Nie mam żadnych doświadczeń - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie mam żadnych doświadczeń

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

1

Temat: Nie mam żadnych doświadczeń

Mam 23 lata, ostatnio coraz częściej zastanawiam się nad swoim życiem. Jednym z moich największych utrapień jest to (nie jedynym), że nie mam żadnych, absolutnie żadnych doświadczeń z płcią przeciwną. Nie przeżyłam pierwszej miłości. Moi rówieśnicy mają już to dawno za sobą. Nie wiem, co to znaczy iść na randkę, przytulić się do chłopaka. Nie doświadczyłam pierwszego pocałunku, nie wiem nawet, jak to się robi. A chciałabym przed śmiercią przeżyć swoją pierwszą miłość, romans. Ale przeraża mnie to, bo w moim wieku niektórzy są po ślubie, mają dzieci, albo już mieli kilku partnerów, niektórzy od dawna uprawiają seks. Właściwie to seks mnie w latach nastoletnich nie interesował, teraz też nie. Prawdopodobnie jestem osobą aseksualną. Ale bardzo pragnę iść na randkę, przytulić się do chłopaka, przekonać się, jak wygląda pierwszy pocałunek (nie wiem jednak, jak to się robi, boję się, że chłopak mnie wyśmieje). Myślę, że skończy się to tak, że do końca życia nie będę mieć żadnych doświadczeń. Wiem, że nie jestem jedyną osobą, która jest w takiej sytuacji. Przez kilka lat po maturze zmogła mnie choroba, która na cztery lata wyłączyła mnie ze zwyczajnego życia, dopiero teraz zaczynam życie, od października rozpoczynam studia dzienne. Wątpię jednak, że teraz, na studiach przeżyję tę swoją pierwszą miłość, boję się, że to nigdy nie nastąpi. Co o tym myślicie? Tylko, proszę, nie wyśmiewajcie mnie!

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie mam żadnych doświadczeń

Na początek załóż konto na poratlu randkowym, nabierzesz troche doświadczenia w relacjach damsko męskich, może na stadiach poznasz kogoś. Drugim problemem u ciebie może być aseksualność bo większości facetów tylko to chodzi po głowie ale jak juz miało by do tego dojść to badz pewna ze to właściwa osoba.

A tak na marginesie wczoraj mi stukło 28 lat, tez nigdy nikogo nie mialem i sie nie całowałem i jakos żyję.

3 Ostatnio edytowany przez cichyfacet (2017-07-16 16:39:13)

Odp: Nie mam żadnych doświadczeń

Niczego i nikogo nie szukaj na siłę. Przyjdzie w najmniej oczekiwanym momencie, a do tego pojawi się chemia i "aseksualność" pójdzie między bajki.
Zobaczysz. smile

A, i zmień swoje nastawienie, bo z taką "wątpliwością", to na pewno nikogo do siebie nie przyciągniesz.

4

Odp: Nie mam żadnych doświadczeń
kriss222 napisał/a:

Na początek załóż konto na poratlu randkowym, nabierzesz troche doświadczenia w relacjach damsko męskich, może na stadiach poznasz kogoś. Drugim problemem u ciebie może być aseksualność bo większości facetów tylko to chodzi po głowie ale jak juz miało by do tego dojść to badz pewna ze to właściwa osoba.

A tak na marginesie wczoraj mi stukło 28 lat, tez nigdy nikogo nie mialem i sie nie całowałem i jakos żyję.

No chyba nie wszystkim mężczyznom jedno chodzi po głowie, Ty jesteś przykładem na to, że tak nie jest. Wielu ludzi jest jednak w związkach, małżeństwach, zastanawiam się, jakby to miało wyglądać?
Jak się zaczyna? Co trzeba zrobić?

5

Odp: Nie mam żadnych doświadczeń
N1304 napisał/a:
kriss222 napisał/a:

Na początek załóż konto na poratlu randkowym, nabierzesz troche doświadczenia w relacjach damsko męskich, może na stadiach poznasz kogoś. Drugim problemem u ciebie może być aseksualność bo większości facetów tylko to chodzi po głowie ale jak juz miało by do tego dojść to badz pewna ze to właściwa osoba.

A tak na marginesie wczoraj mi stukło 28 lat, tez nigdy nikogo nie mialem i sie nie całowałem i jakos żyję.

No chyba nie wszystkim mężczyznom jedno chodzi po głowie, Ty jesteś przykładem na to, że tak nie jest. Wielu ludzi jest jednak w związkach, małżeństwach, zastanawiam się, jakby to miało wyglądać?
Jak się zaczyna? Co trzeba zrobić?


Widzisz tez nad tym się zastanawiałem co ty i doszedłem do wniosku ze trzeba tego chcieć i działać a przede wszystkim nie bać sie. Wydaje mi tez ze dużo zalezy jakim jesteś człowiekiem. Nie wiem jaka ty jesteś ale ja jestem typem introwertycznym cichy, spokojny 100 razy pomyśle zanim cos zrobię chodzi mi o relacje damsko męskie. Zgubiło mnie to ze podświadomie wybierałem kobiety u których nie wzbudzałem odpowiednich emocji zeby cos poszlo dalej. I tak porażka za porażka i jest jak jest.

