Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 39 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 61 do 120 z 2,299 ]

61

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Rowniez mozna zadac pytanie --dlaczego porzadna kobieta jest skazana na samotnosc?Nie mozna okreslac tylko wg plci.Niestety sa dobrzy i zli mezczyzni tak samo jak dobre i zle kobiety.

Zobacz podobne tematy :

62 Ostatnio edytowany przez X77 (2015-08-02 21:08:54)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Czarnaczarna napisał/a:

Vinnga i oldorando, a także ja zachęcamy "porządnych" do rachunku sumienia, chociaż możemy być nieco dosadne w wyrazie. Żaden z panów nie ma jednak sobie nic do zarzucenia mam wrażenie.

Ależ ja mam sobie bardzo wiele do zarzucenia... tylko że ta lista pewnie byłaby inna niż taka jakiej oczekujesz...
Choć jedną rzecz mogłabyś nawet zauważyć z moich poprzednich postów - akurat tą rzecz - a raczej jej brak udało mi się z siebie wyrzucić...

LunaPARK, jak widać, mamy w sobie zakodowane różne pojęcia szacunku do samego siebie.
Np. dla ciebie  brak szacunku to chodzenie do "profesjonalistek"(zamiast stania się wiekowym prawiczkiem), dla mnie zaś to dawanie się wykorzystywać w "FriendZone"ach jak i w ogóle zgadzanie się na taki chory układ, która z przyjaźnią ma najmniej wspólnego. Ot żałosne wykorzystywanie człowieka, który świata nie widzi poza tą daną konkretną osobą.

Prawdziwa przyjaźń damsko-męska istnieje tylko między bratem i siostrą oraz między gejem i lesbijską.

63

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

a ja podtrzymuje pytanie luny:

co w tobie jest porzadnego?
co uwazasz u siebie za "porzadne"?

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

64

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

A dlaczego porządne kobiety nie mają powodzenia?
A mężczyźni lecą tylko na te "niegrzeczne", które na dodatek zle ich traktują?

65

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
rossanka napisał/a:

A dlaczego porządne kobiety nie mają powodzenia?
A mężczyźni lecą tylko na te "niegrzeczne", które na dodatek zle ich traktują?

bo mezczyzni kochaja kobiety, ktore kochaja siebie.

mezczyzni nie chca kobiety "poswiecajacej sie", cierpietnicy

mezczyzni musza czuc sie wolni, i czuc ze ona jest wolna, zeby o nia zabiegac...

chcesz dowod?
zrob tak:
poznaj jakiegos pana, zdesperowanego na maxa, potem mu powiedz, ze jestes gruba, masz cellulit, i smierdzi ci z ust o poranku, potem opowiedz rozwlekle o tym, jakie masz nudne i beznadziejne zycie, nic nie umiesz, jestes we wszystkim do niczego, wzdychaj i sap, targajac zakupy, jecz nad garami, placz przy szorowaniu podlogi, ale uprzyj sie zasuwac w domu, "bo tak trzeba", a na koniec uwies sie na nim, jak wyjdzie do kibla, wysylaj esemesa "co slychac"

ja mu daje tydzien- przy maksymalnym zdesperowaniu...bedzie wial jak tornado...

a ty bedziesz mogla napisac:
-jestem porzadna kobieta!
-tak sie poswiecalam!
- wszystko robilam dla niego!
-stawialam go na piedestale!

czemu on mnie nie chce????

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

66

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Ludzie wolą osoby pozytywne i wesołe, to proste. Nie za bardzo rozumiem tekst, że mężczyźni wolą niegrzeczne kobiety; raczej tak nie jest. Da się być porządnym facetem i wzbudzać emocje w kobietach. Tylko trzeba naprawdę im pokazać, że czujemy się dobrze ze sobą i jesteśmy siebie pewni. Nie ma co zgrywać rycerza, bo to nic nie da. Sam się przekonałem na własnej skórze. Myślcie o sobie przede wszystkim.

Niezależnie czy jesteś kobietą czy facetem, pokazanie, że się z nikim nie spało na zasadzie "oh jaki jestem biedny/biedna" komunikuje u niej czy u niego, że nikt nas nie chciał. W taki sposób się nikogo nie poderwie.

