W jednej chwili zawalil mi sie swiat!!!!!Majac 17 lat wplatalam sie w zwiazek ze szwagrem nie zadjac sobie z tego sprawy !!!!!!Bylo to na odleglosc gdyz on pracowal za granica!!!! Pisal kilkanasci smsow dziennie i dzwonil!!!Ale ja mialam w glowie szwagier !!!a no to moge z nim pisac moze mu sie nudzi!!!!!!Gdy konczylam szkole wpadl na pomysl zeby mnie zabrac do pracy za granice !!!!ja nie myslac wogole zdecydowalam sie wyjechac !!!!Zawsze mialam dystans do mezszczyzn !!!!Wiec wczesniej nie mialam chlopcow!!!!Zalatwil mi prace i wyjechalam do niego !!!On robil wszystko dla mnie wszedzie mnie zabieral!!!! no i zaczal sie podwalac tzn tam przytulac!!!!ooooooooooo pomyslalam !!!Nie moge wrocic bo jak to bedzie wygladalo !!!Po 6 miesiacach przyjezdza moja siostra do nas!!!!!!Ze sie dowiedziala ze my razem i przyjechala ratowac malzenstwo!!!!!A ja jeszcze wtedy z nim nic nic nic......zwyzywala mnie!!!! a ja bylam niewinna!!!!! w tym czasie poczulam sie fatalnie !!!!Na obczyznie zero znajomych jezyk slabo i co teraz...!!!!Ale szwagier byl tak sprytny ze wyszedl z tego nawciskla kitow!!!!ona wrocila do Polski!!!ja sie wyprowadzilam zamieszkalam nie daleko!!!!!!!!Ale on nie dal sobie spokoju ten czas wykorzystal na maxa!!!!wszystko robil dla mnie prawil komplementy mowi ze mnie kocha kupowal wszystko !!!!Nie ukrywam fajnie miec takiego adoratora!!!!!Po pewnym czasie przemoklam do glebi serca !!!!!zakochalam sie w nim!!!!!!!!i tak zaczylismy zyc kazdy wolny czas razem wspolne wyjazdy zakupy jak para 100 razy dziennie dzwonilismy do siebie o byle bzdure!!!!!!!co dziennie padaly slowa Kocham Cie jestes dla mnie wszystkim!!!!i mowil ze zony nie kocha ze jest tylko ze wzgledu na dzieci i ze nie moze ich tak zostawic bo jeszcze sa male!!!!Poczatkowo mi to nie przeszkadzalo !!!!!Potem kazdy nasz wyjazd do polski byl koszmarem rozne mysli on mnie oszukuje on pewno znia spi. chociaz w rodzinie krazyly plotki ze on z nia nie zyje itp ona sie zalila to wsumie on mial plusa bo mi tez tak mowil.w polsce bylismy tydzien najdluzej tez sie ukratkiem spotykalismy dzwonillismy pisalismy!!!!A potem znow razem !!!!Wsumie zylismy tylko tutaj!!!!!ale jakos ciagle nie bylam pewna i nie moglam z nikim porozmawiac na ten temat !!!!zwierzylam sie jednej z siostr i afera na calego!!!!!Reakcja rodzin byla straszna!!!!!Mial dokonac wyboru !!!!!Przyznal sie ze mnie kocha jej nie i ze nie zostawi dzieci!!!!!!Nie pozwola nam razem byc wzieli go na psycho i gosciu zglupial !!!Zstraszyli go i wybral dzieci i my musimy sie rozstac !!!!Ja mam wrocic do domu !!!Bo juz mnie nigdy nie wpuszcza jak nie zjade!!!!Czy nasz zwiazek ma jeszcze szanse jak sie pozbierac !!!!Czuje sie fatalnie :-(nie mam tu zadnej znajomej nikogo !!!!!
2 2010-05-13 15:18:31 Ostatnio edytowany przez jasminum (2010-05-13 15:22:08)
Tak sobie myslę, że po pierwsze to twój szwagier, Mąż Twojej siostry. Trudno coś poradzić. Tak czy siak, masz przerąbane u całej rodziny, więc jakieś konsekwencje poniesiesz.... Gdyby to dla niego było ważne, byłby z Tobą poświęcając rodzinę. Ciężka sprawa.... Pomyśl, czy jest to warte tego wszystkiego....Ja jestem w stanie zrozumieć, że czasem wariuje się z miłości nie patrząc na wszystko. Ale czy to ten rodzaj uczucia, to już sama musisz sobie odpowiedzieć...
