1

Temat: Czy lubicie "z połykiem"? :)

Zastanawiam się nad tym czy lubicie robić swojemu  facetowi dobrze " z połykiem". Jaka jest wasza reakcja? Ja uwielbiam robić mojemu dobrze i wręcz nie wyobrażam sobie, żeby nie doprowadzić go do ekstazy ustami, a przy okazji poczuc ten wspaniały balsam w swoich ustach smile. Wiem, że niektóre z nas czują obrzydzenie i wręcz niechęć do takich zabaw, ale cóż zrobić jesli uwielbiam ten smak i aromat!!! big_smile

Agniesia - Nic co ludzkie nie jest mi obce!!! smile

2

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)

Na dzień dzisiejszy nie.
Tyle razy co mi zrobiła tak dziewczyna(4-5 razy) nie było to miłe uczucie gdyż główka jest ta wrażliwa że jej dotyk mnie bolał a ona musiała to ssać.
Teraz tego nie mam bo nie nie chce mi tego robić jak ja się nie odwzajemniam, śmieszne ale prawdziwe

Najlepszym przyjacielem człowieka jest Kobieta smile

3

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)
thetower napisał/a:

Teraz tego nie mam bo nie nie chce mi tego robić jak ja się nie odwzajemniam, śmieszne ale prawdziwe

Dla mnie raczej nie śmieszne, ale logiczne. To chyba działa w dwie strony i nie dziwię się Twojej dziewczynie. Ja bym czuła się poniżona, czy wykorzystana, gdybym pieściła mojego partnera w ten sposób, a on by nawet nie spróbował się zrewanżować.

Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty, to też nie diabeł rogaty
Ani miłość kiedy jedno płacze, a drugie po nim skacze.
Bo miłość to żaden film w żadnym kinie, ani róże ani całusy małe duże
Ale miłość kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze (Happysad)

4

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)

Próbowałem ale nie podchodzi mi to, smak mi nie pasuje, przecież może mi coś się nie podobać.
Ja mam lgiczny powód a ona? bo ja jej tego nie robie i to jest dla mnie śmieszne

Najlepszym przyjacielem człowieka jest Kobieta smile

5

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)
thetower napisał/a:

Próbowałem ale nie podchodzi mi to, smak mi nie pasuje, przecież może mi coś się nie podobać.
Ja mam lgiczny powód a ona? bo ja jej tego nie robie i to jest dla mnie śmieszne

Tobie się ma prawo nie podobać jej smak, a jej ma się prawo nie podobać Twoje podejście. I to jest równie logiczny powód jak Twój - a śmieszne jest dla mnie to, że jako dorosły facet jeszcze nie rozumiesz pewnych praw rządzących seksem.

Jeżeli kobieta się przy jakimś mężczyźnie otwiera, jeśli nabiera ochoty na doświadczenia, na przełamywanie oporów czy przesuwanie granic to tylko przy takim, przy którym czuje się atrakcyjnie. Na swoje życiowe szczęście nie spotkałam się z facetem, który by mi powiedział, że "smak mu nie pasuje, to jest logiczny powód, ale mam mu się odwdzięczać za nic" - pewnie poczułabym się tak nieakceptowana, że podziękowałabym takiemu egoiście za współpracę.
I najbardziej bawi mnie Twoja hipokryzja - Ty możesz czegoś nie chcieć, ona chcieć musi - a o tym, czyje argumenty są logiczne decydujesz Ty. Nieźle. Ale jestem przekonana, że na skali poczucia akceptacji i bycia pożądaną (pożądaną w całości, a zwłaszcza między nogami!) Twoja partnerka nie umieściłaby się wysoko. Tak więc sam sobie jesteś winien, drogi kolego wink

... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

6

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)

Popieram dziewczyny, śmieszny jest Twój sposób myślenia, thetower. Strasznie to egoistyczne i dziecinne z Twojej strony.

