Cześć dziewczyny. Mam trochę dziwną sytuację, a mianowicie w piątek (25.01) bylam u ginekologa i pani lekarka powiedziała mi że jestem świeżo po owulacji. W noc z soboty na niedzielę (26-27.01) kochałam się z zabezpieczeniem z moim chłopakiem i nie pękła nam prezerwatywa, wszystko było okej. 4 dni po seksie odczuwałam mdłości przez kilka dni. Dzisiaj rano (03.02) zaczęło się krwawienie. Jest ono dokładnie 7 dni po stosunku. Zazwyczaj boli mnie brzuch a tym razem nic mi się nie dzieje, a krwawienie jest bardziej skąpe. Okres przyszedł za wcześnie ale przez to przesunęła mi się data owulacji, a przecież u lekarza pani mówiła że jestem świeżo po, czyli jakaś połowa cyklu mniej więcej. Czy ja mogę być w ciąży ? Dziewczyny pomocy
Cześć dziewczyny. Mam trochę dziwną sytuację, a mianowicie w piątek (25.01) bylam u ginekologa i pani lekarka powiedziała mi że jestem świeżo po owulacji. W noc z soboty na niedzielę (26-27.01) kochałam się z zabezpieczeniem z moim chłopakiem i nie pękła nam prezerwatywa, wszystko było okej. 4 dni po seksie odczuwałam mdłości przez kilka dni. Dzisiaj rano (03.02) zaczęło się krwawienie. Jest ono dokładnie 7 dni po stosunku. Zazwyczaj boli mnie brzuch a tym razem nic mi się nie dzieje, a krwawienie jest bardziej skąpe. Okres przyszedł za wcześnie ale przez to przesunęła mi się data owulacji, a przecież u lekarza pani mówiła że jestem świeżo po, czyli jakaś połowa cyklu mniej więcej. Czy ja mogę być w ciąży ? Dziewczyny pomocy
O Panie. Owulacja występuje 14 dni przed krwawieniem. Ta data się nie przesuwa. Przesunąć może się to, co jest wcześniej, więc obstawiałabym pomyłkę ginekologa. Ewentualnie to "świeżo po" to było już kilka dni.
Krwawienie może zdarzyć się mniejsze, większe, bardziej lub mniej bolesne i nie jest to nic dziwnego. Gdyby zdarzyło się wyjątkowo skąpe, czyli na cały dzień starczy Ci 1-2 podpaski/tampony i sytuacja się powtórzy to odwiedź ginekologa.
W ciąży raczej nie jesteś. A nawet jakbyś była, to 4 dni po zapłodnieniu i tak nie czułabyś mdłości związanych z ciążą, więc sobie nie wmawiaj. Zrób za tydzień test i będziesz wiedzieć.
Dzięki za odpowiedź, stres po prostu miesza mi w głowie no i martwi mnie to bardzo skąpe krwawienie ![]()
Dzięki za odpowiedź, stres po prostu miesza mi w głowie no i martwi mnie to bardzo skąpe krwawienie
To może po prostu lepiej się zabezpieczajcie?
To może po prostu lepiej się zabezpieczajcie?
Było zabezpieczenie prezerwatywą. Poza tym według mojej apki miesiączkowej to były dni niepłodne. Tylko ta pani ginekolog mi namieszała mówiąc z piątek że jestem świeżo po owu, gdzie według apki owu była 3 dni wcześniej. Okres jest bardzo skąpy cały czas ![]()
Cyngli napisał/a:To może po prostu lepiej się zabezpieczajcie?
Było zabezpieczenie prezerwatywą. Poza tym według mojej apki miesiączkowej to były dni niepłodne. Tylko ta pani ginekolog mi namieszała mówiąc z piątek że jestem świeżo po owu, gdzie według apki owu była 3 dni wcześniej. Okres jest bardzo skąpy cały czas
Czy w apce tylko wpisujesz daty miesiączek czy poza tym mierzysz sobie jeszcze temperaturę?
Bo wiesz, takie wyliczenia na podstawie samych dat to są do kosza od razu.
Jak Ci się owulacja przesunie, co jest całkowicie naturalne, to i okres się przesunie, bo wypada zawsze 14 dni po owulacji.
Cyngli napisał/a:To może po prostu lepiej się zabezpieczajcie?