6

Odp: Nie mam żadnych doświadczeń

''Tylko proszę, nie wyśmiewajcie mnie'' i tu leży Twój problem, boisz się że zostaniesz wyśmiana. Nie masz doświadczeń, no a jak możesz mieć jak nigdy nie spróbowałaś? Na studiach poznasz mnóstwo ludzi, otwórz się na nich, nabierz trochę dystansu, chodź na imprezy integracyjne, zapisz się do jakiejś organizacji studenckiej, działaj. To najpiękniejszy okres w życiu. Na pewno nie raz ktoś do Ciebie podbijał, ale Ty pewnie byłaś nie ufna, bałaś się. Następnym razem daj mu szansę, uśmiechnij się - to sygnał dla faceta że ma zielone światło.  Dobre relacje z ludźmi to jeden z najważniejszych fundamentów pod szczęśliwe życie, nie zmarnuj tego.

7 Ostatnio edytowany przez Rerka (2017-07-17 11:31:07)

Odp: Nie mam żadnych doświadczeń

Hej, wbrew pozorom twój brak doświadczeń nie jest czymś rzadkim. Ja swoje zaczęłam zbierać dopiero po zakończeniu studiów, czyli miałam jakieś 24 lata i nikt mnie z tego powodu nie wyśmiewał, no może z jednym wyjątkiem, który uważam za nieistotny w swoim życiu. Teraz z kolei ja poznałam mało doświadczonego chłopaka i zupełnie mi to nie przeszkadza. Mam znajomych, którzy również późno zaczynali, np. moja koleżanka pierwszego partnera miała mając 26/27 lat.

Przechodząc do kolejnych spraw:
- pocałunek - nad nim najlepiej się nie zastawiać, bo zwykle wychodzi "samo". Moim zdaniem nie ma znaczenia czy zrobisz to jak na filmach czy tylko muśniesz kogoś ustami tak jakbyś całowała się w przedramię wink

- seksualność - mnie wydawało się, że jestem aseksualna, a tak naprawdę dopiero od niedawna czuję coś, co mogę nazwać pociągiem seksualnym i to się wyzwoliło dopiero po kontakcie z mężczyzną, więc chyba czasem trudno to ocenić. Wcześniej albo wcale o tym nie myślałam albo się wstydziłam, jeśli już miałoby do czegoś dojść.

Co do reszty, to myślę, że jak najbardziej masz szansę kogoś poznać i przeżyć coś ciekawego, tylko warto nie nastawiać się tak koniecznie z determinacją na "szukam pierwszej miłości", bo to po prostu stresuje. Jak poznajesz kogoś płci przeciwnej, to możesz myśleć, że to kolega, możesz nawet sprawdzić czy kolega dobrze całuje, czemu nie tongue Chodzi mi o to, aby się nie nastawiać, że jakaś poznana osoba to ta wielka miłość albo ktoś, kto dostarczy ci wrażeń. Lepiej po prostu cieszyć się poznawaniem kogoś bez wielkich oczekiwań, bo drogi człowiek też ma swoje preferencje, wątpliwości, może być inny, chcieć czegoś innego itp. i nie ma co się z tego powodu załamywać czy traktować jako własnego niepowodzenia.
Dodam, że ja nigdy nie miałam problemów, żeby komuś mówić, że nie mam doświadczenia, nie wiem czy coś potrafię, że mam jakieś obawy. Oczywiście nie mówiłam tego na dzień dobry, tylko w miarę rozwoju tematu czy relacji.

8

Odp: Nie mam żadnych doświadczeń

masz dopiero 23 lata a mówisz, jakbyś miała już się do trumny kłaść. Spokojnie, na wszystko przyjdzie czas.

9 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2017-07-17 18:04:53)

Odp: Nie mam żadnych doświadczeń
N1304 napisał/a:

Jak się zaczyna? Co trzeba zrobić?

O ile dobrze zrozumiałam to nie masz żadnych znajomych w realu, tak? W takim razie najlepiej będzie jeśli założysz sobie konto na portalu randkowym. Zrób sobie jakieś ładne zdjęcie-kilka i napisz kilka słów o sobie + kogo szukasz (w sensie - jakie cechy powinien posiadać np. delikatny, wrażliwy itd itp). Musisz jednak nastawić się na to że może pojawiać się dość sporo mniej lub bardziej zawoalowanych propozycji seksualnych. Jeśli będzie Cię to drażnić napisz wprost na swoim profilu że interesuje Cię jednak coś innego.

Wbrew temu co się powszechnie sądzi dla wielu mężczyzn sfera seksualna nie jest wcale czymś arcyważnym, a udowadniają to przypadki licznych dziewcząt/kobiet które znalazły bez problemu chłopaka mimo swojego aseksualizmu np. moja koleżanka (z tego co wiem była aż w kilku związkach z mężczyznami seksualnymi, a tylko dwóm czy trzem na sześciu czy siedmiu przeszkadzała jej niechęć do seksu, i to dopiero po jakimś czasie). Żeby jednak uniknąć niepotrzebnych nieporozumień możesz napisać w rozmowie że Ciebie interesuje jedynie subtelny erotyzm (trzymanie za ręce, przytulanie) a nie pójście na całego.

Nawet jeśli nie spotkasz odpowiedniego chłopaka poprzez portal randkowy to doświadczenia dzięki spotkaniom nabyjesz. Zobaczysz jak to jest gdy osobnik płci męskiej z Tobą rozmawia, siedzi obok Ciebie blisko, trzyma za rękę etc.

W Twoim wieku brak doświadczeń jest jeszcze dość powszechny.

