Zazdrosna Dziewczyna - Dać sobie spokój ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Zazdrosna Dziewczyna - Dać sobie spokój ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

Temat: Zazdrosna Dziewczyna - Dać sobie spokój ?

Witam. Opisze to najkrucej jak potrafie.

Mam 30 lat nie spotykałem sie do tej pory z rzadnymi dziwczynami - tak wiem wydaje sie to dziwne ale ja jakby to powiedzieć nie jestem typem faceta który lubi znajomości a szczególnie z dziewczynami.
Mam swoją grupke znajomych z którymi się trzymam od dzieciństwa i to mi wystarcza a przynajmniej wystarczało ....

Poznałem w pracy dziewczynę , Rosjanke gadaliśmy kilka razy na imprezach firmowych było fajnie.
Nie myślałem jeszcze wtedy o związku itp. Po roku czasu odeszła do innej firmy.
Po roku czasu zacząłem myśleć o związku że czas najwyższy itp . No i non stop o niej myślałem więc do niej napisałem po roku czasu.
Spotkaliśmy się kilka razy i zaczęliśmy chodzić ze sobą.
Na początku wydawało się być fajnie kolorowo, spotykaliśmy się na mieście , eventy typu: kino , miuscale , spotkania programistyczne koncerty  co tylko sie dało .
Na początku opowiedziała mi, że nie ma znajomych i nigdy tak naprawde nie miała żadnych przyjaciół itp .
Pomyślałem ok w sumie też programistka to myśli logicznie inaczej niż reszta big_smile

Pierwsze rzeczy które zauważyłem u niej ale które jestem w stanie zaakceptować:
Widzi np kogoś idącego z psem obok to zaczyna uciekać, chować się inne peirdoły.
Rozmawiałem z nią o tym to mówiła że ją psy już nie raz pogryzły i się ich boi .
Myśle ok nie ma problemu rozumiem.
Kolejna dziwna rzecz : strasznie wyczuwa każdy ruch powietrza w pomieszczeniach ... mam w aucie wszystko wyzamykane każdy wentylator etc a ona i tak czuje jakieś przeciągki (fakt moje auto nie ejst 1 młodości).
I nawet takie pierdołowate przeciągi są w stanie ją zawiać co za tym idzie od razu zaczyna cały czas narzekać ....
Ale ok to też jestem w stanie przeboleć rozumiem delikatna osoba.

