Być etycznym czy dbać o siebie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1 Ostatnio edytowany przez zanka88 (2018-06-13 16:14:34)

Temat: Być etycznym czy dbać o siebie?

Mieszkam w małym mieście, więc znalezienie pracy było dla mnie problemem. W końcu udało mi się i chociaż zarabiam niewiele to początkowo bardzo podobało mi się to co robię, ale teraz mam czasem moralnego kaca. Mam w pracy ustalone plany sprzedaży i jeśli ich nie realizuję to zaraz mam pogadanki z szefem, który mnie ciśnie, sprawdza i ciągle szkoli, choć mi to wygląda na próbę prania mózgu. Sprzedaję przedmioty za około kilka tysięcy i tu pojawia się problem, bo czasem sama czuję, że wciskam coś ludziom. Nie jestem jakimś krętaczem, nie oszukuję, nie sprzedaję badziewia lub super garnków za kilka tysięcy ale moralniaka miewam i czasem czuję, że nie jestem uczciwa wobec siebie, bo wracam do domu i myślę czy tej osobie było to faktycznie potrzebne czy to ja może ją namówiłam. Większość moich klientów to osoby niekoniecznie zamożne i często starsze, więc tym bardziej jestem w kropce. Z jednej strony powinnam dbać o swoje dobro i utrzymanie pracy, ale z drugiej jestem osobą, która dużo się martwi, chce dla innych dobrze, więc nie umiem tego pogodzić. Wiadomo, że każdy sprzedawca musi namawiać, sprzedawać, ale jednak nie czuję się z tym dobrze. Myślicie, że przesadzam czy po prostu nie nadaję się do tego zawodu? Mieliście tego typu doświadczenia?

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Być etycznym czy dbać o siebie?
zanka88 napisał/a:

Mieszkam w małym mieście, więc znalezienie pracy było dla mnie problemem. W końcu udało mi się i chociaż zarabiam niewiele to początkowo bardzo podobało mi się to co robię, ale teraz mam czasem moralnego kaca. Mam w pracy ustalone plany sprzedaży i jeśli ich nie realizuję to zaraz mam pogadanki z szefem, który mnie ciśnie, sprawdza i ciągle szkoli, choć mi to wygląda na próbę prania mózgu. Sprzedaję przedmioty za około kilka tysięcy i tu pojawia się problem, bo czasem sama czuję, że wciskam coś ludziom. Nie jestem jakimś krętaczem, nie oszukuję, nie sprzedaję bsdzuewia lub super garnków za kilka tysięcy ale moralniaka miewam i czasem czuję, że nie jestem uczciwa wobec siebie, bo wracam do domu i myślę czy tej osobie było to faktycznie potrzebne czy to ja może ją namówiłam. Większość moich klientów to osoby niekoniecznie zamożne i często starsze, więc tym bardziej jestem w kropce. Z jednej strony powinnam dbać o swoje dobro i utrzymanie pracy, ale z drugiej jestem osobą, która dużo się martwi, chce dla innych dobrze, więc nie umiem tego pogodzić. Wiadomo, że każdy sprzedawca musi namawiać, sprzedawać, ale jednak nie czuję się z tym dobrze. Myślicie, że przesadzam czy po prostu nie nadaję się do tego zawodu? Mieliście tego typu doświadczenia?

Myślę, że doskonale wiesz jak etyczne jest prowadzenie tego rodzaju sprzedaży i celowanie w tę konkretną klientelę...
Sama się zastanów co jest z Tobą w zgodzie, a co nie, jakie są rzeczywiste wartości i priorytety dla Ciebie, a jakie są deklarowane.

3

Odp: Być etycznym czy dbać o siebie?

Sprzedaję produkty ortopedyczne, które mają takie ceny, a sprzedaję je osobom głównie starszym, bo tylko takie ich potrzebują. Jest to legalna firma i mamy podpisaną umowę z NFZ, więc tak jak już pisałam nie jest to handlowanie magicznym garnkami lub poduszkami.

Reklama

4

Odp: Być etycznym czy dbać o siebie?

Więc skąd moralniak na tle tego czy sprzedawane rzeczy są im naprawdę potrzebne i czy czasem im tego nie wcisnęłaś? Sama widzisz w którym momencie przekraczasz granicę przedstawienia produktu, a wciskania go osobom, które ledwo na to stać i które zapewne nie mają dostępu do informacji i tym samym nie są w stanie porównać ofert/cen/sprawdzić czy można to wypożyczyć itd. Jaka jest marża na te produkty? Jakie techniki sprzedaży stosujecie? Jeżeli ktoś chce naprawdę kupić wasz towar i jeżeli naprawdę go potrzebuje nie będzie musiał wysłuchiwać pogadanek na temat jego przewag, a wydaje mi się, że prowadzicie takiego rodzaju sprzedaż, która tych pogadanek wymaga...

