. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1 Ostatnio edytowany przez arecki133 (2022-07-31 21:05:19)

Temat: .

.

2

Odp: .

normalnie nie bede mowic, jak to brzmi, ale w twoim wypadku ma sens i by mi nie przeszkadzalo.
a z rodzicami mieszkasz, bo o ile dobrze rozumiem, jestes oszczedny is obie odkladasz? wtedy tez sens ma. tylko jakby to mialo praktycznie wygladac, gdybys chcial spedzic z dziewczyna romantyczne chwile w mieszkaniu? swiadomosc, ze twoi rodzice sa za sciana raczej nie sprzyja

3 Ostatnio edytowany przez Prosiaczkowo (2022-07-31 20:11:56)

Odp: .
blueangel napisał/a:

n gdybys chcial spedzic z dziewczyna romantyczne chwile w mieszkaniu? swiadomosc, ze twoi rodzice sa za sciana raczej nie sprzyja

Istnieje równouprawnienie. Jeśli dziewczyna oczekuje romantycznych chwil w mieszkaniu to niech idą do niej. Jeśli też mieszka z rodzicami to jest hipokrytką.

Autorze, patrzę na ogólną zaradność faceta. Bez znaczenia, czy samochód którym pojedziemy w x miejsce będzie zarejestrowany na niego czy na jego ojca. Często posiadanie samochodu jest zależne od miejsca zamieszkania. Jako kobieta mam samochód od czasu szkoły średniej, lecz to efekt tego, że mieszkam na zadupiu. W mieście, gdzie masz dobra komunikację samochód to często po prostu wydatek. Krzywo patrzę na brak prawa jazdy.

Co do mieszkania z rodzicami, też nie widzę w tym nic złego jeśli masz w domu warunki i masz z nimi dobry kontakt. Panuje moda, by uważać to za coś wstydliwego. Zupełnie tego nie rozumiem. Masz wydawać połowę pensji na kawalerkę w imię czego? Przyznam, że mnóstwo moich znajomych po studiach wracało do domów rodzinnych.

4

Odp: .
arecki133 napisał/a:

Witam, wiem, że pewnie dużo razy był ten temat poruszany i parę ich przemieliłem ale chciałbym odświeżyć te tematy i zobaczyć jakie zdanie mają kobiety na ten temat. Co myślicie o facecie co w wieku 24 lat nie posiada samochodu i mieszka z rodzicami? Powiem tak po, krótce. Nie jestem fanem motoryzacji i nigdy nie będę, a samochód służy dla mnie do przemieszczania się z punktu A do punktu B. Wiadomo, chciałbym mieć w przyszłości ( i stać mnie ale uważam, że to wyrzucanie pieniędzy w błoto) auto, które jakoś się prezentuje, ale nie czuję takiej potrzebny na ten moment. Pod domem stoją 2 samochody ( obydwa ojca, jeden raczej taki roboczy bym rzekł, nie że zaniedbany, tylko raczej służy do dojazdu gdzieś szybkiego tudzież przewiezienia jakiś rzeczy, a drugi niedzielny big_smile). Jestem mało rozrzutną osobą, większość wypłaty oszczędzam i nie, że jestem jakimś dusigroszem (aczkolwiek przez część rodziny jestem tak prześmiewczo nazywany), po prostu nie imprezuje za często lub też wcale, jak wspomniałem mieszkam z rodzicami, co też pomaga i nie czuję potrzeby noszenia odzieży markowej(aczkolwiek ubrać się potrafię) i co pół roku wymieniać telefon na nowego Iphone.  Co do jazdy, to robię myślę, max 10 tys. kilometrów rocznie autem, ale i tak pewnie nieźle zawyżyłem, a gdy chce to po prostu wsiadam w jeden z samochód i jadę. Po ostatniej relacji, gdzie mojej kobiecie nie przeszkadzało, że nie mam własnego auta, aż do czasu, mam taką rozkminę czy facet bez auta to nie facet? Czy kobiety inaczej patrzą na takiego gościa ? Że teraz gdyby ktoś rzuciłby mi 50 tysięcy złotych i powiedział zrób z tym co chcesz, to 1000x wolałbym wpakować to w jakieś obligacje, które w przyszłości dadzą mi zarobić i pozwolą na lepsze i spokojniejsze życie mi i mojej przyszłej rodzinie, niż wpakować to w auto, które by stało, traciło na wartości i robiło, może z 5 tysięcy KM rocznie big_smile. Jak wy, kobiety patrzycie na takiego gościa ?