-

67

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Może po prostu czas zmienić towarzystwo? Jak już napisałeś - kobiety wolą drani, ALE nie wszystkie! Mam spore grono koleżanek, znaczna większość jak się pewnie domyślasz woli tych 'badassów', jednak niektóre z nich szukają właśnie takich troskliwych misi wink
Uważam, że jedyne z czym powinieneś się przełamać, to przytulanie/całowanie/itd. Każdy, nawet najmniej śmiały facet musi w końcu się wziąć w garść - jednocześnie pozostając sobą. Bądź kochany, bądź uprzejmy, bądź dżentelmenem (takich cenię najbardziej, nie lubię gdy sie facet wpycha przede mną w drzwiach, grr) ale przy tym naucz się okazywać emocje! smile Która dziewczyna chciałaby chłopaka, który sie nie przytula i nie okazuje czułości? To taka troche ciapa, a nie facet wink
Uwierz mi, są kobitki które tylko czekają na takiego spokojnego, oddanego chłopaka jak Ty smile

Sen jest dla słabych, a rzeczywistość dla masochistów.

68

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
X77 napisał/a:

LunaPARK, jak widać, mamy w sobie zakodowane różne pojęcia szacunku do samego siebie.
Np. dla ciebie  brak szacunku to chodzenie do "profesjonalistek"(zamiast stania się wiekowym prawiczkiem), dla mnie zaś to dawanie się wykorzystywać w "FriendZone"ach jak i w ogóle zgadzanie się na taki chory układ, która z przyjaźnią ma najmniej wspólnego. Ot żałosne wykorzystywanie człowieka, który świata nie widzi poza tą daną konkretną osobą.

Czekaj, czekaj... Czy Ty zakładasz, że "porządny" człowiek się szanuje? Ja tak.
Pisałeś, że byłeś porządny, ale dawałeś się wykorzystać w friendzonach. Po czym piszesz, że to brak szacunku dla samego siebie. Lol, nie czaję tego.

Co do "profesjonalistek" (jak je ślicznie nazywasz) to sytuacja nie jest taka zero-jedynkowa. Staram się nie rozliczać osób z przeszłości, ale nie sądzę bym się dogadała z mężczyzną, który uważa, że o seks trzeba się prosić/płacić za niego. Myślę, że jestem na tyle ogarnięta, że szybko zaczęłabym wykorzystać to przeciwko niemu. A tyrania, brak równowagi w związku wbrew pozorom nie uszczęśliwia żadnej strony...

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
rossanka napisał/a:

A dlaczego porządne kobiety nie mają powodzenia?
A mężczyźni lecą tylko na te "niegrzeczne", które na dodatek zle ich traktują?

To może z drugiej strony lustra, odpowiem. Wziąłem los w swoje ręce i zarejestrowałem się na pewnym portalu randkowym. Przedstawiłem swój profil w 100% szczery. Szukam dobrej i wrażliwej kobiety, która będzie dla WLB oparciem, przyjaciółką i lekiem na całe zło smile Efektów nie widać, zainteresowane są moim profilem Rosjanki, licząc na punkt zaczepienia w Polsze.

Hrvatska Ljubavi Te!
Wierzę w miłość od pierwszego spojrzenia,
Serca ukojenia
Non omnis moriar?

70

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Wielbicielu, to na pewno dobry krok ale na tym nie można poprzestawać. To znaczy na tym że masz konto i tyle.

Znam parę osób które właśnie tam poznały i partnerów na jakiś czas i partnerów 'na zawsze'. Więc to wcale nie jest takie bezsensu to raz a dwa, sam też zagaduj do ciekawych kobiet. I spotykaj się z nimi.

Ja co prawda konto gdzieś tam mam, praktycznie nieuzupełnione bo mnie tu i teraz ten sposób nie przekonuje ale dla wielu ludzi okazuje się skuteczny bo przynajmniej spora część osób tam zarejestrowanych szuka właśnie kogoś do związku. Co już dosyć mocno zawęża krąg 'poznawanych kobiet' w życiu codziennym które to mogą chcieć sponsora/seksu/przyjaciela/kogoś do wypłakania się/nikogo/etc etc.

