problemy z zdj u mojego partnera - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » problemy z zdj u mojego partnera

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: problemy z zdj u mojego partnera

Jestem z partnerem 2 lata na poczatku zwiazku znalazłam u niego rózne zdjecia na laptopie (przerózne kobiety w bieliznie itd  ) obiecał że usunie ,teraz jestem w ciąży niedługo rodze a dziś znów znalazłam u niego na poczcie tone zdj innych kobiet ,totalnie mnie to dobiło  jestem w ciazy  niebawem dziecko a tu takie cos ,mimo że jestem w ciązy to staram mu sie sprawiać przyjemnosci jak myslicie co powinam zrobić totalnie mnie to dobiło ,łzy mi aż lecą  ale też niechce wyjść ja na zła ze szaleją mi hormony i że przesadzam ...Jestem już z nim 2 lata za chwile dziecko ale calkowicie mnie to dobiło co dzis zobaczyłam co byście zrobiły na moim miejscu??

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: problemy z zdj u mojego partnera

Ja bym nie panikował. W dzisiejszych czasach zdjęcia kobiet widnieją na reklamach, w necie, gazetach etc.... Posiadanie ich w kompie Twojego faceta nie jest oznaką niczego dziwnego. Ja kiedyś miałem tysiące, teraz nie trzymam - szkoda miejsca na kompie wink są ich setki przepięknych na facebooku i w całym necie. Oglądam zdjęcia, oglądam się na ulicy za pięknymi kobietami i nie widzę w tym nic dziwnego, ani też złego. Miałabyś problem, gdyby były to zdjęcia z facetami.
Rozumiem Twoje rozgoryczenie, ale chyba większość kobiet musi zmierzyć się z tym zjawiskiem.Każdy zdrowy facet będzie gdzieś tam po kątach, ukradkiem oglądał zdjątka. Tobie może się to nie podobać, jak zapewne większości kobiet. Skoro siedzisz ze mną, to nie powinny Cię interesować inne kobiety.
Jak to mówią - patrzeć to nie znaczy od razu zajść w ciążę. Nie panikuj  i nie rywalizuj z fotkami w komputerze, nie ma takowej potrzeby. No chyba, że masz podejrzenia, że facet Cię zdradza,a w Waszym związku wszystko się wali. Jeżeli wszystko OK, to zajmij się sobą i nie zamartwiaj. Dziecko będzie się lepiej czuło, gdy mam będzie spokojna i zrelaksowana....

3

Odp: problemy z zdj u mojego partnera

Nie no ja tego nie uważam za coś normalnego. Jeśli to były zdj, które on za swoją prośbą dostał od tych kobiet, to to się nazywa zdrada. Jeśli są to jakieś tam zdj z neta, to zwróciłabym mu uwagę, że 2 lata temu miał to gunwo usunąć. Mój chłopak też sobie porno włączy, w necie na coś popatrzy, wisi mi to, ale on sobie tych zdj nigdzie nie składuje.

4

Odp: problemy z zdj u mojego partnera

Ściąganie porno z Internetu na dysk - głupota w dobie streamingu i powszechnego dostępu do Sieci, ale nic złego. Co innego te fotki na poczcie - same tam nie wylądowały, już raczej są zwieńczeniem jakichś "seksownych" pogaduszek, w gorszym (?) razie nawet spotkań. No i sytuacja raczej bez wyjścia, bo bez mocnego wstrząsu, po rozmowie czy nawet awanturze nie zmieni nawyków, najwyżej lepiej się będzie pilnował.

5

Odp: problemy z zdj u mojego partnera

maniek po czesci ma racje, taka juz meska natura, ze sobie jeden z drugim lubi od czasu do czasu popatrzec na inne cudne wdzieki, nie tylko swojej kobiety,  ktorych dostepnosc w sieci az sie prosi o to wink Ale skladowanie ich na kompie to chyba przesada. Dobrze, ze nie drukuje i do albumu nie wklada  ;-)  Z takich praktyk chlopcy wyrastaja, gdy dojrzewaja i wchodza w zwiazki, podobnie jak z wieszaniem na scianach  rozkladowek z playboya.
Co innego przeciez popatrzec od czasu do czasu a co innego kolekcjonowac takie ilosci, bo to juz traci jakby hobby i zaangazowaniem...
Chyba tez bylabym niezadowolona z takiej sytuacji.

6

Odp: problemy z zdj u mojego partnera
adiaphora napisał/a:

Co innego przeciez popatrzec od czasu do czasu a co innego kolekcjonowac takie ilosci, bo to juz traci jakby hobby i zaangazowaniem...