Tak na wszelki wypadek: warto przychodzić na randki ubraną jak ... kobieta po prostu (sukienka/spódnica, delikatny makijaż, dobrze wyeksponowane włosy itd.) Piszę to na wszelki wypadek ponieważ niektóre młode dziewczyny mogą nie zdawać sobie z tego sprawy. Wiele z nich przychodzi na spotkania w glanach, wojskowych spodniach, męskich, rozciągnietych swetrach, a to są wszystko rzeczy które w oczach meżczyzny czynią kobietę bardziej męską, a więc swojską, a co za tym idzie -mniej przyciągającą bo taką samą jak oni.


cichyfacet napisał/a:

Przyjdzie w najmniej oczekiwanym momencie, a do tego pojawi się chemia i "aseksualność" pójdzie między bajki.
Zobaczysz. smile

Niekoniecznie "aseksualizm" pojdzie między bajki, bo takie (tj. aseksualne) osoby ewidentnie istnieją, ale faktycznie możliwe jest że autorka należy do nierozbudzonych jedynie.

10

Odp: Nie mam żadnych doświadczeń

Naszły mnie kolejne przemyślenia w tym temacie...Wiem, moje pytania mogą się wydawać śmieszne, zwłaszcza dla użytkowników doświadczonych w temacie, ale...Jak wygląda pierwszy pocałunek? Jak się do tego przygotować? Boję się, że nie podołam temu zadaniu, jakkolwiek niedorzeczne może się wydawać moje stwierdzenie...A myślę, że chcę to przeżyć w młodości, żeby mieć co później wspominać..

11 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2017-07-26 16:49:49)

Odp: Nie mam żadnych doświadczeń

Witam serdecznie.

N1304 a czy mogłabyś powiedzieć co to była za choroba skoro na cztery lata cię unieruchomiła ?

Aha i moja rada. Nie wmawiaj sobie, że jesteś osobą aseksualną. Niczego sobie nie wmawiaj. Przestań się biczować. A jeśli nawet jesteś aseksualna to jak sobie wyobrażasz relacje z płcią przeciwną ? Jak sobie wyobrażasz miłość bez seksu ? Chyba, że poznasz kogoś aseksualnego.  Jesteś młoda więc wszystko przed tobą. Teraz bije od ciebie desperacja. Nic na siłę.  Masz 23 lata więc całe życie przed tobą a twoje wpisy brzmią jakbyś lada moment miała opuścić ten świat.

Popracuj nad samooceną. Nie patrz na innych, co inni mają i co już przeżyli. Dla ciebie to twoje życie powinno być najważniejsze.

12

Odp: Nie mam żadnych doświadczeń

Do seksu to mi jeszcze daleko, nie chcę się od razu rzucać na głęboką wodę, skoro ani razu nawet nie byłam z chłopaczkiem na spacerze. A do tych nieszczęsnych stosunków seksualnych, to na swój sposób "podziwiam" ludzi, którzy mają to za sobą. Ja nawet nie wiem, jak "to" się robi. Nie wiem, jak się ludzie za to biorą i czemu nie odczuwają zakłopotania w trakcie. Przecież to jest dosyć dziwne, nie uważacie? Sama kopulacja wygląda dosyć nieestetycznie. Może to i dziecinne podejście, ale jakoś do dzisiaj mi nie przeszło. A ludzi aseksualni istnieją. Mimo młodego wieku moje obawy są bardzo silne. boję się, że przed starością nie poznam, co to znaczy małżeństwo, relacja z drugim człowiekiem. Jak patrzę na zakochanych, to bierze mnie gniew pomieszany z zazdrością: że oni mogą, potrafią, oni tego doświadczają, a mnie nie dane było tego poznać i nie wiem, nic nie rozumiem, nie umiem w tej dziedzinie...

13

Odp: Nie mam żadnych doświadczeń

Dobrze tylko nie odpowiedziałaś na moje pytanie dotyczące twojej choroby.  Ty mówisz już o małżeństwie. Czy przypadkiem nie wybiegasz za szybko w przyszłość.

Naprawdę wrzuć na luz. Jeśli jesteś naprawdę aseksualna to jak sobie wyobrażasz związek z mężczyzną ? Pamiętaj, że przytulanie, pocałunki, bliskość i intymność jest także raczej seksualne niż aseksualne. Może masz po prostu niskie libido ?

A w seksie nie ma nic obrzydliwego pod warunkiem, że robimy to z kimś na poziomie. Powtarzam raz jeszcze w SEKSIE  a nie w żadnej kopulacji. Strasznie demonizujesz seks.  Dla ciebie jest to dziwne bo dla większości ludzi jest to zupełnie normalne. Jedni zaczynają przygodę z seksem wcześnie drudzy później. Ale jesteśmy istotami seksualnymi i czy tego chcemy czy też nie seks jest ważnym elementem naszego życia. Dopasowanie seksualne to podstawa w związku.
Jeśli jesteś aseksualna to szukaj aseksualnych mężczyzn ale wątpie abyś takiego znalazła.

Masz blokady mentalne dlatego radzę tobie pracę nad samooceną.

14

Odp: Nie mam żadnych doświadczeń
N1304 napisał/a:

Wiem, moje pytania mogą się wydawać śmieszne, zwłaszcza dla użytkowników doświadczonych w temacie, ale...Jak wygląda pierwszy pocałunek? Jak się do tego przygotować? Boję się, że nie podołam temu zadaniu, jakkolwiek niedorzeczne może się wydawać moje stwierdzenie...A myślę, że chcę to przeżyć w młodości, żeby mieć co później wspominać..

