Tydzien temu moj byly wrocil z holandii... Wciągu trzech miesięcy postanowiłam zakończyć ten związek. Wiedziałam że to moja jedyna szansa na uwolnienie się od niego... Zanim wyjechał byłam od niego uzależniona, nie umiałam mu się oprzeć mimo że jemu chodziło tylko o seks. Patrząc na to z dystansu, gdy wyjechał, myślałam sobie jak mogłam być tak głupia! Zdarzało się tak , że odezwał się raz na tydzień , w środku nocy, a ja budowałam na tym cały świat! Zawsze miałam do niego ogromną słabość. Myślałam sobie "nigdy już nie będe tak naiwna! nigdy nigdy!" Jednak teraz wrócił do Polski.. Obiecałam sobie że nie pojde z nim do łóżka chocbym nie wiem jak tego pragnęła. Spotkaliśmy się. Porozmawialismy. Pośmialiśmy się:) Nagle wszystko mi się cofnęło... Przestałam nad sobą panować no i oczywiście co ? Stało się. Od pierwszego momentu gdy wróciłam do domu tego żałuje. I, prawde mówiąc, jestem zła na siebie, bo nie potrafie dotrzymac słowa które sama sobie złożyłam! A teraz najgorsze.. To się stało w niedzielę , dzisiaj jest piątek. Wyobraźcie sobie że przez ten czas nie dał znaku życia! Wniosek jest taki, że jak będzie miał ochotę na seks to wtedy da znać:/ Czuje się strasznie:( Jak maszyna:( Nie wiem co ze sobą zrobić, całe moje postanowienie legło w gruzach w jednej chwili !!!
Mam ochote krzyczec!
Rubi, tak sobie pomyślałam, że może po tym co zrobiliście teraz faktycznie raz a porządnie dasz sobie z nim spokój. Niestety, ale błędem było spotkanie się z nim. Nie powinnaś tego robić, gdy wciąż czujesz do niego jakieś silne uczucia. Następnym razem nie dopuśćdo spotkania, chociażbędzie ci się wydawać, że już ci przeszło i na pewno drugi raz mu się nie dasz tak podejść.
ach ta milosc ,czlowiek przez nia glupieje, nie powiecie ze nie ;(
Lezka, zależy jak silne jest to uczucie i jak bardzo mu się poddamy. Ale bez miłości świat i życie byłyby jeszcze gorsze do zniesienia.
Rubi - napisz do siebie list. Opisz swoje uczucia, wszystkie emocje jakie Ci towarzyszą w odniesieniu do niego i do ostatniej sytuacji. I kiedy dopadnie Cię chwila zwątpienia - przeczytaj. po to, żeby już nigdy do takiej sytuacji nie dopuścić.
Przecież Ty doskonale rozumiesz swój bląd, świetnie rozumiesz na czym wasz związek się opierał i jakich relacji możesz się spodziewać ze strony tego faceta. Więc nie marnuj swojego czasu na coś co nie jest tym, czego oczekujesz.
Przed chwilą poklocilismy się... W jego smsach padały wrecz wulgaryzmy i inne straszne słowa. Teraz juz wiem ze on mnie nigdy nie szanowal, nigdy !!! Jak sobie przypomne że tak czekalam na niego, aż wroci z tej holandii, że moze się zmieni ... Wrócił i jest jeszcze gorzej
Właśnie się rozkleiłam
Mój świat stanął w miejscu... Teraz właściwie czekam tylko na to aż znowu wyjedzie
7 2010-04-02 15:53:03 Ostatnio edytowany przez London69 (2010-04-02 15:53:21)
MUSISZ koniecznie dać spobie z nim spokój, nawet jeśli to trudne. On najwyraźniej potrzebuje Ciebie tylko ze względów mechanicznych a nie z miłości ![]()
Nienawidze siebie !!! Boże dlaczego na mnie zesłałeś tego człowieka ?! Już któryś raz z kolei tak się czuję... Fajka za fajką (a nigdy nie paliłam), obiecuje sobie, że już nigdy nie dam sobą manipulować i co gorsze - pomiatać
Koniec z uzalazniem.
Dzieki ze poswiecilyscie mi troszke czasu;)
Bóg - czy ktokolwiek inny - zesłał go na Ciebie żebyś przeżyła swoją lekcję i na przyszłość miała więcej oleju w głowie.
Powiedz mi - po co w ogóle się z nim spotykałaś? Na co liczyłaś? Przecież jeszcze zanim wrócił zdałaś sobie sprawę, że zależało mu tylko na seksie (tak napisałaś) więc co - miałaś nadzieję, że nagle zostaniecie kumplami?
Wiem, że może to być dla Ciebie ciężkie ale zamiast rugać siebie i wymyślać sobie od idiotek zastanów się szczerze, co źle zrobiłaś i po prostu tego nie powtarzaj. Bo uwierz mi, że on za tydzień czy dwa znowu do Ciebie napisze. Miły, słodki i kochany - oczywiście tylko do czasu seksu...
Rubi, wyciągnij wnioski z tej lekcji. Bardzo bolesnej, ale może inaczej się nie dało. Gdy pojawi się ten właściwy, to będziesz umiała go w pełni docenić i nie dasz siebie znów tak skrzywdzić.
Co zrobić? Zerwać diametralnie kontakt. Czas Cię wyleczy. Nie pozwalaj sobą manipulować. Albo odwróć to w drugą stronę. Pokaż mu, że jest dupkiem i niech się wypcha:)