Po prostu wyszłam z łóźka..... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Po prostu wyszłam z łóźka.....

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: Po prostu wyszłam z łóźka.....

Dziewczyny powiedzcie mi czy Wasi faceci też tak mają..... 
Nie raz jest tak, że to on "zaczyna", on całuje , przytula i zaczyna kochac , nie raz jest tak , ze to my zaczynamy, a nie raz jest tez tak, że wogóle nie mamy ochoty.....
No dobra, a co w sytuacji, kiedy Ty zaczynasz? Tak jak ja - dziś -  dziecko juz dawno poszło spać, otworzyłam dobre wytrawne wino, napiliśmy sie ,  zrobiłam mu masaż, długi masaż, a to szyi, a to klatki piersiowej, i niżej na nogach i pomiedzy, ustami, dłońmi, no wogóle chciałam żeby czuł sie dobrze... (w miedzyczasie pomyslalam ze tez moglby dać coś od siebie....) chcciałam zeby było romantycznie, żebyśmy sie kochali a nie żebym to ja jego kochala.....  i co?
Skończyło sie na tym, ze jak mu go wziełam do buzi i pocałowałam to wogóle był mega zadowolony i wzdychał ale zaraz ....... USNAŁ......
Znosiłam to że facet po wytrysku musi "odpocząć" ale zeby aż tyle, że musi usypiać? tym bardziej że leże  obok i mam ochote na wiecej.... dodam że jestesmy ze sobą bardzo długo ale cały czas mnie irytuje takie  jego zachowanie. Mówiłam mu już kiedyś o tym.  Kilka razy było tez tak, że kończyłam mu ustami, on odwdzieczył mi sie tym samym na drugi dzień.  Ale dzis czuje sie olana,  niepotrzebna albo jak jakas lalka do zaspokojenia, a gdzie moje potrzeby? są nie wazne?
Czekałam chwile, aż sie obudzi , ale nic.. i wstałam w końcu , na co bede dalej czekać? To faceci powinni chciec i domagać sie a ie my, dziewczyny. Czy Wy też tak macie :(  (sorki za pisownie ale nie moge zrobic   "e"  w sensie z kreseczką na dole ;)  coś mi sie zacieło na klawiaturze )

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Po prostu wyszłam z łóźka.....

Nie ma żadnej zasady, że to faceci powinni się domagać, a my tylko leżeć i czekać na ich inicjatywę. Jeśli ma miejsce taka sytuacja jak opisałaś, to po prostu go obudź i powiedz, że Ty też masz potrzeby i chciałabyś, żeby zostały zaspokojone. Oczywiście słowa możesz dobrać inaczej, ale chodzi o werbalny, jasny przekaz bez owijania w bawełnę. Jedno jest bardziej niż pewne: jeśli będziesz oczekiwać, że mężczyzna się czegokolwiek domyśli, to możesz równie dobrze czekać do us...nej śmierci. Do nich trzeba mówić wprost, jasno i klarownie. Porozmawiaj i wytłumacz, że jego zachowanie odbierasz jako egoistyczne i rani Cię ono.

3

Odp: Po prostu wyszłam z łóźka.....

Tatra, ogólnie można potwierdzić Twoją tezę, ale... jestem facetem i mam odwrotną sytuację... jestem gotów "zrobić" swojej partnerce wszystko na co maiłaby tylko ochotę... ale nie ma. Często sfrustrowany zasypiam bowiem moja połówka nie chce się ze mną kochać. Nie ma kwasów, mam  warunki w normie ( nawet ponad), jestem fair i tak na prawdę nie wiem o co chodzi...

Czy możliwe jest, że się mną znudziła....? Jesteśmy ze sobą ponad 20 lat (mam 40)

Jakieś koncepcje???

M

4

Odp: Po prostu wyszłam z łóźka.....

Naturalne jest,że nie zawsze się ma ochotę(z różnych przyczyn)Mamy z żoną zasadę jeśli mię podniecisz(czy ja ją)a nie jest to problem,tylko trochę chęci i umiejętności.Wówczas nie ma problemu,każdy robi coś dla drugiego i jesteśmy zadowoleni oboje(oczywiście czasem są sytuacje,że jest to nie możliwe i to należy uszanować) jednak to co przedstawiła  _TATRA_  o to jest bardzo niesympatyczne i olewające(powinna być kara)

5

Odp: Po prostu wyszłam z łóźka.....

mam ten sam problem. bardzo bardzo często bywa tak że np pieszczę mojego faceta tu i tam w końcu robię mu ustami ale bardzo chcę go tylko w ten sposób pobudzić. a on nagle mi kończy przytrzymując moją głowę. a ja wtedy wstaje i mówię mu że nie chciałam aby kończył bo chciałam się kochać !! wtedy on "oj przepraszam to za chwilę się pokochamy" a to za chwilę okazuje się SPANIE. zasypia a ja idę spać mokra wkur..... i rano budzę się sfrustrowana ..... bardzo często tak bywa.
i też nie wiem jak to naprawić

6

Odp: Po prostu wyszłam z łóźka.....

