Rozwód - wielka waga tej decyzji. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozwód - wielka waga tej decyzji.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

Temat: Rozwód - wielka waga tej decyzji.

Mam pytanie do kobiet które zdecydowały siena rozwód:
- co Wami kierowało?
- czy podjęcie tej decyzji faktycznie było takie trudne?
- jak sobie poradziłyście przed , w trakcie i zaraz po rozwodzie?
- czy teraz jesteście szcześliwe?


Pytam bo sama zastanawiam sie nad rozwodem (póki jeszcze mam szanse poukładać sobie życie), problem w tym że mimo tego jaki jest mój mąż kocham go naprawdę mocno i nie mogę sobie wyobrazić życia bez niego. Nie umiem zdecydowac siena rozwód mimo że nie jestem szcześliwa w tym małżeństwie.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rozwód - wielka waga tej decyzji.

Ja wiele razy się nad tym zastanawiałam ,ale doszłam do wniosku że za bardzo bym skrzywdziła dzieci...

3

Odp: Rozwód - wielka waga tej decyzji.

Jak długo trwa Wasz kryzys?
Jeśli kochasz męża - walcz o ten związek!
Wiele bym dała, aby pokochać mojego męża. Niestety, pomimo że nic nas nie łączy, nie umiem definitywnie rozejść się. Pytanie dlaczego? Strach, obawa o dzieci, o środowisko które mnie "zlinczuje".

4

Odp: Rozwód - wielka waga tej decyzji.

Co kierowało? No cóż, chęć odseparowania się od człowieka, którego nie kochałam i który nie kochał mnie. Poza tym - moje małżeństwo było związkiem dwojga totalnie niedojrzałych osób, więc po prostu chciałam naprawić błąd z przeszłości, wieeelki błąd - jakim była decyzja o ślubie. Zresztą on wcale nie chciał się żenić, ja wręcz go do tego zmusiłam. Niestety, głupia byłam jak nie wiem.

Decyzja sama w sobie nie była trudna. Była jedyną możliwą. Wiesz, w tym związku byłam pod każdym względem zdominowana, stłamszona, czułam że się duszę, tracę swoją tożsamość, wręcz że moja dusza umiera. Dla mnie to była decyzja o przywróceniu  sobie samej wymarzonej wolności i niezależności.

Przed: miałam depresję, bo ten związek totalnie zniszczył moje poczucie własnej wartości. W trakcie: to była jedna rozprawa, cieszyłam się na nią jak dziecko. Wierzyłam, że na pierwszej rozprawie się skończy i nie myliłam się. Po: czuję się wolna, wreszcie mogę robić to, na co mam ochotę. Koniec usługiwania i bycia na każde zawołanie jaśnie pana, koniec spełniania jego zachcianek. Nikt już nigdy więcej na mnie nie będzie krzyczał, nie podniesie ręki, nie zmusi do tego i owego.

Po prostu wolność i tyle... Tak, jestem szczęśliwa, ułożyłam sobie życie u boku wspaniałego mężczyzny, żałuję, że nie spotkałam go 10 lat wcześniej. Pracuję tam gdzie chcę, rozmawiam z kim chcę, czytam książki, na które mam ochotę. Jestem tutaj, na netkobietach (eksio był temu przeciwny). Robię milion rzeczy, wspinam się, chodzę na długie nocne górskie wycieczki, śpię na dziko, idę na żywioł. Odrodziłam się wewnętrznie. To była najtrafniejsza i najbardziej przemyślana decyzja w moim życiu - decyzja o rozwodzie smile.

5

Odp: Rozwód - wielka waga tej decyzji.
dobna73 napisał/a:

Jak długo trwa Wasz kryzys?
Jeśli kochasz męża - walcz o ten związek!
Wiele bym dała, aby pokochać mojego męża. Niestety, pomimo że nic nas nie łączy, nie umiem definitywnie rozejść się. Pytanie dlaczego? Strach, obawa o dzieci, o środowisko które mnie "zlinczuje".

Od samego slubu - czyli 3 lata.
On wykańcza mnie psychicznie - tak jak jego ojciec wykończył jego matkę.
Mój mąż jest DDA a przez to nie umie żyć w rodzinie - najgorsze jest to że nie przyjmuje do siebie tego że jego zachowania sa złe. Nie chce iść na terapie. Powiedział ostatnio: albo zaczyna Ci odpowiadać dotychczasowy układ albo (i tu nic nie powiedział).

