Dusza po śmierci - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Dusza po śmierci

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 40 ]

Temat: Dusza po śmierci

Chciałabym się dowiedziec szczegółowo co się dzieję z duszą po śmierci.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dusza po śmierci

A któż to może wiedzieć? Zastanów się... pewnie nie ma na tym forum zbyt wielu osób, które umarły i mogą Ci opowiedzieć o tym wink
Każda religia i filozofia ma inną teorię na ten temat. Najlepiej poczytaj o każdej z nich i sama wybierz dla siebie to, co wydaje Ci się najbardziej sensowne.

3

Odp: Dusza po śmierci

A co to jest "dusza"? Czy faktycznie coś takiego "mamy"?

karciax, nikt ci nie powie co się dzieje z duszą po śmierci, nawet nie wierzyłam ludziom po śmierci klinicznej. Każdy z nas, prędzej czy później, dowie się o tym, ale nie będzie mieć okazji opowiedzieć innym.

4

Odp: Dusza po śmierci
a_normalna napisał/a:

A co to jest "dusza"? Czy faktycznie coś takiego "mamy"?

karciax, nikt ci nie powie co się dzieje z duszą po śmierci, nawet nie wierzyłam ludziom po śmierci klinicznej. Każdy z nas, prędzej czy później, dowie się o tym, ale nie będzie mieć okazji opowiedzieć innym.

a_normalna. Mamy duszę. Jeszcze długo prze uwierzeniem w Boga porównałem sobie dwa stany - żywy człowiek, który może zbudować dom, upiec ciasto, poukładać drewno. Człowiek złożony z określonej chemii i uporzadkowanych komórek. Za chwię, po śmierci komórki pozostają w tym samym porządku, chemicznie i fizycznie jest to samo, ale może tylko pośmierdzieć... czego mu brak? - to COŚ właśnie na własny użytek nazwałem DUSZĄ.  Po latach dopiero zrozumiałem że tamta moja wizja była prawdziwa.

5

Odp: Dusza po śmierci

Tunek, czyli tak jakby uważasz, że dusza napędza nasze serce do pracy? tongue

karciaxxxx, tego nikt Ci nie opowie. Jestem żywym człowiekiem, więc co ja mogę wiedzieć, co się ze mną stanie, kiedy umrę...
Katolicy wierzą w niebo, czyściec i piekło. Hindusi wierzą w reinkarnację. Muzułmanie też mają swoje niebo, aczkolwiek różniące się od katolickiego.
Ludzie, którzy przeżyli tzw. śmierć kliniczną często opowiadają o rażącym, lecz przyjemnym świetle, o sylwetkach, które spotykają oraz o głosie, który do nich woła. Ostatnio na programie History spotkałam się z wypowiedzią pewnego pana o jego śmierci klinicznej i odbiegało to zupełnie od światła. Otóż owy pan twierdził, że trafił do piekła za grzech gniewu (nigdy nie mógł się opanować). Był rozszarpywany przez różnych...hmm...ludzi? i w końcu zaczął się modlić, a wtedy powrócił do świata żywych.
To czy Ty chcesz i będziesz w to wierzyć, to absolutnie Twoja sprawa smile. Masz prawo wierzyć w niebo, jak również w reinkarnację...

6 Ostatnio edytowany przez Tunek (2010-04-06 21:30:31)

Odp: Dusza po śmierci

Taaa, Pan Bóg dał nam duszę żebyśmy mogli nosić kamienie..... Niezłe,... ;-))   ,  choć  niezgodne z moim chrześcijańskim światopoglądem.
Wiem że moja Ewunia przed śmiercią miała do wyboru czy chce na ziemię czy do Pana. Wybrała do nieba... czy mam do Niej mieć żal?
Skąd wiem? bo wiedzieliśmy o sobie wszystko bez słów. Od trzech tygodni przed śmiercią była w śpiączce, a my dalej mieliśmy tę wspaniałą wieź. Stąd wiem, ale co był dalej- już nie.

7

Odp: Dusza po śmierci

hm trudny temat.tego co nas uczyli że jak umieramy to idziemy do Bozi i widzimy światełko w tunelu...
gdy byłam mała wierzyłam w to/ ale teraz chyba nie. szczerze nie myślę o śmierci itd...  i tak jak piszą poprzednicy nikt tego nie wie.
pozdrawiam

8

Odp: Dusza po śmierci
karciaxxx1 napisał/a:

Chciałabym się dowiedziec szczegółowo co się dzieję z duszą po śmierci.

no to masz problem ,jak wszyscy ludzie zyjący.Niestety nikt tego tak naprawde nie wie.


Tunek napisał/a:
a_normalna napisał/a:

A co to jest "dusza"? Czy faktycznie coś takiego "mamy"?

karciax, nikt ci nie powie co się dzieje z duszą po śmierci, nawet nie wierzyłam ludziom po śmierci klinicznej. Każdy z nas, prędzej czy później, dowie się o tym, ale nie będzie mieć okazji opowiedzieć innym.

a_normalna. Mamy duszę. Jeszcze długo prze uwierzeniem w Boga porównałem sobie dwa stany - żywy człowiek, który może zbudować dom, upiec ciasto, poukładać drewno. Człowiek złożony z określonej chemii i uporzadkowanych komórek. Za chwię, po śmierci komórki pozostają w tym samym porządku, chemicznie i fizycznie jest to samo, ale może tylko pośmierdzieć... czego mu brak? - to COŚ właśnie na własny użytek nazwałem DUSZĄ.  Po latach dopiero zrozumiałem że tamta moja wizja była prawdziwa.

nie wiem skąd Ty to wziołes? nawet w KKK niczego takiego o duszy nie ma.Okreslen duszy jest kilka,nie ma jednej definicji

9 Ostatnio edytowany przez Tunek (2010-04-07 07:19:26)

Odp: Dusza po śmierci

einstein- napisałem w poście, że moje prywatne przemyślenia czym jest dusza zgodziły mi się z tym o czym pisze Biblia. Pisałem też kiedyś do Ciebie, że kkk nie jest dla mnie  wyznacznikiem. Mam lepsze źródło.  OK?
   WIERZYĆ TO NIE ZNACZY PRZESTAĆ MYŚLEĆ.   
Miłego dnia.

