Cześć,
pewnie wyjdę na idiotkę na tym forum ale szczerze powiem to nie wiem gdzie mogłabym zasięgnąć porady. ( Do nowego lekarza-ginekologa planuję się jutro zapisać).
Chodzi mi o fakt dziewictwa i posiadania błony dziewiczej. Nie miałam wielu partnerów w życiu, ale też dużo seksu nie uprawiałam. Naprawdę jestem zielona w te klocki. Miałam jednego poważnego chłopaka, z którym jak mi się wydawało straciłam dziewictwo. Później jedną krótką znajomośc, w której uprawiałam seks, ale zawsze ten seks był dla mnie trochę męką i mnie bolał. Jednak z tym ostatnim nie krwawiłam.
Zaczęłam się zastanawiać czy jestem dziewicą w sensie fizycznym ( bo w psychicznym na pewno nie), ponieważ czytałam że wiele kobiet posiada błony dość grube i trudne do rozerwania. Ale aż wierzyć mi się nie chciało że mogłabym nie mieć zerwanej błony.
Moja nowa Pani ginekolog zbadała mnie 'normalnie' ,normalnym wziernikiem ( i ku mojemu zdziwieniu dzień później krwawiłam ale naprawdę lekko), nie podchodziła do mnie jak do dziewicy. Szczerze powiem oglądając - tam - na dole - mam wrażenie' że nadal coś tam jest'. Nie wiem jak to wytłumaczyć. Czy po kilku- dosłownie do 10 stosunkach mogę mieć jeszcze błonę ? Czy ginekolog wtedy by mnie inaczej badała?
BYłam pewna , że fizycznie jestem 'rozdziewiczona' już ok 2 lat temu a tu się okazuje, że mam jakiś problem. Kiedy wprowadzam wibrator czuję dziwny dyskomfort etc. Troszkę tak jak przy wcześniejszych stosunkach. Czy możliwe abym była nadal dziewicą? Czy po prostu nie mam doświadczenia i 'to' się kiedyś uelastyczni?
Przepraszam za to pytanie ale musiałam je zadać.
Boleć może z różnych przyczyn i to o to zapytaj ginekologa.
Po badaniu wziernikiem można krwawić. Ginekolog też powinien o tym powiedzieć.
Nie, nie jesteś dziewicą. W sensie najprawdopodobniej nie masz tej błony. Ból i dyskomfort mogą wynikać z wieeeelu innych przyczyn.
3 2020-11-08 22:59:33 Ostatnio edytowany przez sawicka.m (2020-11-08 23:00:37)
Boleć może z różnych przyczyn i to o to zapytaj ginekologa.
Po badaniu wziernikiem można krwawić. Ginekolog też powinien o tym powiedzieć.
Nie, nie jesteś dziewicą. W sensie najprawdopodobniej nie masz tej błony. Ból i dyskomfort mogą wynikać z wieeeelu innych przyczyn.
dziękuję bardzo za odpowiedź. nie wiedziałam, że można krwawić.
czyli gdybym byłą dziewicą ona by mnie inaczej zbadała?- ja wczesniej będąc dziewicą chodziłam do ginekologa endokrynologa- który nie pamiętam już jak mnie badał- ale nie przypominam sobie wziernika.
powiedziałam tej mojej pani ginekolog że na razie nie współżyję. ale może chodziło jej o 'całokształt' i źle mnie zrozumiała. nie wiem czy mam do niej wrócić czy zapisać się do nowej i zadać to głupie pytanie o.O naczytałam się dziwnych historii w internecie o tym,że niektore kobiety mają bardzo grubą błonę i nie można w ogóle jej przebić.
Osoby z pochwą mogą się urodzić nawet bez wieńca pochwy, a u innych może być tak, ze będzie do końca zycia w stanie jakby nienaruszonym, bo taki elastyczny.
Osoby z pochwą mogą się urodzić nawet bez wieńca pochwy, a u innych może być tak, ze będzie do końca zycia w stanie jakby nienaruszonym, bo taki elastyczny.
ok dziękuję . czy na te pytania odpowie mi ginekolog czy ja mam się szkolic z jakis anatomicznych książek? Szczerze powiem to 'tam' wyglada tak jakbym nadal cos miała jakby błonę.
mam wrazneie ze dostaję przez to paranoi.
kao_makao napisał/a:Osoby z pochwą mogą się urodzić nawet bez wieńca pochwy, a u innych może być tak, ze będzie do końca zycia w stanie jakby nienaruszonym, bo taki elastyczny.
ok dziękuję . czy na te pytania odpowie mi ginekolog czy ja mam się szkolic z jakis anatomicznych książek? Szczerze powiem to 'tam' wyglada tak jakbym nadal cos miała jakby błonę.
mam wrazneie ze dostaję przez to paranoi.
Ale co sprawia, że masz paranoję?
Jesteś w stanie normalnie współżyć. Nie masz problemu z tym, że penis nie może wejść. Boli, ale to nie musi być związane z błoną, a np. z brakiem odpowiedniego nawilżenia czy z samym faktem, że wiesz, że będzie boleć i Cię to spina.
Trochę nie wiem czy jest tutaj powód to aż takiego przeżywania.
Pójdziesz do ginekologa na spokojnie to po prostu powiedz, że odczuwasz dyskomfort, bo to może być wszystko. Infekcja, grzybica, brak nawilżenia, naprawdę powodów tutaj jest mnogość.