Każda z nas ma takie rzeczy, których bardzo, ale to bardzo nie cierpi robić, ale czasem trzeba. Dla mnie to zmywanie (masakra, zawsze cała kupa garów czeka aż w końcu ktoś się nad nią zlituje... mieliśmy kupić zmywarkę, ale przekładamy zakup z miesiąca na miesiąc) i filetowanie cytrusów. Dla niewtajemniczonych - ściąganie z nich błonek. Filetuję je zawsze, ilekroć robię jakąś sałatkę, nie koniecznie owocową. Np. dzisiaj zrobiłam taką z pomarańczy, marchewki i selera naciowego w sosie śmietanowo-majonezowym. No i się naklęłam przy tych pomarańczach, jeszcze zarazy były o tyle wredne, że soczyste. Cała kuchnia tonie w soku pomarańczowym teraz
.
ja nie lubię myć garów. niestety muszę co drugi dzień.. obierać ziemniaków też nie lubię ![]()
gary to to czego nienawidzę.
-Ja nienawidzę myć naczyń po majonezie i śmietanie,ponieważ nigdy tego nie jem i mam obrzydzenie.(wiem,że to dziwnie brzmi)
-Drylowanie owoców.
-Zagniatanie ciasta.
5 2010-02-14 23:02:29 Ostatnio edytowany przez bells (2010-02-14 23:03:31)
Nie cierpię robienia czegokolwiek z surowym mięsem ... ono mnie przeraża i odbiera apetyt
szczególnie jeżeli są jakieś żyłki czy krew czy coś w tym rodzaju ...
najbardziej to nie lubię sprzątania
Oj to ja wolę sprzątanie niz samo gotowanie..
Nie lubie gotować, a podobno jestem dobra kucharka
![]()
Nie cierpię robienia czegokolwiek z surowym mięsem ... ono mnie przeraża i odbiera apetyt
szczególnie jeżeli są jakieś żyłki czy krew czy coś w tym rodzaju ...
Mam podobnie, z mięsem i rybami. Kiedy mama robi coś z rybą to ja nie potrafię na to patrzeć i zapach tez mnie odrzuca. Nie wiem jak ja sobie sama poradzę, kiedy będę musiała jednak przygotować mięso lub rybę ![]()
większość widzę napisała, że nie lubi zmywać naczyń mam podobnie:) często zdarza się, że jest bardzo dużo brudnych naczyń w zlewie, a wtedy tymbardziej tego nie lubie:)
a mnie nie przeszkadza mycie naczyń.
Mogę powiedzieć,że nawet to lubię.
Za to bardzo nie lubię robić czegokolwiek z udziałem mięsa(kiedyś byłam wegetarianką).
Poza tym:
nie lubię robić pierogów.Prawda jest taka,że ja ich po prostu nie umiem lepić.
Krokiety i gołąbki są kolejną zmorą.Te dania z pewnością nie będą gościć na
moim stole w późniejszym życiu;)
Mycie naczyń.. zwłaszcza po jakiś tłustych rzeczach albo po wyrabianiu ciasta... ^^
Nienawidzę zmywać!
13 2010-02-15 17:27:25 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2010-02-15 17:28:43)
- podobnie jak Bożena, nie znoszę robić czegokolwiek, co ma związek z rybą - zwłaszcza surową. Ten zapach mnie odrzuca
- wkurza mnie obieranie niektórych warzyw i owoców, jak np. ziemniaki ugotowane razem ze skórką albo buraki (bo skórka ciężko schodzi i strasznie się przy tym trzeba upaćkać), lub pomarańcze (zawsze perfidnie tryskają sokiem w oko
)
- nie lubię też trzeć na tarce, bo zawsze jakimś cudem robię sobie przy tym krzywdę (ścieram sobie palce
)
- nie lubię siekać czosnku i cebuli, mimo że lubię smak i zapach jednego i drugiego
No i, nie wyłamując się, oczywiście nie lubię zmywać ![]()
- Ze zmywaniem mam różnie,zależy od humoru.
-Nie lubię dotykać surowego mięsa.
-Obierania jabłek - Nie cierpię !
