moj facet jak tylko wyjeżdza na jakis obóz/wyjazd przestaje sie mna interesować. mial juz dwa takie wyjazdy i zawsze bylo to samo, obiecal zadzwonic - zapominał. a ja czekam i czekam...
ostatnio mielismy powazne spiecie, obiecal ze bedzie ok, ze bedzie sie starał a tu znowu wyjazd i znowu to samo...
powiedzialam ze mi jest smutno ze zapomina do mnie zadzwonic choc czasu wolnego od zajec na obozie ma pół dnia !
to powiedział mi: chyba tydzien wytrzymasz ?!![]()
czy dobra kara bedzie nie odzywanie sie do niego w ogole ? bo juz nie mam pomysłów jak mu to przekazać.