To jesteś facet bez auta czy nie? Zależy.

5

Odp: .
Prosiaczkowo napisał/a:
blueangel napisał/a:

n gdybys chcial spedzic z dziewczyna romantyczne chwile w mieszkaniu? swiadomosc, ze twoi rodzice sa za sciana raczej nie sprzyja

Istnieje równouprawnienie. Jeśli dziewczyna oczekuje romantycznych chwil w mieszkaniu to niech idą do niej. Jeśli też mieszka z rodzicami to jest hipokrytką.

Autorze, patrzę na ogólną zaradność faceta. Bez znaczenia, czy samochód którym pojedziemy w x miejsce będzie zarejestrowany na niego czy na jego ojca. Często posiadanie samochodu jest zależne od miejsca zamieszkania. Jako kobieta mam samochód od czasu szkoły średniej, lecz to efekt tego, że mieszkam na zadupiu. W mieście, gdzie masz dobra komunikację samochód to często po prostu wydatek. Krzywo patrzę na brak prawa jazdy.

Co do mieszkania z rodzicami, też nie widzę w tym nic złego jeśli masz w domu warunki i masz z nimi dobry kontakt. Panuje moda, by uważać to za coś wstydliwego. Zupełnie tego nie rozumiem. Masz wydawać połowę pensji na kawalerkę w imię czego? Przyznam, że mnóstwo moich znajomych po studiach wracało do domów rodzinnych.

Jasne, też mieszkam w miejscu gdzie bez auta ani rusz, dlatego też zrobiłem prawko, bo teraz brak prawka nie mieszkając w dużych miastach gdzie tramwaje to codzienność, to życie z kulą u nogi, przynajmniej dla mnie.

6

Odp: .

Wszystko brzmi sensownie i rozsądnie, ale jak do wyboru będzie drugi kandydat w pełni usamodzielniony, odpępowiony, co sam ogarnia wokół siebie, sam gotuje, dba o dom, sam płaci rachunki, ma wolną chatę gdy trzeba i jeszcze zawiezie na romantyczny weekend w góry to jak myślisz kto będzie bardziej atrakcyjny?

7

Odp: .
M!ri napisał/a:

Wszystko brzmi sensownie i rozsądnie, ale jak do wyboru będzie drugi kandydat w pełni usamodzielniony, odpępowiony, co sam ogarnia wokół siebie, sam gotuje, dba o dom, sam płaci rachunki, ma wolną chatę gdy trzeba i jeszcze zawiezie na romantyczny weekend w góry to jak myślisz kto będzie bardziej atrakcyjny?

Serio myślisz, że takie ideały istnieją?

8

Odp: .
M!ri napisał/a:

Wszystko brzmi sensownie i rozsądnie, ale jak do wyboru będzie drugi kandydat w pełni usamodzielniony, odpępowiony, co sam ogarnia wokół siebie, sam gotuje, dba o dom, sam płaci rachunki, ma wolną chatę gdy trzeba i jeszcze zawiezie na romantyczny weekend w góry to jak myślisz kto będzie bardziej atrakcyjny?

Dlaczego zakładasz, że facet nie umie zadbać o dom, zapłacić rachunków? Osobiście zawsze wybierałam faceta przez pryzmat charakteru i ogólnej zaradności.
Kojarzy mi się taka historia z studiów. Pewien chłopak szczycił się jaki on jest dorosły, bo mieszka sam. Jednocześnie do domu jeździł z brudnymi ciuchami.

9 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-07-31 21:11:57)

Odp: .
Roxann napisał/a:
M!ri napisał/a:

Wszystko brzmi sensownie i rozsądnie, ale jak do wyboru będzie drugi kandydat w pełni usamodzielniony, odpępowiony, co sam ogarnia wokół siebie, sam gotuje, dba o dom, sam płaci rachunki, ma wolną chatę gdy trzeba i jeszcze zawiezie na romantyczny weekend w góry to jak myślisz kto będzie bardziej atrakcyjny?

Serio myślisz, że takie ideały istnieją?

To jest raczej normalny facet opisany przez M!ri. Jeśli komuś brakuje czegoś z tego opisu, to na start ma już gruby minus. Mi brakuje w sumie wszystkiego, więc przerąbane xD Brak auta, wynajmuję pokój, nie gotuję (kupuję gotowe) xD


Prosiaczkowo napisał/a:

Dlaczego zakładasz, że facet nie umie zadbać o dom, zapłacić rachunków? Osobiście zawsze wybierałam faceta przez pryzmat charakteru i ogólnej zaradności.
Kojarzy mi się taka historia z studiów. Pewien chłopak szczycił się jaki on jest dorosły, bo mieszka sam. Jednocześnie do domu jeździł z brudnymi ciuchami.

