu, że jest wolna o mnie i synu zapomniała). Jak ją złapałem bo pisała z nim leżąc ze mną w łóżku powiedziała, że chciała tylko wzbudzić zazdrość. Było bardzo źle przepraszała itp. Pojawił się 2 syn bo chciała córki. Nie sprawdzałem jej ale chowała się z telefonem, siedziała godzinami w toalecie, seksu, pocalunków nie było (mówiła, że nie chce się zmuszać...zmuszać?) itp. czułem, że coś śmierdzi ale jak coś mówiłem to dowiadywałem się, że jestem toksyczny chorobliwie zazdrosny itp. poszła na szkolenie wojskowe na początku wysyłała zdjęcia, prosiła o nasze zdjęcia, zawsze wieczorem dzwoniła. Nagle zmieniła się zrobiła drażliwa przestała dzwonić wieczorami na próby kontaktu nie odbierała, na prośby o zdjęcia nie chciała wysyłać. Po drodze poprosiła o pomoc dla kolegi bo też jestem wojskowym i wysłała screeny rozmów z nimi. Widziałem, że manipulowane. Po powrocie zażądałem wglądu do całości. Okazało się, że jak do nas nie dzwoniła mówiąc, że jest zmęczona to pisała z nim. Oferował pomoc z kontuzją, ona pisała do niego, że przyjdzie do niego po prysznicu. On do nie zwraca się per "mała". Może mam uraz już ale to było dziwne. Olała kontakt z nami (nawet z dziećmi nie gadała) dla niego.
Przy okazji okazało się, że założyła konto na Instagramie (nie wpadłbym na to, że tam szaleje) i jak zasnęła typ do niej napisał "dlaczego mnie olewasz znowu" a tam dosłownie setki konwersacji (część normalna) większość to jednak zaczynała się od tego, że zaczepiała innych facetów oni pisali do niej jak do swojej dziewczyny ("jestem dumny z Ciebie moja mała" "dlaczego tak rzadko odpisujesz nie zależy Ci już") nie miałem siły czytać. Po szkoleniu jak przed było średnio z seksem itp to jak chcę ją pocałować to krzywi się i odwraca głowę, denerwuje się. Z seksem "nie będę się zmuszała" odpychanie nawet na przytulenie itp. na pytanie czy chciałaby żebym tak z kimś pisał powiedziała, że nie. To kolejny raz. Czy to normalne? Czy ja się czepiam? Poświęcam jej i rodzinie cały czas. Nie chodzę po kumplach, dupach czy imprezach. Dbam o siebie i formę. Zasuwam żeby ona nie musiała. I czuję się zdradzany dla mnie to nie jest w porządku.
A najgorsze jest to, że syn chodzi i mówi "Tata Mama Ciebie nie kocha". Dzieci cierpią są zdenerwowane i rozchwiane

6 lat temu nw innym wątku napisałeś po podobnych akcjach żony

profiq napisał/a:

Wiele zrozumiałem dzięki wam.

Zdaje się że nic to nie dało dalej pozwalasz siebie okłamywać i najprawdopodobniej też zdradzać, kontynuując ten związek na takich zasadach z tą konkretną kobietą  ,która Ciebie wygląda na to że naprawdę nie kocha i szuka wrażeń na boku co już może być objawem braku miłości,szacunku do Ciebie
zdrada emocjonalna od dawna raczej murowana, a jak widać nie jest czyś lżejszego kalibru od zdrady fizycznej,która w dziwny sposób uchodzi za niby coś straszniejszego jeżeli się o niej ktoś dowiaduje .

To nie była żona tylko wieloletnia partnerka. Tamto skończyło się zdradą i wyskrobaniem dla latinoboja naszego dziecka.
Fakt chyba nie nauczyłem się niczego. Po prostu żona opanowała do perfekcji wpędzanie mnie w wyrzuty sumienia. " Jesteś toksyczny" "mam prawo do prywatności" "masz stare podejście teraz to norma" "jesteś chory idź się lecz" itp. a nie odszedłem bo wiem, że stracę dzieci. Nie wiem co dla nich lepsze. Bo pewnie z matką zostaną

Spytałeś czy ona myśli o wolnym związku?

11 Ostatnio edytowany przez SukDuken (2022-10-16 15:40:19)

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci
profiq napisał/a:
paslawek napisał/a:
profiq napisał/a:

Witam.
Nie wiem czy na szybko da radę opisać wszystko więc skupię się na kluczowej dla mnie sprawie. Żona jest sporo młodsza (24 lata) ja przez to, że zazwyczaj nie otwierałem się łatwo na nowe relacje (przez to też nie jestem typem flirciarza czy kogoś kto może zdradzić) i długo czekałem na właściwą osobę.  Żona jest bardzo piekną kobietą (obiektywnie) ma jednak ogromne kompleksy. Jak ją poznawałem na różnych portalach w tym randkowych miała zazwyczaj setki wielbicieli. Dość długo walczyłem z tym narzeczona na np Badoo z aktywnym profilem nie była czymś co byłem w stanie zaakceptować. Po drodze trafiały się drobiazgi np kolega z pracy z którym flirtowała w tym telefonicznie przy mnie (nie mogłem np z pracy jej odbierać musiałem czekać na parkingu). Kiedyś nie wiem czy w złości czy szczerości powiedziała, że był jej opcją zapasową. Potem myślałem, że się uspokoiło. Po 1 porodzie jednak znowu okazało się, że była na Badoo i przygruchała sobie nowego kolegę (mówiła mu, że jest wolna o mnie i synu zapomniała). Jak ją złapałem bo pisała z nim leżąc ze mną w łóżku powiedziała, że chciała tylko wzbudzić zazdrość. Było bardzo źle przepraszała itp. Pojawił się 2 syn bo chciała córki. Nie sprawdzałem jej ale chowała się z telefonem, siedziała godzinami w toalecie, seksu, pocalunków nie było (mówiła, że nie chce się zmuszać...zmuszać?) itp. czułem, że coś śmierdzi ale jak coś mówiłem to dowiadywałem się, że jestem toksyczny chorobliwie zazdrosny itp. poszła na szkolenie wojskowe na początku wysyłała zdjęcia, prosiła o nasze zdjęcia, zawsze wieczorem dzwoniła. Nagle zmieniła się zrobiła drażliwa przestała dzwonić wieczorami na próby kontaktu nie odbierała, na prośby o zdjęcia nie chciała wysyłać. Po drodze poprosiła o pomoc dla kolegi bo też jestem wojskowym i wysłała screeny rozmów z nimi. Widziałem, że manipulowane. Po powrocie zażądałem wglądu do całości. Okazało się, że jak do nas nie dzwoniła mówiąc, że jest zmęczona to pisała z nim. Oferował pomoc z kontuzją, ona pisała do niego, że przyjdzie do niego po prysznicu. On do nie zwraca się per "mała". Może mam uraz już ale to było dziwne. Olała kontakt z nami (nawet z dziećmi nie gadała) dla niego.
Przy okazji okazało się, że założyła konto na Instagramie (nie wpadłbym na to, że tam szaleje) i jak zasnęła typ do niej napisał "dlaczego mnie olewasz znowu" a tam dosłownie setki konwersacji (część normalna) większość to jednak zaczynała się od tego, że zaczepiała innych facetów oni pisali do niej jak do swojej dziewczyny ("jestem dumny z Ciebie moja mała" "dlaczego tak rzadko odpisujesz nie zależy Ci już") nie miałem siły czytać. Po szkoleniu jak przed było średnio z seksem itp to jak chcę ją pocałować to krzywi się i odwraca głowę, denerwuje się. Z seksem "nie będę się zmuszała" odpychanie nawet na przytulenie itp. na pytanie czy chciałaby żebym tak z kimś pisał powiedziała, że nie. To kolejny raz. Czy to normalne? Czy ja się czepiam? Poświęcam jej i rodzinie cały czas. Nie chodzę po kumplach, dupach czy imprezach. Dbam o siebie i formę. Zasuwam żeby ona nie musiała. I czuję się zdradzany dla mnie to nie jest w porządku.
A najgorsze jest to, że syn chodzi i mówi "Tata Mama Ciebie nie kocha". Dzieci cierpią są zdenerwowane i rozchwiane

6 lat temu nw innym wątku napisałeś po podobnych akcjach żony

profiq napisał/a:

Wiele zrozumiałem dzięki wam.

Zdaje się że nic to nie dało dalej pozwalasz siebie okłamywać i najprawdopodobniej też zdradzać, kontynuując ten związek na takich zasadach z tą konkretną kobietą  ,która Ciebie wygląda na to że naprawdę nie kocha i szuka wrażeń na boku co już może być objawem braku miłości,szacunku do Ciebie
zdrada emocjonalna od dawna raczej murowana, a jak widać nie jest czyś lżejszego kalibru od zdrady fizycznej,która w dziwny sposób uchodzi za niby coś straszniejszego jeżeli się o niej ktoś dowiaduje .

To nie była żona tylko wieloletnia partnerka. Tamto skończyło się zdradą i wyskrobaniem dla latinoboja naszego dziecka.
Fakt chyba nie nauczyłem się niczego. Po prostu żona opanowała do perfekcji wpędzanie mnie w wyrzuty sumienia. " Jesteś toksyczny" "mam prawo do prywatności" "masz stare podejście teraz to norma" "jesteś chory idź się lecz" itp. a nie odszedłem bo wiem, że stracę dzieci. Nie wiem co dla nich lepsze. Bo pewnie z matką zostaną

Czekaj, czyli co?
Twoja poprzednia partnerka za twoimi plecami latami kręciła z gościem, Ty nic nie zrobiłeś, skończyło się zdradą i rozstaniem.
Twoja obecna partnerka od początku robiła Ci dokładnie to samo - wtopiłeś się w małżeństwo i dzieci.
O chłopie...
Uciekaj

12

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci

To forum naprawdę uczy życia.
Gdyby nie one,to naprawdę nie wiedział bym że aż tak można się nie szanować.
Nie jest Ci tak zwyczajnie wstyd,przed samym sobą?
Idz do adwokata i do detektywa,zbieraj dowody jej zdrady, bo to chłopie jest pewne.
Zrób testy na ojcostwa tak jak piszę SukDuken, bo nie zdziwiłbym sie jak by te dzieci nie były twoje.
Gdy okaże że sa twoje, składaj papiery o rozwód i walcz o opiekę nad dziećmi, bo taka kobieta nie powinna ich wychowywać.