10 Ostatnio edytowany przez Kobietka48 (2010-04-07 09:55:37)

Odp: Dusza po śmierci
Anemonne napisał/a:

A któż to może wiedzieć? Zastanów się... pewnie nie ma na tym forum zbyt wielu osób, które umarły i mogą Ci opowiedzieć o tym wink

Ha ha padłam ze śmiechu haha.
Śliski temat,bo każdy z nas ma inne wyobrażenia i każdemu wydaje sie,ze to on ma racje.
Ja wierzę w to,ze umiera cialo fizyczne. Dusza opuszcza ciało i przenosi sie w wyższe wymiary. Czasem z jakis powodów zostaje na ziemi,a raczej zawiaszona jest miedzy Niebem a Ziemią i daje znać o sobie domownikom,ale w wiekszości przypadków idzie do "Nieba"
Potem czeka na następna inkarnacje,na następne narodziny. Wybiera sobie rodziców,rodzeństwo,kraj i za jakis czas rodzi sie ponownie.
Bardzo często zmarli kontaktuja sie z nami w snach,chociaz nam sie wydaje ze to był tylko sen. Czasem mozna wyczuc zapach zmarłego,ale taki jak pachniał za zycia: perfumy,zapach ulubionego ciasta które piekł,zapach kwiatów które lubił.
Zmarli nie odeszli całkiem. Bardziej wrażliwe osoby widzą ich,słyszą,mogą sie z nimi porozumieć.

11

Odp: Dusza po śmierci

Kobietka48, napisalas:

"Potem czeka na następna inkarnacje,na następne narodziny. Wybiera sobie rodziców,rodzeństwo,kraj i za jakis czas rodzi sie ponownie."

Chyba niezbyt dobrze zastanowilas sie nad sensem swojej wypowiedzi. Czy jestes w stanie wyobrazic sobie dusze, ktora wybiera sobie np. afrykanska rodzine i w ciagu kilku lat po narodzeniu umiera z glodu. Chiny, Czeczenia, Indie... Czy Ty w nastepnej inkarnacji wybierzesz sobie za rodzica morderce? Gwalciciela?
Wiem, podaje skrajne przypadki - niestety sa na tyle liczne, by zmienic statystyki.
Wiec uwazasz, ze nasze "dusze" wybieraja naprawde glod, przemoc, choroby, dewiacje?

12

Odp: Dusza po śmierci

atam - tak, nasze dusze tak wybierają (wyznaję ten sam pogląd, co kobietka48). Nasza dusza, kiedy jest wolna od ciała, nie zna strachu przed cierpieniem, nie zna strachu przed śmiercią - wybiera, by się uczyć. A cierpienie nas uszlachetnia, to chyba wiadomo nie od dziś. Co to za nauka, kiedy masz cały czas wszystko podsunięte pod nos i pławisz się w dobrobycie zarówno materialnym, jak i duchowym?

13

Odp: Dusza po śmierci

Michael Newton w swoich książkach o tym pisze. Np. wędrówka dusz, przeznaczenie dusz cz.1 i cz.2

Jest wielce prawdopodobne i wielce nie prawdopodobne że życie po śmierci istnieje smile

14

Odp: Dusza po śmierci

JA wierze w dusze smile To wszystkie nasze myśli, uczucia, tęsnoty, pragnienia:) NIe wyobrażąm sobie że " zamknę" kiedyś oczy i nic już nie bedzie smile Wierze ze dusze naszych bliskich zmarłych czuwają nad nami i nam pomagaja smile  Mam nawet tego jeden dowód wink

15

Odp: Dusza po śmierci
atam napisał/a:

Kobietka48, napisalas:

"Potem czeka na następna inkarnacje,na następne narodziny. Wybiera sobie rodziców,rodzeństwo,kraj i za jakis czas rodzi sie ponownie."

Chyba niezbyt dobrze zastanowilas sie nad sensem swojej wypowiedzi. Czy jestes w stanie wyobrazic sobie dusze, ktora wybiera sobie np. afrykanska rodzine i w ciagu kilku lat po narodzeniu umiera z glodu. Chiny, Czeczenia, Indie... Czy Ty w nastepnej inkarnacji wybierzesz sobie za rodzica morderce? Gwalciciela?
Wiem, podaje skrajne przypadki - niestety sa na tyle liczne, by zmienic statystyki.
Wiec uwazasz, ze nasze "dusze" wybieraja naprawde glod, przemoc, choroby, dewiacje?

Tak,czasem takie wcielenia musimy wybrać.  Nie zawsze jesteśmy piekni i bogaci.

16 Ostatnio edytowany przez atam (2010-05-07 21:30:58)

Odp: Dusza po śmierci

Swoja wypowiedz napisalam na goraco i w pospiechu ale to nie znaczy, ze sie teraz wycofuje lub poprawiam. Nie.
Nie wierze w dusze taka, jaka przedstawiaja religie swiata - czyli nasza dusza po smierci ciala idzie do tzw nieba czy piekla albo czeka w przedsionku - czysccu.I nie wierze w taka wedrowke dusz, jaka Wy przedstawiacie. Swiadomy wybor duszy - w jakim kraju, w jakiej rodzinie? To jest samo w sobie sprzeczne. Jesli moja dusza np. wybrala rodzine intelektualistow, bo swiadomie zapragnela poglebic czysta wiedze a zarazem zaznac przezyc towarzyszacych zdobywaniu tej wiedzy i.. gine zamordowana przez zwyrodnialego nastolatka.
Wnioski:
- moja dusza nie byla gotowa na takie doswiadczenie ( np. poglebianie wiedzy)
- byla gotowa na bycie ofiara
Czyli moj swiadomy wybor ciala, rodziny, kraju i celu nie byl albo taki swiadomy, albo nie byl zgodny z "wyzszymi" wytycznymi?
Przepraszam dziewczyny ale to jakies nieporozumienie.
Matka trzymajaca w ramionach umierajace z glodu dziecko stanie sie szlachetniejsza? Od kogo? I po co? Szlachetniejsza od innej matki, ktora biega za swoim rozkapryszonym dzieckiem i usiluje mu na sile wepchnac lyzke jedzenia? To moze wlasnie ta matka malego kaprysnika nie jest dostatecznie szlachetna i trzeba, zeby dziecko zapadlo na nieuleczalna chorobe? To matke - czlowieka uszlachetni?
A cierpiace dziecko.. Czy duszy potrzebne jest doswiadczenie bycia umierajacym dzieckiem? Zeby byc szlachetniejszym? Czy TO jest celem duszy? Jesli tak to dziekuje. Nie stalam sie szlachetniejsza patrzac na --- 
Nie wysmiewam, nie drwie.
Zadaje pytania, bo to co napisalyscie nie przemawia do mnie.
Wierze w wedrowke dusz, jako niezaleznych bytow ale rownoczesnie bedacych czescia Energii. Nie interesuje mnie nazwa tej Energii - jest ona najmniej istotna. Istotne jest to, ze kazda niezalezna czastka dazy do samopoznania, samodoskonalenia w celu poznania Prawdy Obiektywnej - nie obarczonej ludzkimi kategoriami dobra i zla.(nie miejsce i czas na rozwiniecie) Dazenie do poznania tej Prawdy odbywa sie nie tylko poprzez cierpienie ale rowniez poprzez smiech i zwykle codzienne zycie czlowieka (cialo, rozum i dusza - ). Uwazam, ze to w jakim kraju, w jakiej rodzinie przyszlo sie nam urodzic jest kwestia WYPADKOWEJ wielu zdarzen a nie swiadomego wyboru. Tu istotne jest, JAK przezyjesz zycie, JAK wzbogacisz dusze bedac w przypadkowym ciele.
Wiecie ilu zbrodni i nikczemnosci dokonano pod wplywem cierpienia?
Zreszta samo cierpienie - czym jest tak w istocie?
Bez obrazy.. chyba nie wiecie. Ja chce tylko zapomnienia i chwili ulgi. Mozna przyzwyczaic sie do zycia w bolu. Wiec co mi daje to, ze nadal cierpie? Za malo wyszlachetnialam?
Moze moja wypowiedz brzmi nieco gniewnie smile ale to pozory. Po prostu nie jest mi latwo ubrac w ladne slowa to, co mysle i czuje. Jestem nieco zdziwiona, bo nie spotkalam sie do tej pory z tego typu pogladami. Z tego co piszecie wynika ze dusza ludzka nie jest w stanie sie zrealizowac bez cierpienia, bo jesli przejrzec historie ludzkosci, to doprawdy znalezc osoby, ktore w swym zyciu nie cierpialy z jakiegokolwiek powodu jest po prostu niemozliwe. I Wy mowicie, ze to swiadomy wybor...