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

71

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Czarnaczarna napisał/a:

Metyl trzeźwo proponuje możliwe rozwiązanie i ponieważ nie jest paskudną babą może wypadałoby się nad jego postami pochylić.

Dziękuję Czarnulko kimkolwiek jesteś. big_smile :*

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***
Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Metyl napisał/a:

Wielbicielu, to na pewno dobry krok ale na tym nie można poprzestawać. To znaczy na tym że masz konto i tyle.

Znam parę osób które właśnie tam poznały i partnerów na jakiś czas i partnerów 'na zawsze'. Więc to wcale nie jest takie bezsensu to raz a dwa, sam też zagaduj do ciekawych kobiet. I spotykaj się z nimi.

Ja co prawda konto gdzieś tam mam, praktycznie nieuzupełnione bo mnie tu i teraz ten sposób nie przekonuje ale dla wielu ludzi okazuje się skuteczny bo przynajmniej spora część osób tam zarejestrowanych szuka właśnie kogoś do związku. Co już dosyć mocno zawęża krąg 'poznawanych kobiet' w życiu codziennym które to mogą chcieć sponsora/seksu/przyjaciela/kogoś do wypłakania się/nikogo/etc etc.

Metylu, rozsądny z Ciebie- facet smile Wysyłam wiadomości interesującym kobietom. Czytają je i nie odpowiadają. O, przepraszam, jedna odpowiedziała negatywnie. Jeszcze jedna, wyglądało, iż zachęcająco pozytywnie. Oczywiście odpisałem, a ona gdzieś mi znikła z portalu randkowego, nie przeczytawszy mojej odpowiedzi. A czas sobie nieubłaganie leci i leci smile

Hrvatska Ljubavi Te!
Wierzę w miłość od pierwszego spojrzenia,
Serca ukojenia
Non omnis moriar?

73

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

No to trzeba zweryfikować:

- swoje oczekiwania
- swój profil - zrobić go bardziej atrakcyjnym - co nie znaczy kłamać
- to do kogo oraz w jaki sposób zagadujesz
- etc

No i samemu stać się coraz lepszym, ciekawszym i atrakcyjniejszym facetem.

W każdym razie nie poddawać się bo czasem a w zasadzie chyba bardzo często trzeba te naście a nawet i więcej spotkać / zagadnięć zaliczyć by mieć efekt. Bo to że komuś się udało za pierwszy czy trzecim razem to naprawdę rzadkie.

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

74

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Ktoś wspominał o tym czemu "miłośniczka drani" się nie odezwie. Może nie jestem taką miłośniczką, ale mam coś do powiedzenia w tym temacie.

Zanim umówiłam  się z moim obecnym chłopakiem, to widywaliśmy się na uczelni, niby przypadkiem. Ale teraz wiem, że "napataczał się" celowo na mnie, żeby mnie zobaczyć smile Potem bardzo mocno się zaprzyjaźniliśmy, oczywiście w sposób internetowy - rozmawialiśmy ponad tydzień, wymieniliśmy się najboleśniejszymi obrazami z naszego życia, lękami, wszystkim - zaufaliśmy sobie bardzo. Gdy w końcu po tym czasie umówiliśmy się na randkę, to zaiskrzyło bardzo, potrafiliśmy się porozumieć w każdej kwestii, niejako doznałam przebudzenia, bo poznałam osobę, która czuje, myśli i rozumuje tak samo. Spotkałam tak jakby odbicie siebie samej.
Potem zaczęło się psuć, przestałam być pewna swoich uczuć. Spotykaliśmy się bardzo często, niemal codziennie. Może przeszkadzało mi to, że jest dostępny i na każde zawołanie. Wreszcie im bardziej się oddalałam, tym bardziej chciał się zbliżyć. Popadł w uczucie. Nie chciałam tego. Nie chciałam, żeby cierpiał.
Za jakiś czas, postanowił zmienić taktykę, stał się zimny, niedostępny, opryskliwy, dawał mi poczucie, że nie jestem dla niego najważniejsza i wiele powodów do zazdrości też się pojawiło. Jednym słowem - było strasznie. Znienawidziłam go, a jednak ciągle chciałam go widywać.
Potem mu przeszło. Ale już nigdy nie był i nie jest taki jak przedtem. Ostatnio miałam z nim rozmowę i powiedział, że zna mnie dobrze i wie, że gdy choć trochę pokaże mi uczucia, to odwrócę się od niego i że naprawdę sam swoją pracą nad charakterem doszedł do tego jaki jest. I że to ja wszystkiego go nauczyłam - tego jakim ma być.

