POMOCY!! Mój chłopak stracił ochotę na seks Jestem ze swoim chłopakiem od 7 miesięcy, mam 21 lat.Na początku związku mój chłopak nie mógł oderwać ode mnie rąk.Gdy zaczęłam u niego nocować zawsze gdy kładliśmy się spać przytulał mnie i dawał mi buzi.Mówił mi że mnie kocha, że jest ze mną szczęśliwy i że jestem dla niego najważniejsza. Potrafiliśmy robić to kilka razy w tygodniu.A od jakiś 2 miesięcy zmiana o 180%. Seks uprawialiśmy jakieś półtora miesiąca temu, mało się przytulamy i całujemy. Co mnie martwi najbardziej i śmieszy jednocześnie mój chłopak zawsze chodzi do toalety z telefonem i siedzimy tam nawet godzinę.Kiedyś gdy byliśmy w klubie spotkaliśmy naszą wspólną koleżanką z którą mój chłopak miał bardzo dobre relacje nim zaczeliśmy się spotykać.Gdy wróciliśmy do domu widziałam że do niej napisał.Niby wyjaśniliśmy tą sprawę ale czuję że coś wewnątrz mnie nie pozwala mi być spokojna. Czasami jak kładziemy się spać on śpi na jednym końcu łóżka ze swoją kołdrą a ja na drugim pod swoją.Choć zdarza się że rozbudza i na tym się kończy. Gdy chcę o tym z nim porozmawiać on próbuję mi zarzucić że coś sobie wmówiłam i że między nami wszystko jest ok i że będzie jeszcze lepiej.Co mam robić?
1 2017-12-27 19:43:49 Ostatnio edytowany przez wiktawitepska1996 (2017-12-27 19:46:40)
Wiesz, jestescie bardzo mlodzi... Moze to jego pierwszy tak ppwazny zwiazek. Faceci w tym wieku rzadko jeszcze mysla o stabilizacji. Nie chce Cie zdolowac ale moze chcial sprobowac powaznego zwiazku bo cos do Ciebie czul, jednak po czasie doszedl do wniosku ze to jednak nie to. Powinnas zapytac go po prostu co dalej z wami, czy to koniec. Wedlug mnie lepsza bolesna prawda niz klamstwa.
on ma 28 lat i już był w 3 związkach. Sam mówi że jestem inna niż jego byłe że chce spędzić ze mną swoje życie. Choć ostatnio tak o powiedziałam że mało się kochamy to odpowiedział mi że się boi że będzie mnie boleć bo zawsze gdy we mnie wchodzi odczuwam ból ale później jest wszystko ok.I nie wiem czy to wymówka czy tak na prawdę jest.On nigdy nie nalegał na seks jak zaczęliśmy się spotykać zawsze czekał aż mu powiem że tego chcę bo nie chciał mnie stracić przez swój głupi błąd.
No to nie wiem jak Ci pomoc... Musi byc cos na rzeczy z ta wasza wspolna kolezanka. Porozmawiaj z nim szczerze o tym, powiedz ze za mialo czasu Tobie poswieca i ze musi cos zmienic.
Tak chyba będzie najlepiej bo o zdradę raczej może go podejrzewam ale w bardzo malutkim stopniu gdyż zawsze wraca punktualnie, nigdzie sam nie chodzi, jak np u niego nie jestem to dzwoni i mówi mi co będzie robił i rzeczywiście to robił. Sprawdziłam jego wiadomości na fb i nie znalazłam nic niepokojącego