A do tematu - bardzo lubię. Każdorazowo robię to "z połykiem", inaczej seks oralny wydaje mi się niepełny. Nie brzydzę się spermy mojego faceta, nawet można powiedzieć, że lubię jej smak i zapach, więc w zasadzie pozwalam mu kończyć tak, jak mu się podoba - czy to w moich ustach, czy na twarzy, piersiach itd. Ma to dla mnie jakieś dziwne, niemal rytualne znaczenie wink

7

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)

Ja postawy Netchłopaka nie bede komentować, bo żałość mnie przejmuje i szkoda marnowac czasu, a sama osobiscie wypowiem sie, że tez nie wyobrazam sobie, zeby facet skonczyl gdzie indziej niz w moich ustach kiedy pieszcze go oralnie. Nigdy nie miałam jakiejś niechęci, przede wszystkim dlatego że w wyobrazeniu zanim jeszcze kiedykolwiek spróbowalam, zakładałam że bede go kochałą, a co za tym idzie nic nie bedzie mi obce i obrzydliwe. I tak tez było. Już za pierwszym razem chciałam żeby skonczyl w ustach i połknęłam nie widząc w tym nic zdrożnego.  Smak nie jest jakiś mega wstrętny. Mojego faceta jest jak " guma orbit" smile tzn. zawsze jak połknę mam potem wrażenie jakbym miała miętową gumę orbit w ustach. smile Poza tym podnieca mnie to. I wiem, że jego też. Akceptujemy się nazwzajem w 100%, nasze ciała i całą reszte z tym związaną i to jest PIĘKNE!!!!

8

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)

Raz mój były/obecny "strzelił" mi w oko, później miałam spuchnięte przez jakieś 3 godziny hahaha... dlatego starałam się mieć twarz raczej z daleka wink
A bardziej w temacie, to tylko kilka razy udało mi się doprowadzić faceta do orgazmu przez oralny sex... chyba nie jestem w tym najlepsza..:) No i ja nie połykałam, ale nie uważam tego za coś obrzydliwego. Poprostu chyba nigdy nie czułam takiej potrzeby....

9 Ostatnio edytowany przez november (2010-04-14 11:24:19)

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)

Popieram Yvette stuprocentowo zarówno w kwestii podejścia Thetower do "argumentów" jego dziewczyny, jak i odniesienia tego do akceptacji.

Cieszę, że, że nie trafiłam na faceta, któremu by "nie smakowało". Coś takiego może na prawdę zachwiać pewność siebie partnerki, jeśli nie mieć wpływ na relacje w ogóle.

Nazbyt układne kobiety, rzadko znaczą historię...

10 Ostatnio edytowany przez youngwind (2010-04-14 17:17:59)

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)
esperada napisał/a:

Raz mój były/obecny "strzelił" mi w oko, później miałam spuchnięte przez jakieś 3 godziny hahaha..

Przechodziłam przez to samo wink. Mnie się to przy moim obecnym facecie przytrafiło już jakieś trzy razy... Oko swędziało niemiłosiernie, było zaczerwienione i napuchnięte jak na mocarnym kacu big_smile. Dość niemiłe doświadczenie wink.

A wracając do tematu. Może jestem jakimś dziwnym ewenementem, ale nigdy nie byłam ogromną amatorką seksu oralnego. Przesadziłabym, gdybym stwierdziła, że mógłby dla mnie nie istnieć, ale w moim życiu erotycznym pojawia się jako dodatek na sam koniec seksu (rytualny strzał do ust), trwający dość krótko. Jeśli mój mężczyzna jednak życzy sobie, abym przez nawet godzinę zajęła się nim ustami, bez problemu przystaję na ugodę- on zawsze miło mi się za to odwdzięcza (wielkie "ah" zdzierające tynk ze ścian). Chociaż ja w zasadzie nie potrzebuję rewanżu- jego rozkosz zawsze jest moją rozkoszą.

Sam smak spermy jest dla mnie akceptowalny, ale to także w zależności od tego, jaką dietę w danym dniu stosuje mój facet wink. Gdy w pracy, gdzie ma ciągle styczność z jedzeniem, nawciąga się czegoś pikantnego, jego nasienie na mój przełyk działa jak ketchup "hellfire", co niestety nie jest zbyt przyjemne. Co innego po koktajlu owocowym.   