Było zabezpieczenie prezerwatywą. Poza tym według mojej apki miesiączkowej to były dni niepłodne. Tylko ta pani ginekolog mi namieszała mówiąc z piątek że jestem świeżo po owu, gdzie według apki owu była 3 dni wcześniej. Okres jest bardzo skąpy cały czas
To jakim cudem chcesz być w ciąży, skoro użyliście gumki? Pękła? Zsunęła się?
Jak Ci się owulacja przesunie, co jest całkowicie naturalne, to i okres się przesunie, bo wypada zawsze 14 dni po owulacji.
Zapisuję tylko daty
Zapisuję tylko daty
Kaja74733 napisał/a:Cyngli napisał/a:To może po prostu lepiej się zabezpieczajcie?
Było zabezpieczenie prezerwatywą. Poza tym według mojej apki miesiączkowej to były dni niepłodne. Tylko ta pani ginekolog mi namieszała mówiąc z piątek że jestem świeżo po owu, gdzie według apki owu była 3 dni wcześniej. Okres jest bardzo skąpy cały czas
To jakim cudem chcesz być w ciąży, skoro użyliście gumki? Pękła? Zsunęła się?
Nie pękła i zostało w niej nasienie. Nie wiem jak by mogło do tego dojść, po prostu niepokoją mnie objawy np to że 7 dni po stosunku mam to skąpe plamienie
Kaja74733 napisał/a:Cyngli napisał/a:To może po prostu lepiej się zabezpieczajcie?
Było zabezpieczenie prezerwatywą. Poza tym według mojej apki miesiączkowej to były dni niepłodne. Tylko ta pani ginekolog mi namieszała mówiąc z piątek że jestem świeżo po owu, gdzie według apki owu była 3 dni wcześniej. Okres jest bardzo skąpy cały czas
To jakim cudem chcesz być w ciąży, skoro użyliście gumki? Pękła? Zsunęła się?
Okres powinnam dostać za 3 dni, skąd to plamienie skoro gumka była na miejscu i wszystko było z nią w porządku.
Lady Loka napisał/a:Jak Ci się owulacja przesunie, co jest całkowicie naturalne, to i okres się przesunie, bo wypada zawsze 14 dni po owulacji.
Zapisuję tylko daty
To taka aplikacja nie pokazuje Ci nic i nie ma co nią kontrolować czegokolwiek. W takim wypadku możesz sprawdzać tylko do tyłu, a nie do przodu kiedy jest owulacja.
Kaja74733 napisał/a:Lady Loka napisał/a:Jak Ci się owulacja przesunie, co jest całkowicie naturalne, to i okres się przesunie, bo wypada zawsze 14 dni po owulacji.
Zapisuję tylko daty
To taka aplikacja nie pokazuje Ci nic i nie ma co nią kontrolować czegokolwiek. W takim wypadku możesz sprawdzać tylko do tyłu, a nie do przodu kiedy jest owulacja.
Zacznę mierzyć temperaturę w takim razie. Mam też wrażanie że w dniach kiedy apka mi pokazała owulację rzeczywiście miałam dobry humor, taki optymistyczny, aż chciało się żyć, dlatego pomyślałam że chyba mam tą owulację
Lady Loka napisał/a:Kaja74733 napisał/a:Zapisuję tylko daty
To taka aplikacja nie pokazuje Ci nic i nie ma co nią kontrolować czegokolwiek. W takim wypadku możesz sprawdzać tylko do tyłu, a nie do przodu kiedy jest owulacja.
Zacznę mierzyć temperaturę w takim razie. Mam też wrażanie że w dniach kiedy apka mi pokazała owulację rzeczywiście miałam dobry humor, taki optymistyczny, aż chciało się żyć, dlatego pomyślałam że chyba mam tą owulację
Humor nie jest wyznacznikiem.
Poczytaj sobie o metodzie objawowo termicznej.
Humor nie jest wyznacznikiem.
Poczytaj sobie o metodzie objawowo termicznej.
Tak, najwyższa pora. Te plamienia to może są plamienia poprzedzające okres. Czytałam o czymś takim w internecie. Bo szczerze mówiąc to nie miałam takich objawów jak zazwyczaj mam przed miesiączką jeszcze.