![]()
Zmywać mogę... nie kocham tego, ale też jakoś mnie to nie 'przeraża'
Nie lubię natomiast kroić cebuli, obierać ziemniaków i tarkować... grrr.
ja zmywać uwielbiam! ogrzewam sobie łapki i jest fajnie
nie lubię tylko tłustych patelni i form po pieczeniu ciast myć.
natomiast z kuchennych jedzeniowych rzeczy nie znoszę obrabiania mięsa - wycinania, krojenia, w ogóle jakiejkolwiek zabawy z mięsem ![]()
Ja jak większość tutaj piszących nie cierpię robic nic z surowego mięsa - wykrajać, myć itd. Zwłaszcza jeśli jest krew, żyłki, kości itp. Przyrządzaniem kurczaka zajmuje się więc wyłącznie mój mąż
Zmywać nawet lubię, nie mam z tym problemu chyba, że naczynia są bardzo tłuste ;( Nie znoszę też siekać cebuli z wiadomych przyczyn. To chyba tyle, pozostałe czynności to dla mnie sama przyjemność:)
18 2010-02-18 13:14:08 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2010-02-18 13:15:39)
Niewiem jak u was, bo u mnie w domu do męskich ról należy patroszenie ,skrobanie np. ryb itp nawet nie będę wymieniał bo na samą myśl mi niedobrze się robi... ![]()
Mycie naczyń przy tym to frajda..
pozdrawiam
Hm, ja mam szczęście, że mój facet podobnie jak ja nie przepada za jedzeniem ryb, więc żadne z nas nie będzie musiało patroszyć ani skrobać
Akurat z mięsem jakoś nie mam problemu, mogę dotykać, myć, kroić i nie sprawia mi to problemu. Jedyne, czego nienawidzę robić z mięsem (przypomniało mi się właśnie
), to mieszać masy na mielone łapami
Ale nie dlatego, że to mięso, tylko raczej dlatego, że ma dość nieprzyjemną konsystencję, lepi się do dłoni i wchodzi pod paznokcie.
Mycie naczyń, to coś czego nie nawidzę.
Nie lubię też gnieść ciasta rękami. Okropne jest uczucie kiedy wszystko przykleja się do dłoni.
Ja nie lubię myć naczyń i obierać ziemniaków. Poza tym strasznie mnie drażni zbieranie suchych naczyń z suszarki i rozkładanie ich do szafek. Zawsze kimś z mieszkania się wyręczam
Poza tym nie lubię też przyprawiać i panierować kotletów schabowych.
22 2010-02-20 11:53:41 Ostatnio edytowany przez coco59 (2010-02-20 11:56:38)
Ja natomiast ,lubie zmywac.... ogolnie bardzo lubie robote w kuchni,ale za to nienawidze!!!!! prasowac meskich koszul,ale niestety prasuje....rowniez panierowac kotlety,,
A ja nienawidze myc lodowki!!! Reszte zniose..:)
Ja znów nie cierpię obierać ziemniaków. Brrrrrrrrr!
25 2010-02-26 12:46:22 Ostatnio edytowany przez efilo (2010-02-26 12:47:19)
Zmywanie aż tak mi nie przeszkadza, ale jak mam umyć maszynkę do mielenia mięsa to ![]()
Nie lubię robić mielonych;p i nie lubię panierować kotletów, bo wszędzie mi się przykleja ta bułka z jajkiem.... bleh
Czasem nie lubię zmywać, ale to zależy od nastroju;p
oprócz zmywania nieznoszę obierać ziemniaki i robić schabowe, bo nie dość, że się tym tłuczkiem namacham, to jeszcze wszędzie drobne kawałki mięsa się rozlatują, no i nienawidzę rozmrażać lodówki!
Mam nadzieję, że nie zostanie to uznane za offtopic, a za małą poradę
:
nie dość, że się tym tłuczkiem namacham, to jeszcze wszędzie drobne kawałki mięsa się rozlatują
przykryj mięso przezroczystą folią spożywczą i tłucz przez folię - nic się wtedy nie rozlatuje ![]()
- Nie znoszę myć patelni po jajecznicy (gdy zbieram resztki jajka z jej brzegów mam wrażenie, że mam wymiociny między palcami
)
- Podobnie: nie znoszę zmywać garnku po rosole bądź po czymkolwiek tłustym. Ile płynu do naczyń bym nie zużyła, paluchy i tak mam oślizgłe...
