Autorze, kiedyś żonaty facet zapytał się psychologa „Czy jak jadę do pracy i spotykam w autobusie czasami tą samą dziewczynę i mam ochotę z nią porozmawiać, to znaczy, że szukam koleżanki do rozmowy, czy też kochanki?”. Odpowiedź psychologa była jednoznaczna: „Kochanki”.
Tak, przemyśl, to sobie czego tak naprawdę szukasz, piszesz, że szukasz kogoś do rozmowy, a tak naprawdę szukasz bliskości emocjonalnej, która prowadzi do bliskości fizycznej. Niestety każdy romans zaczyna się od rozmów, częstych spotkań, myślenia o tej osobie, aż w końcu emocje biorą górę i dążysz do bliskości fizycznej. Myślisz sobie, że jak tylko chcesz rozmów to nie zdradzasz – nic bardziej mylnego, poprzez rozmowy zbliżasz się do drugiej osoby, zaczyna ci ona coraz bardziej odpowiadać, bardziej od żony od której się oddalasz, nie myślisz już o żonie, o rodzinie, twoje emocje są już przy koleżance z którą chcesz więcej się spotykać, więcej rozmawiać, więcej i częściej pić kawę i nie tylko, stwarzasz intymną atmosferę pełną namiętności z jakąś koleżanką od kawy i jeszcze masz pretensje do żony, że ci tego zabrania. Przecież już teraz zdradzasz żonę emocjonalnie, zacząłeś coś czego nie potrafisz skończyć, a jak czegoś nie potrafisz lub nie chcesz skończyć, to po co tracić czas na budowanie relacji. Odnieś to także do swojego małżeństwa, jeżeli nie chcesz się w nie w pełni zaangażować i dbać o swoją żonę i rodzinę, to po co nadal tkwisz w małżeństwie, które cię nie satysfakcjonuje, do tego stopnia, że zaczynasz szukać wrażeń na boku. Zastanów się nad swoimi priorytetami życiowymi i jeżeli twoim priorytetem jest żona i rodzina, to się nią zajmij, bo szukaniem koleżanek do rozmów, to możesz co najwyżej zniszczyć małżeństwo, a nie jej naprawić. Jesteś dorosłym człowiekiem, a nie wiesz nic o lojalności, wierności, uczciwości jaką ze sobą niesie małżeństwo, czas przejrzeć na oczy i zobaczyć, że jako żonaty facet masz ograniczenia i nie możesz się zachowywać jak człowiek bez zobowiązań.
Po za tym wydaje mi się, że nie jesteś z nami szczery, co do przyczyny tego, że żona zabrania ci zbyt bliskich przyjaźni, przede wszystkim z koleżankami. Być może jesteś zbyt kochliwy i zbyt emocjonalnie się angażujesz w tego typu „przyjacielskie rozmowy”. Może żona lepiej zna twoje słabości niż ty sam. Nim zaczniesz oceniać żonę, czy kogokolwiek przyjrzyj się przede wszystkim sobie samemu i określ się co jest naprawdę dla ciebie ważne. Wyszumieć i wyszaleć się miałeś czas przed małżeństwem, a teraz czas na dojrzałość i małżeńską stabilizację. Doceń i zadbaj o to co masz.