No i teraz tak sobie pomyślałem że skoro nie ma znajomych , a mówiła że strasznie chce nawiązywać nowe znajomości , że sama do tej pory włóczyła się po pubach i koncertach żeby tylko kogoś poznać to ją zaprosiłem do siebie na grila.
Zaprosiłem najbliższych znajomych: rodziców , brata z żoną , szfagrową z mężem , 2 kolegów z dzieciństwa .
Wydawało sie być ok wszyscy wypili , śmiali się etc było fajnie ... a tylko tak mi się wydało ...
Szfagrowa żuciła hasło żeby pojechać  w tatry , myślę ok moja chce ja też chcę to jedziemy. Wziołem kilka dni urlopu przed wyjazdem żeby wszystko przygotować, moja nei dostałą bo wykorzystałą swoje big_smile
2 dni przed wyjazdem pisze jej że będę musiał pójść porobić zakupy . Zgodziła się.
Następnego dnia rano napisała do mnie szfagierka że nie ma auta bo oddali do naprawy i ze też musi porobić zakupy. To sobie pomyślałem fajnie jeszcze ona mi pomorze w zakupach.
Napisałem do swojej że jadę ze szfagierką na zakupy bo auta tez nie ma.
I teraz najgorsze .... Ja przyjeżdżam z zakupów jadę się z nią spotkać .... a ta mi wyjeżdża z tekstem, że Szfagierka jest dla mnie kimś , że czuje sie nie potrzebna i inne niezrozumiałe dla mnie argumenty .
Ja jej zacząłem tłumaczyć, że ona ma dziecko ma męża że znam ją od 10 lat ... że jest rodziną a ona dalej swoje ....
Nie wiem już mi się to wydało chore ... Ale myślę ok jest z Rosji możne coś odebrała źle ... Pojechaliśmy w te tatry kolejna rzecz ... chciałem spędzić czas też ze znajomymi to się nie dało ... cały czas narzekała że jej sie nei chce ze chce gdzieś indziej etc . Chodziliśmy i tak oto spędziliśmy całe 4 dni sami w tatrach ...
I teraz moja pierwsza myśl się nasunęła : Tak mi opowiada że chce poznawać nowych ludzi, że nie ma znajomych a tu taki cyrk ... Ale dobra nie polubiła moją szfagierke może dlatego sobie pomyślałem .
Wruciliśmy z gór .
Zaczołem ją przywozić do domu (bo ile można się szfendać po tym mieście). I tutaj znowu ... przychodzimy do mnie do pokoju ja mam ochotę włączyć telewizor ... włączam a ona mi truje że po co ją przywiozę jak włączam telewizor itp Normalnie mnie zaczoł szlag trafiać ...
Nie wolno mi słuchać muzyki bo z damskim wokalem ona nie lubi , nie włączać telefonu przy niej bo nie zwracam na nią wtedy uwagi itp rzeczy ... Ogólnie zacząłem się czuć nieswojo w własnym domy z jej obecnością...
W końcu 2 tygodnie temu wziołem ją w ciche miejsce i jej wygarnąłem co we mnie się dusiło ... opowiedziałem jej wszystko że jak tak dalej będzie to to nie ma sensu że ja sie wykończę itp  Zauważyłem z jej strony skruchę , pokorę nie wiem. Myślę ok damy sobie szanse.
Mineło 2 tygodnie pojechaliśmy nad wodą leżeliśmy sobie na materacu i gadaliśmy . Zaczęliśmy rozmawiać o swoich perwersjach ... No i padł temat masturbacji . No to powiedziałem prawdę że od czasu do czasu się zdarza że my faceci tak mamy . A ona od razu wyjechała że myślę o innych kobietach itp Zaczęła się miotać jak jakaś padaczka .
Ofc próbowałem jej to wytłumaczyć ale raczej nie przyjęła do wiadomości.
Mnie osobiście to wszystko zaczyna przytłaczać ... z każdym spotkaniem z nią boje się zrobić cokolwiek co jej się nie spodoba bo boje się jej dziwnych reakcji na różne rzeczy ....
Po prostu nie czuje się swobodnie . A wytłumaczyć jej tego tez nie umiem , nie umiem jej powiedzieć jak ja się dokładnie czuje bo boje się ją zranić. Nie wiem już sam co robić czy ciągnąc to dalej czy dać sobie już z tym spokój ...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zazdrosna Dziewczyna - Dać sobie spokój ?

Oczywiście możesz to ciągnąć dalej, udawać ze wszystko jest ok, tylko ze wtedy jesteś już na straconej pozycji. No bo co się zmieni? Raczej nic. Boisz się ze ja zranisz, ale brnąc w to dalej możesz ją zranić jeszcze bardziej. Jeśli nie czujesz się z nią dobrze to po co się meczyc?

3

Odp: Zazdrosna Dziewczyna - Dać sobie spokój ?

Ja z pewną dziewczyną zakończyłem relacje właśnie dlatego, że sporo rzeczy krytykowała ciągle jej nie pasowało coś, nawet to że chce się wysmarkać w knajpie, bo sobie kurw*a ludzie pomyślą... przy takich osobach człowiek czuje się gorzej niekomfortowo, spada poczucie własnej wartości itd.  czułem się jakbym miał matkę czepiającą się kiepskie uczucie.

4

Odp: Zazdrosna Dziewczyna - Dać sobie spokój ?