5

Odp: Być etycznym czy dbać o siebie?

Właśnie chodzi o te pogadanki, bo szefostwo wychodzi z założenia, że jak się dobrze przedstawi dany towar to sama osoba nie weźmie wersji podstawowej, a droższą lub wymieni starą na nowszą, a czy faktycznie tego potrzebuję to już małe zmartwienie. Mój problem polega na tym, że czasem nie wiem gdzie leży ta granica, bo z jednej strony nikogo nie zmuszam, nie gram na emocjach, ale z drugiej firma nie działa charytatywnie i musi zarabiać. Znam ludzi, którzy gdzieś mają etykę, a ja z kolei chyba przejmuję się za bardzo. Chciałbym zmienić pracę, ale na razie moje cv pozostają bez odpowiedzi. 
Wysokości marży zupełnie nie znam.

Reklama

6

Odp: Być etycznym czy dbać o siebie?

taka branża sprzedawcy. jako "doradca bankowy" proponuje to co jest korzystne dla mnie i do wyrobienia premii. Czasami powiem, że coś się komuś nie opłaca, bo wiem, że wróci do mnie powrotem za jakiś czas, bo nawiązałam z nim relację i tak weźmie to co będę chciała. Czy mam wyrzuty sumienia? Nie. Ludzie z własnej pazerności dają się namówić na fundusze inwestycyjne, zamiast założyć lokatę mniej oprocentowaną. Żyją ponad standard i się zakredytowywują, a później po opłaceniu raty nic im nie zostaje z pensji. Każdy ma swój rozum i odpowiada za siebie. Jeżeli babcie czy dziadzia stać na sprzęt, który sprzedajesz to OK. Zamiast dać wnukom sobie coś sprawi. Chyba nikt nie kupuje sprzętu, a potem nie głoduje miesiąc. Przedział wiekowy nie ma znaczenia, bo babcia z emeryturą 900 zł sobie nie pozwoli.

Chyba, że stwierdzisz, że nie jest to szczyt Twoich marzeń to wtedy szukaj innej.

7

Odp: Być etycznym czy dbać o siebie?
zanka88 napisał/a:

Właśnie chodzi o te pogadanki, bo szefostwo wychodzi z założenia, że jak się dobrze przedstawi dany towar to sama osoba nie weźmie wersji podstawowej, a droższą lub wymieni starą na nowszą, a czy faktycznie tego potrzebuję to już małe zmartwienie. Mój problem polega na tym, że czasem nie wiem gdzie leży ta granica, bo z jednej strony nikogo nie zmuszam, nie gram na emocjach, ale z drugiej firma nie działa charytatywnie i musi zarabiać.

Da się to pogodzić i wyczucie granicy o ile nie jest wyczuwalne od razu, przyjdzie z czasem. Jak najbardziej można przedstawić produkt, wszystkie jego funkcje, pokazać produkty droższe zaznaczając, że takie są i pokazać jakie dodatkowe funkcje mogą mieć. Niech klient dowie się wszystkiego/przymierzy itd. ale od tego momentu decyzja należy do niego. Ostatecznie są to dorośli ludzi i sami podejmują decyzje.Tak byłoby etycznie. Mniej etycznie, ale skutecznie marketingowo byłoby rozwodzić się na temat produktów bez informowania o cenach, nakłanianie do zakupu czegoś zanim klient dowiedziałby się, że właśnie decyduje się na najdroższą opcję, niewiele różniącą się od najtańszej itp manipulacje. Sama musisz zdecydować, jakie chcesz mieć wyniki sprzedaży i ile jesteś w stanie za nie poświęcić.

8

Odp: Być etycznym czy dbać o siebie?
Lady Siggy napisał/a:

taka branża sprzedawcy. jako "doradca bankowy" proponuje to co jest korzystne dla mnie i do wyrobienia premii. Czasami powiem, że coś się komuś nie opłaca, bo wiem, że wróci do mnie powrotem za jakiś czas, bo nawiązałam z nim relację i tak weźmie to co będę chciała. Czy mam wyrzuty sumienia? Nie. Ludzie z własnej pazerności dają się namówić na fundusze inwestycyjne, zamiast założyć lokatę mniej oprocentowaną. Żyją ponad standard i się zakredytowywują, a później po opłaceniu raty nic im nie zostaje z pensji. Każdy ma swój rozum i odpowiada za siebie. Jeżeli babcie czy dziadzia stać na sprzęt, który sprzedajesz to OK. Zamiast dać wnukom sobie coś sprawi. Chyba nikt nie kupuje sprzętu, a potem nie głoduje miesiąc. Przedział wiekowy nie ma znaczenia, bo babcia z emeryturą 900 zł sobie nie pozwoli.