Jeśli chodzi o sam pocałunek to takie rzeczy zazwyczaj dzieją się naturalnie np. siedzisz z chłopakiem przytulona, on głaska Cię po włosach, trzyma swoją twarz blisko Twojej, dystans między Wami się stopniowo zmniejsza, i on w pewnym momencie dotyka swoimi ustami Twoich. Jest to ostatnia rzecz o jaką powinnaś się martwić, i nie ma tutaj się za bardzo co przygotowywać, ale jak chcesz to możesz wcześniej pooglądac filmy na ten temat. Nie radziłabym Ci jednak poświęcać zbyt wiele czasu na tę konkretną kwestię (w sensie - zafiksowywać się na tym momencie przesadnie) przed spotkaniami, bo -> patrz pierwsze zdanie mojego postu.

N1304 napisał/a:

Mimo młodego wieku moje obawy są bardzo silne. boję się, że przed starością nie poznam, co to znaczy małżeństwo, relacja z drugim człowiekiem. Jak patrzę na zakochanych, to bierze mnie gniew pomieszany z zazdrością: że oni mogą, potrafią, oni tego doświadczają, a mnie nie dane było tego poznać i nie wiem, nic nie rozumiem, nie umiem w tej dziedzinie...

Jeśli chodzi o poznanie co to dotyk osoby odmiennej płci, to przy dostępie do internetu nie powinnaś mieć z tym jako kobieta najmniejszego problemu, ale o małżeństwie na razie nie myśl, bo od pierwszego kontaktu do ślubu daleka droga.

15

Odp: Nie mam żadnych doświadczeń

Wydaje mi się, że są jakieś portale/fora dla aseksualnych. Może tam poszukaj?

16

Odp: Nie mam żadnych doświadczeń
N1304 napisał/a:

Do seksu to mi jeszcze daleko,

No to tracisz bardzo ważną rzecz w życiu. Twój problem, twoja wina.


nie chcę się od razu rzucać na głęboką wodę, skoro ani razu nawet nie byłam z chłopaczkiem na spacerze.

I tak się zestarzejesz? Cierpiąc z tego powodu całe życie? Z powodu braku czegoś czego nei znasz, a co bardzo Cię boli? Słusznie że boli, bo dużo tracisz... bardzo dużo.


Mimo młodego wieku moje obawy są bardzo silne. boję się, że przed starością nie poznam, co to znaczy małżeństwo, relacja z drugim człowiekiem.

Bój się bój... twoje obawy są bardzo słuszne. Dużo tracisz.



Jak patrzę na zakochanych, to bierze mnie gniew pomieszany z zazdrością:

Słusznie. Warto to przeżyć.



że oni mogą, potrafią, oni tego doświadczają, a mnie nie dane było tego poznać ,

No bo widzisz... nie ma czegoś 'dane" ale trzeba sie postarać. Ty dalej lamentuj i tak całe zycie zamiast się za problem wziąć.



nic nie rozumiem, nie umiem w tej dziedzinie...

To już nie ma znaczenia... Zachowujesz się jak tchórz, d*pa, straceniec.

Czy możesz to zmienić? Oczywiście możesz.
Czy chcesz? Pewnie nie... to twoją norą jest zamartwianie się -- tam Ci dobrze, tak ugrzęzłaś i tak pewnie zostaniesz.

Chyba że chcesz to zmienić... ale nie chcesz... więc?

17 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2017-07-27 01:41:51)

Odp: Nie mam żadnych doświadczeń

Ja tego nie odebrałam jako 'lamentowanie', tylko najnormalniejszą w świecie chęć podzielenia się obawami niedoświadczonej osoby. Dziewczyna miała wcześniej problemy zdrowotne które przypadły na okres w którym ludzie zazwyczaj zdobywają pierwsze doświadczenia, a Ty jej piszesz że zachowuje się jak cyt.: 'tchórz, d*pa, straceniec' (pewnie zrobiłeś to nieświadomie, ale myślę że warto o tym napisać, bo N1304 mogła poczuć się niefajnie).
Wydaje mi się że rzucanie się na głęboką wodę, czyli od razu klasyczny seks czy oral w Jej przypadku mogłoby nie być najlepszym pomysłem, bo miała do niedawna (i nadal właściwie ma) mocno ambiwalentny stosunek do seksu, ale warto żeby poczyniła pierwsze kroki w kierunku spotkań, jeśli dręczy ją ten problem.

Warto mieć świadomość wybierając się na randkę że poznany mężczyna niekoniecznie zostanie chłopakiem, tylko czerpać radość z kontaktu; rozmowy, dotyku itd.

Nie zamartwiaj się że nie masz doświadczeń, bo 'takie rzeczy' idą zazwyczaj naturalnie (w sensie - nie wymaga to jakiś specjalnych studiów wink ) gdy poznajemy osobę która nam odpowiada, i której my odpowiadamy.

18

Odp: Nie mam żadnych doświadczeń

Nie wiem, jak się zachować, nie wiem, jak się zaczyna....Nie wiem nic....Boję się, że jeżeli zacznę z kimś romans na uczelni, to zaczną się docinki, jakieś pogłoski i będę na celowniku wszystkich. Poza tym boję się, że może to przeszkodzić w nauce. Z drugiej strony, boję się, że studia to już ostatnia szansa (zaczynam I rok w październiku) na zdobycie takich doświadczeń, potem będzie już za późno. A nikt nie staje się coraz młodszy, przecież nie będę rozpoczynać w wieku 60 lat! Nie wiem, co to znaczy iść na randkę, nie wiem, co t znaczy trzymać się za ręce, nie wiem nic....Boję się, że skończę jako stary kawaler (żartuję sobie z tym męskim odpowiednikiem starej panny, lepiej mi to zabrzmiało)....Nie chcę całego życia spędzić w pojedynkę...