To rozumiem ze kazde krwawienie nie w terminie moze oznaczac ciaze, tak Autorko? Nie wazne ze seks byl z zabezpieczeniem albo nawet wogole tego seksu nie bylo. Skoro pojawilo sie plamienie to juz na bank ciaza, nawet ta niemozliwa. Wez sie zastanow na trzezwo co piszesz bo serio troche to niepowazne i sugeruje ze nie powinnas sie brac za seks z tak niedojrzalym podejsciem. Mialam pierdyliard cykli gdzie pojawilo sie krwawienie przed czasem. Poza ciaza istnieja jeszcze zaburzenia hormonalne, stany zapalne, problemy z jajnikami i wiele innych przyczyn takich zjawisk. Jesli nie jestes na to gotowa to lepiej nie uprawiaj seksu bo psychicznie wykonczysz i siebie i partnera.
Pomijam juz fakt ze "objawy" ciazy po 4 dniach od stosunku to chyba w filmach sc-fi.
To rozumiem ze kazde krwawienie nie w terminie moze oznaczac ciaze, tak Autorko? Nie wazne ze seks byl z zabezpieczeniem albo nawet wogole tego seksu nie bylo. Skoro pojawilo sie plamienie to juz na bank ciaza, nawet ta niemozliwa. Wez sie zastanow na trzezwo co piszesz bo serio troche to niepowazne i sugeruje ze nie powinnas sie brac za seks z tak niedojrzalym podejsciem. Mialam pierdyliard cykli gdzie pojawilo sie krwawienie przed czasem. Poza ciaza istnieja jeszcze zaburzenia hormonalne, stany zapalne, problemy z jajnikami i wiele innych przyczyn takich zjawisk. Jesli nie jestes na to gotowa to lepiej nie uprawiaj seksu bo psychicznie wykonczysz i siebie i partnera.
Pomijam juz fakt ze "objawy" ciazy po 4 dniach od stosunku to chyba w filmach sc-fi.
Masz ogromną rację, naprawę zgadzam się z tobą w 100% bo to póki co nie jest po prostu na moje nerwy
Cześć kochana miałam podobnie ale potem przyszedł okres i okazało się że nie jestem w ciąży ale wiem co czujesz. Potem rozmiawiałam z koleżanką i powiedziała mi że to mogło być przez stres. Przeczytałam tez na gazeta.pl że lekarz się wypowiadał że takie sytuacje mogą się zdarzać i żeby nie panikować. Na twoim miejscu kochana w tym okresie używałabym prezerwatyw.
Cześć kochana miałam podobnie ale potem przyszedł okres i okazało się że nie jestem w ciąży ale wiem co czujesz. Potem rozmiawiałam z koleżanką i powiedziała mi że to mogło być przez stres. Przeczytałam tez na gazeta.pl że lekarz się wypowiadał że takie sytuacje mogą się zdarzać i żeby nie panikować. Na twoim miejscu kochana w tym okresie używałabym prezerwatyw.
Mam nadzieję że to samo ze mną, zrobię w razie dużego stresu jeszcze test i liczę że wyjdzie neg. Stres potrafi naprawdę namieszać porządnie
20 2019-02-10 00:07:39 Ostatnio edytowany przez prudencja (2019-02-10 00:13:06)
jeśli jesteś w ciąży, to jesteś. nie rozumiem tego roztrząsania. za kilka dni test i będzie wiadomo.
jeśli jesteś w ciąży, to jesteś. nie rozumiem tego roztrząsania. za kilka dni test i będzie wiadomo.
Wiesz to jest bardzo łatwe do zrozumienia, jeśli nie chce się teraz być jeszcze być w ciąży to ma się prawo być zestresowanym.
prudencja napisał/a:jeśli jesteś w ciąży, to jesteś. nie rozumiem tego roztrząsania. za kilka dni test i będzie wiadomo.
Wiesz to jest bardzo łatwe do zrozumienia, jeśli nie chce się teraz być jeszcze być w ciąży to ma się prawo być zestresowanym.
Wbrew pozorom to jest bardzo łatwe. Nie chcesz być w ciąży, stresuje Cię zabezpieczenie prezerwatywą to zabezpieczaj się czymś innym albo nie uprawiaj seksu.
Zrobiłaś test?
Wbrew pozorom to jest bardzo łatwe. Nie chcesz być w ciąży, stresuje Cię zabezpieczenie prezerwatywą to zabezpieczaj się czymś innym albo nie uprawiaj seksu.
Zrobiłaś test?