13 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-10-16 15:53:11)

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci
profiq napisał/a:

Nie. Po tamtym związku po roku poznałem aktualną żonę. Od 2018 jesteśmy małżeństwem. Tamta z rocznika 1994 żona 1998

Tylko tyle, że historia się powtarza


Rozumiem  teraz -obecna żona to zupełnie niby  inna kobieta,tylko zadziwiająco wybrałeś podobną, oraz jednocześnie postępujesz podobnie jak z tamtą czyli zbyt ulegle
Tak zwane mleko się rozlało i co dalej ?Twoje wybory decyzje są też niektóre podświadome, a to bardzo skomplikowana sprawa raczej nie pod dyskusję na forum,dlaczego obecnie powtórka ma miejsce.
Pora na zmiany w sobie samym na początek i nauka ćwiczenie się w nowych sposobach na życie i postępowanie wobec bliskich Ci osób
zdecydowanie mniej ulegle a bardziej asertywnie z mniejszym strachem.
Idź do prawnika poznać swoje prawa i możliwości w zakresie opieki nad dziećmi i być może po wsparcie psychologiczne dla siebie na początek interwencyjnie potrzebujesz wzmocnienia a potem jak będziesz chciał i zobaczysz pozytywne skutki terapii to zajmiesz się wzorami w myśleniu które mają skutki jakie widzisz bo to nie są przypadki z drugiej strony nikt nie jest wszechwiedzącym jasnowidzem raczej pojedyncze jednostki potrafią w swoim życiu coś tam przewidzieć by czegoś uniknąć w podobnych sytuacjach z reguły większość ludzi nieświadomie coś tam powiela i czego nie widać na pierwszy rzut oka - podświadomość to jednak na szczęście nie jest aż taka czarna magia żeby nie poradzić sobie
masz dobre strony więc spokojnie .Nie obwiniaj się za to co się stało , to też ważne jest, ponieważ masz do czynienia z drugą osobą na którą nie masz takiego wpływu jak myślisz i jakbyś chciał być może, to osobny byt - nie wszystko przewidzisz.

14

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci

Dla mnie wolny związek nie wchodzi w grę ale ona pewnie chętnie

15

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci
profiq napisał/a:

Zasuwam żeby ona nie musiała.

To co ona ma robić w swoim życiu? smile Nawet dla zabicia nudy, zadaje się z różnymi ruchaczami.

16

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci
Ela210 napisał/a:

A Ty masz ile lat? Bo chyba nie 48, tylko żoną ma 24?
Wygląda na to, że wyjątkowo fatalnie wybierasz kobiety.
Podobają Ci się....no brzydkie słowa przychodzą do głowy..
Trzeba doróść, zebrać dowody zdrady by rozwód był z jej winy i opieka naprzemiennie.
I pójść na terapię by zrozumieć dlaczego odbierający do 40 facet dokonuje takich głupich wyborów.

Tu mi już psycholog wytłumaczyła, że miałem siostrę praktycznie rownolatkę. Pchała się w gips w damskich bokserów narkomanów itp. Cały czas probowałem ją ratować. Zrujnowała sobie życie. Wytworzylem kompleks i szukam zagubionych żeby wyrzutów sumienia się pozbyć jeśli uda się uratować

17

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci
SukDuken napisał/a:
profiq napisał/a:
paslawek napisał/a:

6 lat temu nw innym wątku napisałeś po podobnych akcjach żony


Zdaje się że nic to nie dało dalej pozwalasz siebie okłamywać i najprawdopodobniej też zdradzać, kontynuując ten związek na takich zasadach z tą konkretną kobietą  ,która Ciebie wygląda na to że naprawdę nie kocha i szuka wrażeń na boku co już może być objawem braku miłości,szacunku do Ciebie
zdrada emocjonalna od dawna raczej murowana, a jak widać nie jest czyś lżejszego kalibru od zdrady fizycznej,która w dziwny sposób uchodzi za niby coś straszniejszego jeżeli się o niej ktoś dowiaduje .

To nie była żona tylko wieloletnia partnerka. Tamto skończyło się zdradą i wyskrobaniem dla latinoboja naszego dziecka.
Fakt chyba nie nauczyłem się niczego. Po prostu żona opanowała do perfekcji wpędzanie mnie w wyrzuty sumienia. " Jesteś toksyczny" "mam prawo do prywatności" "masz stare podejście teraz to norma" "jesteś chory idź się lecz" itp. a nie odszedłem bo wiem, że stracę dzieci. Nie wiem co dla nich lepsze. Bo pewnie z matką zostaną

Czekaj, czyli co?
Twoja poprzednia partnerka za twoimi plecami latami kręciła z gościem, Ty nic nie zrobiłeś, skończyło się zdradą i rozstaniem.
Twoja obecna partnerka od początku robiła Ci dokładnie to samo - wtopiłeś się w małżeństwo i dzieci.
O chłopie...
Uciekaj

W telegraficznym skrócie to tak powtarzalny scenariusz moich związków tylko wcześniejsze były krótsze.

