co myślicie jeśli facet w złości powiedział że'' nie jesteś u siebie'' a mieszkam z nim od roku.. teraz mowi że wcale tak nie myśli tylko go zdenerwowałam i dlatego tak powiedział
W złości można powiedzieć dużo głupstw,nawet,jeśli się tak wcale nie myśli.Czy takie sytuacje zdarzały się wcześniej ? Jak często ? Porozmawiaj z nim i powiedz,że to tak samo jego,jak i Twój dom.
Myślę, że powiedział to w złości i jak mówi - naprawdę wcale tak nie myślał
Pogadajcie i wyjaśnijcie to sobie. Emocje nie są dobrym doradcą.
Wytłumacz mu jak bardzo Cię te słowa zabolały i...nie przejmuj się. Kiedy emocje rządzą człowiekiem - zdarzają się przykre sytuacje. Ważne, żeby wszystko sobie wyjaśnić i nie powtarzać tych samych błędów.
wczesniej ... moze raz zdarzylo mu sie powiedziec cos w tym stylu.. ale to bylo dawno temu. to ja przeprowadzilam sie do niego, a teraz sie zle czuje po tym co od niego uslyszalam;(
Chociaż zgadzam się z dziewczynami że emocje są najgorszym doradcą, to ja jednak postąpiłabym według własnego podejścia czyli się po prostu wyprowadziła, żeby dać nauczkę... Ale ja, to ja
więc lepiej tak nie rób
Faktycznie pogadajcie ze sobą i wyjaśnijcie sobie to. To najlepsze bezkonfliktowe rozwiązanie ![]()
Szkoda byłoby przekreślić związek przez coś takiego ![]()
W nerwach czasem mówi się rzeczy których tak naprawde nie chce się powiedzieć. Po rozmowie powinnaś mu wybaczyć
tylko żeby sobie zapamiętal że tak się mówi, raz na zawsze!
Oj, jak ja sobię pomyślę, jakie rzeczy mi się zdarza mówić w złości, to aż sama siebie najchętniej przełożyłabym przez kolano! Ale grunt to nad tym pracować. Myślę, że Twój facet tego żałuje, zresztą powiedział Ci o tym i wszystko wyjaśnił ![]()
ja ze swoim facetem mieszkalam 3lata, i przez caly ten czas mowil mi tego typu rzeczy i wcale nie w zlosci... i nie przepraszal...
pod wplywem emocji mozna powiedziec wiele wiec jesli przeprasza szczerze to poczekaj co bedzie dalej ![]()
A mój ex-facet mówił tego rodzaju rzeczy w złości nie raz, potem temu bardzo żarliwie zaprzeczał, a na koniec sprowadził sobie inną kobietę na moje miejsce do domu. Więc nie ma reguł. I nie wiadomo, czy to, co mówi, to tak myśli, czy myśli i tak mówi.
W złości nie złości ale mnie osobiście zabolały słowa mojego męza''wyp****bo nic tu nie jest Twoje