19 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2017-07-27 19:20:01)

Odp: Nie mam żadnych doświadczeń

N1304
Ja Ci mogę zaoferować bardzo konkretną pomoc - znam pewnego mężczyznę który szuka kobiety do luźnych spotkań. Prezentuje wysoki poziom kultury osobistej, więc w tej kwestii nie powinnaś się go obawiać. Nie musisz też kompletnie wstydzić się przed nim swojego niedoświadczenia, bo jemu takie rzeczy nie przeszkadzają. Zresztą - omówilibyście w rozmowie internetowej co i jak.
Jeśli byłabyś zainteresowana, to daj proszę znać tutaj, bądź wyślij mi prywatną wiadomość. Piszę to na poważnie.

20

Odp: Nie mam żadnych doświadczeń
Gary napisał/a:
N1304 napisał/a:

Do seksu to mi jeszcze daleko,

No to tracisz bardzo ważną rzecz w życiu. Twój problem, twoja wina.


nie chcę się od razu rzucać na głęboką wodę, skoro ani razu nawet nie byłam z chłopaczkiem na spacerze.

I tak się zestarzejesz? Cierpiąc z tego powodu całe życie? Z powodu braku czegoś czego nei znasz, a co bardzo Cię boli? Słusznie że boli, bo dużo tracisz... bardzo dużo.


Mimo młodego wieku moje obawy są bardzo silne. boję się, że przed starością nie poznam, co to znaczy małżeństwo, relacja z drugim człowiekiem.

Bój się bój... twoje obawy są bardzo słuszne. Dużo tracisz.



Jak patrzę na zakochanych, to bierze mnie gniew pomieszany z zazdrością:

Słusznie. Warto to przeżyć.



że oni mogą, potrafią, oni tego doświadczają, a mnie nie dane było tego poznać ,

No bo widzisz... nie ma czegoś 'dane" ale trzeba sie postarać. Ty dalej lamentuj i tak całe zycie zamiast się za problem wziąć.



nic nie rozumiem, nie umiem w tej dziedzinie...

To już nie ma znaczenia... Zachowujesz się jak tchórz, d*pa, straceniec.

Czy możesz to zmienić? Oczywiście możesz.
Czy chcesz? Pewnie nie... to twoją norą jest zamartwianie się -- tam Ci dobrze, tak ugrzęzłaś i tak pewnie zostaniesz.

Chyba że chcesz to zmienić... ale nie chcesz... więc?

Seks wiążę się z bardzo poważnymi konsekwencjami. A żadna metoda antykoncepcji nie daje 100% pewności.

21

Odp: Nie mam żadnych doświadczeń

Jakby rzeczywiście tak było to nikt by się nie seksił wink

22

Odp: Nie mam żadnych doświadczeń

To prawda. Dobry orgazm to bardzo poważna konsekwencja, może Ci zostać trauma na zawsze.

23 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2017-07-28 09:06:20)

Odp: Nie mam żadnych doświadczeń

Hej N1304

Czemu nie odpowiedziałaś na moje pytanie dotyczące tego czy byłabyś zainteresowana poznaniem tego mężczyzny? Z nim nie musiałabyś uprawiać seksu klasycznego bo on też właśnie tego nie chce/nie przepada, a zaznałabyś dotyku. Znam go, i mogę bez problemu dać Ci do niego e-maila. On szuka kobiety do takich luźniejszych spotkań. Prezentuje wysoki poziom kultury osobistej, i nie 'wymaga' doświadczenia. Nie chcesz żebym Ci pomogła?


Jacenty89 napisał/a:

To prawda. Dobry orgazm to bardzo poważna konsekwencja, może Ci zostać trauma na zawsze.

Nie wiem po co to ironizowanie. Przecież seks klasyczny (z penetracją) faktycznie nigdy nie jest 100% bezpieczny (minimalne ryzyko ciąży nawet przy dobrym zabezpieczeniu, infekcje intymne itd.)
Co to traumy to pojawić się może gdy nie jest chciany przez obie strony, pojawiają się podczas niego nieakceptowane przez którąś z nich praktyki, bądź przynajmniej jedno z partnerów posiada np. ambiwalentny stosunek do niego.
ALE - nie musi przecież robić tego w ten sposób. Jest dużo rzeczy które można robić, a są bardzo bezpieczne. W przypadku autorki wystarczyłoby na razie zaznać dotyku, bo z tego co zrozumiałam o to jej chodzi.

24

Odp: Nie mam żadnych doświadczeń
lilly25 napisał/a:

Hej N1304

Czemu nie odpowiedziałaś na moje pytanie dotyczące tego czy byłabyś zainteresowana poznaniem tego mężczyzny? Z nim nie musiałabyś uprawiać seksu klasycznego bo on też właśnie tego nie chce/nie przepada, a zaznałabyś dotyku. Znam go, i mogę bez problemu dać Ci do niego e-maila. On szuka kobiety do takich luźniejszych spotkań. Prezentuje wysoki poziom kultury osobistej, i nie 'wymaga' doświadczenia. Nie chcesz żebym Ci pomogła?


Jacenty89 napisał/a:

To prawda. Dobry orgazm to bardzo poważna konsekwencja, może Ci zostać trauma na zawsze.