Witam,

Dzisiaj w nocy z nią zerwałem .
Podjąłem z nią poważną rozmowę .
Starałem się jej wytłumaczyć dlaczego się z nią źle czuje.
Powody jakie podałem :
- że nie czułem się swobodnie w jej obecności - przez okres w jaki z nią byłem wiecznie jej coś niepasowało: bo włączyłem radio w samochodzie czy to telewizor u siebei w pokoju to od razu padały zarzuty że po co ja z nią jestem skoro uwage na nią nie zwracam , to że jak byliśmy w knajpie ona zaczęła jeść wyciągnołem  telefon odpisać znajomemu to od razu robiła afere że jej sie nudze i tego typu sytuacje powiedziałem jej w prost że przy niej sie czuje osaczony , że będę sie co chwila musiał bać coś zrobić przy niej i że to wpływało na moje samopoczucie
- że źle się czuje z tego powodu że wiecznie na coś narzeka. Zawsze jak się spotykaliśmy ja starałem się jakiś temat zarzucić a ona od razu się na to złościła . Nawet wczoraj jak byliśmy w kinie siedziała cały czas napięta i zdenerowana bo w sali było chłodno i jakiś przeciąg którego nie czułem ale ona odczuwała i oczywiście ją zawiało i bolało coś. To oczywiście sie od razu odbijało na jej nastrój .... od razu była rozdrażniona itp Starałm sie jej wytłumaczyć że ja potrzebuje swobody z kimkolwiek wychodzić , bo większośc spotkań to zawsze sie kończyło tym że trzeba było szukać zawsze miejsca gdzie nie wieje nie ma ruchu powietrza itp. Po prostu nie mogliśmy normalnie wejśc do bylejakiej knajpy i normalnie usiąść i coś wypić albo zjeśc ... to mnie też strasznie męczyło . Ofc taka sytuacja tez była jak ją pewnego razu wziołem do rodziny w sensie pojechałem na chszciny pewnej osoby w rodzinie po rodziców. Postanowiłem ją wtedy wziąść i oczywiście pierwsza rzecz  to musiałem pozamykać wszystkie okna ... naprawdę były to dla mnie sytuacje mega krępujące .
- Że wiecznie myślała o sobie bo tak było ... i sama to przyznałą że jest straszna egoistką ...
- Że ja potrzebuje czuć się po prostu normalnie a nie na każdym kroku inwigilowany , zestresowany sytuacjami spowodowanymi jej dziwnym zachowanie itp. Ja cały czas odczuwałem że opiekuję się małą dziwną dziewczynką która wiecznie narzeka , wszystkiego się boi itp. Że ja nie widzę z nią życia w tym stanie bo życie jak życie kolorowe nie jest i też trzeba jakoś iść na przód a nie uciekać od wszystkeigo co nam sie nie podoba a ona taka byłą ... coś jej sie nie spodobało to uciekała , wymyślała różne rzeczy ...

Oczywiście padła masa innych rzeczy z mojej strony nie jestem teraz w stanie na szybko sobie przypomnieć bo myśl o tej rozmowie doprowadza mnie do płaczu .... Jej wyraz twarzy jak to wszystko mówiłem itp naprawdę serce mi się kraja sad
Mówiła cały czas że nie zauważyła tego , że nie wiedziała że jest mi tak źle z nią itp. Wydaje mi się że po prostu byłą cały czas jakoś zamknięta w własnym świecie i nie umiała pomyśleć, spojrzeć że swoim zachowaniem odpycha innych od siebie .
Starał się jej to wytłumaczyć.

Oczywiście sama nawet przyznała że jest tez manipulatorką i pod koniec też zaczęła tak mi sie wydaje manipulować mną . Zaczęła mówić że potrzebuje mnie do końca lata , że nie poradzi sobie , że chce się zmienić itp.
Ja niestety jestem przekonany że w jej przypadku nie było by to możliwe na pewno nie na aż tyle rzeczy .... Człowiek nie jest w stanie się od tak zmienić i swoich nawyków i myślenia .... Że ona cały czas ze mną chce być itp

W końcu odwiozłem ją do domu i ten wyraz twarzy kiedy wychodziła z auta i myśl że sie widzimy ostatni raz ..... serce mi pęka .... naprawde .Jak odjeżdżałem jak patrzyła ... normalnie mam teraz takie wyrzuty sumienia .....
Cały czas o tym myślę w kółko .... Czuje się jak bym zrobił najgorszą rzecz w życiu .... Cały czas cośdo niej czuje mam ochote pojechać i jej powiedzieć że to wszystko nie prawda ,przytulić , przeprosić wszystko ale wiem że to nie ma sensu .....
Nie wiem jak sobie teraz z tym poradzić, serce wciąż do niej ciągnie a rozum podpowiada że nie ma sensu że sieę dalej z tym bym męczył . Najgorszy dzień w moim życiu ....

5

Odp: Zazdrosna Dziewczyna - Dać sobie spokój ?

