Bardzo długo jestem samotny, powoli zaczynam już wierzyć że tak zostanie. Mam nie tyle problem z poznawaniem nowych osób, ale raczej z brakiem sytuacji w których mógłbym kogoś poznać. Towarzystwo w jakim przebywam to głownie już parki, lub faceci. Ciężko poznać jakąś nowa dziewczynę. Nie chodzi o to ze jestem nieśmiały, nie ma problemów z rozmowa z dziewczynami, tylko brak takich sytuacji. Prosze nie piszcie ze na milosc sie czeka itd Czekam już zbyt długo. W międzyczasie poznałem kilka dziewczyn, ale jakoś nigdy nic z tego nie wychodziło. Z tego co czytam, padają propozycje poznania kogoś w parku, albo w innych tego typu miejscach. Ale:
- Rzadko kiedy ktoś chodzi sam
- To ze dziewczyna podoba mi się pod względem fizycznym nie oznacza, ze znajdziemy wspólny język (choć od czegoś trzeba zaczac)
Poradzie co robić? Zaczynam sie dołować tym stanem, jeszcze trochę i popadnę w jakaś stały stan przygnębienia, depresje.