Po pierwsze skrzywdziłaś siostrę............po pierwsze i po ostatnie. Ale oceniać Cię nie mogę. Każdy żyje jak potrafi, i nikt nie jest krystaliczny... Ja bym odpuściła,
Pozdrawiam
Droga Zagubiona,
Przeczytałam Twój post i wlosy (a mam długie) stanęły mi dęba. Gdybyś była moją siostrą udusiłabym Cię pewnie gołymi rękami. Mam nadzieję, że Twoja siostra jest łagodniejsza ode mnie. O czym dziewczyno myślałaś jak szłaś z nim do łóżka?? Raczej nie o siostrze. Jakoś jemu się specjalnie nie dziwię, bo mam swoje lata i trochę znam gatunek samców. Trafiła się młoda laska, to byłby idiotą, gdyby tego nie wykorzystał, ale Ty?! Jak mogłaś takie świństwo zrobić rodzonej siostrze.
Wybacz, że nie napiszę, że wszystko się dobrze ułoży i nie pogładzę Cię po główce. Być może Twoja siostra wybaczy szwagrowi, bo w końcu są rodziną, mają dzieci, ale nie przypuszczam, aby wybaczyła Tobie. Na Twoim miejscu nie wracałabym do kraju, chyba że na jego drugi koniec, abyś była jak najdalej od siostry i szwagra.
Zagubiona ile masz lat?
Powiedz mi- dziwisz się? Bo ja w ogóle. Ty z nim "nic nic nic"?! Ale setki smsów, czułych słówek za plecami własnej s i o s t r y to dla Ciebie NIC?! I jeszcze pytasz, czy ten związek może przetrwać? Nie rozmiem takich ludzi jak Ty, którzy mają w sobie tyle egoizmu, że są zdolni skrzywdzić kogoś bliskiego. Ten facet jest sprytny, a Ty naiwna i widać, że doświadczenie niczego Cię nie nauczyło. Przestań ingerować w szczęście Twojej siostry dla dobra swojego i postaw się na jej miejscu. Dziwię się, że Twoja rodzina jest w stanie dać Ci szansę. Bo ja nie chciałabym Cię znać.
No i właśnie takie bezmyślne dziewuchy rozwalają rodziny......mi też taka rozwala.....na szczęście nie siostra,bo to chyba najpodlejsza sprawa tak zawieść się na własnej siostrze!Dziewczyno!!!Jeden facet na świecie???Powinnaś ją teraz po stopach całować i iść do Częstochowy na gołych kolanach! Zauroczenie zauroczeniem,,,,ale swój rozum chyba jakiś posiadasz???Jego nie POWINNAŚ KOCHAĆ a gardzić nim za to co zrobił Twojej siostrze!.Jak Ty dziewczyno spojrzysz w oczy Jej dzieciom??????Ty się pytasz o przetrwanie tego "związku"??? Wyobraź sobie własnych siostrzeńców..zagubione dzieciaki płaczące w poduszkę nocą ,tak by ich nikt nie usłyszał.....i wyobraź sobie ich nienawiść do Ciebie.
po prostu jeden wielki żal....
przykre....dało mi to do myslenia...
Rozwalając związek swojej siostrze, liczysz na akceptacje rodziny?!
...sorry, ale mega egoistycznie podeszłaś do tematu!
Świetna z ciebie ciotka, która zabiera tatusia dziecku!!!!
Winicie i osądzacie tą młodziutką dziewczyne bardzo surowo! A ja staram sie ją zrozumiec,była sama w obcym kraju i tylko bliską jej osobą był szwagier.To on wykorzystał tą sytuacje!omamił dziewczyne , nie twierdze ze ona jest bez winy ale moim zdaniem to dorosły żonaty facet jest tu przyczyną tego zła co sie wydarzyło.
