Najważniejsze w przetrwaniu bądź budowaniu dobrego związku nie ustawać w zdobywaniu.
Kiedy starasz się o kobietę/ faceta, rozpieszczasz go, obsypujesz prezentami. pamiętasz o ważnych i nieważnuch okazjach, rocznicach, miesięcznicach...
Prowadzasz do kina, teatru, restauracji, na koncerty, pamiętasz jakiej muzyki słucha, co czyta, a nade wszystko- nie możesz się z nim nagadać.
I co po pewnym czasie?
Przestajemy rozmawiać, przestajemy się starać, wydaje nam się, że znamy się jak łyse konie. Człowiek się zmienia. Musisz za tym nadążać. Musisz go poznawać. Rozmowy budują więź.
Więź- to podstawa.
Udany związek, MIŁOŚĆ- to premia. Premia za starania.
Czyli znowu koncert, ulubione płyty, nowości wydawnicze, spacer do parku, wypad za miasto.
Podobno nie trzeba mówić, że trawa jest zielona. Wszyscy to wiedzą. Jednak, gdy spadnie śnieg, przykryje trawę, dobrze jest przypomnieć sobie nawzajem : "Pamiętasz jak trawa jest zielona?".
Ot, tak, żeby nie wyjść z wprawy i poćwiczyć wyobraźnię.
Trawę trzeba podlewać.
Miłość trzeba pielęgnować dobrym słowem, gestem, czułością.