Kobietko - Twoja odpowiedz jest wymijajaca. Dlaczego takie wcielenia musimy (sprzeczne ze swiadomym wyborem) wybrac?

Anemonne - z Twojej wypowiedzi wynika, ze dusza nie jest w stanie zglebiac Tajemnicy Istnienia, Prawdy Obiektywnej, Bytu Ostatecznego, Czegokolwiek - doswiadczajac dobrobytu.
Czyli student z bogatego domu, majacy dostep do wiedzy uczonych, najlepszych uczelni itd., jest gorszym uczniem od tego, ktory dazy do tego samego w biedzie, bez dostepu do ksiazek, swietnych nauczycieli, w wiejskiej szkolce, w ktorej jest jeden komputer na kilka klas? Nie rozumiem.
Jesli dazysz do poznania prawdy, do zglebienia czegokolwiek, to liczy sie wlasnie to ze chcesz i to w jakich warunkach przebywasz. Wracam do swojego - liczy sie to w JAKI sposob wykorzystasz to co zostalo Ci dane.
Pozdrawiam

17

Odp: Dusza po śmierci

Nie ma tak naprawdę 100% pewności że dusza istnieje, jak nie ma też pewności że nie istnieje. Wiele wskazuje na to że jest, ale nikt jej nie dotknął, jedynie dotknięto jej oczyma wyobraźni.

18

Odp: Dusza po śmierci

Zachęcam serdecznie do poczytania książki Michaela Newtona pt."Wędrówka Dusz".
Książka daje dosyc optymistyczną koncepcję na to  co dzieje się po śmierci z duszą, dokąd idzie , jak ten proces dokładnie wygląda.Bez względu  na to  co osobiście myślę o hipnozie książka ta wyleczyła mnie bezpowrotnie ze strachu przed śmiercią. Jeśli szukasz koncepcji  dla siebie, chcesz poszerzyc horyzonty napewno warto  zajrzec do tej książki.W razie dodatkowych pytań chętnie posłużę smile.

19

Odp: Dusza po śmierci

Napisałam to wcześniej smile, ale do tego przydałoby się dorzucić jeszcze książki Weiss'a. Jest lekrazem psychiatrą który podczas hipnozy cofnął swoją pacjentkę w przeszłość, niesamowite rzeczy tam pisze. Coś w tym musi być.

20

Odp: Dusza po śmierci

Wybacz "Zbanowany",że umknęły mi  Twoje wpisy. A propos hipnozy, książek Weissa i Newtona "Wędrówki  Dusz",  reinkarnacji itd... nasuwa mi  się tylko jedna refleksja ...zatem.... czy wszyscy  ludzie poddani hipnozie bredzą? Na tym to polega?

21

Odp: Dusza po śmierci

Dorzucę tylko  klika słów na temat reinkarnacji.Wczoraj przeprowadziłam ciekawą rozmowę z bardzo wierzącą osobą, która uważa, że koncepcja sprowadzająca się do  tego,że ma się kilka życ, że to  życie tutaj na ziemi  nie jest naszą jedyną szansą na zbawienie duszy , że jest to podstęp szatana, który chce żebyśmy w to wierzyli i zaprzepaścili szanse na zbawienie duszy, bo jeśli mamy jeszcze do dyspozycji kolejne szanse to po co się wysilac?Po co się spieszyc?Co  myślicie na ten temat?

22

Odp: Dusza po śmierci

W reinkarnacji chyba chodzi o to, żeby się doskonalić, wchodzić w każdym wcieleniu na stopień wyżej, więc teza o tym, że reinkarnacja jest wymyślona, żeby się nie wysilać jest błędna.

23

Odp: Dusza po śmierci

To ja może coś wam opowiem... Zdaje sobie sprawę z tego, że może nie każda mi w to uwierzy, ale nic nie szkodzi opowiedzieć...

Otóż 5 lata temu zmarła moja ciocia (siostra mojego dziadka). Była kobieta bardzo pobożną i wierzącą, mimo sporego wieku i choroby chodziła do Kościoła, należała do kół różańcowych i innych wspólnot. Nigdy nie przeklęła, zawsze dobrze ułożona - można by rzec, że anioł. Przetrwała Oświęcim i do dnia swojej śmierci dawała na mszę za Niemca, który jej pomógł...

Ale przechodzę do sedna. Otóż kilka dni po pogrzebie przybiegła do nas jej córka z płaczem mówiąc, że jej mama coś chce. Pewnego dnia czuła jakby ktoś ją przytulał, mimo że była sama w mieszkaniu. Innym razem przyśniła się prosząc o kawałek chleba bo jest głodna.

Córka cioci po radach starych osób z rodziny codziennie kładła kawałek chleba i stawiała szklankę wody w pokoju cioci.