9 2010-05-13 21:17:28 Ostatnio edytowany przez Emilia (2010-05-14 01:36:07)
Już pomijając fakt, że dałaś się uwieść żonatemu...co jest podłe i głupie...ty zrobiłaś coś więcej...skrzywdziłaś swoją siostrę, on jej złamał serce a ty wbiłaś nóż w plecy. Twój szwagier to ścierwo najgorszego rodzaju...a ty jesteś naiwna...on ma dzieci one są najważniejsze nawet, jeśli się tobą zauroczył to myślę że nie chciał od ciebie nic więcej niż twojej wulgaryzm teraz oboje poniesiecie tego konsekwencje. Szczerze współczuje ci głupoty...a twojej siostrze tego, że najbliżsi jej ludzie zmienili jej życie w piekło...wiesz też mam siostrę i nigdy, ale to nigdy nie skrzywdziła bym jej tak.
Teraz zapomnij o nim, spróbuj pomału ułożyć sobie życie, może poznasz kogoś wartościowego ...co do siostry błagaj ją o wybaczenie, straciłaś w tej chwili coś więcej niż kochanka, straciłaś szacunek najbliższych ich zaufanie
zrób wszystko by naprawić z nimi relacje życzę ci dużo siły.
Do niania11061:
(była sama w obcym kraju i tylko bliską jej osobą był szwagier)
-przecież właśnie do niego tam poleciała.....to On Ją zaprosił po tym jak z nim flirtowała wcześniej..wiec chyba wiedziała do czego mu tam potrzebna??Ten facet zasługuje tylko na pogardę za przedmiotowe traktowanie i żony i jej siostry,ale post napisała zagubiona i dlatego każdy przede wszystkim ją tu ocenia..chcąc nie chcąc, choć nie nam osądzać.Chodzi o to by dziewczyną potrząsnąć...bo niestety nie zdaje sobie sprawy ,że ma współudział w niszczeniu życia własnej rodzinie....a to bardzo potem boli........i to całymi, długimi latami.Czy surowo?????hmm ....myślę ,że i tak dość łagodnie.
A czego Ty się spodziewałaś?!!! Jak Ty w ogóle tak możesz nie rozumiem tego... Żonaty facet (niektórzy co prawda) nie mają rozumu a trzeźwieją i wracają na ziemie jak już jest za późno.. A gdzie Ty miałaś rozum? To jest przecież to jasnej cholery Twoja siostra... Mają ze sobą dzieci.. To jest śmieszne i niedorzeczne, brak komentarza normalnie.. Zagubiona Ty jesteś i to bardzo. Jak się odnajdziesz to pójdź po rozum do głowy. Jak tak można niszczyć rodzinę swojej siostry i jeszcze pytać się nas czy ten związek ma jakąś przyszłość..
Zagubiona ile masz lat?
Podejrzewam, że nie za dużo..
Winicie i osądzacie tą młodziutką dziewczyne bardzo surowo! A ja staram sie ją zrozumiec,była sama w obcym kraju i tylko bliską jej osobą był szwagier.To on wykorzystał tą sytuacje!omamił dziewczyne , nie twierdze ze ona jest bez winy ale moim zdaniem to dorosły żonaty facet jest tu przyczyną tego zła co sie wydarzyło.
Tak tylko że ona wiedziała kto jest jego żoną.. JEJ WŁASNA SIOSTRA!!
Winicie i osądzacie tą młodziutką dziewczyne bardzo surowo! A ja staram sie ją zrozumiec,była sama w obcym kraju i tylko bliską jej osobą był szwagier.To on wykorzystał tą sytuacje!omamił dziewczyne , nie twierdze ze ona jest bez winy ale moim zdaniem to dorosły żonaty facet jest tu przyczyną tego zła co sie wydarzyło.
I pewnie sam rozłożył jej nogi? Jak się jest samotnym w obcym kraju to się szuka wrażeń w pubach albo parkach rozrywki, a nie w łóżku męża własnej siostry. Wina leży po obu stronach i dla takiego zachowania usprawiedliwienia nie ma. Przykro mi to mówić, ale samotność nie tłumaczy tego, co zrobiła ta kobieta. Mimo krzywdy, jaką wyrządziła siostrze, ma nadzieję na szczęśliwy powrót. Genialny plan.