Nie wiem po co to ironizowanie. Przecież seks klasyczny (z penetracją) faktycznie nigdy nie jest 100% bezpieczny (minimalne ryzyko ciąży nawet przy dobrym zabezpieczeniu, infekcje intymne itd.)
Co to traumy to pojawić się może gdy nie jest chciany przez obie strony, pojawiają się podczas niego nieakceptowane przez którąś z nich praktyki, bądź przynajmniej jedno z partnerów posiada np. ambiwalentny stosunek do niego.
ALE - nie musi przecież robić tego w ten sposób. Jest dużo rzeczy które można robić, a są bardzo bezpieczne. W przypadku autorki wystarczyłoby na razie zaznać dotyku, bo z tego co zrozumiałam o to jej chodzi.

Boje się tej propozycji, nie mam zwyczaju bawić się w internetowe znajomości. Dzisiaj wybrałam się na wycieczkę do innego miasta ( w pojedynkę). Tak mnie zasmucił widok zakochanych par na rynku tego zabytkowego miasta, że w drodze powrotnej, w autokarze, łzy mi pociekły z oczu na myśl, że nigdy nie doświadczę pierwszej miłości, a czas ucieka, nikt nie robi się coraz młodszy. Niedługo będzie dla mnie już za późno.

25

Odp: Nie mam żadnych doświadczeń

lilly25, tak reklamujesz kolegę bo... sama z jego "usług" skorzystałaś? tongue

26

Odp: Nie mam żadnych doświadczeń

Czy jest coś złego w moim pragnieniu przeżycia pierwszej miłości? Pytam zupełnie poważnie...

27 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2017-07-29 09:40:54)

Odp: Nie mam żadnych doświadczeń
N1304 napisał/a:

Czy jest coś złego w moim pragnieniu przeżycia pierwszej miłości? Pytam zupełnie poważnie...

Oczywiście że nie ma.


N1304 napisał/a:

Boje się tej propozycji, nie mam zwyczaju bawić się w internetowe znajomości.

Ok, Twój wybór. Nie będę się narzucać z tym kolegą, powtórzyłam pytanie jedynie dlatego bo myślałam że go (tj. pytania) nie widziałaś. Dodam jednak że w internecie są tacy sami ludzie, męźczyźni - jak w realu. To nie jest tak że siedzą tam jakieś osoby które wyróżniają się na minus (nie twierdzę że Ty tak napisałaś, bo nie napisałaś ale zdając sobie sprawę jak takie błędne przekonanie jest powszechne piszę to na wszelki wypadek). Tacy sami ludzie jak i na uczelni, ulicach, w sklepie.

Harvey napisał/a:

lilly25, tak reklamujesz kolegę bo... sama z jego "usług" skorzystałaś? tongue

'Poleciłam' go bo sprawiło by mi to radość gdyby udało mi się jej pomóc. Przyszedł mi to głowy m.in. dlatego bo jest bezproblemowy w tym sensie że nie zrazi go to o czym pisze autorka (tj. brak doświadczenia) ani nie oczekuje klasycznego seksu, i nie trzeba się raczej obawiać braku kultury osobistej z jego strony, a ona raczej potrzebuje kogoś tak subtelnego, bo sprawia wrażenie wrażliwej/nieodpornej na nietaktowne zachowanie. Usługami nie można tego nazwać (wiem że napisałeś to słowo w cudzysłowiu) bo to po prostu spotkania dwóch osób płci odmiennej, z tym że bardziej koleźeńskie, luźne ale z wątkiem erotycznym/około-erotycznym, a nie prostytucja. Jedyną przeszkodą/niezgodnością jaką pomiędzy nimi dostrzegam, jest to że on raczej nie szuka 'miłości' (wątek romantyczny w relacji go nie interesuje), ale porozmawiać, poprzytulać, i podotykać by się mogli.


N1304 napisał/a:

Niedługo będzie dla mnie już za późno.

Z tym to akurat zdecydowanie przesadzasz, mogłabyś tak pisać gdybyś miała z 10-12 lat więcej. Z ust tak młodej dziewczyny brzmi to jeszcze śmiesznie. Zadam Ci jednak jeszcze jedno pytanie, bo tak - Ty nie masz znajomych (ani jednego) w realu (jeśli się mylę popraw mnie proszę)? Czy ten kierunek na który się wybierasz jest 'męski' czy 'kobiecy'? Bo jak 'męski' to nie będziesz miała prawdopodobnie problemu z poznaniem chłopaka, a jeśli 'kobiecy' to - wiadomo, może być ciężko (chyba że jakoś pośrednio, gdyby udało Ci się zaprzyjaźnić z którąś ze studentek). Z pracą też zależy, no ale praca jest od tego żeby pracować a nie flirtować, więc też nie należy być przekonanym że tam się kogoś pozna (+nie jest powiedziane że w ogóle będą tam mężczyźni). Z tego co zauważyłam kobiety nie mające problemu z zapoznawaniem coraz to nowszych mężczyzn są raczej typem imprezowiczek. Ludzie generalnie poznają się na ogół albo przez znajomych, albo na imprezach, albo przez internet. Ty znajomych jak na razie nie masz, na imprezy chyba(?) nie chadzasz, a internet całkowicie odrzucasz, zapytam wobec tego w jaki sposób wyobrażasz sobie spotkanie chłopaka? Bo wiesz - przez okno chłopacy/mężczyźni raczej nie wpadają wink, a przypadki gdy dwoje ludzi poznało się na ulicy to raczej 1 na 10000.

