no właśnie dlaczego ?? ile ostatnio w moim prywatnym nawet życiu słyszę od koleżanek że mają problem ze swoim facetem. kiedy mówię "Jezu no to pogadaj z nim zapytaj go" słyszę od nich "myślisz że nie próbowałam ? kiedy tylko zaczynam rozmawiać on się wydziera albo mówi że nie ma czasu ".
no i tu pytanie. dlaczego faceci nie chcą rozmawiać kiedy jest problem w związku. zaraz będą odpowiedzi "bo faceci wolą działać niż gadać. no ale ja na to powiem ZONK bo sorry ale przy zjawisku "NIE GADANIA" istnieje też zjawisko "NIC NIE ZROBIĘ SAMO SIĘ NAPRAWI POCZEKAM". a co z kobietami się wtedy dzieje ?? filmowanie się, rosnąca frustracja, płacze, marudzenie ----> rezultat = FACET JESZCZE BARDZIEJ SIĘ ZAMYKA i myśli wtedy "boże nie opyla się z nią gadać bo znowu będzie marudzić i beczeć"
gdyby pary umiały ze sobą rozmawiać było by mniej rozwodów więcej szczęśliwych par i co więcej UDANEGO SEKSU. ile razy sama musiałam wyciągać od mojego faceta informacje na temat "czemu jesteś taki oschły" albo "nie chcesz się kochać, co ciebie gryzie kiedyś sam rzucałeś się na mnie na mój widok pod prysznicem". jedynie co wtedy zostaje nam .... olać jego zachowanie i po prostu czekać, męcząc się myśląc, ale czekać i zając się sobą.
faceci umieją pięknie wywinąć się od rozmowy. główny patent to taki "o co ci chodzi, ty się znowu czepiasz" metoda zwalania winy, kurde jak ja tego nienawidzę !!!! PANOWIE NIE RÓBCIE TAK BO KOBIETA SŁYSZĄC TAKIE ODPOWIEDZI ZBYT CZĘSTO CZUJE SIĘ TAK ZGNOJONA, TAK JAK WY NASZYM CZĘSTYM MARUDZENIEM.
jeszcze inny patent to taki gdzie facet udaje zapracowanego i nie ma czasu na gadanie, bo np wrócił z pracy, idzie do pracy, albo jestem zmęczony po pracy i chce iść spać. no kurde dobra bądź że sobie zmęczony ale chociaż przytul mnie w tym łóżku ok ?? nie mówię już o seksie (chociaż było by fajnie) no ale chociaż przytul, wtedy wszyscy ci wybaczę bo będę CZUĆ że kochasz .......
nasz błąd kiedy chcemy pogadać z facetem zaczynamy dialog od słów "kochanie możemy chwilę pogadać??" sygnał dla samczego ucha "masakra znowu się zaczyna będzie marudzić". i już wtedy cała rozmowa jest spalona bo on już wie że zaczyna się "a bo ty tak a ja wtedy chcę to a ty nie a potem ja myślę że kogoś masz a ty się drzesz ble ble ble ble".
najlepiej chyba z bomby do nich mówić i odrazu przedstawić swoje potrzeby np robicie sobie kanapki z nutella a ty nagle lecisz z tematem "wiesz bardzo potrzebuje abyś mnie przytulał" albo "ej coś mało ostatnio spędzamy czasu razem, dawaj wymyślimy coś super na weekend".
jeśli macie problem z komunikowaniem się ze swoim PANEM podzielcie się metodami umiejętnej rozmowy, bo na bank dziewczyny tego będą potrzebowały no i może i ja sama nawet coś więcej podłapie ![]()
pozdrawiam całe forum

