Witam Drogie Panie ![]()
Zwracam się do Pań z mały problemem:
Przejde od razu do rzeczy bo nie ma sensu pisać niewiadomo jakich wywodów.
A więc sprawa wygląda następująco: mam pewną znajomą/ koleżankę ze studiów. Mamy ze sobą naprawdę dobry kontakt, więc starałem się ją gdzieś zaprosić, raz poszlismy w przerwie między zajęciami na kawę, później do niej przedzwonilem aby się jakoś spotkać w weekend, ale powiedziała że nie może bo coś tam coś tam, jako ze tak łatwo poddawać się nie można zacząłem przebąkiwać coś o jakimś wyjściu, ale tym razem powiedziała że ostatnio krucho u niej z gotówką. Wtedy już pomyślalem sobie no tak nie ma sensu dziewczynie głowy zawracać.
Ale najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że po każdym zaproszeniu, w moim mniemaniu, trochę dziwnie się zachowywała, mianowicie zamiast (tak na logike biorąc) "odsunąć" się troche, to ona na odwrót a to zaczepiała rozmową o jakiejś tam pierdółce, a gdy jesteśmy w większej grupie osób np. czekamy na jakieś zajęcia, stara się być blisko mnie.
I powiem szczerze że już sam nie wiem co mam myśleć...
Uhh miałem się nie rozpisywać no ale jakoś opisać sytuacje musialem.
Gdybyście mogły mi jakoś rozjaśnić moją sytuację byłbym ogromnie wdzięczny ![]()