28

Odp: Nie mam żadnych doświadczeń
lilly25 napisał/a:

Dodam jednak że w internecie są tacy sami ludzie, męźczyźni - jak w realu. To nie jest tak że siedzą tam jakieś osoby które wyróżniają się na minus (nie twierdzę że Ty tak napisałaś, bo nie napisałaś ale zdając sobie sprawę jak takie błędne przekonanie jest powszechne piszę to na wszelki wypadek). Tacy sami ludzie jak i na uczelni, ulicach, w sklepie.

Ojjj Lilly Lilly tongue Nie chcę nikogo szkalować ale faceci na ulicy przeważnie chodzą z zapiętymi rozporkami, natomiast jak pojawiają się na necie to ten sam facet z zapiętym rozporkiem pośród żywych ludzi może przybrać postać faceta który ochoczo eksponuje to i owo wink No już na prawdę weź nie ściemniaj dziewczynie i tak bardzo nie zamydlaj jej obrazu. Nie ma co robić ogółu na aniołka jak spora część jest diabłem podszyta tongue big_smile

lilly25 napisał/a:
Harvey napisał/a:

illy25, tak reklamujesz kolegę bo... sama z jego "usług" skorzystałaś? tongue

'Poleciłam' go bo sprawiło by mi to radość gdyby udało mi się jej pomóc. Przyszedł mi to głowy m.in. dlatego bo jest bezproblemowy w tym sensie że nie zrazi go to o czym pisze autorka (tj. brak doświadczenia) ani nie oczekuje klasycznego seksu, i nie trzeba się raczej obawiać braku kultury osobistej z jego strony, a ona raczej potrzebuje kogoś tak subtelnego, bo sprawia wrażenie wrażliwej/nieodpornej na nietaktowne zachowanie. Usługami nie można tego nazwać (wiem że napisałeś to słowo w cudzysłowiu) bo to po prostu spotkania dwóch osób płci odmiennej, z tym że bardziej koleźeńskie, luźne ale z wątkiem erotycznym/około-erotycznym, a nie prostytucja. Jedyną przeszkodą/niezgodnością jaką pomiędzy nimi dostrzegam, jest to że on raczej nie szuka 'miłości' (wątek romantyczny w relacji go nie interesuje), ale porozmawiać, poprzytulać, i podotykać by się mogli

Hahahaha Harvey ty to jesteś tongue

Lilly nie wiem czy ty jesteś odpowiednią osobą (biorąc pod uwagę twoje wszystkie poprzednie tematy/posty) do polecania jakiegoś kolesia dla takiej dziewczyny.
A wytłuszczony tekst to tylko raczej potwierdza - miłości nie szuka ale podotykać to się mogą (padnę ze śmiechu) wink big_smile big_smile big_smile

29 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2017-07-29 15:00:43)

Odp: Nie mam żadnych doświadczeń
On-WuWuA-83 napisał/a:
lilly25 napisał/a:

Dodam jednak że w internecie są tacy sami ludzie, męźczyźni - jak w realu. To nie jest tak że siedzą tam jakieś osoby które wyróżniają się na minus (nie twierdzę że Ty tak napisałaś, bo nie napisałaś ale zdając sobie sprawę jak takie błędne przekonanie jest powszechne piszę to na wszelki wypadek). Tacy sami ludzie jak i na uczelni, ulicach, w sklepie.

Ojjj Lilly Lilly tongue Nie chcę nikogo szkalować ale faceci na ulicy przeważnie chodzą z zapiętymi rozporkami, natomiast jak pojawiają się na necie to ten sam facet z zapiętym rozporkiem pośród żywych ludzi może przybrać postać faceta który ochoczo eksponuje to i owo wink No już na prawdę weź nie ściemniaj dziewczynie i tak bardzo nie zamydlaj jej obrazu. Nie ma co robić ogółu na aniołka jak spora część jest diabłem podszyta tongue big_smile

Sam napisałeś -"natomiast jak pojawiają się na necie to ten sam facet(...)" robi to a to (tutaj: eksponuje to i owo). Czyli potwierdziłeś to co napisałam - w internecie piszą ci sami, z tą różnicą że na pewnych stronach mniej kryją się z pewnymi rzeczami, więc nie ma tak że poznając kogoś w realu ma się większą szansę na poznanie nie zorientowanego czysto na seks.
Nie robię ogółu mężczyzn 'na aniołka' jak to określiłeś, tylko piszę że ci z internetu to ci sami ludzie których można spotkać wszędzie poza nim, a nie goście z innego (w domyśle: gorszego, bardziej zdeprawowanego) świata. Nie ma takiej prawidłowości że jak pozna się mężczyznę w realu to on nie ma prawa okazać się chamem/burakiem/wyzyskiwaczem.
Co do nastawienia na jeden konkretny cel, to owszem - w pewnych miejscach (np. na czatach erotycznych) tacy stanowią większość (co nie dziwi, bo do tego są one przeznaczone), ale przecież nie sugeruję Jej że ma szukać koniecznie w takich miejscach. Internet jest długi i szeroki, dla każdego znajdzie się odpowiednie miejsce. Można szukać na forach tematycznych (np. po napisaniu iluś-tam postów udając się na spotkanie forumowe), przez portal dla katolików jeśli ktoś jest religijny (to tylko taki przykład) itd itp



On-WuWuA-83 napisał/a:

A wytłuszczony tekst to tylko raczej potwierdza - miłości nie szuka ale podotykać to się mogą (padnę ze śmiechu) wink big_smile big_smile big_smile

Nie wiem co w tym śmiesznego. Nie każdy szuka relacji opartej na więzi uczuciowej. Po dłuższym zastanowieniu stwierdzam jednak że możesz mieć rację z tym że z tej przyczyny nie byłby najodpowiedniejszy dla autorki, bo ona często wspomina o miłości. Jeśli chciałaby jednak zakosztować jedynie dotyku (pisała o tym przecież), bliższych rozmów z osobnikiem płci męskiej etc., nie oczekując romantycznych wyznań, ani żadnych 'czułości' słownych - myślę ze byłby odpowiedni (z powodów o których już wspominałam - takt/nie robienie problemów z 'drobnostek'). Nie zamierzam jednak na siłę nikomu nikogo 'wpychać', a autorka nie sprawia wrażenia wstępnie zainteresowanej, więc nie będę już o nim wspominać.