Spokojnie było do ostatnich dni, kiedy to ciocia przyśniła się 3 osobom z rodziny: córce, swojemu bratu i wnuczce mówiąc, że nie może przejść przez pierwszą z trzech bram prowadzących do Bramy Piotrowej... Że nie wie co się dzieje, bo przecież całe życie starała się być dobra a tu problem...

Pytanie jak to się wyjaśni?? Czy duszy naprawdę tak ciężko przejść do Bramy??

24

Odp: Dusza po śmierci

Klasyczny przykład na to, jak bardzo głęboko w zbiorowej podświadomości siedzą pewne obrazy i wyobrażenia mające swe źdródło w mitologii chrześcijańskiej (vide średniowieczny obraz Boga i świata). To co się przydarzyło było rodzajem autosugestii. W dodatku zbiorowej. Nie ma czegoś takiego jak brama piotrowa. To mit i wyobrażenie, które ktoś kiedyś w Kościele wymyślił, żeby ludowi się łatwiej wierzyło. Dziwię się, że dziś, kiedy Kościół coraz bardziej stara się pokazać doznania duchowe mistyków ludzie jeszcze wierzą w takie rzeczy. PO tamtej stronie nie ma dużego ogródka, architektury i sędziwego dziadka trzymającego klucze. Jest za to rzeczywistość transpersonalna (ponadosobowa, zwana Bogiem), jest dusza (ale nie ma ego). Nie ma czasu, nie ma pragnień ego (jak ten chleb np.), bo nie ma fizyczności, materii. Radzę poczytać pisma św. Jana od Krzyża, pokazują jak jest naprawdę, bez bajek i mitologii.

25

Odp: Dusza po śmierci
Emilia napisał/a:

Nie ma czegoś takiego jak brama piotrowa. To mit i wyobrażenie, które ktoś kiedyś w Kościele wymyślił, żeby ludowi się łatwiej wierzyło. Dziwię się, że dziś, kiedy Kościół coraz bardziej stara się pokazać doznania duchowe mistyków ludzie jeszcze wierzą w takie rzeczy. PO tamtej stronie nie ma

Jedno zdanie absolutnie przeczy drugiemu. Nie mozesz obligatoryjnie stwierdzic czego nie ma, a co jest, to tylko kwestia Twojej wiary. Chcesz wierzyc czy cos jest a czegos nie ma - wolna droga! smile

26

Odp: Dusza po śmierci

czlowiek musi w cos wierzyc.... ja ostatnio mam takie wlasnie przemyslenia o sens zycia i czy naprawde ktos taki jak Bog istnieje.... dokad zmierzamy i gdy umieramy to konczy sie na "zakopaniu w dole" i tyle......

27 Ostatnio edytowany przez kasm (2014-05-22 08:40:15)

Odp: Dusza po śmierci

Widziałem moją zmarłą babcię która weszła do mnie do pokoju chwilę po tym jak  wcześniej coś mnie obudziło.

Kiedy w szkole średniej zginął w wypadku mój kolega, to pewnej nocy przyszedł do mnie. Nie widziałem go ale byłem pewien  że to on, bo zrobił coś szczególnego. Kiedy jeszcze żył, mieszkaliśmy razem w internacie. Czasem przewracaliśmy się. Ja byłem silniejszy od niego i zawsze powalałem go na plecy i przyciskałem do ziemi tak że się nie mógł ruszyć. Zawsze odgrażał się że mnie kiedyś pokona. Kiedy zginął, pewnej nocy obudził mnie wiatr poruszający firanką w otwartym oknie. poczułem że coś "wpłyneło" do pokoju przez to okno, a potem zaczęło najpierw przyciskać moje nogi, potem coraz wyżej aż przycisnęło moją klatkę ze skrzyżowanymi na niej rękami. Wtedy byłem pewien że to on. Przyszedł  spełnić obietnicę. Co ciekawe wtedy się nie bałem, mówiłem do niego. Zacząłem walczyć, i po dłuższej chwili, tak jakby udało mi się zrzucić go z siebie. Zerwałem się z łóżka i zacząłem go wyganiać używając przekleństw.

Ale trzeci przypadek był najciekawszy. Kiedy budowaliśmy dom, i była jeszcze budowa, wszyscy ludzie mówili że coś tam straszy, od czasu do czasu ktoś tam widywał ciemną postać w kapturze. Pewnego dnia, kiedy się przeprowadziliśmy, wracałem wieczorem z boiska i przechodziłem przez sad w kierunku domu. Ściemniało się już. Wtedy zobaczyłem jak ktoś między drzewami zbliża się w moim kierunku. Zatrzymałem się aby zobaczyć kto to jest. Gdzieś od 20 metrów widziałem że ten ktoś nie szedł tylko sunął w moim kierunku (nie widziałem w ogóle jego nóg). Stałem jak wryty, postać w ciemnej pelerynie z kapturem zbliżała się do mnie a ok 5 metrów o de mnie zobaczyłem najgorsze. W miejscu gdzie powinna być twarz, nie było twarzy, a zamiast tego zobaczyłem najczarniejszy dół, otchłań. Wtedy opanował mnie taki strach jakiego nigdy przedtem ani nigdy potem nie doświadczyłem. Nie mogłem wydobyć z siebie głosu (podobnie było jak zobaczyłem babcię, chciałem zawołać na mamę śpiącą w drugim pokoju, ale nie mogłem ani wołać ani się ruszyć). Nie wiem jakim cudem udało mi się jednak wyrwać z tego miejsca. Wpadłem do domu i zacząłem wrzeszczeć że w ogrodzie ktoś jest ale na pewno to nie jest człowiek. Wszyscy wybiegli, ale nikogo już nie zobaczyli. Potem okazało się że widział go ktoś jeszcze, ktoś kto wracał z pola  widział jak wchodzi do tego sadu.

Długo myślałem że to co widziałem to duchy ludzi, jednak kiedy zacząłem czytać Biblię dowiedziałem się czegoś niesamowitego o duchach. Jeśli jesteście zainteresowani to się z wami tym podzielę.

Ale zanim, to chcę powiedzieć wam którzy straciliście bliskich. Nie martwcie się ze już nigdy się z nimi nie spotkacie. Spotkacie na pewno, oni w pewien sposób istnieją, ich śmierć dla nich, jest zupełnie czym innym niż ich śmierć dla nas.

Niedawno umarła moja szwagierka na raka, a wkrótce po tym mój tata. Tata umarł na serce we śnie, ale szwagierka była młoda i umierała w wielkich cierpieniach.