Nawiasem pisząc, muszę przyznać, że na seks oralny z połykiem, muszę mieć "dzień". Czasami po prostu miewam tak, że jak tylko czuję dłonią i widzę gotowego, sterczącego "konia" wink pod grubą warstwą jeansu, rzucam się bez opamiętania jak zwierzę. W większości jest jednak tak, że cenię sobie po prostu namacalność źródła rozkoszy wink, którą zajmuję się na milion różnych, równie ciekawych co oral sposobów. Jeśli mowa o strzale, to uwielbiam, gdy mój mężczyzna kończy np. na moim brzuchu, piersiach czy plecach. Uwielbiam czuć "objętość" wink finału na sobie i mam wrażenie, że mój facet sam uwielbia patrzeć dokładnie gdzie, jak i ile wystrzelał wink. A innym razem, po prostu dla urozmaicenia, kończy w moich ustach. Zdarza się nawet, że kończy... pod moimi pończochami smile.

There is no emotion, there is peace. There is no ignorance, there is knowledge. There is no passion, there is serenity. There is no chaos, there is harmony. There is no death, there is the Force.

11

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)

Nigdy w życiu obrzydliwe!!!!

Never, never give up wink

12 Ostatnio edytowany przez P&P (2010-04-15 13:48:05)

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)

Dla mnie może to nie jest obrzydliwe, jak mówi Sarenka, ale jeszcze się do tego nie przekonałam. Nigdy nie chodziło mi o smak, czy zapach spermy, po prostu miałam w sobie barierę, że coś może mi nie wyjśc (nigdy wcześniej tego nie robiłam). Mój partner nigdy na to nie naciskał. w każdym razie nigdy nie pozwoliłabym mu skończyc na mojej twarzy. Myśle, że to jest moja indywidualna granica, którą sobie wyznaczyłam (razem z moim P.)

Umieć żyć to najrzadziej spotykana umiejętność na świecie.

Oscar Wilde

13 Ostatnio edytowany przez november (2010-04-14 23:47:06)

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)
Sarenka napisał/a:

Nigdy w życiu obrzydliwe!!!!

Cóż pozostaje współczuć Twoim partnerom, skoro z góry potrafisz powiedzieć ot tak, z e "to obrzydliwe", nie zależnie od tego jak by było. Jak rozumiem, sama nie pozwalasz się też dotykać językiem.

P&P napisał/a:

Dla mnie może to nie jest obrzydliwe, jak mówi Sarenka, ale jeszcze się do tego nie przekonałam. Nigdy nie chodziło mi o smak, czy zapach spermy, po prostu miałam w sobie barierę, że coś może mi nie wyjśc (nigdy wcześniej tego nie robiłam). Mój partner nigdy na to nie naciskał. w każdym razie nigdy nie pozwoliłabym mu skończyc na mojej twarzy. Myśle, że to jest moja indywidualna granica, która dla innych może byc absurdem.

owszem, jest granica. Pytanie co i w jakim momencie ją wyznacza... bo przecież nie jest tak,  ze postanawiamy sobie coś raz na całe życie.

Nazbyt układne kobiety, rzadko znaczą historię...

14 Ostatnio edytowany przez P&P (2010-04-15 13:47:18)

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)

Racja, do śmielszych eksperymentów dojdziemy w swoim czasie, bo chcę tego spróbowac. Jeszcze mamy troszkę do odkrycia:)

Umieć żyć to najrzadziej spotykana umiejętność na świecie.

Oscar Wilde

15

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)

Zawsze w ustach. A na dodatek od kiedy mój chłopak nie pije alkoholu to w ogóle nie mam żadnego problemu ze smakiem spermy, wcześniej bywała gorzka.

Are you an idiot? No, sir, I'm a dreamer

16

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)

Jak oral to tylko z finiszem w ustach! Moj facet to uwielbia tongue tylko ja nie połykam spermy choc smak mi odpowiada, ale po wszystkim ja wypluwam.

