Chyba nie było takiego tematu...Otóż chciałabym poznać historie i opinie użytkowniczek,które samodzielnie prubowały rozjaśniać włosy w domu i nie bardzo sie im to opłaciło
sama zostałam dzisiaj ofiarą własnej głupoty rozjaśniając włosy z brązu na blond. Po zmyciu farby na głowie miałam jednego wielkiego kurczaka!! potem zastosowalam płukanke,ale i tak nie jestem zadowolona bo włosy mają teraz kolor platynowo-biało-miedziany...aż boje sie jutro przyjść na uczelnię. Któraś z was też tak miała?;P
2 2010-02-28 23:31:01 Ostatnio edytowany przez różyczka (2010-02-28 23:37:59)
Witam w klubie "kurczaczków " tez mi kiedyś wpadł do głowy pomysł bycia blond. Z kumpela kupiłam dwie paczki rozjaśniacza i u niej zrobiłyśmy najpierw jedna paczkę ,. Z włosów ciemny blond wyszedł żółto zielonkawy i głupie zdecydowałyśmy się po godzinie na jeszcze jedną . Włosy przybrały kolor platynowo kurczakowego koloru wróciłam do domu po ciemku i rano miałam iść do szkoły babcia mnie budzi i krzyczy że ktoś obcy w łóżku leży. Koszmarny kolor spłukał sie i po miesiącu znów lekko wybieliłam dopiero ludzie mogli mnie oglądać.
Na swoją głupote mam tylko to że miałam 19 lat i siano potem dokąd mi nie odrosły na głowie
Ja co prawda takiej przygody nie miałam, ale miał mój znajomy :] chciał przefarbować się na blond, ale nie wiem jak to zrobił, bo wyszły mu włosy niebieskie
:D cały dzień chodził z ręcznikiem na głowie ;D
haha, jako brunetka o hiszpańskim typie urody, stwierdzilam kiedyś , że czas na zmiany i stalam się blonynką, tzn kurczakiem;D ale szybko wrócilam do brązu;)