- Nie znoszę obierania ziemniaków, jak większość z Was
- Nie znoszę odgłosów łamanych kostek przy krojeniu surowego kurczaka (mam wrażenie, że krzywdę to zwierzę, pomimo tego, że i tak jest już martwe).
- Nie znoszę wycierania i układania naczyń w szafkach ![]()
przeczytalam wszystko czego nie lubicie robić i doszłam do wniosku że ja nie mam takiej rzeczy której nie lubie robić ![]()
Nie znoszę mycia naczyń, ale to dlatego, że zawsze boli mnie od tego kręgosłup - chcąc nie chcąc pochylam się nad zlewem...
Nienawidzę też.. robienia herbaty... Nie lubię czekać, aż się zaparzy ![]()
Nie przepadam za sprzątaniem okruszków jedzenia, rozsypanego cukru, soli, bułki tartej, itp. Zwłaszcza jak wpadają w jakąś mokrą plamę na stole ![]()
Nie lubię myć garnków po zupach, sosach. Bleee. I nie lubię myć kuchenki gazowej. Fuj, fuj, fuj ![]()
Ja też nie cierpię babrania się z mięsem, szczególnie wspomnianym już gdzieś kurczakiem - żyłki i cała reszta to dla mnie po prostu sporo zachodu, a lubię "szybko"
Nie przepadam też za ścieraniem sera żółtego do różnego rodzaju zapiekanek, ale jestem od nich za bardzo uzależniona, żeby się poddać ![]()
No i antypatia kuchenna nr 1 - zmywanie...
Zmywać nie lubie !!!!
mycia garów- nienawidze
za obieraniem ziemniaków i robieniem z surowym mięsem też nie przepadam
Mycie garów, obieranie ziemniaków i ucieranie ziemniaków na placki ziemniaczane...
Nie nawidze zmywania bleeee..... Dlatego poprosiłam Ukochanego o zmywarke jako prezent na Zajączka
(dość orginalny prezent )
zmywać naczyń i podłogi ![]()
a jeśli chodzi o gotowanie, to na ten temat się jeszcze nie wypowiadam, bo jestem za młoda ![]()
Wszystko co jest związane z przygotowaniem posiłku bardzo lubię, ale mycie lodówki, kuchenki, piekarnika mnie przeraża.
nie znosze zmywać, jak nie mieliśmy zmywarki to partner zmywal bo po moim zmywaniu byl w kuchni zawsze syf straszny...porozlewane...teraz przy zmywarce jest ok. jesli chodzi o gotowanie to jestem tragiczna w tej materii i posilki przygtowuje luby. nie cierpie obierac mu ziemniakow, jablek.nie lubie rowniez przyprawiac potraw, za kazdym razem przysalam wiec R. mnie w tym wyrecza i nie mam wstepu do kuchni jak gotuje. Ogólnie pobyt w kuchni jest dla mnie traumatycznym przezyciem z powodu braku jakichkolwiek umiejetnosci kulinarnych...
41 2010-04-21 11:48:57 Ostatnio edytowany przez stokrotka25 (2010-04-21 11:49:27)
Ja nie lubię myć naczyń reszta może byc ![]()
Oczywiscie zmywanie:)I krojenie cebuli-niecierpie zapachu rak po krojeniu cebuli:(
andzia -to kup sobie mydło metalowe - usuwa takie zapachy z rąk (teraz np duka ma w ofercie i to całkiem niedrogo)
Dzieki za razde:)Nie slyszalam nawet o czyms takim:(Napewno skorzystam
Kroić cebuli nie znoszę po prostu.
andzia - zaopatrz się to będzie trochę przyjemniej
zgadzam się że krojenie nie jest przyjemne, ale zawsze jak to robię przypominam sobie scenę z Juli&Julia gdy Julia Child uczyla się kroić szybko cebulę i skroiła chyba kilka kilogramów ![]()
zmywać....totalna masakra.Jeszcze jakbym miła normalny zlew,ale nie ja mam coś wielkości miski,gdzie ledwo mieści się duży talerz...jest to po prostu niewygodne...:(
48 2010-06-10 10:04:07 Ostatnio edytowany przez moNniaaaa (2010-06-10 10:04:44)
Ja nienawidzę kroić i wogóle dotykać mięsa
. Ale może dlatego, że jestem wegetarianką. No i oczywiście nie lubię kroić cebuli, obierać ziemniaków i myć naczyń
.
