Zagubiłam się bardzo w swoim życiu.. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Zagubiłam się bardzo w swoim życiu..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

Temat: Zagubiłam się bardzo w swoim życiu..

Witam, długo się zastanawiałam żeby napisać na forum o mojej sytuacji, ale nie mam nikogo z kim mogę porozmawiać. Otóż mam 22lata i jestem w 2letnim związku z chlopakiem który ma 25lat.

Dodam, że jest to mój pierwszy poważny związek.  Rok temu byliśmy razem za granicą, zarobiliśmy trochę pieniędzy i od roku siedzimy w Polsce gdzie mieliśmy jeszcze w tamtym roku wrócić. Moje życie z dnia na dzień nie ma sensu. Jestem z osobą która jest uzależniona od narkotyków.. Dodatkowo jest bardzo nerwowy. Potrafi krzyczeć na mnie, wyzywać, a ja wtedy płaczę i szukam w sobie winy gdzie on wtedy patrzy się mi prosto w oczy i sie ze mnie śmieje. Jak nie ma pieniędzy to oddaje rzeczy do lombardu, albo robi przekręty. Mieszkamy z jego mama w bloku, oszczędności które zarobiliśmy wydał na używki... Twierdzi również że ja nie potrafię go od tego odciągnąć, w sensie od używek, że jestem bezmyślna, że nic nie potrafię. Potrafi wstać lewa noga i na mnie krzyczeć bez powodu, albo o na prawdę błahe sprawy. Nie potrafi się zorganizowac, nic załatwić tylko mi wmawia że ja nie potrafię go motywować. Parę razy mnie wyrzucał z domu, później przepraszał i chciał żebym wróciła.  Znajomych też straciłam, bo twierdził ze zadaje się z lachonami.. Nie mam nikogo. Zostałam sama. Oczywiście że są dni kiedy on jest kochany, ale to tylko złudzenie i potrafi później w kłótni wszystko tak obrócić na jego korzyść że ja wtedy czuje się winna. Mam wrażenie że mam go niańczyć, za niego robić to co on powinien. Mnie może zwyzywać, robić co chce a ja mam siedzieć cicho jak mysz pod miotla i na niego czekać. Oczywiście ja też mam swoje humorki, to normalne, ale nie są one aż takie wybuchowe jak jego.   Kolejna sprawa to taka ze mieliśmy jechać niedługo za granicę ale za każdym razem gdy się jego pytam co z wyjazdem to się śmieje i widzę że ma to daleko gdzieś. Nie mam siły, ani na spacer, ani nawet się umyć i siebie ogarnąć. Codziennie wstaje z pustka i chęcią ucieczki. Czy da radę go jakoś zmienić? Bo ja już mam takie myśli żeby ogarnąć sobie sama wyjazd i jechać bez niego i zacząć nowe życie.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zagubiłam się bardzo w swoim życiu..

Ty ani nikt inny Go nie zmieni, On sam to musi zrobić, iść na terapię.
Ten związek Cię niszczy a tkwiąc w nim jeszcze dłużej nie będzie lepiej. Będzie tylko gorzej.
Zastanów się czy chcesz żeby właśnie tak wyglądało Twoje życie, jeżeli nie spakuj się i wyprowadz. A On zostanie w tym "gownie" sam

3

Odp: Zagubiłam się bardzo w swoim życiu..
Nieznana123 napisał/a:

Witam, długo się zastanawiałam żeby napisać na forum o mojej sytuacji, ale nie mam nikogo z kim mogę porozmawiać. Otóż mam 22lata i jestem w 2letnim związku z chlopakiem który ma 25lat.