Kobiety nie przesadzajcie - ja kolekcjonowałem te foteczki na zasadzie, że były to zdjęcia z kobietami i lubiłem co jakiś czas do nich wrócić. Nie kolekcjonowałem ich z zaangażowaniem - dostałem od kolegi jakiś tam zbiór - powstał folder, a potem z netu dokładałm kolejne. Przestałem kiedy okazało się, że dostępność w necie przerasta możliwości mojego dysku i stwierdziłem, że nie ma sensu dalej tego robić. Tego jest miliony w sieci.
Mówimy tu oczywiście o zdjęciach, które człowiek sam ściąga do kompa, a nie dostaje od innych kobiet. To zmienia postać rzeczy, ale o tym autorka nic nie wspominała.

Jeśli chodzi tylko o kolekcjonowanie samych fotek - nadal nie widzę w tym nic dziwnego. Jedni mają tapety, inni zdjęcia samochodów, inni przepiękne krajobrazy, a jeszcze inni ładne kobiety.

Niektórych widzę męczy tylko fakt składowania. Czy jest jakaś różnica pomiędzy oglądaniem godzinami w necie, a oglądaniem i składowaniem???? w czy to drugie jest gorsze od pierwszego??? Dla mnie oszczędnością czasu - nie muszę szukać, mam kolekcję zdjęć i mogę sobie je pooglądać, gdy jej nie mam, tracę czas na ich poszukanie. Efekt końcowy jest taki, że i tak będę je oglądał bez względu na zasób twardego dysku.

Jeżeli kogoś coś powinno boleć w tej sytuacji, to fakt, że mój facet w ogóle zajmuje się takowym procederem, przez co sprawia mi przykrość. Uważam, że prócz takich negatywów tego procederu, dla kobiety, która ma normalnego faceta nie ma żadnego zagrożenia. Oczywiście nie dam sobie głowy obciąć za Twojego mężczyznę, ale prawie każdy zdrowy facet będzie "patrzył" - czy to na żywca, czy to w kompie, na to co go interesuje i nie ma chyba powodów, by zabraniać mu tego z czym boryka się zapewne 90% mężczyzn na tym świecie...

Przecież tych zdjęcia nie wstawia 5% walniętych osobników płci męskiej całego globu, tylko cała rzesza facetów, dla których widok pięknej kobiety jest przyjemnością i którym udało się wyszukać je w necie. No bo ilu też z nas ma możliwość wykonania takich fotografii by je udostępnić... myślę, że to też nie jest 90% populacji męskiej.

Ja bym tam nie tragizował, aczkolwiek jeśli tobie to przeszkadza, to porozmawiałbym z partnerem o tym fakcie. Ja bym usunął te fotki z kompa i przerzucił się na neta. Jak tomówią - byłby wilk cały i "owca zjedzona" big_smile big_smile big_smile

7 Ostatnio edytowany przez adiafora (2016-11-24 13:56:42)

Odp: problemy z zdj u mojego partnera

nic nie poradze, ale takie kolekcjonowanie mi sie nie podoba. Gdyby moj byl kawalerem, prosze bardzo, niech sobie sciaga, wymienia sie z kolegami, komentuje, gapi do upadlego i marszczy sobie freda, az odciskow dostanie big_smile
Ale  bedac w zwiazku i  jarac sie zdjeciami panienek tak, zeby je sciagac i jeszcze dokladac do kolekcji nowe.... Troche infantylne.
Ja jednak widze roznice miedzy pogapieniem sie w sieci na ekscytujace laski a na kolekcjonowaniu ich na kompie.  To podobnie jak z gapieniem sie na ulicy.  Popatrzysz z podziwem i nic wiecej, Twoja kobieta to zrozumie, ale gdybys im zaczal robic zdjecia, bo tak Ci sie podobaja, albo gdyby jakas sama dala Ci swoja fote,  zebys potem mogl sobie do niej wzdychac w dlugie, zimowe wieczory,  z tego raczej nie bylaby zadowolona.

8

Odp: problemy z zdj u mojego partnera
adiaphora napisał/a:

nic nie poradze, ale takie kolekcjonowanie mi sie nie podoba. Gdyby moj byl kawalerem, prosze bardzo, niech sobie sciaga, wymienia sie z kolegami, komentuje, gapi do upadlego i marszczy sobie freda, az odciskow dostanie big_smile

Masz prawo do tego aby się z tym nie zgadzać i może się to Tobie nie podobać. Rozmowa może zmienić podejście partnera, lecz nie musi. szczególnie, gdy facet faktycznie tylko sobie ogląda - nie widzi w tym nic złego i nie ma złych intencji. Może być ciężko to zwalczyć, szczególnie kiedy człowiek jest przekonany, że w niczym to nie szkodzi, prócz tylko niezadowoleniu partnerki dla któej nie powinno to stanowić żadnego zagrożenia, o czym on jest przekonanyj.
Chyba, że kolekcjonowanie takowych zdjęć, jest efektem tego, że w związku się coś wali. To wie najlepiej autorka - wie albo podejrzewa, na bazie tego co dzieje się w jej związku

adiaphora napisał/a:

Ale  bedac w zwiazku i  jarac sie zdjeciami panienek tak, zeby je sciagac i jeszcze dokladac do kolekcji nowe.... Troche infantylne.