17

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)

Właśnie, zapytam z ciekawości, bo nigdy tego nie rozumiałam - co jest z tym wypluwaniem? Kiedy już masz spermę w ustach, przelewa Ci się między zębami a językiem, czujesz jej smak - co wtedy za różnica, czy się połknie, czy wypluje? Jeśli kogoś to brzydzi albo nie odpowiada mu smak, to już chyba lepiej szybko połknąć, niż pluć... przynajmniej tak myślę wink

W sumie to na miejscu faceta czułabym się co najmniej mocno skonsternowana, gdyby kobieta mi tuż po oralu pluła gdzieś w chusteczkę czy do umywalki w łazience.

18

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)

Anemonne - co innego smak w ustach a co innego dziwna konsystencja w przełyku smile Poza tym sperma niektórych facetów wywołuje "niepokój" w żołądku...

Co do konsternacji faceta - wszystko da się wytłumaczyć wink

19

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)

No, nie wiem, w końcu nigdy nie byłam facetem (a przynajmniej nie w tym wcieleniu tongue), więc piszę tylko jak mi się wydaje wink

Niezmiennie przy tym temacie przypomina mi się para znajomych (którzy swoją drogą już nawet nie są razem). Ona, kiedy robiła mu dobrze ustami, nigdy nie połykała, tylko szła do łazienki wypluć. Zabawiali się w ten sposób również u niego w domu, kiedy mama była za ścianą. Razu pewnego dziewczę pospieszyło tradycyjnie do łazienki z pełnymi ustami, a w przedpokoju natknęła się na mamę swego ukochanego, która zaczęła ją zagadywać... Nie wiem, jakie rozwiązanie miała ta cała sytuacja, ale nie jestem w stanie powstrzymać uśmiechu, kiedy ją sobie przypominam wink

20

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)

Hihi, myślę, że to był jej pierwszy raz "z połykiem" wink

21

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)

Anemonne nie zdażyło mi się połknąć, od samego początku ja wypluwam i tak jakoś już zostało. Mojemu facetowi to nie przeszkadza sam mi mówi żebym wypluwała sperme. Czasami jak to widzi to się ze mnie śmieje bo niby tak śmiesznie to wyglada tongue

22

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)
vinnga napisał/a:

Anemonne - co innego smak w ustach a co innego dziwna konsystencja w przełyku smile Poza tym sperma niektórych facetów wywołuje "niepokój" w żołądku...

Oj, to akurat prawda wink Chyba jednym z większych problemów przy takim zakończeniu jest m.in. to "ciśnienie", które wywołuje czasami odruch wymiotny tongue Chociaż przy chęciach ze strony faceta można też nad tym popracować.

... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

23

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)
Anemonne napisał/a:

Właśnie, zapytam z ciekawości, bo nigdy tego nie rozumiałam - co jest z tym wypluwaniem? Kiedy już masz spermę w ustach, przelewa Ci się między zębami a językiem, czujesz jej smak - co wtedy za różnica, czy się połknie, czy wypluje? Jeśli kogoś to brzydzi albo nie odpowiada mu smak, to już chyba lepiej szybko połknąć, niż pluć... przynajmniej tak myślę wink

To może ja też się jeszcze przyłączę wink. U mnie dokładnie bywa tak samo jak u Blue_Rose. Nieraz połykam, po prostu (jeśli sperma jest niemalże niewyczuwalna w smaku albo po prostu smakuje bez zarzutów), ale bywa i tak, że dokładnie biegnę do tej nieszczęsnej łazienki, co dla mnie jest o wiele wygodniejsze, a i facetowi nie przeszkadza (on nawet lubi patrzeć, kiedy wypluwam np. na swoje dłonie bądź nawet do umywalki; twierdzi, że to ma taki brudny, podniecający charakter). Jak napisała vingga, dokładnie ten "niepokój w żołądku" bardzo często mi dokucza; Kiedy zdarzało mi się pod wpływem mega-podniecenia połknąć bardzo gorzkie nasienie mojego faceta, przez kolejną godzinę zwijałam się z bólu na łóżku, bo w brzuchu "przelewało" mi się, burczało i piekło (mam problemy z zażółcaniem się żołądka, przez co lądowałam w szpitalu. Agresywna reakcja mojego żołądka na wszelakie gorzko-pikantne substancje bierze się właśnie stąd). Dodatkowo miewam wtedy wrażenie, że połknęłam folię aluminiową, bo sperma pozostawia w przełyku wyczuwalny, bardzo niekomfortowy, kleisty nalot.