Tak tylko co z dziećmi. One są dla mnie najważniejsze i niczemu nie winne głupocie ojca. A zostaną pewnie z matką bo narkomanką nie jest

18

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci
Legat napisał/a:
profiq napisał/a:

Zasuwam żeby ona nie musiała.

To co ona ma robić w swoim życiu? smile Nawet dla zabicia nudy, zadaje się z różnymi ruchaczami.

Ja kulawy nie jestem, wysportowany, kobietom się podobam. Tylko nie żonie. Z nudy w robocie też mógłbym odpieprzać a jednak nie mam takich pomysłów. Nie jestem pojebany. Mam zasady i sumienie

19

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci

W tych wiadomościach stało że zdradziła czy "tylko" flirt?

20

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci
paslawek napisał/a:

Rozumiem  teraz -obecna żona to zupełnie niby  inna kobieta,tylko zadziwiająco wybrałeś podobną, oraz jednocześnie postępujesz podobnie jak z tamtą czyli zbyt ulegle
Tak zwane mleko się rozlało i co dalej ?Twoje wybory decyzje są też niektóre podświadome, a to bardzo skomplikowana sprawa raczej nie pod dyskusję na forum,dlaczego obecnie powtórka ma miejsce.
Pora na zmiany w sobie samym na początek i nauka ćwiczenie się w nowych sposobach na życie i postępowanie wobec bliskich Ci osób
zdecydowanie mniej ulegle a bardziej asertywnie z mniejszym strachem.
Idź do prawnika poznać swoje prawa i możliwości w zakresie opieki nad dziećmi i być może po wsparcie psychologiczne dla siebie na początek interwencyjnie potrzebujesz wzmocnienia a potem jak będziesz chciał i zobaczysz pozytywne skutki terapii to zajmiesz się wzorami w myśleniu które mają skutki jakie widzisz bo to nie są przypadki z drugiej strony nikt nie jest wszechwiedzącym jasnowidzem raczej pojedyncze jednostki potrafią w swoim życiu coś tam przewidzieć by czegoś uniknąć w podobnych sytuacjach z reguły większość ludzi nieświadomie coś tam powiela i czego nie widać na pierwszy rzut oka - podświadomość to jednak na szczęście nie jest aż taka czarna magia żeby nie poradzić sobie
masz dobre strony więc spokojnie .Nie obwiniaj się za to co się stało , to też ważne jest, ponieważ masz do czynienia z drugą osobą na którą nie masz takiego wpływu jak myślisz i jakbyś chciał być może, to osobny byt - nie wszystko przewidzisz.

Prawnikiem jestem ale nie rozwodowym. Rozmawiałem a kilkoma naprawdę dobrymi. Z dziećmi i opieką będzie ciężko. Nie jest narkomanką. Ojciec bogaty zapewni utrzymanie. Może być w lewo lub w prawo. Gwarancji nikt mi nie da. Zdrada męża nie wpływa na ocenę jakości wywiązywania się z obowiązków rodzica. Jeden sędzie weźmie pod uwagę (niestabilność emocjonalna) drugi uzna, że takie czasy. Co do asertywności to mam 40 i już mam dość rewelacji. Myślę po prostu czy jak chłopaki (a to naprawdę dobre dzieci) sobie dadzą radę jak Matka cały czas będzie z stulejarzami pisała im nie dając uwagi a ja będę od święta. To im może zrujnować psychikę. Z drugiej strony nie wiem czy teraz nie jest gorzej bo widzę, że już to na nich bardzo mocno wpłynęło.

21

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci
profiq napisał/a:
paslawek napisał/a:

Rozumiem  teraz -obecna żona to zupełnie niby  inna kobieta,tylko zadziwiająco wybrałeś podobną, oraz jednocześnie postępujesz podobnie jak z tamtą czyli zbyt ulegle
Tak zwane mleko się rozlało i co dalej ?Twoje wybory decyzje są też niektóre podświadome, a to bardzo skomplikowana sprawa raczej nie pod dyskusję na forum,dlaczego obecnie powtórka ma miejsce.
Pora na zmiany w sobie samym na początek i nauka ćwiczenie się w nowych sposobach na życie i postępowanie wobec bliskich Ci osób
zdecydowanie mniej ulegle a bardziej asertywnie z mniejszym strachem.
Idź do prawnika poznać swoje prawa i możliwości w zakresie opieki nad dziećmi i być może po wsparcie psychologiczne dla siebie na początek interwencyjnie potrzebujesz wzmocnienia a potem jak będziesz chciał i zobaczysz pozytywne skutki terapii to zajmiesz się wzorami w myśleniu które mają skutki jakie widzisz bo to nie są przypadki z drugiej strony nikt nie jest wszechwiedzącym jasnowidzem raczej pojedyncze jednostki potrafią w swoim życiu coś tam przewidzieć by czegoś uniknąć w podobnych sytuacjach z reguły większość ludzi nieświadomie coś tam powiela i czego nie widać na pierwszy rzut oka - podświadomość to jednak na szczęście nie jest aż taka czarna magia żeby nie poradzić sobie
masz dobre strony więc spokojnie .Nie obwiniaj się za to co się stało , to też ważne jest, ponieważ masz do czynienia z drugą osobą na którą nie masz takiego wpływu jak myślisz i jakbyś chciał być może, to osobny byt - nie wszystko przewidzisz.