Dodam, że jest to mój pierwszy poważny związek.  Rok temu byliśmy razem za granicą, zarobiliśmy trochę pieniędzy i od roku siedzimy w Polsce gdzie mieliśmy jeszcze w tamtym roku wrócić. Moje życie z dnia na dzień nie ma sensu. Jestem z osobą która jest uzależniona od narkotyków.. Dodatkowo jest bardzo nerwowy. Potrafi krzyczeć na mnie, wyzywać, a ja wtedy płaczę i szukam w sobie winy gdzie on wtedy patrzy się mi prosto w oczy i sie ze mnie śmieje. Jak nie ma pieniędzy to oddaje rzeczy do lombardu, albo robi przekręty. Mieszkamy z jego mama w bloku, oszczędności które zarobiliśmy wydał na używki... Twierdzi również że ja nie potrafię go od tego odciągnąć, w sensie od używek, że jestem bezmyślna, że nic nie potrafię. Potrafi wstać lewa noga i na mnie krzyczeć bez powodu, albo o na prawdę błahe sprawy. Nie potrafi się zorganizowac, nic załatwić tylko mi wmawia że ja nie potrafię go motywować. Parę razy mnie wyrzucał z domu, później przepraszał i chciał żebym wróciła.  Znajomych też straciłam, bo twierdził ze zadaje się z lachonami.. Nie mam nikogo. Zostałam sama. Oczywiście że są dni kiedy on jest kochany, ale to tylko złudzenie i potrafi później w kłótni wszystko tak obrócić na jego korzyść że ja wtedy czuje się winna. Mam wrażenie że mam go niańczyć, za niego robić to co on powinien. Mnie może zwyzywać, robić co chce a ja mam siedzieć cicho jak mysz pod miotla i na niego czekać. Oczywiście ja też mam swoje humorki, to normalne, ale nie są one aż takie wybuchowe jak jego.   Kolejna sprawa to taka ze mieliśmy jechać niedługo za granicę ale za każdym razem gdy się jego pytam co z wyjazdem to się śmieje i widzę że ma to daleko gdzieś. Nie mam siły, ani na spacer, ani nawet się umyć i siebie ogarnąć. Codziennie wstaje z pustka i chęcią ucieczki. Czy da radę go jakoś zmienić? Bo ja już mam takie myśli żeby ogarnąć sobie sama wyjazd i jechać bez niego i zacząć nowe życie.

Wyobraź sobie, że ten tekst napisała Twoja siostra, kuzynka, przyjaciółka albo sąsiadka.
Przeczytaj go uważnie, pomalutku i dokładnie.
Potem  wyobraź sobie co ta kobieta musi przechodzić.
Na końcu daj jej dobrą radę.

Powinnaś być swoją najlepszą przyjaciółką, powinnaś o siebie zadbać, zapewnić tej najbliższej osobie bezpieczeństwo i spokojne, dobre życie.
Zaopiekuj się sobą bo nikt tego za Ciebie nie zrobi.

4

Odp: Zagubiłam się bardzo w swoim życiu..

Uciekaj od niego.

5 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-01-03 17:40:16)

Odp: Zagubiłam się bardzo w swoim życiu..
Nieznana123 napisał/a:

Czy da radę go jakoś zmienić? Bo ja już mam takie myśli żeby ogarnąć sobie sama wyjazd i jechać bez niego i zacząć nowe życie.

NIE Ty nie dasz rady go zmienić - zwłaszcza że on Ciebie obwinia za to że nie potrafisz go odciągnąć od narkotyków .
Rzadko mi się zdarza słyszeć coś takiego ,ale dla osób uzależnionych nie ma rzeczy do zracjonalizowania obsesji ćpania lub picia
niemożliwych różne głupie myślenie nawet absurdalne nie racjonalne nie logiczne bywa wystarczające do szukania powodów ćpania i obwiniania innych za cokolwiek .
Po prostu odejdź, bo ten chory facet i toksyczny związek Ciebie wykończy.
Nie ma absolutnie takiej możliwości ,że jak on nie chce przestać to Ty się za niego wyleczysz i wytrzeźwiejesz ,on musi sięgnąć dna i poczuć że tam jest ,rozwiązanie jego problemu jest poza Twoim zasięgiem.
Nie masz takich mocy i siły żeby spowodować u niego chęć zaprzestania ,jesteś częścią jego systemu chorych emocji ,pułapką jest to że ktoś ma dla kogoś przestać ,przestać można jak się ma motywacje na pierwszym miejscu dla siebie samego potem dla bliskich.
Odejdź bo srodze pożałujesz wkrótce życia z tym chłopakiem ,też jesteś uzależniona od emocji z nim związanych ,skutek zobacz jak się czujesz żyjesz jego ćpaniem zamiast swoim życiem ,nie pomagasz mu a niechcący nieświadomie szkodzisz i sobie i jemu.
Zacznij od nowa bez niego .