Tęsknię za nimi. Ale wiem że się kiedyś spotkamy. I teraz powiem najważniejszą rzecz:

Ludzie myślą że umarli idą do nieba albo do piekła, lub przyglądają się nam z duchowego świata. Ale wg Biblii wcale tak nie jest.

Kaznodziei Salomona 9,5     Wiedzą bowiem żywi, że muszą umrzeć, lecz umarli nic nie wiedzą i już nie ma dla nich żadnej zapłaty, gdyż ich imię idzie w zapomnienie. Zarówno ich miłość, jak ich nienawiść, a także ich gorliwość dawno minęły; i nigdy już nie mają udziału w niczym z tego, co się dzieje pod słońcem

9,10 Na co natknie się twoja ręka, abyś to zrobił, to zrób według swojej możności, bo w krainie umarłych, do której idziesz, nie ma ani działania, ani zamysłów, ani poznania, ani mądrości.

Psalm 6,6 Bo po śmierci nie pamięta się o tobie, A w krainie umarłych któż cię wysławiać będzie?

Psalm 146,4 Gdy opuszcza go duch, wraca do prochu swego; W tymże dniu giną wszystkie zamysły jego.

Biblia śmierć nazywa snem w którym umarli kompletnie nie są niczego świadomi. To tak jak sen w którym się nic nie śni. Mieliście tak czasem że kładliście się spać wieczorem, spaliście twardo bez snów, budzicie się a tu już rano i kompletnie nie byliście świadomi co się działo przez całą noc? Noc minęła wam jak jedna chwilka. Ostatnią rzeczą jaką zapamiętaliście to wieczór kiedy zasypialiście. Otwieracie oczy a tu już dzień 8 godzin później.

Dzieci tak często mają. Kiedy szedłem na noc do pracy, kładłem spać mojego syna i mówiłem mu, zamknij oczka i śpij, jak się obudzisz i otworzysz oczka to tatuś będzie przy tobie. I tak było. On zasnął i spał. Ja całą noc pracowałem, wróciłem rano do domu i położyłem się obok mojego synka. Kiedy się obudził i otworzył swoje oczy to znów mnie zobaczył i nie był świadomy że przespał 8 godzin. Te 8 godzin to był dla niego moment.

Tak samo jest ze zmarłymi. Dla nich czas po śmierci nie istnieje, jest zatrzymany. Zamykają oczy i obudzą się w dniu zmartwychwstania. I obojętne kiedy umarli, 1 rok czy 2000 lat temu. Dla nich nie było upływu czasu. Czas upływa tylko żywym. Dla umarłych czas zatrzymuje się. Dla nich moment śmierci jest jednocześnie momentem przebudzenia się. Dlatego tak naprawdę dla nich śmierć nie istnieje. Dlatego Biblia pisze że przechodzą ze śmierci do życia bo z ich punktu widzenia moment śmierci jest jednocześnie momentem zmartwychwstania.

Kiedy to odkryłem to ogromnie się uradowałem. Dlatego w Biblii pisze że Bóg jest Bogiem żywych a nie umarłych. I dlatego dla nich jest tak jakby w ogóle nie umarli, bo od razu przechodzą ze śmierci do życia. Na ziemi, wśród żywych może minąć wiele wieków, ale oni o tym nie wiedzą, dowiedzą się jak się obudzą, bo natychmiast przeskakują do przyszłości.

Nie wiem czy mnie rozumiecie. Podobnie jest dla  podróżujących w statku kosmicznym. Dla nich czas także zwalnia. Gdyby wrócili z podróży kosmicznej trwającej np 4 lata, to na ziemi minęło by kilkaset lat. Tak mówią prawa fizyki. To niedoskonały przykład ale choć trochę obrazuje to o czym mówię.

To że umarli nic nie wiedzą po śmierci i nie odczuwają upływu czasu ponieważ czas się dla nich zatrzymuje jest wspaniałą wiadomością, Bo tak naprawdę śmierć dla nich nie istnieje. To tylko my tak to odczuwamy, widzimy zmarłego, jego nieruchome ciało. A on co widzi? On natychmiast po śmierci otwiera oczy i żyje dalej. Czy to nie jest cudowne? Dla niego nie ma przerwy, dla niego teraźniejszość jest nieprzerwana, choćby na ziemi minęło tysiące lat.

Natomiast z naszego punktu widzenia to należy do przyszłości. my musimy jeszcze trochę poczekać zanim się spotkamy. Oni umierając jak gdyby skaczą do przyszłości, do momentu zmartwychwstania i już się z nami tam widzą. My żyjący musimy jeszcze poczekać. W ten sposób oni nas wyprzedzają w czasie i choć nam się wydaje że mają gorzej, to tak naprawdę mają lepiej, bo już tam są.

To jest własnie ta względność czasu i przestrzeni o jakiej mówi nauka.

Gdyby ludzie żyjący to wiedzieli, nie rozpaczali by tak jak ktoś bliski umiera.

ps. O tym kim są duchy ukazujące się ludziom w następnym poście

28 Ostatnio edytowany przez adamajkis (2014-05-22 11:47:23)

Odp: Dusza po śmierci
a_normalna napisał/a:

A co to jest "dusza"? Czy faktycznie coś takiego "mamy"?

Dusza to forma życia jaka jestesmy. smile Nie mozna pytać czy mamy, bo dusza to ja. smile

29

Odp: Dusza po śmierci

ok. 2000r. czytałam książkę z cyklu :"życie po życiu". zaczynała się opisem przeżyć człowieka, który został rażony piorunem w trakcie rozmowy przez telefon. porażenie było tak ogromne, że na podłodze zostały ślady jego spalonych stóp. było też opisane wiele innych przypadków osób, które wróciły "stamtąd" . Teraz czytałam świetną książkę z tego cyklu "Dowód" Ebena Aleksandra i chętnie wróciłabym do wspomnianej wcześniej ,ale dawno pożyczyłam ją koledze ( nawet wiem któremu, ale nie do odzyskania) i niestety przepadła . Jeżeli ktoś pamięta tytuł lub autora (chyba kobieta) tej książki proszę o pomoc!!!

30

Odp: Dusza po śmierci

CZY CZŁOWIEK MA NIEŚMIERTELNĄ DUSZĘ?

Pochodzenie tego mitu: ?Filozofowie wczesnego chrześcijaństwa przyswoili sobie greckie pojęcie nieśmiertelności duszy i przypisywali jej właściwość stworzenia przez Boga, który wlewa ją w ciało w momencie poczęcia? (Britannica ? edycja polska, tom 10, strona 68).

Co mówi Biblia? ?Dusza, która grzeszy, ta umrze? (Ezechiela 18:4, Biblia gdańska).