Daj sobie spokój z wyrzutami sumienia.
Dobrze zrobiłeś bo z taką kobietą to tylko męczarnia.
Poza tym tekst że ona ciebie potrzebuje do końca lata powinien dać ci mocno do myślenia. Bo potem co chciała sobie znaleźć innego?
Według mnie laska przeszacowała twoje zaangażowanie i wydawało jej się że może stroić fochy a ty dalej będziesz za nią latał.

6

Odp: Zazdrosna Dziewczyna - Dać sobie spokój ?

Nie wiem sad

Wiem że ona nie ma tutaj żadnych przyjaciół, znajomych nikogo kto by mógł jej pomóc.
Może było by mi właśnie łatwiej jak bym wiedział że ma jakieś wsparcie, z kimś z kim może porozmawiać ale wiem że nie ma i to mnie dobija strasznie.
Ale fakt szkoda że tego nie zauważyłem na samym początku , bo dziewczyna z innego kraju która przez 2 lata nie zdołała zdobyć ani jednego kolegi , przyjaciela z którym mogła by się spotkać na codzień .... już się wydaje dziwne .
Zwłaszcza że chodziła na każdy event w mieście .... .

7

Odp: Zazdrosna Dziewczyna - Dać sobie spokój ?

ale to nie jest jej problem, tylko twój. chyba nie poświęcisz życia bo ona nie ma znajomych smile

8

Odp: Zazdrosna Dziewczyna - Dać sobie spokój ?

No i minęło 2 dni i zadzwoniła że chce mnie widzieć i chce ze mną pogadać .... Nic pojade postaram sie jej to jakoś znowu wytłumaczyć że to definitywny koniec a jak nie zrozumie to już jej problem ...

9

Odp: Zazdrosna Dziewczyna - Dać sobie spokój ?

widać jesteś jej jedyną deską ratunku, wg mnie niepotrzebnie się chcesz z nią spotykać.

10

Odp: Zazdrosna Dziewczyna - Dać sobie spokój ?

Ehhhh i wzięła mnie na litość chyba i dałem jej jeszcze szanse ... Dzisiaj na spokojnie rozmawiała, sama zauważyła wszystkie swoje wady zapewniała że się zmieni, że nie dałem jej nawet czasu spróbować itp I wie że to wygląda jak by chciała mnie wziąć na "litość" itp ale zapewnia mnie że, ona chce to ratować jak tylko może itp. W sumie po części miała racje bo od kąd jej wytknąłem co mnie bolało to miną zaledwie tydzień i to było 3 spotkania ....

Nie jestem co do tego kroku pewien ale cóż czas pokaże ... .

11

Odp: Zazdrosna Dziewczyna - Dać sobie spokój ?

Zapewniam Cię, że Ona się nie zmieni. Tacy ludzie się nie zmieniają z dnia na dzień. Niepotrzebnie się angażujesz bo teraz miałbyś wszystko za sobą, a tak ? Będziesz musiał przechodzić wszystko od nowa. Trochę mam doświadczenia z takimi ludźmi. Samo to, że nie ma żadnych znajomych przez 2 lata powinno być mocno niepokojące...Ja poznaję osoby w ciągu paru godzin na jakiejś wycieczce... Wzięła Cię na litość , ale pomyśl, co Ci to wszystko da? Nawet ten tekst "potrzebuję Cię do końca lata" co to ma być? Z niektórymi ludźmi po prostu nie da się żyć, ani ich zmienić inaczej świat byłby zupełnie inny. Nie twierdze, że nie trzeba nikomu dawać szansy, ależ trzeba, ale nie w takich przypadkach gdzie ewidentnie widać, że coś z nią jest nie tak i tobie to szkodzi, myśl bardziej o sobie..bo raczej ona nie myśli o tobie wink Sam pomyśl czy zacisnęła zęby żeby Ci sprawić przyjemność? W 4 literach miała to wink bardziej ją zawsze interesowała jej osoba aby jej było dobrze. Zakończ to póki to rozgrzebałeś i masz powód.

12

Odp: Zazdrosna Dziewczyna - Dać sobie spokój ?