Ja tam nie widzę żadnego zakładania. Po prostu zwykłe spojrzenie na sprawę. Większość dziewczyn jak widzi, że facet nie ma auta/mieszkania/nie umie gotować, to od razu go zaszufladkuje jako niesamodzielnego, co się nie nadaje do związku. I trochę w tym racji pewnie będzie.

10

Odp: .
Roxann napisał/a:
M!ri napisał/a:

Wszystko brzmi sensownie i rozsądnie, ale jak do wyboru będzie drugi kandydat w pełni usamodzielniony, odpępowiony, co sam ogarnia wokół siebie, sam gotuje, dba o dom, sam płaci rachunki, ma wolną chatę gdy trzeba i jeszcze zawiezie na romantyczny weekend w góry to jak myślisz kto będzie bardziej atrakcyjny?

Serio myślisz, że takie ideały istnieją?

Serio myślisz, że takich ludzi nie ma? I dziewczyn ogarniętych życiowo też?

11

Odp: .
Roxann napisał/a:
M!ri napisał/a:

Wszystko brzmi sensownie i rozsądnie, ale jak do wyboru będzie drugi kandydat w pełni usamodzielniony, odpępowiony, co sam ogarnia wokół siebie, sam gotuje, dba o dom, sam płaci rachunki, ma wolną chatę gdy trzeba i jeszcze zawiezie na romantyczny weekend w góry to jak myślisz kto będzie bardziej atrakcyjny?

Serio myślisz, że takie ideały istnieją?

Ideał? Raczej podstawowe minimum dla dorosłego człowieka.


Nie twierdzę, że autor mając tylko 24 lata musi być już w pełni ogarnięty. Ale nie ma się co oszukiwać, że taki stan jest atrakcyjny dla płci przeciwnej.


Prosiaczkowo napisał/a:

Dlaczego zakładasz, że facet nie umie zadbać o dom, zapłacić rachunków?

Jak synek mieszka z rodzicami to w 99% to się sprawdza.

12 Ostatnio edytowany przez blueangel (2022-07-31 22:08:35)

Odp: .
Prosiaczkowo napisał/a:
blueangel napisał/a:

n gdybys chcial spedzic z dziewczyna romantyczne chwile w mieszkaniu? swiadomosc, ze twoi rodzice sa za sciana raczej nie sprzyja

Istnieje równouprawnienie. Jeśli dziewczyna oczekuje romantycznych chwil w mieszkaniu to niech idą do niej. Jeśli też mieszka z rodzicami to jest hipokrytką.

Autorze, patrzę na ogólną zaradność faceta. Bez znaczenia, czy samochód którym pojedziemy w x miejsce będzie zarejestrowany na niego czy na jego ojca. Często posiadanie samochodu jest zależne od miejsca zamieszkania. Jako kobieta mam samochód od czasu szkoły średniej, lecz to efekt tego, że mieszkam na zadupiu. W mieście, gdzie masz dobra komunikację samochód to często po prostu wydatek. Krzywo patrzę na brak prawa jazdy.

Co do mieszkania z rodzicami, też nie widzę w tym nic złego jeśli masz w domu warunki i masz z nimi dobry kontakt. Panuje moda, by uważać to za coś wstydliwego. Zupełnie tego nie rozumiem. Masz wydawać połowę pensji na kawalerkę w imię czego? Przyznam, że mnóstwo moich znajomych po studiach wracało do domów rodzinnych.


akurat pisalam w interesie autora. to raczej mezczyzni do tego daza zwlaszcza na poczatku, a nie na odwrot. ona wlasnie raczej nie bedzie do siebie zapraszac w wiadomym celu xD przynajmniej ja tak mam. ale moze i autor lubi wolno tak jak ja to nie bylo tematu XD

13 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-07-31 22:18:09)

Odp: .
M!ri napisał/a:

Raczej podstawowe minimum dla dorosłego człowieka.