Jak już napisałam wcześniej, na oral z połykiem muszę mieć dzień, a i mój mężczyzna musi być odpowiednio przygotowany (dieta, dieta, dieta big_smile). Łagodna, niepiekąca w smaku sperma jest bardzo akceptowalna, ale wspomniany przeze mnie wcześniej "hellfire" zdecydowanie nie. Przynajmniej nie na mój żołądek wink.

There is no emotion, there is peace. There is no ignorance, there is knowledge. There is no passion, there is serenity. There is no chaos, there is harmony. There is no death, there is the Force.

24

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)

a ja połykam wink na początku tego nie robiłam, ale z czasem zaczęłam, ponieważ pewnego wieczoru "już po" powiedział mi mój chłopak, że jest mu wtedy tak dobrze, że chciałby kiedyś też tak "skończyć".. po jakimś czasie spełniłam jego życzenie i mi samej się spodobało smile

25

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)

Nie mam problemu z połykaniem, choć nie robię tego zawsze. A co  do plucia, np czasami robię to tak, że po prostu przysuwam się np. do brzucha faceta i po prostu zostawiam zawartość buzi. I nie widzę w tym nic złego czy ohydnego, bo w końcu to nieodłączny element seksu:) A mówiąc o konsystencji... przecież kiedy ma się spermę w przełyku, to jej konsystencji się nie czuje. Po za tym - czy tylko ja lubię jeść jaka na miękko lub sadzone lekko ścięte a nie zasmażone na wiór?

Nazbyt układne kobiety, rzadko znaczą historię...

26

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)

hmm...ja mam nadal opory,raz zdarzylo sie ale tak troszke mi bo buzi wlecialo.boje sie ze bede miec odruch wymiotny.ale po tym co tu przeczytalam to sie w koncu przelamie!:)zrobie to !

27

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)

Kiedyś gdzieś słyszałam, że ananasy bardzo pozytywnie wpływają na smak spermy. Nie wiem, ile z tego to prawda, ale chyba muszę się nad tym głębiej zastanowic smile

Umieć żyć to najrzadziej spotykana umiejętność na świecie.

Oscar Wilde

28

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)

Widzę, że w poruszonym przeze mnie temacie jest tyle samo wersji i pogladów na temat połyku ile wypowiadających sie kazdych z nas. Zapomniałam dodać, ze częstokroć po dawce życiodajnego nektaru wystrzelonego do moich ust przez mojego faceta całujemy sie namiętnie i dzielę sie tym samym z nim jego nektarem. Mówi, ze jest mu wtedy fantastycznie. big_smile

Agniesia - Nic co ludzkie nie jest mi obce!!! smile

29 Ostatnio edytowany przez mamba (2010-04-19 19:59:19)

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)
P&P napisał/a:

Kiedyś gdzieś słyszałam, że ananasy bardzo pozytywnie wpływają na smak spermy. Nie wiem, ile z tego to prawda, ale chyba muszę się nad tym głębiej zastanowic smile

Mój Kochany pił sok z ananasów przez jakiś czas, ale niestety mi bardzo wtedy nie smakowało tongue. Po kilku takich ananasowych dawkach posmakowała mi jego 'zwykła' sperma, której wcześniej nie lubiłam big_smile

A co do tego, co za różnica czy ma się spermę między zębami i pod językiem a czy się ją połyka, to przyłączam się do grona kobiet, które tę różnicę widzą. Na początku sperma powodowała u mnie taki odruch, że po prostu nie mogłam jej połknąć. Wtedy też zupełnie mi nie smakowała. Teraz raczej rzadko się to zdarza, ale niestety zdarza. Ale mój facet nie ma z tym problemów, zwłaszcza, że kiedyś tuż po seksie oralnym go pocałowałam i poczuł ten smak tongue. Od tamtego momentu jest jeszcze bardziej wyrozumiały na punkcie połykania.