O stworzeniu pierwszej duszy ludzkiej czytamy w Biblii: ?Jehowa Bóg przystąpił do kształtowania człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza dech życia, i człowiek stał się duszą żyjącą? (Rodzaju 2:7).

Hebrajskie słowo néfesz, tłumaczone na ?dusza?, dosłownie znaczy ?oddychający?. Kiedy Bóg stworzył pierwszego człowieka, Adama, nie dał mu nieśmiertelnej duszy, lecz siłę życiową, podtrzymywaną przez oddech. A zatem ?dusza? w sensie biblijnym to CAŁA ŻYWA ISTOTA. Gdy dusza traci siłę życiową pochodzącą od Boga, wówczas umiera (Rodzaju 3:19; Ezechiela 18:20).

Nauka o nieśmiertelności duszy rodziła pytania: Dokąd idą dusze zmarłych? Jaki jest los dusz ludzi, którzy wyrządzali zło? Zaakceptowanie przez chrześcijaństwo mitu o duszy nieśmiertelnej utorowało drogę kolejnemu mitowi ? o ogniu piekielnym.
Porównaj następujące wersety biblijne: Kaznodziei 3:19; Mateusza 10:28; Dzieje 3:23

FAKT: W chwili śmierci człowiek przestaje istnieć.

31

Odp: Dusza po śmierci

CZY BAĆ SIĘ ZMARŁYCH?

Członkowie nigeryjskiego plemienia Annang wierzą, że jeśli zmarli nie zostaną pochowani z należytą czcią, to ich dusze ściągną na krewnych jakieś nieszczęście lub przyprawią ich o śmierć. Również niektórzy Chińczycy sądzą, że w razie niedopełnienia zwyczajów pogrzebowych dusze zmarłych mogą dręczyć, a nawet zabijać ludzi.
PRZEKONANIE, iż w chwili śmierci dusza lub jakiś duch opuszcza ciało człowieka, jest rozpowszechnione w różnych kulturach. Wielu wierzy, że taka niewidzialna istota może ingerować w sprawy rodziny i przyjaciół.
Ale czy rzeczywiście jakiś świadomy byt dalej żyje mimo śmierci człowieka? I czy to ?coś? może szkodzić żywym? Co w tej sprawie ma do powiedzenia Biblia?

CZY UMARLI ZACHOWUJĄ ŚWIADOMOŚĆ?

Biblia oznajmia, że ?umarli nie są świadomi niczego? i że są ?bezsilni w śmierci? (Kaznodziei 9:5; Izajasza 26:14). Mówiąc o pierwszym człowieku, Adamie, wyjaśnia: ?Jehowa Bóg przystąpił do kształtowania człowieka z prochu ziemi, i tchnął w jego nozdrza dech życia, i człowiek stał się duszą żyjącą? (Rodzaju 2:7).

Warto zauważyć, że Adam został stworzony jako dusza, czyli żywa istota. Według Biblii nie otrzymał duszy, która mogłaby żyć w oderwaniu od jego ciała. Wskutek popełnionego grzechu umarł ? stał się ?zmarłą duszą? (Liczb 6:6). Ponadto w Piśmie Świętym czytamy, że ?dusza, która grzeszy, ta umrze? (Ezechiela 18:4). Po Adamie wszyscy odziedziczyliśmy grzech i niedoskonałość. A zatem kiedy umiera człowiek, umiera także dusza (Rzymian 5:12).

Biblia nie opisuje stanu umarłych za pomocą jakichś tajemniczych określeń; używa zrozumiałych dla nas sformułowań, na przykład mówi o ?zapadnięciu w sen śmierci? (Psalm 13:3). Pewnego razu Jezus powiedział o 12-letniej dziewczynce: ?Nie umarła, lecz śpi?. Chociaż ludzie ?zaczęli się z niego pogardliwie śmiać, gdyż wiedzieli, że umarła?, Jezus, jak podaje Biblia, obudził ją ze snu śmierci (Łukasza 8:51-54).

Podobnie było, gdy umarł Łazarz. Jezus oznajmił swym uczniom, iż zamierza ?go obudzić ze snu?. Ponieważ nie zrozumieli, co miał na myśli, ?rzekł im wtedy otwarcie: ?Łazarz umarł??. Również apostoł Paweł pisał o ?tych, którzy zapadli w sen śmierci?, i oświadczył, że w ustalonym przez Boga czasie powrócą do życia (Jana 11:11-14; 1 Tesaloniczan 4:13-15).

Co znamienne, Biblia nigdzie nie naucza o duszy żyjącej po śmierci człowieka. Nie ma więc podstaw, by bać się zmarłych. Skąd się zatem wzięło tak rozpowszechnione przekonanie, jakoby po śmierci jakaś cząstka nas nadal istniała? I z czego wynika strach przed zmarłymi?

KŁAMSTWO KTÓRE ZWIODŁO ŚWIAT

Religie fałszywe upowszechniają pogląd, że z chwilą śmierci ludzie w rzeczywistości nie umierają. Już tysiące lat temu nauka o nieśmiertelności duszy zaczęła się rozprzestrzeniać po całym świecie. W rezultacie, gdy umierali niektórzy władcy ? na przykład egipscy faraonowie ? zabijano ich niewolników, żeby usługiwali im w przyszłym życiu.

Wielu ludziom wmówiono, że nękają ich rozgniewane dusze lub duchy zmarłych krewnych albo innych osób. Jednak z Pisma Świętego wyraźnie wynika, że to nieprawda. Kryją się za tym niewidzialne istoty duchowe zwane demonami, które lubują się w dręczeniu i straszeniu ludzi (Łukasza 9:37-43; Efezjan 6:11, 12).

Szatan, nazwany w Piśmie Świętym ?ojcem kłamstwa?, ?ciągle się przeobraża w anioła światła?. Wespół z demonami ?wprowadza w błąd całą zamieszkaną ziemię? (Jana 8:44; 2 Koryntian 11:14; Objawienie 12:9). To on wymyślił kłamstwo, że dusza jest nieśmiertelna i może szkodzić żywym.

Jednakże osoby wierzące Biblii nie dają się zwieść takim kłamstwom. Poznały zakusy Szatana, który podstępnie chce wpoić ludziom przekonanie, że można się porozumiewać ze zmarłymi. W rzeczywistości jest tak, jak mówi Biblia: ?Żyjący są świadomi tego, że umrą, lecz umarli nie są świadomi niczego? (Kaznodziei 9:5). Jak to dobrze, że Słowo Boże przedstawia prawdę o stanie umarłych! (Jana 8:32).