Wiesz, nie dziwię, się że wszyscy potępiają Twoje zachowanie. Zachowałaś się jak zwykła egoistka, myślałaś tylko o sobie. Nie o siostrze, o rodzinie, tylko o jakimś typku, który się ślinił na Twój widok. Wiem, że fajnie być adorowaną, ale od adoracji do seksu droga daleka. Koleś widać obudził się - lepiej późno niż wcale - i podjął dojrzałą decyzję: powrotu do żony, dzieci, rodziny. Mam nadzieję, że zrozumiesz to co zrobiłaś i spojrzysz na to z odpowiedniej persektywy. Na Twoim miejscu prosiłabym siostrę o przebaczenie, to Twoja najbliższa zaraz po rodzicach osoba.
A co do Twoich nadziei na wasze zejście się ponownie: życzę Ci, żeby to się nigdy nie stało. Życzę Twojej siostrze, by nigdy więcej nie musiała przeżywać koszmaru bycia zdradzoną, takiego potwornego upokorzenia. Życzę Ci, żebyś dojrzała i pozbyła się tego strasznego egoizmu.
A przy okazji: jesteś pełnoletnia?
Dziewczyny,nie możecie tak naskakiwać na nią.Co dziewczyna może wiedzieć mając 17 lat i jeszcze na obczyźnie.Czy taka młódka nie ulegnie cwaniakowi,który ją praktycznie uwiódł.Fakt jest,że sytuacja jest bardzo skomplikowana i dziewczyna też jest winna ale czy można ją winić aż tak?Myślę ze też się zastanówcie jak to było z wami,jak to pisze P&P
""I pewnie sam rozłożył jej nogi? ""Z miłości robi się różne głupoty a nie myśli o konsekwencjach.Kare już otrzymała i będzie nauczka na całe życie.Teraz do
zagubiona 25,nabroiłaś i to zdrowo i sadzę że potrafisz już wyciągnąć wnioski z tej przygody i odejść od szwagra,bo tak na prawdę to byłaś zabawką w rękach szwagra,który okazał się być niegodny nawet własnej żony a Twojej siostry,to nie jest facet godny szacunku który zadaje się nie dosyć że z "siusiu majtki" to jeszcze z siostrą żony.(zrobił to raz,zrobi to następny tyle że z kim innym)Odejdź od faceta i nie mieszaj dalej,to nie jest miłość.Szybko się z tym pogodzisz i może nie zostaniesz czarną owcą w rodzinie na całe życie.Zostaw go w w spokoju gdyż ty nie jesteś warta jego ani on Ciebie.Z tej maki nie będzie chleba.
17 2010-05-13 22:52:19 Ostatnio edytowany przez margaryna (2010-05-13 22:53:40)
Droga Zagubiona25
pozbierasz sie na pewno tylko z pewnoscia zajmie to Tobie troche czasu...
postaraj sie teraz zerwac wszelkie kontakty ze szwagrem, chociaz wiem, ze bedzie trudno, w koncu nalezy do waszej rodziny!!!!!!!!!!Jezeli on wrocil do Polski to moze lepiej by bylo abys zostala za granica...przynajmniej na jakis czas, tak abyscie sie nie widywali. Walczyc o niego juz nie ma co, bo wybral, on juz wybral zanim zaczal romans z Toba, pomyslal, ze pewnie jakos to bedzie a, ze za granica jest sie troche samotnym to bylo mu to na reke....Niezly kawal ch...
Zapomnij o nim jak najszybciej....dziwie sie tez Twojej siostrze, ze jeszcze chce miec z nim cos wspolnego....
Jesli o mnie chodzi, to uwazam, ze najwiecej w tym jego winy. Z tego co piszesz gdy zaczynaliscie milas tylko 17 lat. Bylas naiwna, pragnaca bliskosci dziewczyna i nie zdawalas sobie sprawy z konsekwencji....ale pamietaj, ze nigdy nie jest za pozno aby sie z tego wygrzebac. Mysle, ze z czasem Twoje stosunki z siostra sie naprawia ale nie licz, ze bedzie to szybko....
Potrzebujesz teraz duzo wyciszenia i samotnosci aby wszystko przemyslec i aby dotarlo do Ciebie co zrobilas...
Pozdrawiam!
A swój rozum gdzie ona miała przepraszam bardzo? Mając 17 lat trzeba być już odpowiedzialnym i rozsądnym.