Tatra - jako facet powiem Tobie, że gdy moja kobieta zaczyna wieczór w taki sposób jak to opisałaś, to zawsze może być pewna, że nie zaśnie niezaspokojona. Pewnie jest tak dlatego, że to ja częsciej coś zaczynam w łóżku (chyba to normalnę, że facet częściej inicjuje takie zabawy) i gdy widzę, że to ona coś proponuje, to po prostu wiem, że ma jeszcze wiekszą ochotę niż zazwyczaj. Kobieta niezaspokojna, to kobieta wkurzona lub sfrustrowana smile Musisz porozmawiać ze swoim facetem i powiedzieć na co liczysz. A to zasypianie po jednym razie to już w ogóle mnie dziwi. Ja albo nie mam ochoty wcale (bardzo bardzo rzadko), a jak już mam to po pierwszym razie z reguły myślę już o kolejnym razie. Na pewno nie o spaniu. Myślę, że jeśli powiesz mu spokojnie bez nerwów czego oczekujesz, to się dogadacie. I nie możesz myśleć, że to facet powinien zawsze inicjować seks i że jemu powinno się zawsze chcieć. W temacie seksu mamy równouprawnienie i myślenie, że faceci mają wieksze potrzeby to stereotyp. Masz tak samo prawo zaczynać figle jak i on smile Jesli dajesz dużo (tak wynika z Twojego opisu) to dużo wymagaj. Wierz mi są kobiety, które od siebie niemal nic nie dają w kwestii seksu i dostają baaaaaardzo wiele. Musisz powalczyć czasem o swoje po prostu smile

Pozdrawiam i życzę powodzenia!

7

Odp: Po prostu wyszłam z łóźka.....

Tatra, jeśli zazwyczaj robicie to wieczorem, to może on po prostu jest zmęczony? Wiem, że kobieta ma wieczorem lepszy nastrój do zabaw, ale dla swojego dobra brałabym się za to z rana w miarę możliwości. Jeśli wrócił właśnie z pracy, to zmęczenie na pewno obniża procent jego zaangażowania. Pewnie odbiera Twoje pieszczoty jako miłą bajeczkę na dobranoc.. + Czy koniecznie musi się to odbywać w sypialni? Wiem, że to wygodne i przytulne miejsce, ale myślę, że łazienka to ciekawsza sceneria wink albo kuchnia. Ja raz usłyszałam od mojego, że chciałby mnie wziąć na włączonej pralce tongue

8

Odp: Po prostu wyszłam z łóźka.....

Eh... dobrze piszecie,  każdy po trochu smile ale  chyba rzeczywiśie powinnam z nim pogadać, żeby mnie tak nie zostawiał....  Szirina - widze , że masz tak samo.   Raz ja inicjuje , raz on, czasem nie mamy ochoty wogóle , a czasem myslimy o tym razem cały dzień, lecz wydaje mi sie, że skoro robie juz jakąś oprawe, w sensie , że masaż , winko, to powinien sie domyślić pewnych rzeczy. a tu nic. Jeszcze rano pretensje mial ze go nie obudzialam......  i mowi "to trzeba było mnie obudzić"   ja go miałam budzić?   
Nie raz wogóle nie mam ochoty brać mu do buzi bo myśle,ze tak to sie właśnie skończy.....

9

Odp: Po prostu wyszłam z łóźka.....

Pytasz czy nasi faceci też tak mają? Odpowiem Ci, że NIE! Mój mężczyzna nigdy by mnie w taki sposób nie zostawił, po prostu nie ma takiej opcji. To fakt, że czasem zdarza się, że jest zmęczony i nie ma ochoty (to jest ludzkie przecież), wtedy nie nalegam, ale gdyby już coś działo się na rzeczy to nie ma siły, nie wyszłabym z sypialni z uczuciem zawiedzenia. Czuję się równie ważna dla niego jak on dla mnie. I powiem więcej: nigdy też nie zasnął po seksie, zawsze znajdzie jeszcze trochę siły na jakieś miłe słowo, pieszczotę. Uwielbiam go za to:)

10

Odp: Po prostu wyszłam z łóźka.....

He no sytuacji nie zazdroszczę zwłaszcza że mówiłaś że to już zdarzało się wcześniej.Niestety faceci potrzebują jasnych precyzyjnych  sformułowań a kobiety wola otoczkę delikatnie a nóż domyśli się bo powinien się domyślić.

Ha ha ha oczekujemy że faceci będą jasnowidzami? Nie każdy wie wszystko jak się zachować , czego kobieta w danej chwili chce skoro o tym Nie Mówi głośno.

Dlatego recepta jedyna rozmawiać , rozmawiać i rozmawiać o swoich upodobaniach , fantazjach, jak najwięcej.
Nauczyć faceta  nas samych , naszej mapy uczuć pragnień. A dopiero wtedy można  oczekiwać że on zrobi czasem z tej wiedzy użytek.

Upojnej nauki i owocnej przede wszystkim wtedy przyjemność będzie obopólna.

11

Odp: Po prostu wyszłam z łóźka.....

a co jeśli ktoś mówi, uczy swojej mapy uczuć, pragnień i nic??:/

12

Odp: Po prostu wyszłam z łóźka.....

Gosiu, wtedy należy się zastanowić, jak bardzo to dla Ciebie istotne i czy jesteś skłonna poświęcić satysfakcję w tym elemencie związku na rzecz innych, w których, być może jest wam dobrze...

13

Odp: Po prostu wyszłam z łóźka.....

Gdyby na mnie trafilo nie dalbym Ci spokoju wink, ale sa niestety zarowno tacy mezczyzni i kobiety, ktorzy olewaja partnera
Wazne zeby im bylo dobrze. Ech.. takie zycie. Problem duzy pojawia sie wtedy gdy kogos bardzo sie kocha i trzeba jakos z tym.zyc, bo przez brak zadiwolenia ciezko kogos zostawic.

14

Odp: Po prostu wyszłam z łóźka.....

U mnie seks wygląda inaczej. Przytulamy się i rozmawiamy ze dwadzieścia minut. Dzięki temu powstaje nastrój. Wytrysk nie jest potrzebny i jest wręcz szkodliwy. To jest seks nastawiony na ekstazę. Może trwać kilka godzin.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Po prostu wyszłam z łóźka.....

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024