32

Odp: Dusza po śmierci

CZY BÓG ZABIERA DZIECI DO NIEBA, ŻEBY STAŁY SIĘ ANIOŁKAMI?

Kiedy umrze dziecko, przyjaciele pogrążonej w smutku rodziny mogą próbować ją pocieszać słowami: ?Bóg chciał mieć w niebie jeszcze jednego aniołka?. Czy według ciebie brzmi to rozsądnie?


Gdyby Bóg rzeczywiście potrzebował w niebie więcej aniołów i z tego powodu uśmiercał dzieci, to byłby bezduszny, a nawet okrutny.


Biblia mówi o Nim coś zupełnie przeciwnego (Hioba 34:10). Żaden współczujący ojciec nie zabrałby rodzicom ich dziecka po prostu dlatego, że sam chciałby mieć większą rodzinę. A nikt z ludzi nie przejawia tyle współczucia co Jehowa, którego dominującym przymiotem jest miłość (1 Jana 4:8). Ze względu na tę ogromną miłość Jehowa nie mógłby postąpić tak bezlitośnie.


Warto również zastanowić się:


Czy Bóg naprawdę potrzebuje w niebie więcej aniołów? Z Biblii dowiadujemy się, że wszystkie Jego poczynania są dobre i doskonałe (Powtórzonego Prawa 32:4). Osobiście stworzył miliony aniołów i było to wspaniałe osiągnięcie; istot tych bynajmniej nie brakowało (Daniela 7:10).

Bóg nie zabiera do nieba dzieci jako aniołów jeszcze z jednego powodu ? nie byłoby to zgodne z Jego pierwotnym zamierzeniem. W ogrodzie Eden powiedział Adamowi i Ewie: ?Bądźcie płodni i stańcie się liczni oraz napełnijcie ziemię i opanujcie ją? (Rodzaju 1:28).


Dzieci są zatem darem od Boga. Bez nich nasza planeta nie mogłaby zostać napełniona prawymi ludźmi.
ZAMIERZENIEM STWÓRCY NIGDY NIE BYŁO TO, ABY DZIECI UMIERAŁY I STAWAŁY SIĘ ISTOTAMI DUCHOWYMI. Biblia oznajmia, że dzieci są ?dziedzictwem od Jehowy? (Psalm 127:3).


Czyż Jehowa, Bóg miłości, odbierałby rodzicom cenny dar, który sam im dał? W żadnym wypadku!

33

Odp: Dusza po śmierci
karciaxxx1 napisał/a:

Chciałabym się dowiedziec szczegółowo co się dzieję z duszą po śmierci.

Kiedy człowiek umiera, tak jak łotr na krzyżu obok Jezusa, idzie prosto przed oblicze Jezusa w niebie, albo idzie do piekła. Jezus powiedział: DZIŚ ZE MNĄ BĘDZIESZ W RAJU! ? Ew. Łukasza 23:43.
To jest odpowiedź na temat tego co dzieje się po śmierci ciała z osobą która zasłużyła na niebo.Naprawdę nie wiele potrzeba aby się stać dzieckiem Bożym, wystarczy nie zapierać się Jego Syna, nawrócić się [narodzić na nowo polecam rozmowę Jezusa z Nikodemem tam jest definicja] albo poszukać w Googlach smile
Umarli nie wiedzą niczego. ? Eklezjasta 9:5. Umarli nie chwalą Pana. ? Psalm 115:17. I nie ma wiedzy w grobie, do którego zmierzasz. ? Eklezjasta 9:10.
Pewnego dnia umarł syn króla Dawida. Dawid powiedział wtedy: "Ja pójdę do niego, ale ono (dziecko) do mnie nie wróci". ? 2 Samuela 12:21-23
NIEKTÓRZY LUDZIE MÓWIĄ: KTOŚ KOCHAJĄCY MNIE, KTO UMARŁ, OBJAWIŁ MI SIĘ I MÓWIŁ DO MNIE. Albo też mówią, że rozmawiali z osobą, która umarła już dawno temu.
ODPOWIEDŹ: uprawiałeś czary (nekromancję). Rozmawiałeś z duchem demonicznym. Jezus, który sam stworzył wszystkie ciała i dusze (? 1 Jana 5:20), powiedział, że demony przybierają postać aniołów światłości. ? 2 Koryntian 11:14.

Jezus jasno powiedział, że kiedy pewien bogaty człowiek umarł, "w krainie umarłych cierpiał męki". ? Ew. Łukasza 16:19-31. Bogaty człowiek poszedł NATYCHMIAST Z ZIEMI DO PIEKŁA. Nie ma niczego pomiędzy piekłem i niebem. Jezus powiedział także, że umarł żebrak i natychmiast aniołowie przenieśli go Z ZIEMI DO NIEBA. Nie ma niczego pośrodku. Żadnego unoszenia się w przestworzach lub nad ziemią.

Jeśli wierzysz w treść biblii to wystarczy, aby pójść do Nieba trzeba:
"A nic nieczystego do niego nie wejdzie ani ten, co popełnia ohydę i kłamstwo, lecz tylko zapisani w księdze życia Baranka.
(Apokalipsa (Objawienie) 21:1-27)"
W Googlach znajdziesz co zrobić aby zostać zapisanym w tej księdze!
smile

34

Odp: Dusza po śmierci

PawełM
Ostatnie zdanie rozbawiło mnie, choć nie wiem czy powinnam się śmiać czy raczej ubolewać. wink
Najpierw udowadniasz wersetami,że umarli nic nie wiedzą. Zgadzam się. Następnie przytaczasz przypowieść o Łazarzu i bogaczu. Teraz się pogubiłam , to jak to w końcu jest? big_smile Tylko nie odsyłaj mnie do wujka Googla
Byłam przekonana ,że Jezus w tej przypowieści wykazuje jak wielka jest przepaść między tymi, którzy cieszą się łaską u Boga, a tymi, którzy nie znajdują uznania w Jego oczach. Dlaczego tak myślę? Bóg jest miłosierny i sprawiedliwy. Nigdy nie przyszłoby mu do głowy skazać ludzi na wieczne męki w piekle. Piekło to grób, niebyt. Przed powrotem Jezusa do nieba nikt nie wstąpił tam, a przypowieść opowiadał Jezus będąc na ziemi. Dodatkowo  jest jeszcze w Biblii mowa o innym Łazarzu , który będąc martwym, po wskrzeszeniu przez Jezusa nie pamiętał ani nieba ani piekła.