Chyba, że stwierdzisz, że nie jest to szczyt Twoich marzeń to wtedy szukaj innej.

Utwierdzasz mnie w przekonaniu, żeby nie korzystać z usług doradców wink
zawsze wydawało mi się, że chociaż częściowo powinno im zależeć na tym, żeby hmm... DORADZIĆ? Chyba za to się im płaci, a nie za to, że będą promować konkretny produkt.
To tak jakby lekarz stwierdzał, że każdy jest chory na przeziębienie, bo firma farmaceutyczna da mu prowizję od sprzedaży leku na katar.
Przyjdziesz ze złamaną nogą, wyjdziesz z przeziębieniem.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

9

Odp: Być etycznym czy dbać o siebie?

Kazdy ma swoją granice bycia etycznym, sama musisz zdecydowac, gdzie lezy Twoja. Decyzje nie sa proste, bo z bycia nieuczciwym sa realne profity.

Odpowiadam za to, co piszę, nie za to, co komuś sie wydaje.

10

Odp: Być etycznym czy dbać o siebie?
Lady Loka napisał/a:
Lady Siggy napisał/a:

taka branża sprzedawcy. jako "doradca bankowy" proponuje to co jest korzystne dla mnie i do wyrobienia premii. Czasami powiem, że coś się komuś nie opłaca, bo wiem, że wróci do mnie powrotem za jakiś czas, bo nawiązałam z nim relację i tak weźmie to co będę chciała. Czy mam wyrzuty sumienia? Nie. Ludzie z własnej pazerności dają się namówić na fundusze inwestycyjne, zamiast założyć lokatę mniej oprocentowaną. Żyją ponad standard i się zakredytowywują, a później po opłaceniu raty nic im nie zostaje z pensji. Każdy ma swój rozum i odpowiada za siebie. Jeżeli babcie czy dziadzia stać na sprzęt, który sprzedajesz to OK. Zamiast dać wnukom sobie coś sprawi. Chyba nikt nie kupuje sprzętu, a potem nie głoduje miesiąc. Przedział wiekowy nie ma znaczenia, bo babcia z emeryturą 900 zł sobie nie pozwoli.

Chyba, że stwierdzisz, że nie jest to szczyt Twoich marzeń to wtedy szukaj innej.

Utwierdzasz mnie w przekonaniu, żeby nie korzystać z usług doradców wink
zawsze wydawało mi się, że chociaż częściowo powinno im zależeć na tym, żeby hmm... DORADZIĆ? Chyba za to się im płaci, a nie za to, że będą promować konkretny produkt.
To tak jakby lekarz stwierdzał, że każdy jest chory na przeziębienie, bo firma farmaceutyczna da mu prowizję od sprzedaży leku na katar.
Przyjdziesz ze złamaną nogą, wyjdziesz z przeziębieniem.


a uważasz, że prawda dużo odbiega od tego co napisałaś? Lekarze są zapraszani na "sympozja" w luksusowych miejscach za to własnie, że potem przepiszą Ci te leki, a nie inne. Dostają mega drogie gadżety oraz wycieczki za granicę od przedstawicieli handlowych. Takie życie, każdy dba o swój interes.

zależy o jakich "doradcach" mówisz, ponieważ są pracownicy banków, którzy zostali tak nazwani, i którzy mają plany do wykonania. Są też firmy, które mają w ofercie np, kilka kredytów z różnych banków, myślisz, że wybiorą Ci najlepszą opcję dla Ciebie, czy dla siebie?
Nawet w sklepach RTV są produkty, za które sprzedawcy dostają prowizję, jak idziesz po żelazko, to które Ci doradzą?

11

Odp: Być etycznym czy dbać o siebie?

Pracuję z lekarzami. Rozmawiam z nimi. Widzę, jak reagują na przedstawicieli medycznych. Nie spotkałam się z tym, żeby któryś z nich miał zasponsorowaną zagraniczną wycieczkę od przedstawiciela albo firmy farmaceutycznej.
Leczę się też przewlekle, kilka razy zmieniałam leki i zawsze były one dla mnie dobierane.

Nie, lekarze tak nie działają. Co innego przepisać jeden rodzaj syropu zamiast innego w momencie, kiedy oba mają to samo działanie, co innego przepisywać maść na złamaną nogę zamiast założyć gips.