6

Odp: Rozwód - wielka waga tej decyzji.

Rozwód to poważna sprawa. skrzwydzicie dzieci. Najpierw trzeba się 100 razy zastanowic zanimpodejmiesz taką decyzję.
Moze jeszcze nie jest za pozno zeby coś odbudowac????? =]

7

Odp: Rozwód - wielka waga tej decyzji.

Witam!
W tym roku mija dwa lata po moim rozwodzie. Była to moja decyzja, to ja złozyłam pozew i powiem szczerze, że ani jednego dnia nie żałowałam swojej decyzji. jestem teraz naprawdę szczęśliwa a co najważniejsze "zdrowa psychicznie".
Długo walczyłam o ten związek, ze względu na dzieci choc nie ukrywam że bardzo kochałam męża.
Ale powtarzające się nagminnie zdrady przekreśliły wszystko na dobre..
mam teraz nowego partnera i jestem naprawdę szczęśliwa:)

8

Odp: Rozwód - wielka waga tej decyzji.

Proszę pamietać że jeśli sama nie będziesz szczęśliwa to dzieci też nie będą, wiem cos o tym..
mój mąż zawsze mi wmawiał że nie dam sobie rady bez niego.A ja teraz sobie lepiej radzę niż będąc z nim..najważniejsze było dla mnie że mam przy sobie rodzinę, na której mogłam i mogę polegać do tej pory, dzięki temu przetrwałam najgorsze..
pozdrawiam i służę radą.

9

Odp: Rozwód - wielka waga tej decyzji.

moja walka o malzenstwo trwala 7 lat..czulam jak sie wypalam od srodka, jak brakuje mi powietrza w tym zwiazku, wlasciwie wygladalo to w ten sposob..jedno malzenstwo - dwa swiaty. W jednym ja i dzieci, w drugim maz i ....
Powiedzialam KONIEC, tak dluzej byc nie moze..Minelo 8 lat od mojego rozwodu, jestem w szczesliwym zwiazku, w koncu moge wszystko, jestem usmiechnieta, pelna energii i checi do zycia, teraz swiat nalezy do mnie ; )

a dzieci sa teraz bardziej szczesliwsze gdy jest spokoj, nikt nie krzyczy, nie ma alkoholu, wyzwisk, szturchania itd.. czuja sie bezpiecznie w swoim domu.

Jak sie czulam gdy podjelam decyzje o rozwodzie? Przyznaje, ze bardzo sie balam, czy dam sobie rade..nie wiedzialam tez jak on bedzie sie zachowywal na rozprawie..na szczescie wszystko odbylo sie bez komplikacji, byly dwie rozprawy..a gdy bylo juz po wszystkim to plakalam ze szczescia..I chociaz nie bylo latwo ( ja sama z dwojka dzieci) to ani przez chwile nie zalowalam swojej decyzji.

10

Odp: Rozwód - wielka waga tej decyzji.

Przykro mi, ale mam przeczucie, że w tym związku to Ty szczęścia nie zaznasz...:(  Chyba Twój mąż nie zdaje sobie sprawy z powagi problemu. Nie wierzy, że mogłabyś być zdolna do rozstania.
Może potrzeba użyć mocniejszych argumentów, aby jednak poszedł z Tobą na terapię?

Jestem z Tobą. Odwagi i powodzenia.

11

Odp: Rozwód - wielka waga tej decyzji.

Juz nie wiem gdzie szukać pomocy. Jestem rok po ślubie mamy kilkumiesięczne dziecko. Nie potrafimy się dogadać. Mój mąż całymi dniami pracuje. Nie musi ale pracuje bo chce żebyśmy mielli więcej pieniędzy, żeby dziecko miało. Przed ślubem też tak było, tyle że nie było dziecka ja pracowałam. Myślałam że jak bedziemy mieli dziecko to troche przystopuje, nie bedzie niedzielnym tatą. Na dzień dzisiejszy wygląda to tak że ja całymi dniami siedze sama z dzieckiem. Nie mam nawet chwili dla siebie. Nie mam nawet jak wyjśc na godzine czy dwie sama gdziekoloweik zrobić coś dla siebie. Mąż wraca tylko w zasadzie na noc do domu. Czasem nawet nie zdąży na kąpiel dziecka. Nie wiem czy coś się zmieni już tyle razy z nim rozmawiałm i nic i nie wiem co dalej...

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozwód - wielka waga tej decyzji.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024