Z tą różnicą, że to "minimum" jest inne dla faceta, a inne dla kobiety. Trochę się przyczepię stereotypów, ale w sumie takie poglądy cały czas są w większości. Kobieta jak nie ma np. samochodu, to nikomu to nie przeszkadza. A jak facet nie ma, to dla kobiet to jest pi*** a nie facet xD Tak samo z mieszkaniem - jak dziewczyna mieszka z rodzicami, to też ludzie jakoś luźniej ją oceniają. A facet bez własnego kąta znowu będzie źle oceniany.

14

Odp: .
jakis_czlowiek napisał/a:
M!ri napisał/a:

Raczej podstawowe minimum dla dorosłego człowieka.

Z tą różnicą, że to "minimum" jest inne dla faceta, a inne dla kobiety. Trochę się przyczepię stereotypów, ale w sumie takie poglądy cały czas są w większości. Kobieta jak nie ma np. samochodu, to nikomu to nie przeszkadza. A jak facet nie ma, to dla kobiet to jest pi*** a nie facet xD Tak samo z mieszkaniem - jak dziewczyna mieszka z rodzicami, to też ludzie jakoś luźniej ją oceniają. A facet bez własnego kąta znowu będzie źle oceniany.

No tak, potwierdziłeś oczywistość (chociaż tylko statystyczną). I?

15

Odp: .
jakis_czlowiek napisał/a:
M!ri napisał/a:

Raczej podstawowe minimum dla dorosłego człowieka.

Z tą różnicą, że to "minimum" jest inne dla faceta, a inne dla kobiety. Trochę się przyczepię stereotypów, ale w sumie takie poglądy cały czas są w większości. Kobieta jak nie ma np. samochodu, to nikomu to nie przeszkadza. A jak facet nie ma, to dla kobiet to jest pi*** a nie facet xD Tak samo z mieszkaniem - jak dziewczyna mieszka z rodzicami, to też ludzie jakoś luźniej ją oceniają. A facet bez własnego kąta znowu będzie źle oceniany.

Chwila, minimum to jest dla każdego, dla kobiet też. Przy czym chodzi głównie o prawo jazdy, bo samochody są tak powszechne w użyciu, ze trzeba umieć z nich korzystać.
Kobieta bez prawa jazdy, auta i własnego lokum jest inaczej postrzegana. No, chyba, że ma  partnera, który to ma. Podobnie jest na odwrót, nie czepiamy się, że facet nie ma samochodu, bo może ma służbowe, a może oszczędza lub ma kredyt do spłacenia, a może auto pożycza od rodziny. Ważna jest autonomia.

16 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-08-01 09:38:56)

Odp: .

No i znowu mamy pięknie pokazane, jak to pewne sprawy są postrzegane w zależności od punktu widzenia..

Brak WŁASNEGO(nie wynajmowanego!) mieszkania/domu, prawka/samochodu czy jeszcze do tego "stałej" pracy(w rozumieniu od pon-pt w godzinach urzędowych) już czyni z człowieka dziwaka, przegrywa lub nieudacznika. Może zatem zacznijmy traktować kuźwa obie storny po równo? Jeśli spotkam kobietę bez prawka/auta czy własnego mieskzania to ją odrzucę, bo jest niezaradna życiowo.
Może niech się ludzie(faceci) realizują pod kątem wlasnego rozwoju a nie dlatego, że taka perspektywa od razu winduje w górę jego szanse na poznanie partnerki?

Dobija mnie osobiście to "myślenie", że od razu na początku za pewne działania czy kroki odpowiadać ma jedna strona. Akurat prawko i mieszkanie to typowy przykład. Już pomijam to, żę w przypadku mieszkania faceta z rodzicami/rodzicem praktcznie w ŻADNYM wypadku nie dochodzi do dokładnego poznania tej przyczyny, bo od razu padają uogólnienia, które mogą mieć tyle wspólnego z prawdą, co nic.
Ale niech ktoś mi powie, dlaczego spotykałem się z sytuacją, gdzie w parze to kobieta ma prawko i jeździ z facetem, gdzie tam chcą oboje i jakoś wszystko działa sprawnie? Nie znam sytuacji obecnej, ale wiem, że było tak przyanjmniej kilka lat..
Nie było jojczenia ani męczenia "zawieź mnie tu czy tam", "powinieneś się ogarnąć, żebyśmy mieli drugie auto!", tak, jakby poza autami nie było już nigdzie żadnego środka transportu...Z góry uprzedzam, że samochód jest przydatnym środkiem, ale to ocenianie kogoś na podstawie prawka sięga już poziomu absurdu.

17

Odp: .
bagienni_k napisał/a:

No i znowu mamy pięknie pokazane, jak to pewne sprawy są postrzegane w zależności od punktu widzenia..

