Chciałam wam coś opowiedzieć, tylko nie weźcie mnie za wariatkę.
To co chce wam opowiedzieć przytrafiło mi się dwa razy. Pierwszy raz trzy albo cztery lata temu. Był późny wieczór, leżałam w łóżku, mąż spał obok. Czułam jak nadchodzi sen, to był moment pomiędzy jawą a jeszcze nie snem. Wydało mi się nagle, że słyszę kroki na dywanie, znieruchomiałam nie mogłam się ruszyć ani odezwać. Chwilę po tym poczułam ucisk na klatce piersiowej, jakby mnie coś przygniatało, bardzo mocno. Brakowało mi tchu. Chciałam krzyczeć, chwycić męża za rękę nie mogłam. Szamotałam się ale tylko w mojej głowie, bo nie byłam w stanie wykonać żadnego ruchu. Byłam bezwiedna. Zaraz to mnie opuściło, a ja do rana nie mogłam zmrużyć oka.... Myślałam o tym długo, i im dłużej myślałam dochodziłam do wniosku, że to wybryk mojej głowy... Aż do przedwczoraj wieczór. Podobna sytuacja, tylko leżałam na brzuchu, prawie zasypiając, poczułam jakby mnie coś uderzyło i trzymało, napierając na plecy... To samo odczucie paniki, bezwładu. Niemoc głosu i ruchu... Powiedzcie, czy spotkało was kiedyś coś podobnego, czy mi się coś uroiło....
To chyba się nazywa bezdech senny, ale niektórzy to nazywają zmorą nocną. Mi się też zdarza, że się w nocy duszę, ale tego czegoś nie widziałam nigdy.
Tak tak, u nas tez to nazywaja zmora nocną...ponoć siada kolanami na klatkę piersiową i uciska stąd te duszności a paraliżujący strach nie pozwala na żaden ruch ani wykrzutszenie z siebie słowa.
Mnie osobiscie to nigdy nie spotkało (odpukać ) ale dosc często to słyszę. Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie ale zazwyczaj spotyka to mężczyzn.
To chyba się nazywa bezdech senny
Bezdech to jest przy chrapaniu
To, o czym mowa w temacie, to paraliż przysenny, dość częste zjawisko. W necie jest sporo informacji na ten temat, jak również wiele teorii dotyczących przyczyn tego zjawiska.
Yuki napisał/a:To chyba się nazywa bezdech senny
Bezdech to jest przy chrapaniu
To, o czym mowa w temacie, to paraliż przysenny, dość częste zjawisko. W necie jest sporo informacji na ten temat, jak również wiele teorii dotyczących przyczyn tego zjawiska.
W necie jest sporo informacji na różne tematy, na przykład:
Objawy można podzielić na 2 grupy (mowa o bezdechu sennym):
zauważane przez partnera - głośne chrapanie oraz zauważalne okresy bezdechu
zauważane przez chorego - nagłe przebudzenia w trakcie nocy, najczęściej z uczuciem lęku i dezorientacji (...)
Osobiście nie chrapię, ale często mi się zdarza budzić w nocy, bo się duszę i nie wiem o co chodzi.
Zresztą nie jesteśmy lekarzami i nie będziemy tu kobicie diagnozy stawiać ;-P
No tak, ale autorka nie ma bezdechu, a przynajmniej nie o tym pisze ![]()
Jak zwykle potraficie znaleźć odpowiedź. Właśnie szperam w necie i wychodzi na to, że najprawdopodobniej to paraliż senny, czy przysenny.
Nie mam bezdechu, przynajmniej ja ani moj mąż tego nie zauważyliśmy...
Sama miałam paraliż przysenny pare razy w zyciu. Bardzo nieprzyjemne uczucie, masz wrażenie jakby coś chamowało Ci ruch, pojawia się strach, ponieważ nie możesz wykonać żadnej czynności. W niektórych przypadkach mogą pojawić się także drgawki - tak było w moim przypadku.Poszłam do lekarza ogólnego i wytłumaczył mi co to jest i z czym to się je
A jeszcze ładniej opisuje wikipedia :
Porażenie przysenne (paraliż senny, paraliż przysenny) ? stan występujący podczas zasypiania lub rzadziej podczas przejścia ze snu do czuwania, objawiający się porażeniem mięśni (katapleksja) przy jednoczesnym zachowaniu pełnej świadomości. Osoba doświadczająca paraliżu przysennego ma wrażenie ogarniającej niemocy, nie jest w stanie wykonać żadnych ruchów, mówić ani otworzyć oczu. Zjawisku temu towarzyszą zazwyczaj bardzo nieprzyjemne doznania psychiczne, takie jak wrażenie ogłuszającego dudnienia lub dzwonienia w uszach, bezwładnego spadania, wykręcania ciała, przygniecenia klatki piersiowej lub kończyn. Prawie zawsze towarzyszy mu przyśpieszony rytm serca oraz uczucie strachu. Podczas paraliżu możliwe jest również występowanie różnego rodzaju halucynacji, zarówno wzrokowych jak i dotykowych. Notorycznie powtarzający się paraliż przysenny jest zazwyczaj związany z zespołem chorobowym zwanym narkolepsją, ale występuje też epizodycznie u osób zdrowych (różne źródła podają, że około 30-50% populacji przynajmniej raz w życiu doświadczyło paraliżu sennego) jako rzadko spotykana anomalia.
Zapytałam lekarza dlaczego to się pojawia to powiedział mi, że nie ma dokładnie sprecyzowanych powodów.Bardzo mozliwe że jest to wynikiem stresu.Także moja droga foggia, nie przejmuj się , to co przezywasz jest jak najbardziej normalne, aczkolwiek trochę nieprzyjemne.Gdy mi się to przytrafia staram się liczyć do 20
Nie denerwuję się wtedy tak mocno ![]()
9 2010-03-18 22:46:28 Ostatnio edytowany przez London69 (2010-03-18 22:51:31)
Nie to żebym kogoś straszyła, ale wczoraj oglądałam na Polsat2 (czy jakoś tak) program 1001 najdziwniejszych przyczyn śmierci. Kobiecie śniło się co noc że ktoś ją dusi i umarła we śnie. Dziwne ? Podobno rzadko się zdarza coś takiego, ale i tak mnie to dziwi... Napisalam to w tym wątku, bo tak mi się skojarzyło...