Prawnikiem jestem ale nie rozwodowym. Rozmawiałem a kilkoma naprawdę dobrymi. Z dziećmi i opieką będzie ciężko. Nie jest narkomanką. Ojciec bogaty zapewni utrzymanie. Może być w lewo lub w prawo. Gwarancji nikt mi nie da. Zdrada męża nie wpływa na ocenę jakości wywiązywania się z obowiązków rodzica. Jeden sędzie weźmie pod uwagę (niestabilność emocjonalna) drugi uzna, że takie czasy. Co do asertywności to mam 40 i już mam dość rewelacji. Myślę po prostu czy jak chłopaki (a to naprawdę dobre dzieci) sobie dadzą radę jak Matka cały czas będzie z stulejarzami pisała im nie dając uwagi a ja będę od święta. To im może zrujnować psychikę. Z drugiej strony nie wiem czy teraz nie jest gorzej bo widzę, że już to na nich bardzo mocno wpłynęło.

Czy to znaczy że kłócicie się przy dzieciach?

22

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci
maku2 napisał/a:

W tych wiadomościach stało że zdradziła czy "tylko" flirt?

Zablokowała zanim przeczytałem wszystko ale to kilka dni bym czytał.
Z najbardziej hardkorowych to gościu ze szkolenia pisał do niej per "mała" proponował pomoc z bolącą nogą i się umawiali, że jedno do drugiego przyjdzie. W końcu ona napisała, że przyjdzie do niego po prysznicu. Tego wieczora już nie zadzwoniła napisała, że zmęczona. Nie odebrała jak zadzwoniłem i odpisała rano. Zrobiła się agresywna. Jak zrobiła aferę, która negatywnie wpłynie na moją karierę jak poprosiłem, żeby wysłała mi wiadomości z nim o nieprawidlowościach powiedziała, że nie będzie go narażać dla mnie bo on jest niewinny. Poza tym on by jej nie zdradził. Jak poprosiłem żeby nie gadała z nim bo nie wiadomo kto skargę na mnie napisał i potwierdził to niby obiecała że nie będzie z nim gadała (2x) i tak się z nim spotykała i gadała. Zadzwoniłem do niej żeby pogadać to zjebała mnie, że nie może gadać bo on ją poprosił o rozmowę. A po powrocie nawet dotknąć się nie daje. Niby nic nie wprost ale śmierdzi.
Z tymi insta co zdążyłem to taki ostry flirt ale to naprawdę były setki rozmów i długich ja wyrywkowo patrzyłem. Ale pisali do niej "jesteś moją" "jestem z Ciebie dumny moja mała" itp.a czy się spiknęła cholera wie

23

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci

Po pierwsze: Dasz sobie  rękę uciąć że są to twoje dzieci?
Bo ja czytając opisy poczynań twojej zony to nie jestem tego pewien.
Po drugie: Na co czekasz? Aż ona znajdzie sobie lepszego sponsora? I poza alimentami na dzieci, dostaniesz tez alimenty na żonę?

24

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci
maku2 napisał/a:

Czy to znaczy że kłócicie się przy dzieciach?

Tak jak ją na czymś łapałem nawet ostro. Teraz od dłuższego czasu wychodzę z domu. Syn starszy i tak często gada, że żona mnie nie kocha i nie interesuje się nim. Jak jest kwas nawet bez kłótni dzieci to czują. A ona jak ją złapie na czymś to ostro agresywna się robi. Pierwsza reakcja u niej to atak i agresja.

25

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci

Szkolenie wojskowe?

26

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci
Szeptuch napisał/a:

Po pierwsze: Dasz sobie  rękę uciąć że są to twoje dzieci?
Bo ja czytając opisy poczynań twojej zony to nie jestem tego pewien.
Po drugie: Na co czekasz? Aż ona znajdzie sobie lepszego sponsora? I poza alimentami na dzieci, dostaniesz tez alimenty na żonę?

Badań genetycznych nie robiłem ale u mnie w rodzinie jest pewien zestaw cech teoretycznie, które są tzw słabymi genami a wypierają te teoretycznie silniejsze/dominujące. Moje dzieciaki są zbyt podobne do mnie i innych dzieci w rodzinie. Zresztą teraz już są dla mnie tak czy owak moje

27

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci
maku2 napisał/a:

Szkolenie wojskowe?

Była na szkoleniu podstawowym dość długo i szybko straciła zainteresowanie nami za to poświecała dużo czasu koledze, który jak to sama określiła troszczył się i dbał o nią cały czas.

28

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci
profiq napisał/a:
maku2 napisał/a:

Szkolenie wojskowe?