19 2010-05-13 23:02:17 Ostatnio edytowany przez aisha23 (2010-05-13 23:02:44)
ja tak czytam i widze swoja sytuacje....kocham zonattego mezczyzne ale wiem ze on od zony nie odjedzie ;/ ze wzg na dzeci...probuje z tym walczyc ale nie jest latwo....
Aisha23 zacytuje Tobie tylko opis Jasminum: ,,Jeżeli miłość twoja nie ma żadnych szans, powinieneś zamilknąć... Bo nie należy mieszać miłości z niewolnictwem serca. Miłość, która prosi, jest piękna, ale ta, która błaga, jest uczuciem lokajskim.''
Zapomnij o nim jak najszybciej, dobrze Ci radze, bo sama to przezylam....to nie ma sensu, tym bardziej,ze wiesz, ze nie zostawi zony....czego w takim razie oczekuje od Ciebie?
piekne i prawdziwe slowa....
spotykamy sie...dobrze mi z nim...moge pogadac na kazdy temat...
Aisha jeśli tego nie zakończysz teraz później będzie ci gorzej, zaangażujesz się bardziej, zrobisz sobie nadzieję, a on nie odejdzie od żony, chyba że ona zmądrzeje i go zostawi. Skończ to bo krzywdzisz sama siebie.
Myślę, że rolą forum nie jest ocenianie i pogarda. Nie wiadomo, w jakiej my będziemy kiedyś sytuacji. Dopóki nie znajdziemy się w podobnej to nie ma co potępiać. Zagubiona pyta nas o zdanie, to prawda i szuka tym samym rozgrzeszenia...forum jest dla ludzi z różnymi problemami, i tak pogratulować jej odwagi. Nie znamy wszystkich okoliczności sprawy.... poradźmy jej co ma zrobić w TEJ sytuacji, skrytykujmy ZACHOWANIE ale nie jej osobę.
Aisha23 - tak jak napisała Alexytymia, szkoda, żebyś traciła czas na coś, o czym wiesz, że nie ma sensu. ;-)
staram sie...
25 2010-05-14 16:38:10 Ostatnio edytowany przez Batrix (2010-05-14 18:14:46)
do aisha23:
.....Oni wszyscy wmawiają kochankom ,ze w domu sa tylko dla dzieci....czemu to łykasz????Przecież to ich bajer od zawsze..mają go w genach....ocknij się bo facio Cię wykorzystuje a Ty się dajesz,gdyby żona się o Tobie dowiedziała podkulił by ogon i z maślanymi oczkami nazwał by Cie pomyłką....
aisha nie oszukuj się, że oś jeszcze między Wami będzie. Poza tym jak możesz usilnie odbierać dzieciom ojca.. Nie rozumiem czegoś takiego..
jasminum...przecież większość krytykuje właśnie zachowanie zagubionej.....karygodnej zresztą....Ja już poradziłam.....Częstochowa,gołe kolana i całowanie po stopach siostry.Powinna też..takie jest moje zdanie, powiedzieć mu przy rodzinie ,zwłaszcza przy siostrze,że zdała sobie sprawę jak ją wykorzystał ,jej młodość i naiwność,że zgłupiała ,a teraz Go wręcz nienawidzi za to ze zniszczył życie jej siostrze która już nigdy mu nie zaufa jak i jej samej,bo dla rodziny jest już w pewnym stopniu spalona.
17 letnia dziewczyna to już nie jest dziecko...ale jeśli chodzi o to ,to dzieci już rozpoznają zło od dobra.
Zagubiona...nie ma co kryć..nabroiłaś...ale myślę ,że tak naprawdę możesz to jeszcze naprawić choć w 50%.Wspieraj siostrę każdego dnia,...a na tego drania już nigdy nawet nie spojrzyj.