6

Odp: Zagubiłam się bardzo w swoim życiu..
Oli.mali napisał/a:

Ty ani nikt inny Go nie zmieni, On sam to musi zrobić, iść na terapię.
Ten związek Cię niszczy a tkwiąc w nim jeszcze dłużej nie będzie lepiej. Będzie tylko gorzej.
Zastanów się czy chcesz żeby właśnie tak wyglądało Twoje życie, jeżeli nie spakuj się i wyprowadz. A On zostanie w tym "gownie" sam

Bardzo ciężko mi jest odejść pomimo tego że mnie nawet wyrzucił z torbami wiedząc że nie mam gdzie iść i parę nocy siedzialam u koleżanki ale on chciał potem żebym wróciła pod warunkiem że to ja będę się dobrze zachowywać bo że to przeze mnie tak się stało. On nic od siebie nie daje a ja czuję że za mało robię dla niego i że to moja wina.

7

Odp: Zagubiłam się bardzo w swoim życiu..
paslawek napisał/a:
Nieznana123 napisał/a:

Czy da radę go jakoś zmienić? Bo ja już mam takie myśli żeby ogarnąć sobie sama wyjazd i jechać bez niego i zacząć nowe życie.

NIE Ty nie dasz rady go zmienić - zwłaszcza że on Ciebie obwinia za to że nie potrafisz go odciągnąć od narkotyków .
Rzadko mi się zdarza słyszeć coś takiego ,ale dla osób uzależnionych nie ma rzeczy do zracjonalizowania obsesji ćpania lub picia
niemożliwych różne głupie myślenie nawet absurdalne nie racjonalne nie logiczne bywa wystarczające do szukania powodów ćpania i obwiniania innych za cokolwiek .
Po prostu odejdź, bo ten chory facet i toksyczny związek Ciebie wykończy.
Nie ma absolutnie takiej możliwości ,że jak on nie chce przestać to Ty się za niego wyleczysz i wytrzeźwiejesz ,on musi sięgnąć dna i poczuć że tam jest ,rozwiązanie jego problemu jest poza Twoim zasięgiem.
Nie masz takich mocy i siły żeby spowodować u niego chęć zaprzestania ,jesteś częścią jego systemu chorych emocji ,pułapką jest to że ktoś ma dla kogoś przestać ,przestać można jak się ma motywacje na pierwszym miejscu dla siebie samego potem dla bliskich.
Odejdź bo srodze pożałujesz wkrótce życia z tym chłopakiem ,też jesteś uzależniona od emocji z nim związanych ,skutek zobacz jak się czujesz żyjesz jego ćpaniem zamiast swoim życiem ,nie pomagasz mu a niechcący nieświadomie szkodzisz i sobie i jemu.
Zacznij od nowa bez niego .

To racja. Ja już nie jestem ta sama uśmiechnięta dziewczyna z paczka znajomych parę lat temu, teraz to mam leki, fobie, czuje ze jestem nieatrakcyjna i do niczego. Boję sie cokolwiek mu powiedzieć bo on nie panuje nad sobą w nerwach. Ale nie potrafię odejść. Nie mam osoby która by mnie z tego wyciągnęła. Jak się żaliłam koleżance co jeszcze jedna miałam to on to zobaczył i mi awanturę zrobił że jestem fałszywa.

8 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2022-01-03 17:52:45)

Odp: Zagubiłam się bardzo w swoim życiu..

Tu nie ma innej rady jak odejść od niego. Nie ma się nad czym zastanawiać. Widać, że zdajesz sobie dobrze sprawę w czym tkwisz.
Ty ogarniaj swoje życie a on się zmierzy ze swoimi problemami, albo i nie, jego wybór.