Choć kiedy ma się sporo nauki, mycie naczyń wydaje się takie fascynujące
.
Ja nie nawidzę :
- zmywać naczyć ( na szczęście mój kochany o tym wie i robi to za mnie
)
- myć lodówki oraz podłóg
- a z gotowania to smażyć placków wole trzeć
- oraz dzielić kurczaka na części ![]()
ja bardzo nie lubię
- zmywać naczyń
- przygotowywać mięsa, staram się go nie dotykać palcami wszystko robię sztućcami
- wyrabiać ciasta rękami
Nie znoszę kroić cebuli w kostkę (w piórka jak najbardziej), ścierać na tarce zbyt dużo warzyw naraz (jedna, dwie marchewki ujdą), myć patelni i tłustych garnków i wręcz dostaję gęsiej skórki na myśl o rozmrażaniu zamrażarki w lodówce. Brrrr...!
przeczytalam wszystko czego nie lubicie robić i doszłam do wniosku że ja nie mam takiej rzeczy której nie lubie robić
Więc, jest Nas już dwie ![]()
Hmm ... a ja w sumie to lubie zmywać naczynia ,zazwyczaj jestem do tego pierwsza hah ;P i surowe mięcho też lubie przygotowywac ;P ale nienawidzę krojenia cebuli strasznie po tym rycze ;P oczy szczypią ! ![]()
Dzisiaj do swojej listy dopisuję: nienawidzę robić kanapek w ilościach hurtowych
. Po prostu nienawidzę i basta!
Nie znoszę zmywać:/ Zawsze nabrudzę masę klamotów, nie wszystko da się włożyć do zmywarki...
ja mogę myć gary ale nie lubie potem zbierać naczyń z suszarki brrrrrrrrr
- tarcia ziemniaków na placki;
- krojenia warzyw na sałatkę;
a gary to mogę myć ![]()
Nie cierpię:
- ścierania czegokolwiek na tarce
- krojenia pieczarek w plasterki
- obierać ziemniaków
- może to głupie, ale nakładania jedzenia na talerze - zawsze nałożę za dużo/za mało i ufeflam cały blat ![]()
-zmywanie naczyń (ale i tak trzeba to zrobić)
- Paproszyć ryby, kurczaka (dlatego też kupuję filety) ![]()
Zdecydowanie nie lubię zmywania i sprzątania po robieniu dań mącznych,wszędzie jest wtedy pełno mąki w ogóle kuchnia wygląda jak po bitwie!
Zdecydowanie nie lubię zmywania i sprzątania po robieniu dań mącznych,wszędzie jest wtedy pełno mąki w ogóle kuchnia wygląda jak po bitwie!
I odszorowywania blatu po wałkowaniu ciasta na pierogi.
ZMYWAĆ dlatego kupiłam sobie zmywarkę:)
-wszystko co dotyczy dotykania surowego mięsa (fuj, fuj, fuj...;p)
-zmywanie wszelkich obtłuszczonych patelni
zdecydowanie zmywać ![]()
Ja też nie cierpię babrania się z mięsem, szczególnie wspomnianym już gdzieś kurczakiem - żyłki i cała reszta to dla mnie po prostu sporo zachodu, a lubię "szybko"
Nie przepadam też za ścieraniem sera żółtego do różnego rodzaju zapiekanek, ale jestem od nich za bardzo uzależniona, żeby się poddać
No i antypatia kuchenna nr 1 - zmywanie...
Po ostatnich doświadczeniach dodam do tej listy ścieranie na tarce/obieranie warzyw... Pieczarki też są w tej grupie ![]()
Podobnie jak doczyszczanie kuchni po zabawach z mąką, nie wiem, jak to robię, że zawsze mam potem kuchnię w mące ![]()