Nie znacie calej sytuacji krok po kroku!!!!Musialabym to pisac kilka dni!!!!Dla jasnosci sprawy !!!!Wszyscy o tym wiedza bo oznajmilam to w swieta wielkanocne !!!!!!Moja i jego rodzina !!!!!No nie wiem teraz to wszystko jest zaklamane!!!Juz nie wiadomo komu wierzyc !!!!Nawet juz sama sobie nie wierze!!!!!No nie wiem czy to pomylka !!!Szwagier przy calej rodzinie w mojej obecnosci i jego zony oznajmil ze mnie Kocha a jej nie ze sie poprostu odkochal!!!!No nie wiem co juz myslec !!!My dalej jestesmy za granica !!!!on sam nie wie co chce !!!!Narazie nie wraca do domu!!!!nie chce tam byc a kocha dzieci i to wiem napeno ze kocha ich bardziej niz mnie !!! nie walcze bo nie wiem czy warto!!!A jak sie okarze ze sobie kolejna znajdzie!!!!albo jakis cham bo przez ten czas to do rany przyloz!!!! oj nie tak predko po roku podchodow mnie zdobyl bo niektorzy mysla ze ja tak od razu w lozku z nim bylam nieeeeeeeeeeeeeeeeeee!!!!!A bajerke mial i ma do dzis !!!!!DZIEKUJE tym KTORZY STARAJA SIE MNIE ZROZUMIEC!!!! bo to sie stalo to juz bylo teraz czas na wyplatanie sie z tego i na jakies rozwiazanie anie na potepianie!!!!!
Zagubiona daruj sobie te wszystkie wykrzykniki.. Nie potrafię Cię zrozumieć, bo potępiam takie zachowanie..
No zeby ciebie ktos kiedys za cos nie potepil!!!!!!!!!!!Nie wierze ze nie zbladzisz jak juz tego nie zrobilas !!!Trzymam kciuki za ciebie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nie zbłądzę, bo twardo stąpam po ziemi i znalazłam miłość swojego życia.
Oj zycie plata takie figle ze szok!!!Zycze ci wswzystkiego naj najlepszego !!!!!!!!!!!Nigdy nikomu nie zyczylam zle!!!!!!!!!!!!!!
Ja też nie. Ale zrozum że zrujnowałaś życie swojej siostrze. Nawet jeśli życie płata różne figle, to wiem, a przynajmniej postaram się nikogo nie skrzywdzić przy okazji szczególnie kogoś bliskiego..
Myślę, że rolą forum nie jest ocenianie i pogarda. skrytykujmy ZACHOWANIE ale nie jej osobę.
J nie krytykuję jej osoby tylko jej zachowanie. Nie znam jej na tyle, żeby JĄ skrytykować.. Ale sytuacja jaką opisała drażni mnie strasznie i nic na to nie poradzę..
Nie mowie ze nie jestem winna ani tez tak sie nie czuje!!!!!!Ale sadze ze wszyscy troje na to wplynelismy!!!!JUz od poczatku malzenstwa sie im nie ukladalo!!!! wiedzieli wszyscy o tym !!!!Jak by szwagier byl z nia szczesliwy to szukalby szczescia u mnie tzn u siostry zony !!!pomysl na tym !!!! a nie zycze ci zebys spotkala takiego faceta jak on !!!!!!!!!!!!!mial taki dar przekonywania i ma!!! zapewnial i zapenia ze mnie kocha!!!!!!! i podobno w zyciu nic nie dzieje sie bez przyczyny!!!!!!tp moze kazdego z nas nauczy czego !!!!!!!!!!!!
Myślę, że powinnaś mieć swój rozum. Co z tego, że im się nie układało. Nie powinnaś się w to wtrącać i lądować z nim łóżku od razu... Mogłaś pomyśleć o siostrze i ich dzieciach. Ja na miejscu Twojej siostry nie chciałabym Cię widzieć...
hihihi ty bylas materacem i wiesz jak bylo!!!!!!!!!
jeszcze chce zeby do ciebie dotarlo ze to juz bylo!!!!!!!!!!!!!nie da sie tego wrocic ani zmienic!!!!!!
Zagubiona 25, proszę żebyś nie używała wykrzykników w swoich postach. Nie pisz też posta pod postem, korzystaj z opcji "Edytuj". Poza tym - nie obrażaj innych użytkowniczek forum. Zapoznaj się z regulaminem forum, jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś, a w szczególności z punktami 7., 8., 10., 11.
Zagubiona..dlaczego Ty ciągle tu tak strasznie krzyczysz?????Oczowe uszy aż mnie bolą...i chyba nie tylko mnie.Rozumiem,że chcesz zrobić napięcie sytuacji, ale bez przesady....