30

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)

Ja tam tak jak autorka lubię to robić wink Nie jest to zawsze, ale jest często wink Po prostu to lubię i nie przeszkadza mi to wink A zwłaszcza że mój facet umie to odwzajemnić i umie mnie tak doprowadzić wink

31

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)

Tak sobie z zainteresowaniem czytam ten temat smile

Mnie były chłopak namawiał żebym spróbowała, ale mnie jakoś to zawsze odrzucało... bałam sie smaku i tego jak zareaguje mój organizm (chodziło mi głównie o odruchy wymiotne). Ale teraz po waszych postach.. chyba bym się zdecydowała - to kolejny etap w związku i wydaje mi się że dość ważny dla partnera a z tego co piszecie my też umiemy czerpać z tego przyjemność smile

To tylko ja..

32

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)
felina napisał/a:

z tego co piszecie my też umiemy czerpać z tego przyjemność smile

No pewnie smile I to niemałą smile

33

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)

Post przeniesiony:

Podroznik napisał/a:

Witam, chcialbym prosic o porade. Gdy uprawiamy z moja partnerka seks oralny ja staram sie robic to do konca no i prawie zawsze mi sie to udaje i to po kilka razy wink natomiast gdy ona mnie piesci ustami i gdy juz mam dojsc to ona przestaje ;/ moze sie brzydzi ? Jak by tu jej tak delikatnie zasugerowac ze chcialbym skonczyc w srodku poniewaz jeszcze nigdy tak mi sie nie zdarzylo.

... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

34

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)
felina napisał/a:

Witam,

Chyba rozumiem twoją partnerkę, bo sama przez 2 lata miałam przed tym opory.

Ona pewnie się boi tego smaku, jak sama zareaguje gdy spuścisz jej sie do buzi. Moja rada? Porozmawiaj z nią. Tylko nie mów- wiem że nie chcesz tego zrobić, bo mnie nie kochasz i się brzydzisz. To chyba najgorsze co możesz powiedzieć. Delikatnie zacznij temat podczas wspólnego leżenia w łóżku np. - powiedz, ze masz pewną fantazję (mozesz sie spytać czego ona oczekuje). Naprowadzić temat na właściwe tory. Ja bym chciała usłyszeć od faceta, że mnie nie zmusza, że poczekasz ale że ci zależy. Może niech ona lepiej pozna twój członek- jakieś zabawy z jego udziałem. Myslę, że to przełamie w niej jakieś opory.

A moze ona jest po prostu za mało podniecona.. ja tak np. miałam. Być może ma też gdzieś w głowie że to upokarzające dla kobiety- dlatego musisz z nią szczerze pogadać, tylko delikatnie bo możesz ją naprawdę zniechęcić.

... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

35

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)

Podroznik, nie każda kobieta ślini się na myśl o smakowaniu spermy, nie oszukujmy się. Są takie, które mają przed tym opory i "sugerując" jej, że chciałbyś skończyć w jej ustach, możesz ją urazić i zniechęcić. Najlepiej po prostu z nią porozmawiaj o tym i zapytaj, co o tym sądzi - ale nie w sytuacji łóżkowej, tylko jakiejś neutralnej, odpowiednio wcześniej.

36

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)

ok dzieki za rade drogie Panie wink a moze poczekac jeszcze troche i dopiero wtedy porozmawiac z nia o tym delikatnie bo nie chcialbym jej zranic

37

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)

A to musiałbyś nam jeszcze powiedzieć jak długo już czekasz i czy jesteś jej pierwszym partnerem seksualnym. No i ile ona ma lat smile

38

Odp: Czy lubicie "z połykiem"? :)

Ma 22 lata ja mam 21. Jestesmy ze soba poltora roku a wspolzyjemy od roku. Ze mna przezyla swoj pierwszy raz i ja z nia mialem swoj pierwszy raz wink