Cześć, dziewczyny.
Trudno się przyznać, ale nigdy wcześniej nie miałam w pochwie nic poza palcami albo penisem. Dziś wytrzasnęłam przedmiot, który miał być imitacją wibratora - nie ogórek, coś długiego ze skóry, ale trudno mi wytłumaczyć co to jest. Po masturbacji tym przedmiotem, kiedy wstałam, zaczęła mi lecieć krew w sporej ilości.
Przedmiot był mniejszy i chudszy od penisa. Nie miał ostrych elementów i skóra z niego nie odeszła, więc pojęcia nie mam, co mogło się stać.
Nic a nic mnie nie boli.
Dodam, że przy pierwszym razie z mężczyzną nie poleciała mi nawet kropelka krwi, a dziewicą nie jestem na pewno, bo robiłam to z mężczyzną wiele razy.
Co mogło mi się stać?? ![]()