Po za tym jesli piszesz watek na forum musisz liczyć się,z opiniami innych.
...Przeczysz sama sobie....raz piszesz ze jesteś za ta granicą teraz sama a ....a zaraz ,ze jesteście tam we dwoje.
Najpierw piszesz:
(No zeby ciebie ktos kiedys za cos nie potepil!!!!!!!!!!!Nie wierze ze nie zbladzisz jak juz tego nie zrobilas !!!Trzymam kciuki za ciebie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)
a potem zaraz:
(Oj zycie plata takie figle ze szok!!!Zycze ci wswzystkiego naj najlepszego !!!!!!!!!!!Nigdy nikomu nie zyczylam zle!!!!!!!!!!!!!!)
Co z tego jesli nawet nie byli dobrym małżeństwem???
Po ;
1) To ich sprawa
2)nie włazi się z buciorami w związek innych.....zwłaszcza gdy mogą ucierpiec dzieci
3)najpierw się rozwodzi...a potem szuka nowego partnera....gdy jest juz az tak źle.
4)to jest TWOJA SIOSTRA.....
Wybacz ale jakoś można się z Tobą pogubić....
dziewczyny, ja pisząc moje wcześniejsze słowa nie mialam na myśli żadnej z was...Waszych słów do zagubionej....nieważne.
Fakt faktem- wiadomo, że taka sytuacja wywołuje negatywne reakcje, we mnie również....
Zagubiona- rację ma natalia171092, swój rozum swój trzeba było mieć, mimo złych relacji między Twoją siostrą i jej mężem..............................
Czasem mocno się krzyczy, by zakrzyczeć własne głębokie emocje, własny strach.
Jesteś zagubiona, znalazłaś się w trudnym miejscu, jak sama piszesz ktoś cię skusił słodkimi słowkami...
Dziś jest ci źle ... szukasz wyjścia z sytuacji.
Dobrze, bardzo dobrze ... każdą drogę można zmienić.
Tylko, no właśnie Zagubiona... czy jesteś gotowa na zmiany w swoim życiu?
Czy chciałabyś tkwić w tej zagmatwanej i złej sytuacji dalej?
Odpowiedz sobie na to pytanie.
Jeśli chcesz tkwić w tej sytuacji, będzie coraz gorzej i w pewnym momencie sama już nie będziesz wiedziała kim jesteś i po co żyjesz.
Jeśli chcesz zmiany. Znajdź spokojne miejsce i zrób sobie bilans swojego życia. Jakie są twoje wartości?
Na kim możesz polegać i kto może polegać na tobie? Jakie są twoje marzenia? Gdzie zmierzasz?
Znajdz sobie cel w życiu: cel musi być dobry, jasny i w określonym czasie i idź tam.
Daj uspokoić sie sercu, ono dzis zby wiele nie wie, nie rozumie... Kiedyś znowu odnajdziesz je, ale tylko w ciszy....
La Que Sabe- ,,Daj uspokoić sie sercu, ono dzis zby wiele nie wie, nie rozumie... Kiedyś znowu odnajdziesz je, ale tylko w ciszy....'' piękne słowa, tak adekwatne do mojej sytuacji... :-)
44 2010-05-15 00:09:19 Ostatnio edytowany przez mola (2010-05-15 00:09:38)
Jak się sypia z mężem siostry to już jest patologia według mnie,bo jak się
kocha i szanuje własne rodzeństwo
to się takich rzeczy nie robi.Współczuję twojej siostrze.
A ja mam wrażenie, że to prowokacja... za dużo tych wykrzykników i nieopanowania....
jeszcze chce zeby do ciebie dotarlo ze to juz bylo!!!!!!!!!!!!!nie da sie tego wrocic ani zmienic!!!!!!
Dziewczyno weź się ogarnij o co Ci chodzi?? Jakim materacem? ;/ Jesteś krótko mówiąc śmieszna nic więcej.. Mola masz rację. Nie wiem gdzie ta dziewczyna ma rozum i miała z resztą..
no dobrze, ale dziewczyna sama do łóżka nie poszła. Dlaczego nie najeżdżacie na kolesia? Nie pochwalam zachowanie siostry, ale pamiętajcie, że ona sama nie zdradziła, do tego potrzeba dwojga.