Brak WŁASNEGO(nie wynajmowanego!) mieszkania/domu, prawka/samochodu czy jeszcze do tego "stałej" pracy(w rozumieniu od pon-pt w godzinach urzędowych) już czyni z człowieka dziwaka, przegrywa lub nieudacznika. Może zatem zacznijmy traktować kuźwa obie storny po równo? Jeśli spotkam kobietę bez prawka/auta czy własnego mieskzania to ją odrzucę, bo jest niezaradna życiowo.
Może niech się ludzie(faceci) realizują pod kątem wlasnego rozwoju a nie dlatego, że taka perspektywa od razu winduje w górę jego szanse na poznanie partnerki?

Przesadzasz Bagienny,napisałam tylko, że inaczej się postrzega, nic poza tym.

18

Odp: .

No i właśnie to inne postrzeganie to błąd, bo ja mam naprawdę gdzieś, czy dziewczyna ma prawko czy nie, jeśli da się( a da się!) żyć bez tego papierka...

Potem się zastanawiam jak to jest możliwe, że np młody człowiek, przed 30-stką ma problem z przejściem piechotą 5 km, bo oczywiście dochodzi do tego "konieczność" oszczędzania każdej sekundy.

Serio, jeśli miałbym u siebie wskazać dziedzinę czy aktywność, gdzie się auto przydaje to prawie wyłącznie kwestie zawodowe, bo często pracuje poza miastem i muszę wyjeżdżać(ale sobie radzę bez 4 kółek).
Może jeszcze zrobienie zakupów albo jakieś wyjazdy turystyczne, ale to wyłącznie kwestie praktyczne(choć da się i bez tego).

Natomaist w kwestiach towarzyskich na miejscu, w mieście to już zupełnie inna bajka. Serio mi się odechciewa widząc, jak prawie każda mniejsza lub  większa mieścina jest totalnie zakorkowana. Nie ma prawie gdzie zaparkować a nawet jak masz miejsce parkingowe to Ci się potrafią na chama wbić.

Poza tym, nie widzę powodu, aby samochód czy jazdę autem traktować inaczej, niż wyłącznie sposób dotarcia z punktu A do punktu B.

19

Odp: .
bagienni_k napisał/a:

No i właśnie to inne postrzeganie to błąd, bo ja mam naprawdę gdzieś, czy dziewczyna ma prawko czy nie, jeśli da się( a da się!) żyć bez tego papierka...

No właśnie _Ty_ masz to gdzieś. A kobiety nie.

20

Odp: .

Na szczęście nie wszystskie mają w sobie tą roszczeniowość, czy jak ktoś woli "wymaganiaa", które de facto są ocenianiem człowieka na podsatawie JEDNEJ rzeczy(faktu). Projektuje się tu opinię na całą osobę i z góry zakłada, jaka jest przczyna, nie wiedząc nic. Wszystko na zasadzie " nie masz tego czy owego: jesteś taki i owaki", nawet nie zadająć sobie trudu zgłębienia tego, bo ma się w d... powody, liczy się fakt.

No, najwyraźniej się jednak da żyć, gdzie niekoniecznie to facet ma przede wszystkim posiadać to coś...

21

Odp: .
bagienni_k napisał/a:

Jeśli spotkam kobietę bez prawka/auta czy własnego mieskzania to ją odrzucę, bo jest niezaradna życiowo.

Σ(°Д°υ)


Zbój!


B. (ノ-_-)ノ ~┻━┻ (/o\) D.


bagienni_k napisał/a:

mam naprawdę gdzieś, czy dziewczyna ma prawko czy nie

(•̪ o •̪)


W razie Armagedonu kluczyk, sprzęgło, wiadomo... pochyta się...


\(^O^)/


Te skrajne emocje ^.^

bagienni_k napisał/a:

facet ma przede wszystkim posiadać to coś...

No, dokładnie (ღˇ◡ˇ)♡




Autorze dziewczyny są różne różniste. Dla jednych będziesz nieogarem a dla drugich wręcz przeciwnie. Prawko masz, auto pożyczasz (ekologiczne wyjście, popieram!), mieszkanie możesz sobie kupić jak już będziesz miał z kim się do niego wprowadzić, wtedy razem możecie pokombinować. Oszczedności robisz, jakieś lokaty... Moim zdaniem jesteś na dobrej drodze. Ino rodzice nie mają Cię dość czasami? wink

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024