Była na szkoleniu podstawowym dość długo i szybko straciła zainteresowanie nami za to poświecała dużo czasu koledze, który jak to sama określiła troszczył się i dbał o nią cały czas.

Bardziej pytałem dlaczego to szkolenie?
Oni razem pracują?

29

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci
Szeptuch napisał/a:

To forum naprawdę uczy życia.
Gdyby nie one,to naprawdę nie wiedział bym że aż tak można się nie szanować.
Nie jest Ci tak zwyczajnie wstyd,przed samym sobą?
Idz do adwokata i do detektywa,zbieraj dowody jej zdrady, bo to chłopie jest pewne.
Zrób testy na ojcostwa tak jak piszę SukDuken, bo nie zdziwiłbym sie jak by te dzieci nie były twoje.
Gdy okaże że sa twoje, składaj papiery o rozwód i walcz o opiekę nad dziećmi, bo taka kobieta nie powinna ich wychowywać.

Wstyd? Hmm. Nie. Ja każdemu daje szansę i staram się być porządnym człowiekiem. Czy kobiety to wykorzystują? Tak. Czy to powód wstydu dla mnie czy dla nich? Wg mnie dla nich. Tu akurat dawno by było po temacie gdyby nie dzieci

30

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci
maku2 napisał/a:
profiq napisał/a:
maku2 napisał/a:

Szkolenie wojskowe?

Była na szkoleniu podstawowym dość długo i szybko straciła zainteresowanie nami za to poświecała dużo czasu koledze, który jak to sama określiła troszczył się i dbał o nią cały czas.

Bardziej pytałem dlaczego to szkolenie?
Oni razem pracują?

Poznali się na tym szkoleniu. Po powrocie domów już następnego dnia od rana zaczęli ze sobą pisać. A żona kombinowała jak mieć szkolenie z nim znowu.

31 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-10-16 21:32:01)

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci
profiq napisał/a:
paslawek napisał/a:

Rozumiem  teraz -obecna żona to zupełnie niby  inna kobieta,tylko zadziwiająco wybrałeś podobną, oraz jednocześnie postępujesz podobnie jak z tamtą czyli zbyt ulegle
Tak zwane mleko się rozlało i co dalej ?Twoje wybory decyzje są też niektóre podświadome, a to bardzo skomplikowana sprawa raczej nie pod dyskusję na forum,dlaczego obecnie powtórka ma miejsce.
Pora na zmiany w sobie samym na początek i nauka ćwiczenie się w nowych sposobach na życie i postępowanie wobec bliskich Ci osób
zdecydowanie mniej ulegle a bardziej asertywnie z mniejszym strachem.
Idź do prawnika poznać swoje prawa i możliwości w zakresie opieki nad dziećmi i być może po wsparcie psychologiczne dla siebie na początek interwencyjnie potrzebujesz wzmocnienia a potem jak będziesz chciał i zobaczysz pozytywne skutki terapii to zajmiesz się wzorami w myśleniu które mają skutki jakie widzisz bo to nie są przypadki z drugiej strony nikt nie jest wszechwiedzącym jasnowidzem raczej pojedyncze jednostki potrafią w swoim życiu coś tam przewidzieć by czegoś uniknąć w podobnych sytuacjach z reguły większość ludzi nieświadomie coś tam powiela i czego nie widać na pierwszy rzut oka - podświadomość to jednak na szczęście nie jest aż taka czarna magia żeby nie poradzić sobie
masz dobre strony więc spokojnie .Nie obwiniaj się za to co się stało , to też ważne jest, ponieważ masz do czynienia z drugą osobą na którą nie masz takiego wpływu jak myślisz i jakbyś chciał być może, to osobny byt - nie wszystko przewidzisz.

Prawnikiem jestem ale nie rozwodowym. Rozmawiałem a kilkoma naprawdę dobrymi. Z dziećmi i opieką będzie ciężko. Nie jest narkomanką. Ojciec bogaty zapewni utrzymanie. Może być w lewo lub w prawo. Gwarancji nikt mi nie da. Zdrada męża nie wpływa na ocenę jakości wywiązywania się z obowiązków rodzica. Jeden sędzie weźmie pod uwagę (niestabilność emocjonalna) drugi uzna, że takie czasy. Co do asertywności to mam 40 i już mam dość rewelacji. Myślę po prostu czy jak chłopaki (a to naprawdę dobre dzieci) sobie dadzą radę jak Matka cały czas będzie z stulejarzami pisała im nie dając uwagi a ja będę od święta. To im może zrujnować psychikę. Z drugiej strony nie wiem czy teraz nie jest gorzej bo widzę, że już to na nich bardzo mocno wpłynęło.