Oczekuję, że jak idę do doradcy to doradzi to, co dla mnie najlepsze. Jak szukam żelazka to sprawdzam parametry i porównuję to, które jest dla mnie najlepsze. Sprzedawca może mi polecić, a ja mogę wziąć inne.
Doradca mający oferty kilku banków powinien doradzać mnie, nie sobie.

Cieszę się, że mam w rodzinie osobę zajmującą się bankowością i jeżeli kiedykolwiek będę potrzebować kredytu, to taki nierzetelny doradca będzie rozniesiony w pył na ewentualnym spotkaniu.

A jeszcze odnośnie sprzedaży przez pośredników - ostatnio chcieliśmy kupić odkurzacz. Jest kilka firm, które sprzedają super hiper mega wypaśne odkurzacze. Zostaliśmy poleceni przez znajomych jednemu pośrednikowi sprzedaży bezpośredniej.
Sprawdziliśmy sobie dokładnie wcześniej specyfikacje odkurzacza - wiedzieliśmy, że to coś, co chcemy kupić, bo jest dobre. Ale udając potencjalnie niezainteresowanych na spotkaniu zbiliśmy cenę pana sprzedawcy o jakieś 5 tysięcy. Prawie połowa z tej ceny, którą podał na początku.

Dla mnie to żadna etyka. Jak idę do sklepu to przynajmniej mam cenę podaną na metce.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

12 Ostatnio edytowany przez Lady Siggy (2018-06-14 13:00:39)

Odp: Być etycznym czy dbać o siebie?
Lady Loka napisał/a:

Nie, lekarze tak nie działają. Co innego przepisać jeden rodzaj syropu zamiast innego w momencie, kiedy oba mają to samo działanie, co innego przepisywać maść na złamaną nogę zamiast założyć gips.

jak idziesz do banku założyć lokatę to nie zaproponują Ci kredytu, tak samo lekarz przepisze syrop na kaszel, nie założy gipsu, ale przepisze taki, z którego będzie mieć profit, nawet jak jest o takim składzie tańszy trzy razy.

A uważasz, że to jest coś, z czym lekarze będą się odnosić i chwalić? Pracujesz w służbie zdrowia, ale nie jako lekarz. Na pewno w swoim  gronie rozmawiają inaczej, niż przy Tobie. Byłam kiedyś w kompleksie, o bardzo wysokim standardzie, w swoich sprawach służbowych,  jednocześnie trwało sympozjum dla lekarzy, widziałam co się działo ;D

I to bardzo dobrze, że sama sprawdzasz parametry, a nie ślepo wierzysz sprzedawcom. Każdy powinien mieć swój rozum i się nim kierować.

13

Odp: Być etycznym czy dbać o siebie?

Nie masz pojęcia, jakie mam relacje w pracy z lekarzami, z którymi pracuję.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

14 Ostatnio edytowany przez Lady Siggy (2018-06-14 13:57:04)

Odp: Być etycznym czy dbać o siebie?
Lady Loka napisał/a:

Nie masz pojęcia, jakie mam relacje w pracy z lekarzami, z którymi pracuję.



No nie mam, ale wiem, że nie rozmawiałaś ze wszystkimi lekarzami i nie możesz powiedzieć, że takie zachowania nie mają miejsca. A poza tym naprawdę, dasz sobie uciąć rękę za kogoś, że nie skorzysta z jakiegoś fajnego bonusa za przepisanie tabletek na gardło X, a nie Y, które mają takie samo działanie? I na pewno w Twoim towarzystwie mają takie same tematy do rozmów, co między sobą.

15 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2018-06-14 14:19:44)

Odp: Być etycznym czy dbać o siebie?
Lady Siggy napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Nie masz pojęcia, jakie mam relacje w pracy z lekarzami, z którymi pracuję.



No nie mam, ale wiem, że nie rozmawiałaś ze wszystkimi lekarzami i nie możesz powiedzieć, że takie zachowania nie mają miejsca. A poza tym naprawdę, dasz sobie uciąć rękę za kogoś, że nie skorzysta z jakiegoś fajnego bonusa za przepisanie tabletek na gardło X, a nie Y, które mają takie samo działanie? I na pewno w Twoim towarzystwie mają takie same tematy do rozmów, co między sobą.

Ty też nie rozmawiałaś ze wszystkimi lekarzami i nie możesz powiedzieć, że nie ma takich, którzy działają etycznie. Nie sądź wszystkich swoją miarą. Wizyty firm farmaceutycznych wyglądają tak, że przedstawiciel przychodzi, daje notesiki i długopisy, mówi na temat skuteczności konkretnego leku doskonale zdając sobie sprawę z tego, że lekarz ma go gdzieś, bo mu przeszkadza w trakcie pracy, a potem wychodzi i odznacza w notesie załatwioną sprawę.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018