Czemu uważasz, że potrzebujesz aby ktoś cię z tego wyciągnął?
Możesz poszukać jakiejś grupy partnerek osób uzależnionych, przeczytaj też "Koniec współuzależnienia" (znajdziesz za darmo audiobuk na youtube u Abi Lopez)

9 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-01-03 18:29:18)

Odp: Zagubiłam się bardzo w swoim życiu..
Nieznana123 napisał/a:
Oli.mali napisał/a:

Ty ani nikt inny Go nie zmieni, On sam to musi zrobić, iść na terapię.
Ten związek Cię niszczy a tkwiąc w nim jeszcze dłużej nie będzie lepiej. Będzie tylko gorzej.
Zastanów się czy chcesz żeby właśnie tak wyglądało Twoje życie, jeżeli nie spakuj się i wyprowadz. A On zostanie w tym "gownie" sam

Bardzo ciężko mi jest odejść pomimo tego że mnie nawet wyrzucił z torbami wiedząc że nie mam gdzie iść i parę nocy siedzialam u koleżanki ale on chciał potem żebym wróciła pod warunkiem że to ja będę się dobrze zachowywać bo że to przeze mnie tak się stało. On nic od siebie nie daje a ja czuję że za mało robię dla niego i że to moja wina.

To tym bardziej uciekaj ,nie zastanawiaj się nad tym odetnij się za wszelką cenę od tego chłopaka bo pociągnie Ciebie ze sobą na to dno.
Już dałaś sobie zaszczepić poczucie winy za jego chorobę ,tylko on jest odpowiedzialny za siebie.
Co byś zrobiła lub nie dla niego to będzie zawsze nie tak ,jesteś jego z jednym elementów powodów do ćpania .
Masz już dość typowo lęki objawy tak zwanego współuzależnienia ,jak zostaniesz to się to rozwinie wraz z dynamicznie progresywnie rozwijającym się uzależnieniem ,następne będą objawy somatyczne ,różne bóle głowy brzucha ,napady paniki,chory wstyd poczucie izolacji .
Bierzesz winę na siebie a jego usprawiedliwiasz to też typowe i chore .

10

Odp: Zagubiłam się bardzo w swoim życiu..

Naprawdę nie rozumiem młodych kobiet, przed którymi życie stoi otworem, które nie mając żadnych zobowiązań w postaci ślubu, dzieci czy kredytu tkwią w związku z narkomanem i przemocowcem...
Uciekaj i to szybciutko! Bo za chwilę (albo nawet już) powinnaś szukać psychologa dla sobie jako osoby współuzależnionej... zresztą pewnie jakieś zaburzenia już masz, skoro nie umiesz odejść raz na zawsze, odciąć się, nie pozwalać na powroty i czcze obietnice. 
Jesteś młoda, nie trać życia.

11

Odp: Zagubiłam się bardzo w swoim życiu..
paslawek napisał/a:
Nieznana123 napisał/a:

Czy da radę go jakoś zmienić? Bo ja już mam takie myśli żeby ogarnąć sobie sama wyjazd i jechać bez niego i zacząć nowe życie.

NIE Ty nie dasz rady go zmienić - zwłaszcza że on Ciebie obwinia za to że nie potrafisz go odciągnąć od narkotyków .
Rzadko mi się zdarza słyszeć coś takiego ,ale dla osób uzależnionych nie ma rzeczy do zracjonalizowania obsesji ćpania lub picia
niemożliwych różne głupie myślenie nawet absurdalne nie racjonalne nie logiczne bywa wystarczające do szukania powodów ćpania i obwiniania innych za cokolwiek .
Po prostu odejdź, bo ten chory facet i toksyczny związek Ciebie wykończy.
Nie ma absolutnie takiej możliwości ,że jak on nie chce przestać to Ty się za niego wyleczysz i wytrzeźwiejesz ,on musi sięgnąć dna i poczuć że tam jest ,rozwiązanie jego problemu jest poza Twoim zasięgiem.
Nie masz takich mocy i siły żeby spowodować u niego chęć zaprzestania ,jesteś częścią jego systemu chorych emocji ,pułapką jest to że ktoś ma dla kogoś przestać ,przestać można jak się ma motywacje na pierwszym miejscu dla siebie samego potem dla bliskich.
Odejdź bo srodze pożałujesz wkrótce życia z tym chłopakiem ,też jesteś uzależniona od emocji z nim związanych ,skutek zobacz jak się czujesz żyjesz jego ćpaniem zamiast swoim życiem ,nie pomagasz mu a niechcący nieświadomie szkodzisz i sobie i jemu.
Zacznij od nowa bez niego .

Ja już żałuję, ale boję się tego bólu po rozstaniu i tęsknoty. To mój pierwszy poważny związek i po takich przeżyciach szybko nie będę chciała wejść w kolejny związek..

12

Odp: Zagubiłam się bardzo w swoim życiu..