30

Odp: Nie mam żadnych doświadczeń

Słuchaj N1304 jakbyś chciała pogadać lub się jakoś poznać to służę radą i pomocą. Trzeba kiedyś zrobić ten pierwszy krok i się przełamać. Nie demonizuj tak znajomości internetowych ponieważ często wiele związków zaczynało właśnie od rozmów na internecie. A internet tobie pozwoli się przełamać bo chyba łatwiej pogadać na necie niż w realu. Wyciągnąłem kilka swoich koleżanek z gorszych tarapatów. Nawet były to próby samobójcze i ciężka depresja. Więc jakbys chciała porozmawiać to ja bardzo chętnie. Zapodałbym tobie jakieś książki i praktyki w celu poprawy swojej pewności siebie i samooceny. Oczywiście jak zechcesz. Ja nie nalegam.  Wszystko rozbija się o to czy ty naprawdę chcesz sobie pomóc .

I nie rozumiem dlaczego mówisz, że niedługo będzie dla ciebie za późno ? Przecież jesteś młoda.  I mylisz się co do antykoncepcji. Jest pewna metoda co daje niemalże 100 % pewność. A jest nią - WAZEKTOMIA. Męska antykoncepcja.  To tak na marginesie. smile

31 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-07-29 23:12:45)

Odp: Nie mam żadnych doświadczeń
N1304 napisał/a:

Seks wiążę się z bardzo poważnymi konsekwencjami. A żadna metoda antykoncepcji nie daje 100% pewności.

Dam Ci dobrą radę zatem -- NIGDY, przeNIGDY nie uprawiaj seksu. Wtedy nie wpadniesz ani w ciążę ani w chorobę weneryczną. 100% pewności.

Jazda autem wiąże się z poważnymi konsekwencjami -- grozi śmiercią... pamiętaj o tym również!


N1304 napisał/a:

Boje się tej propozycji, nie mam zwyczaju bawić się w internetowe znajomości. Dzisiaj wybrałam się na wycieczkę do innego miasta ( w pojedynkę). Tak mnie zasmucił widok zakochanych par na rynku tego zabytkowego miasta, że w drodze powrotnej, w autokarze, łzy mi pociekły z oczu na myśl, że nigdy nie doświadczę pierwszej miłości, a czas ucieka, nikt nie robi się coraz młodszy. Niedługo będzie dla mnie już za późno.

Ironia, ale nic więcej nie wskóramy z Tobą, bo jesteś głucha na rady... Moja inna rada -- nie martw się, bo każdy dzień przybliża Cię do śmierci, a śmierć przerwie twoje neiszczęście.


APOLLO7 napisał/a:

Oczywiście jak zechcesz. Ja nie nalegam.  Wszystko rozbija się o to czy ty naprawdę chcesz sobie pomóc . ....
I nie rozumiem dlaczego mówisz, że ....

Ona raczej z tych co czerpią z emocji związanych ze swoim nieszczęściem. Widowni trzeba, a nie zakończenia problemu, bo wtedy paliwa do tych emocji zabraknie.

32

Odp: Nie mam żadnych doświadczeń

Nie, Gary, nie masz racji. Postaram się spełnić swoje marzenie. Nie pozwolę na to, aby pod koniec życia żałować tego, że się nie spróbowało.

33

Odp: Nie mam żadnych doświadczeń

Gary masz rację. Najpierw zapytałem ją jaka to była choroba skoro wyciągnęła ją na 4 lata. Nie dostałem żadnej odpowiedzi. Potem lilly25 zaproponowała jej kontakt ze swoim kolegą aby mogli sobie pogadać. Też żadnego odniesienia.  Następnie ja jej zaprponowałem rozmowę oraz pomoc. Bezinteresownie za darmo !! Nawet na priv napisałem do niej. I jak myślisz jaka była reakcja ? Żadnej reakcji ! Widocznie nie szanuje swojego a zwłaszcza naszego czasu.

Dziewczyno ty masz 23 lata a nie 63 ! Mówisz tak jakbyś była na łożu śmierci. Zmień swoje nastawienie bo w przeciwnym razie nikt desperatką się nie zainteresuje. Zwłaszcza, gdy olewa każdą pomoc i propozycję.

34

Odp: Nie mam żadnych doświadczeń

Jestem na wyjeździe. Może to i niskie,...
ale...Bardzo spodobał mi się jeden chłopak. Podoba mi się jego wygląd, jak i charakter...Naszła mnie ochota na przeżycie pierwszego w życiu romansu, flirtu, randki, pragnę z nim wyjść na spacer, przytulić się do niego, przeżyć pierwszy pocałunek...Jak to zrobić? Jak namówić co na spacer? Jak mu o tym powiedzieć? Jak doprowadzić do pocałunku? Błagam, doradźcie coś!

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie mam żadnych doświadczeń

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024