To nie wiem co Ci poradzić,wszystko masz obcykane,za stary na zmiany,chcesz żeby się samo coś zrobiło i stało  ok
niestety najprawdopodobniej nie dasz rady,tolerować,przyzwyczaić się i akceptować tych różnych" kolegów z wojska" i przystosować do  takiego życia z flirtującą,zdradzającą żoną pod jednym dachem niby dla jakiegoś niepewnego dobra,dla dzieci rodziny zaciskać zęby przełykać poniżenia upokorzenia obelgi ,kłamstwa .
żona okazuje Ci  jawnie swoją niechęć coś się już stało, to bardzo niedobry objaw
Nie każdy nadaje się do takich układów w wolnych czy otwartych związkach mało kto się nadaje na moje oko,a ze zdradą w tle to nawet osoby które są w otwartych związkach twierdzą że po zdradzie bez sensu jest otwierać związek, bez zaufania w życie dalej ze sobą ani  rusz, tak czy siak ,nawet jeśli będziesz się starał i próbował  to raczej w ten sposób nie ochronisz dzieciaków przed wpływem o którym sam napisałeś ,najprawdopodobniej będzie gorzej jak zostawisz to tak bez niczego i będziesz zachowywał pozory, budował fasadę udawał,unikał,tłumił emocje i wybuchał od czasu do czasu - psycholog to też nie SOR na doraźnie, niewygodne emocje tu potrzeba czegoś więcej żebyś zyskał równowagę. moim zdaniem działanie konieczne bardziej zdecydowane jednak w kierunku rozejścia się, jeżeli nie akceptujesz trójkątów do czego masz pełne prawo - nie zgadzać się,na zmiany rodzaju związku, nie pisałeś się na to,  żona zdecydowała o tym za plecami jednostronnie, nie fair wobec Ciebie i relacji ,kwestia dzieci zawsze najtrudniejsza jest i najbardziej kontrowersyjna w dyskusjach czy rozważaniach

32

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci
profiq napisał/a:
maku2 napisał/a:
profiq napisał/a:

Była na szkoleniu podstawowym dość długo i szybko straciła zainteresowanie nami za to poświecała dużo czasu koledze, który jak to sama określiła troszczył się i dbał o nią cały czas.

Bardziej pytałem dlaczego to szkolenie?
Oni razem pracują?

Poznali się na tym szkoleniu. Po powrocie domów już następnego dnia od rana zaczęli ze sobą pisać. A żona kombinowała jak mieć szkolenie z nim znowu.

Czy oni służą w wojsku?
WOT?
Coś o gościu wiesz?
W chwili obecnej nie szukaj z nią rozmowy na temat jej zachowania bo to mija się z celem.
Musisz się zastanowić czego chcesz i dopiero działać.

33

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci

Wtrącę w tą fascynującą konwersację opinię kobiety, a brzmi ona: Autorze, widocznie lubisz dziwki. Więc skoro się z takimi wiążesz, to czemu narzekasz? Nie kupujesz sobie psa, by potem narzekać, że szczeka a nie miałczy, nie?

Ja myślę, że Ty nie masz "kompleksu ratowania", bo ona nie potrzebowała ratunku. Bardziej masz mocno pokrzywiony obraz tego, jak powinien wyglądać zdrowy związek. Czy związek w ogóle.

34

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci
Tylwyth Teg napisał/a:

Wtrącę w tą fascynującą konwersację opinię kobiety, a brzmi ona: Autorze, widocznie lubisz dziwki. Więc skoro się z takimi wiążesz, to czemu narzekasz? Nie kupujesz sobie psa, by potem narzekać, że szczeka a nie miałczy, nie?

Ja myślę, że Ty nie masz "kompleksu ratowania", bo ona nie potrzebowała ratunku. Bardziej masz mocno pokrzywiony obraz tego, jak powinien wyglądać zdrowy związek. Czy związek w ogóle.

Oj tam chyba się czepiasz...przecież ona piękna jest...tak że...

35

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci

Zachowaj się jak facet i rozwiedź się nią.
Tu nie potrzeba internetowych porad.

Ewidetnie wzywa ją mityczna "karuzela .......".

36

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci
maku2 napisał/a:
Tylwyth Teg napisał/a:

Wtrącę w tą fascynującą konwersację opinię kobiety, a brzmi ona: Autorze, widocznie lubisz dziwki. Więc skoro się z takimi wiążesz, to czemu narzekasz? Nie kupujesz sobie psa, by potem narzekać, że szczeka a nie miałczy, nie?

Ja myślę, że Ty nie masz "kompleksu ratowania", bo ona nie potrzebowała ratunku. Bardziej masz mocno pokrzywiony obraz tego, jak powinien wyglądać zdrowy związek. Czy związek w ogóle.

Oj tam chyba się czepiasz...przecież ona piękna jest...tak że...

No jeszcze tego by brakowało, żeby do tego była brzydka. Trzeba się szanować, heloł!! XD

37 Ostatnio edytowany przez maku2 (2022-10-16 21:31:27)

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci
Tylwyth Teg napisał/a:
maku2 napisał/a:
Tylwyth Teg napisał/a:

Wtrącę w tą fascynującą konwersację opinię kobiety, a brzmi ona: Autorze, widocznie lubisz dziwki. Więc skoro się z takimi wiążesz, to czemu narzekasz? Nie kupujesz sobie psa, by potem narzekać, że szczeka a nie miałczy, nie?

Ja myślę, że Ty nie masz "kompleksu ratowania", bo ona nie potrzebowała ratunku. Bardziej masz mocno pokrzywiony obraz tego, jak powinien wyglądać zdrowy związek. Czy związek w ogóle.