Nie masz rodziców?

13

Odp: Zagubiłam się bardzo w swoim życiu..
wieka napisał/a:

Nie masz rodziców?

Rodzice żyją za granicą i nie mają możliwości póki co mnie tam zabrać,  muszę czekać na decyzję

14

Odp: Zagubiłam się bardzo w swoim życiu..

Pierwszy ale NIEUDANY związek. Następny może być bardziej udany.
To co on ci robi jest lepsze od potencjalnej tęsknoty przez jakiś czas? Uczucia mijają. W takich sytuacjach trzeba się kierować rozumem.

15

Odp: Zagubiłam się bardzo w swoim życiu..
Ewe131 napisał/a:

Naprawdę nie rozumiem młodych kobiet, przed którymi życie stoi otworem, które nie mając żadnych zobowiązań w postaci ślubu, dzieci czy kredytu tkwią w związku z narkomanem i przemocowcem...
Uciekaj i to szybciutko! Bo za chwilę (albo nawet już) powinnaś szukać psychologa dla sobie jako osoby współuzależnionej... zresztą pewnie jakieś zaburzenia już masz, skoro nie umiesz odejść raz na zawsze, odciąć się, nie pozwalać na powroty i czcze obietnice. 
Jesteś młoda, nie trać życia.

Dokładnie, mam problemy już poważniejsze niż myślałam sama ze sobą. Przejmuje się wszystkim, nie mam ochoty na nic. Codziennie rano budzę się i tylko w głowie mam to w jakim stanie on wstanie.. Mam lęki, ataki jakieś dziwne, ciężko mi opisać je

16 Ostatnio edytowany przez wieka (2022-01-03 18:09:24)

Odp: Zagubiłam się bardzo w swoim życiu..

Musisz jak najszybciej uwolnić się od tego toksycznego partnera, do tego narkomana, bo im dłużej, tym bardziej będziesz sobie niszczyła psychikę.

Jak nie masz kasy, to poproś rodziców i idź do psychologa, pomoże Ci uwolnić się z tej chorej relacji.
Tym bardziej nic z nim nie planuj, bo nic dobrego Cię przy nim nie czeka.

Uciekaj od niego jak najdalej.

17 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-01-03 18:14:09)

Odp: Zagubiłam się bardzo w swoim życiu..
Nieznana123 napisał/a:
Ewe131 napisał/a:

Naprawdę nie rozumiem młodych kobiet, przed którymi życie stoi otworem, które nie mając żadnych zobowiązań w postaci ślubu, dzieci czy kredytu tkwią w związku z narkomanem i przemocowcem...
Uciekaj i to szybciutko! Bo za chwilę (albo nawet już) powinnaś szukać psychologa dla sobie jako osoby współuzależnionej... zresztą pewnie jakieś zaburzenia już masz, skoro nie umiesz odejść raz na zawsze, odciąć się, nie pozwalać na powroty i czcze obietnice. 
Jesteś młoda, nie trać życia.

Dokładnie, mam problemy już poważniejsze niż myślałam sama ze sobą. Przejmuje się wszystkim, nie mam ochoty na nic. Codziennie rano budzę się i tylko w głowie mam to w jakim stanie on wstanie.. Mam lęki, ataki jakieś dziwne, ciężko mi opisać je

Jak nie masz kasy na psychoterapię dla siebie  a na nfz są kolejki idź na razie na Al anon to grupy wsparcia dla osób związanych z osobami uzależnionymi utrzymują się z dobrowolnych datków są niezależne .
Twoje lęki i strachy to część tego współuzależnienia a Al anon dostaniesz od innych kobiet wsparcie bo tam przeważnie są kobiety, żony matki dziewczyny głównie alkoholików .ale to nie istotne co kto bierze z partnerów czy mężów istota problemu jest taka sama .
Zorganizuj sobie też inne miejsce do mieszkania wtajemnicz koleżankę i poproś ją o dyskrecje żeby nie wiedział gdzie jesteś,napisz do rodziców prawdę jak jest ,bo znowu zacznie Ci zawracać głowę obietnicami bez pokrycia.