Tak, zrobiłam w czwartek i wyszedł negatywny. Pytając się na forum chyba nikt nie chce być atakowany. Założyłam temat bo się denerwowałam. Ze stresu czasem inaczej się myśli i dlatego chce się usłyszeć jakieś odpowiedzi na zadane pytanie od ludzi którzy obiektywnie ocenią sytuację. Napiszą swoją opinię, a nie wyśmieją jak laska gdzieś tu wyżej: nie bierz się za seks skoro jesteś taka dziecinna bo swojego partnera zabijesz tą paniką. Wielkie dzięki, ale idąc jej tropem powinnam nie chodzić do szkoły, nie pracować ani nie robić nic co mnie stresuje, bo skoro się stresuję to znaczy że się nie nadaję do tego. Trochę zrozumienia błagam. Anonimowość ośmiela ale jednak nie przesadzajmy.
Lady Loka napisał/a:Wbrew pozorom to jest bardzo łatwe. Nie chcesz być w ciąży, stresuje Cię zabezpieczenie prezerwatywą to zabezpieczaj się czymś innym albo nie uprawiaj seksu.
Zrobiłaś test?
Tak, zrobiłam w czwartek i wyszedł negatywny. Pytając się na forum chyba nikt nie chce być atakowany. Założyłam temat bo się denerwowałam. Ze stresu czasem inaczej się myśli i dlatego chce się usłyszeć jakieś odpowiedzi na zadane pytanie od ludzi którzy obiektywnie ocenią sytuację. Napiszą swoją opinię, a nie wyśmieją jak laska gdzieś tu wyżej: nie bierz się za seks skoro jesteś taka dziecinna bo swojego partnera zabijesz tą paniką. Wielkie dzięki, ale idąc jej tropem powinnam nie chodzić do szkoły, nie pracować ani nie robić nic co mnie stresuje, bo skoro się stresuję to znaczy że się nie nadaję do tego. Trochę zrozumienia błagam. Anonimowość ośmiela ale jednak nie przesadzajmy.
Ach jaka zmiana frontu. Wczesniej mi przyklasnelas ze mam racje i to rzeczywiscie nie na Twoje nerwy a dzis juz sie czujesz wysmiana bo Ci napisalam pare slow prawdy. No fakt ze sie wszyscy stresujemy ale nie oznacza to ze od razu dostajemy malpiego rozumu. Jesli bym sie np denerwowala ze szef mnie zwolni bo nie usmiechnal sie do mnie to albo bym sie pozniej sama otrzezwila na spokojnie albo zastanowila faktycznie nad zmiana pracy skoro w tej sie czuje tak zle ze mam az takie schizy lub nad stosowna terapia. Zreszta pracowac czy uczyc sie musimy wszyscy (chyba ze ma sie bogatych rodzicow/partnera). Uprawiac seksu natomiast nie musimy a wrecz nie powinnismy jesli nie wiemy dokladnie skad sie biora dzieci. Lepiej poczekac az sie do tego dojrzeje, rowniez do ewentualnego zostania matka. To zadne wysmiewanie tylko zdrowe podejscie.
Lady Loka napisał/a:Wbrew pozorom to jest bardzo łatwe. Nie chcesz być w ciąży, stresuje Cię zabezpieczenie prezerwatywą to zabezpieczaj się czymś innym albo nie uprawiaj seksu.
Zrobiłaś test?
Tak, zrobiłam w czwartek i wyszedł negatywny. Pytając się na forum chyba nikt nie chce być atakowany. Założyłam temat bo się denerwowałam. Ze stresu czasem inaczej się myśli i dlatego chce się usłyszeć jakieś odpowiedzi na zadane pytanie od ludzi którzy obiektywnie ocenią sytuację. Napiszą swoją opinię, a nie wyśmieją jak laska gdzieś tu wyżej: nie bierz się za seks skoro jesteś taka dziecinna bo swojego partnera zabijesz tą paniką. Wielkie dzięki, ale idąc jej tropem powinnam nie chodzić do szkoły, nie pracować ani nie robić nic co mnie stresuje, bo skoro się stresuję to znaczy że się nie nadaję do tego. Trochę zrozumienia błagam. Anonimowość ośmiela ale jednak nie przesadzajmy.
A jak sama byś określiła postawę kogoś, kto uprawia seks, prezerwatywa nie pęka, 4 dni po seksie są mdłości i pyta czy jest w ciąży?
To jest całkowita ignorancja i nieznajomość podstawowych faktów, o których powinna wiedzieć każda przeciętna kobieta.