Oj tam chyba się czepiasz...przecież ona piękna jest...tak że...

No jeszcze tego by brakowało, żeby do tego była brzydka. Trzeba się szanować, heloł!! XD

Jak to szło...wszystkie kobiety są piękne...tylko czasem wina brakuje?
Może on nadużywa... cool
I to tłumaczyłoby brak rzetelnej oceny żonki...

38

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci
maku2 napisał/a:
Tylwyth Teg napisał/a:
maku2 napisał/a:

Oj tam chyba się czepiasz...przecież ona piękna jest...tak że...

No jeszcze tego by brakowało, żeby do tego była brzydka. Trzeba się szanować, heloł!! XD

Jak to szło...wszystkie kobiety są piękne...tylko czasem wina brakuje?
Może on nadużywa... cool
I to tłumaczyłoby brak rzetelnej oceny żonki...

A możesz mi powiedzieć, bo chyba nie zrozumiałam do końca z postu. Ta żona ma 24 lata, czy jest 24 młodsza od niego?

39

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci

No gdzie : ? Autor w 2016 miał coś trzydzieści lat to teraz ile może mieć ? smile

40

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci
paslawek napisał/a:

No gdzie : ? Autor w 2016 miał coś trzydzieści lat to teraz ile może mieć ? smile

A skąd ja mam wiedziec ile lat on miał w 2016?

41

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci
Tylwyth Teg napisał/a:
paslawek napisał/a:

No gdzie : ? Autor w 2016 miał coś trzydzieści lat to teraz ile może mieć ? smile

A skąd ja mam wiedziec ile lat on miał w 2016?

Ona rocznik 98 a on 36 chyba

42

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci
Tylwyth Teg napisał/a:
paslawek napisał/a:

No gdzie : ? Autor w 2016 miał coś trzydzieści lat to teraz ile może mieć ? smile

A skąd ja mam wiedziec ile lat on miał w 2016?

No ode mnie big_smile

to nie pierwszy wątek Autora na tym forum tak na marginesie wrednie i podstępnie przeczytałem poprzedni był krótki smile

43

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci
paslawek napisał/a:
Tylwyth Teg napisał/a:
paslawek napisał/a:

No gdzie : ? Autor w 2016 miał coś trzydzieści lat to teraz ile może mieć ? smile

A skąd ja mam wiedziec ile lat on miał w 2016?

No ode mnie big_smile

to nie pierwszy wątek Autora na tym forum tak na marginesie wrednie i podstępnie przeczytałem poprzedni był krótki smile

Ja takim detektywem nie jestem, żeby wszystko śledzić XD

Jesu, rocznik'98 przeciez to pusto w głowie ma...

44 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-10-16 21:59:49)

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci
Tylwyth Teg napisał/a:
paslawek napisał/a:
Tylwyth Teg napisał/a:

A skąd ja mam wiedziec ile lat on miał w 2016?

No ode mnie big_smile

to nie pierwszy wątek Autora na tym forum tak na marginesie wrednie i podstępnie przeczytałem poprzedni był krótki smile

Ja takim detektywem nie jestem, żeby wszystko śledzić XD

Jesu, rocznik'98 przeciez to pusto w głowie ma...

Mam córkę odrobinę  starszą - w tym wieku różnie jest nie potwierdzę i nie zaprzeczę smile
indywidualne przypadki są istotne nie ma co uogólniać ale "dorosłość " w tym wieku  to dopiero początek .

45

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci
paslawek napisał/a:
Tylwyth Teg napisał/a:
paslawek napisał/a:

No ode mnie big_smile

to nie pierwszy wątek Autora na tym forum tak na marginesie wrednie i podstępnie przeczytałem poprzedni był krótki smile

Ja takim detektywem nie jestem, żeby wszystko śledzić XD

Jesu, rocznik'98 przeciez to pusto w głowie ma...

Mam córkę odrobinę  starszą - w tym wieku różnie jest nie potwierdzę i nie zaprzeczę smile
indywidualne przypadki są istotne nie ma co uogólniać ale "dorosłość " w tym wieku  to dopiero początek .

Nie, indywidualne przypadki w rocznikach '90+ to przypadki myślące, a im bliżej '00 tym gorzej...

46

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci

Autorze, swoje zadanie wykonałeś (2 dzieci smile ) tego nikt Ci nie zabierze ,szkoda życia na takiego pustaka.Bedziesz całe życie cierpiał.Znajdz sobie kobietę która będzie kobieta , a nie mentalnym dzieckiem.

47

Odp: Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci

Ale jego nie ciągnie do kobiet, tylko do dziewczynek. Przecież widzisz że jego kręcą nastolatki.
Ile lat musi mieć poznana kobieta by w wieku 24 być matką 2 dzieci?
I to jeden już z ojcem prowadzi poważne rozmowy że żona go nie kocha.
17 latka w ciąży? Czy 15 latka?
Bo to chyba z tego wątku  motyw?

Posty [ 47 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada/nie zdrada? żony a dzieci

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024