18 Ostatnio edytowany przez blueangel (2022-01-03 18:29:56)

Odp: Zagubiłam się bardzo w swoim życiu..

jesli nie masz rodziny do ktorej moglabys odejsc to poszukaj pracy. jesli sie nie da inaczej to nawet zagranica. odlozysz cos sobie na start. z nim bedzie tylko gorzej, sam sie stacza i ciagnie jeszcze ciebie na dno. twoim jedynym rozwiazaniem jest praca i wynajecia czegos swojego, nawet jeden pokoj, zeby sie tylko z tamtad wyniesc
wyslalam ci maila

19

Odp: Zagubiłam się bardzo w swoim życiu..
blueangel napisał/a:

jesli nie masz rodziny do ktorej moglabys odejsc to poszukaj pracy. jesli sie nie da inaczej to nawet zagranica. odlozysz cos sobie na start. z nim bedzie tylko gorzej, sam sie stacza i ciagnie jeszcze ciebie na dno. twoim jedynym rozwiazaniem jest praca i wynajecia czegos swojego, nawet jeden pokoj, zeby sie tylko z tamtad wyniesc

To też jest znakomity pomysł ,taki wyjazd na jakiś czas i zero kontaktu z tym facetem .
Są oferty wyjazdu bez znajomości języka ,nasz kolega z forum wyjechał do Holandii niedawno
co prawda nie uciekał przed nikim ,ale takie wyjście tymczasowe dla Ciebie może być dobre .

Odp: Zagubiłam się bardzo w swoim życiu..

Przedmówcy w zasadzie wszystko napisali, ale ze swojej strony mogę tylko dodać, żebyś była konsekwentna. Zaplanuj sobie dobrze ucieczkę, tzn. zmień numer telefonu i podaj go tylko zaufanym osobom, wynajmij pokój i jak jego nie będzie to natychmiast się ewakuuj. Ocalisz swoje zdrowie psychiczne lub nawet życie. I pamiętaj o najważniejszym - zasada zero kontaktu i blokada we wszystkich miejscach. Nawet gdyby narkoman jakimś sposobem do Ciebie dotarł błagał, obiecywał zmianę, groził samobójstwem i oskarżał Cię o całe zło świata nie ulegnij bo przegrasz swoje życie. Powodzenia.

21

Odp: Zagubiłam się bardzo w swoim życiu..
paslawek napisał/a:
blueangel napisał/a:

jesli nie masz rodziny do ktorej moglabys odejsc to poszukaj pracy. jesli sie nie da inaczej to nawet zagranica. odlozysz cos sobie na start. z nim bedzie tylko gorzej, sam sie stacza i ciagnie jeszcze ciebie na dno. twoim jedynym rozwiazaniem jest praca i wynajecia czegos swojego, nawet jeden pokoj, zeby sie tylko z tamtad wyniesc

To też jest znakomity pomysł ,taki wyjazd na jakiś czas i zero kontaktu z tym facetem .
Są oferty wyjazdu bez znajomości języka ,nasz kolega z forum wyjechał do Holandii niedawno
co prawda nie uciekał przed nikim ,ale takie wyjście tymczasowe dla Ciebie może być dobre .


dlatego do niej napisalam maila, zeby dac cynk w sprawie jednej oferty.

22

Odp: Zagubiłam się bardzo w swoim życiu..
Nieznana123 napisał/a:
paslawek napisał/a:

NIE Ty nie dasz rady go zmienić -
Po prostu odejdź, bo ten chory facet i toksyczny związek Ciebie wykończy.
Zacznij od nowa bez niego .

. Ale nie potrafię odejść. Nie mam osoby która by mnie z tego wyciągnęła. .

Zachowujesz się tak samo jak on. Czekasz aż ktoś zrobi coś za Ciebie. Nikt Cię za rękę nie złapie i siła nie wyciągnie. Sama musisz zrozumieć, że ten związek jest szkodliwy dla Ciebie i sama musisz podjąć decyzję. Nie czekaj na ratunek.

Masz pracę? Wynajmij sobie pokój. Możesz wrócić do rodziców na jakiś czas?

23

Odp: Zagubiłam się bardzo w swoim życiu..

Dla mnie to ty jesteś współuzależniona.

Moim zdaniem zrob tak - jedz sama zagranicę, zarób trochę gotówki, wróć i zapisz się na terapię.

Myśl o sobie.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Zagubiłam się bardzo w swoim życiu..

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024