Pewnie infantylne, ale nie świadczy o tym, że niebezpieczne dla związku. Więcej zaufania - dajcie tym chłopom odrobinę oddychać. Robi to chyba i tak większość, jedni się do tego przyznają, inni z tym kryją, w zależności od tego na ile mają odwagi lub na ile pozwalają im partnerki. big_smile big_smile

Najważniejsze, żeby zawsze stali przy Was, a nie przekuwali fotograficzne fantazje w rzeczywistość... big_smile

9

Odp: problemy z zdj u mojego partnera

dla chlopcow to zawsze jest: nic zlego nie robie, tylko ogladam, nie ma problemu, tak robia wszyscy, o co ci chodzi...  nawet, gdy im sie na dysku to "nie ma problemu" nie miesci big_smile
To, ze cos nie jest dla zwiazku niebezpieczne, nie oznacza, ze jest mile i przyjemne. Bo zwiazek to dwie osoby a nie jedna. I warto miec na uwadze, ze nasza przyjemnosc moze po prostu sprawiac przykrosc bliskiej osobie. Jesli dla faceta wazniejsza od samopoczucia jego kobiety jest chec posiadania na kompie tych wszystkich lasek, to tak, jest chlopcem. Bo nie liczy sie w ogole z jej  uczuciami. Naprawde jakis problem poogladac sobie panienki w sieci bez zapisywania ich ku pamieci? Tego towaru nigdy nie zabraknie, reglamentacji ani kartek nie bedzie, naprawde nie trzeba upychac tego po folderach wink Dla mnie nie byloby zadnym poswieceniem usunac z kompa fotki nagich facetow, jesli wiedzialabym, ze ich obecnosc sprawia przykrosc mojemu mezczyznie.

10

Odp: problemy z zdj u mojego partnera
adiaphora napisał/a:

dla chlopcow to zawsze jest: nic zlego nie robie, tylko ogladam, nie ma problemu, tak robia wszyscy, o co ci chodzi...  nawet, gdy im sie na dysku to "nie ma problemu" nie miesci big_smile
To, ze cos nie jest dla zwiazku niebezpieczne, nie oznacza, ze jest mile i przyjemne. Bo zwiazek to dwie osoby a nie jedna. I warto miec na uwadze, ze nasza przyjemnosc moze po prostu sprawiac przykrosc bliskiej osobie. Jesli dla faceta wazniejsza od samopoczucia jego kobiety jest chec posiadania na kompie tych wszystkich lasek, to tak, jest chlopcem. Bo nie liczy sie w ogole z jej  uczuciami. Naprawde jakis problem poogladac sobie panienki w sieci bez zapisywania ich ku pamieci? Tego towaru nigdy nie zabraknie, reglamentacji ani kartek nie bedzie, naprawde nie trzeba upychac tego po folderach wink Dla mnie nie byloby zadnym poswieceniem usunac z kompa fotki nagich facetow, jesli wiedzialabym, ze ich obecnosc sprawia przykrosc mojemu mezczyznie.

Nawet nie usiłuję temu zaprzeczyć lub się z Tobą nie zgodzić.
Autora jednak piszę, że ją to dobiło.... Stwierdziłem, że nie ma powodu do tak emocjonalnego przeżywania tego zjawiska, a nie że jest one słuszne, w kontekście dbania o dobre samopoczucie partnerki. Ja widać na załączonym obrazku - w tym przypadku jest to szkodliwe i autorka sobie z tym nie radzi. Powstaje zatem sytuacja, w której jedna ze stron ma problem nie mogąc ogarnąć czegoś, co w moim przekonaniu nie jest warte, aż tak negatywnej dla siebie reakcji.
A co do chłopców - człowiek może popełnić przestępstwa,nie będąc świadom, że wypełnia znamiona czynu zabronionego. W życiu nie wpadnie na to, że robi coś niezgodnego z prawem, dopóki prawo  nie zwali mu się na łeb. Dalej to, albo zrozumie, że popełnił czyn zabroniony i przestanie robić to dalej, albo wróci do przestępstwa, bo kara nie wywarła na nim wielkiego znaczenia, lub jest przekonany, że prawo się myli nie widząc w tym nic złego.

Ocena zachowania jest różna w zależności od perspektywy z jakiej na to patrzymy.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » problemy z zdj u mojego partnera

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024