Jak na faceta, który nie miał doświadczenia z kobietami, to zachowujesz się bardzo rozważnie, dbasz o siebie i o drugą osobę. Od razu Cię polubiłam, jak czytam, co piszesz :-) Na pewno spotkasz nie jedną wartościową kobietę.
A tą sobie odpuść, bo ona będzie żerować na Twoim dobrym sercu i poczuciu odpowiedzialności. Wyciągnij wnioski na przyszłość z tej relacji.
Teraz już dałeś jej szansę, ale za kilka tygodni ona wróci do starych nawyków i znów będzie to samo.
Także tym razem nie ulegaj i nie daj się tłamsić. 30lat to dobry wiek, żeby spotkać fajne kobiety smile

13

Odp: Zazdrosna Dziewczyna - Dać sobie spokój ?

Witam ponownie.

Nie miną tydzień i kolejne 2 akcje ...
W sumie od rozmowy o szansie było 3 spotkania .
1. Było fajnie miło , i ona mnie nie denerwowała i ja sie czułem wtedy z nią dobrze. Widziałem że się stara. Poczułem się szczęśliwy.
2. Środa - Pojechaliśmy nad wodę , po pracy była ładna pogoda. Nadmuchałem materac posiedzieliśmy i pogadaliśmy, poprzytulaliśmy też było fajnie aż do momentu .... jakoś zeszliśmy na jakieś tematy o zwierzętach czy coś nie pamiętam już dokładnie .
Żartobliwie porównałem ją do owada czy czegoś takiego nie wiem powiedziałem coś w stylu mój ty robaczku czy coś takiego . Jeb...ęła takiego focha ,że aż mnie zamurowało ...
Zaczęła mówić że jak mogę ja porównywać do owada itp i co zrobiła?
Położyła się na materacu i leżała jak by miała downa .... Była 23 ciemno zimno a ona sobie z godzinę leżała i nie chciała wstać ....
Wreszcie wstała - ja już nie chciałem zaczynać rozmowy na ten temat było już późno, byłem zmęczony , sam nie wiedziałem co o tym myśleć + środek tygodnia , do pracy następnego dnia po co dodatkowo dokładać stresów.
A i mieliśmy w planach jechać pod namiot w weekend ale po tej akcji powiedziałem jej że nie mam ochoty i nie jedziemy .
Przyszedł weekend kolejne 3. spotkanie zabrałem ją znowu nad wodę ale popływać pontonem.
Mam duży fajny ponton lobię obcować z przyrodą wycieczki plenerowe więc ją zabrałem.
Dzień spędziliśmy fajnie , miło . Zebraliśmy się o 21 bo zrobiło się ciemno. Moja szwagierka zorganizowała też tego dnia grila u siebie w domu .
Jako że mój brat też tam był i wypił to poprosił mnie żebym go wziął po drodze i odwiózł na mieszkanie.
Więc pojechaliśmy jeszcze do szfagierki na grila . Również było fajnie pośmiałem poczułem się swobodnie w otoczeniu moich znajomych.
Odwieźliśmy mojego Brata na mieszkanie. I teraz się zaczęło .... jak odwoziłem ją do domu zaczęła zadawać pytania :
Jedziesz jutro brata odwieść do Ali (szfagrowa u której byliśmy na grilu) ? Jak długo tam będziesz itd ...
Już zauważyłem że zaczyna się jej zazdrość. Umówiliśmy się że Niedziele robimy sobie wolną i się nie spotykamy.
Budzę się rano i co widzę : pytania byłeś już zawieść brata ? Napisałem że tak mimo że brat sobie sam na nogach poszedł po auto ale chciałem zbadać reakcje.
Kolejne pytania o czym gadaliście ile tam siedziałem co robiliśmy itp itd .... To jej napisałem i wy zmyślałem rożne rzeczy żeby ją poddenerwować i od razu zaczęła :
że się źle czuje że miło spędziłem czas z kimś innym nie z nią , że jest smutna zła itp idt aż mi się rzygać zachciało ....
Napisałem jej wprost że powinna się leczyć bo to nie jest normalne i że pogadamy i się zobaczymy jak będę miał ochotę...
Dzisiaj idę na kolejną rozmową z nią i raczej będzie to już ostatnie spotkanie na którym się będziemy widzieć ... Dam jej do zrozumienia że nie chcę jej więcej widzieć i nie chcę z nią utrzymywać kontaktów i że to finito bo ja nie wieże już jej w nic .

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Zazdrosna Dziewczyna - Dać sobie spokój ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024