35

Odp: Dusza po śmierci

Ale to prawda. Dziś gdy technologia się rozwinęła na i mamy internet, wystarczy wpisać w Googlach hasło np:
"Dzieci Boże" i otworzą się w znacznej większości cytaty odnoszące się do tego tematu, np z ew Jana rozdział 1, z listów Jana itd.
TYLKO zapisani w księdze życia Baranka dostąpią zbawienia. Tak jest napisane w Słowie Boga zwanym Biblii.Zdaje sobie sprawę że ludzie kwestionują Słowa Boga ale co mnie to -bez urazy obchodzi, ludzie czytać umieją,więc jaką będą mieli wymówkę?
Jahshua [Jezus] powiedział że owo Słowo Będzie sądziło tych którzy je znają.
Zapewne ci co go dziś nie znają łudzą się nadzieją że z tego tytułu unikną konsekwencji swojej nie wiedzy w dniu sądu.Otóż NIE! Człowiek ma całe życie aby sięgnąć po biblie, mało kto ich nie ma, społeczności biblijne je dają za darmo [zwykle bez gedeonitek nie wychodzę z domu],w każdym chrześcijańskim kościele kapłani czytają Pisma, NIKT nie powie że nie słyszał o Jezusie smile "Mar. 13:10  A ewangelia musi być najpierw głoszona wszystkim narodom. "
Polecam studium tego zdania:
Łukasza 13:23 I rzekł ktoś do niego: Panie, czy tylko niewielu będzie zbawionych?
Paweł

36 Ostatnio edytowany przez last (2014-11-27 16:39:33)

Odp: Dusza po śmierci

Nie przeczę. Można powiedzieć,że technologia nabrała rozpędu jak nigdy dotąd. Ja jednak wolę szukać wiedzy w Biblii, do czego zachęcam wszystkich. To prawda ,że niewiedza nie jest usprawiedliwieniem, dlatego Jezus nakazał swoim naśladowcom głosić dobra nowinę. Zamierzenie Boże jest nadal oznajmiane, by każdy mógł je usłyszeć. To kto będzie zapisany w Księdze pamięci ( wtedy bojący się Jehowy rozmawiali między sobą, każdy ze swym towarzyszem, a Jehowa uważał i słuchał. I zaczęto przed nim spisywać księgę pamięci dla bojących się Jehowy i dla myślących o jego imieniu- Malachiasz 3:16), zależy tylko od samego Boga. To On czyta w naszych sercach, zna nas bardzo dobrze, wie czym się kierujemy.  To wielki przywilej mówić o Królestwie Bożym, o przyjście którego modlą się religie chrześcijańskie. Warto się zastanowić jak Królestwo Boże zaprowadzi Boży porządek na ziemi?

37

Odp: Dusza po śmierci

Jahshua wyraźnie mówi kto NIE będzie jeśli nie będzie posłuszny w listach do 7 zborów. W  tej księdze zapisani są wszyscy narodzeni z wody i z Ducha pod warunkiem że wytrwają do końca czyli zaśnięcia, pochwycenia, ew. oddania życia w czasie ucisku w Imię Syna Bożego, lub samego końca gdy Jahshua zstąpi i pokona szatana po jego 7 letnich rządach nad ziemią.Tak naprawdę to Boże dzieci zdecydują czy chcą być w tej księdze czy zostaną usunięci z niej."Obj. 3:5  Tak szaty białe przywdzieje zwycięzca i z księgi życia imienia jego nie wymażę. I wyznam imię jego przed moim Ojcem i Jego aniołami. "
"Obj 21:27  I nie wejdzie do niego nic nieczystego ani ten, kto popełnia obrzydliwość i kłamstwo, tylko ci, którzy są zapisani w księdze życia Baranka. "
Alternatywę znają wszyscy - świadkowie tez!
Nie ma innej drogi....

38

Odp: Dusza po śmierci
karciaxxx1 napisał/a:

Chciałabym się dowiedziec szczegółowo co się dzieję z duszą po śmierci.

Jak poczytalam posty to dzielicie się na dwa obozy: jest dusza, i nie ma duszy. Opcje przy "jest dusza" też sa różne. Każdy oczywiscie pisze wg swoich przekonań.
Po pierwsze jest MASA dowodów na to ,ze istnieje życie po śmierci,poczynajac od tzw.odwiedzin( po śmierci, lub w jej trakcie),poprzez tzw smierc kliniczną(gdzie ludzie podczas swojej operacji widzą i slyszą lekarzy ich operujący, po sny, w których zmarli przekazuja( sprawdzalne) wiadomości.
Do tego dochodzą tzw. media.Jest ich mało na swiecie, ale są , nawiazuja kontakty z duszami i również przekazują wiarygodne wieści( James Van Praagh, Reynald Roussel,Maureen Hancock, i wielu innych). Jest bardzo duzo publikacji medycznych na temat świadomosci ( ze jest nielokalna i istnieje poza mózgiem),oraz publikacji ezoterycznych-(nie wszyskie sa wiarygodne, ale sporo tak).Mysle ,ze jesli kogoś interesuje temat, to internet i ksiażki są w stanie wyjaśnic sprawe.
Poza tym jesli ktoś nie wierzy w doświadczenia innych ,to sam z pewnoscią zrozumie dużo z tego tematu doświadczajac osobiscie śmierci kogoś bardzo bliskiego.

39

Odp: Dusza po śmierci

Pojęcie duszy zostało wprowadzone jeszcze w starożytnej Grecji, w formie łatki do opisaniu stanu przejścia z martwego ciała, w nowe pośmiertne istnienie. W teologii chrześcijańskiej, to forma duchowa życia.
Na pytanie autora nie ma łatwej odpowiedzi. Człowiek jest jednością ducha, duszy i ciała. Gdy te 3 sfery zaczniemy rozdzielać zawsze powstaje pytanie o godność człowieka i sens jego istnienia.

40

Odp: Dusza po śmierci

Polecam cykl książek, Newton "Wspomnienia ze świata dusz". Wg. mnie to może być wąskie spojrzenie, tak jak się patrzy przez dziurkę od klucza. Dlaczego? Ponieważ literatura odnosząca się do relacji z tamtego świata nieco rózni się w opisie. Np. w swojej książce Ebon Alekander opisuje bezpośredni kontakt z Bogiem, z pominięciem oceny i grup dusz opisanych w książkach Newtona. Książki w stylu Zycie po Zyciu, czy po smierci jedynie sygnalizują istnienie złożonego i realnego zjawiska ale są raczej powierzchowne. To raczej pozycje dla kogoś, kto w nic nie wierzy niż dla kogoś, kto chciałby zagłębić się w temacie.

Posty [ 40 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Dusza po śmierci

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024