Długo by opowiadać o takich zjawiskach jak "porządny chłopak" czy "zimny drań", według mnie takich osób nie ma. Można to tłumaczyć biologią i doborem naturalnym.
Ale oceniając sytuację swoją, w pełni subiektywnie, nie tęsknie za tym jaki jest teraz, ale za tym jaki był na naszym pierwszym spotkaniu. Żadne z nas nie było górą i rozumieliśmy się. To takie uczucie pełnego zrozumienia, zlania się z drugą osobą. Niektórzy mówią na to - uczucie bliskości.

75

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Sylwia, jesteś młoda i niedojrzała, a on jest głupi. Cóż, najwidoczniej tak musi być. Ktoś wspominał o porządnych kobietach, że niby nie mają powodzenia. Owszem mają, ale niewiele z nich. Dlaczego? Ano dlatego, że one w dużej mierze nie są towarzyskie. Facet w domyśle szuka zdrowej kobiety, przyszłej matki swoich dzieci. Te "porządne kobiety" często są "mniej ładne", smutne, mało towarzyskie i nudne. Znałem kiedyś jakiś jeden wyjątek i na powodzenie dziewczyna narzekać nie mogła, tylko odrzucała wszystkich jak leci. Z facetami jest to samo, przeważnie niestety ci porządni są zakompleksieni, bądź przejmują się opinią społeczeństwa (smutne, ale nie dziwię się). A to przecież facet powinien być silną "podporą" dla kobiety. Przestańmy idealizować siebie i swoich potencjalnych partnerów. Chodźmy się bawić, a wszystkim będzie o wiele lżej;).

-

76

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Burzowy, jaka jest Twoja definicja "porządnej" kobiety?


Z tego co zauważyłam w 99% działa to tak:
Mamy jednostkę atrakcyjną. Zarywa ktoś mniej atrakcyjny. Jednostka atrakcyjna daje kosza. Jednostka mniej atrakcyjna walczy z całych sił. Jednostka atrakcyjna coraz silniej stopuje. Jednostka mniej atrakcyjna po porażce uznaje, ze tamta jest nieporządna (drań/wyrachowana, zimna suka). Koniec.

Miłość/podryw to nie wyścigi. Nieważne kto jest pierwszy, ważne kto jest dla nas najlepszy.

Dlatego mimo rzekomej "nieporządności" i tak wszyscy lecimy na te osoby. Nikt nie zwraca jednak uwagi, że "nieporządność" to cecha uboczna atrakcyjności, a nie jej powód.

77

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
LunaPARK napisał/a:

Burzowy, jaka jest Twoja definicja "porządnej" kobiety?


Z tego co zauważyłam w 99% działa to tak:
Mamy jednostkę atrakcyjną. Zarywa ktoś mniej atrakcyjny. Jednostka atrakcyjna daje kosza. Jednostka mniej atrakcyjna walczy z całych sił. Jednostka atrakcyjna coraz silniej stopuje. Jednostka mniej atrakcyjna po porażce uznaje, ze tamta jest nieporządna (drań/wyrachowana, zimna suka). Koniec.

Miłość/podryw to nie wyścigi. Nieważne kto jest pierwszy, ważne kto jest dla nas najlepszy.

Dlatego mimo rzekomej "nieporządności" i tak wszyscy lecimy na te osoby. Nikt nie zwraca jednak uwagi, że "nieporządność" to cecha uboczna atrakcyjności, a nie jej powód.

Masz rację, też to zauważyłem. Po prostu osoba atrakcyjna ma w czym przebierać, albo podobamy się jej albo nie. Nie są potrzebne tu jakieś wyższe teorie i traktowanie tej osoby w charakterze nieporządnej. Dla mnie jak kobieta nie widzi mnie jako partnera, to jest wszystko OK. Ja też wiele kobiet nie widziałem jako partnerki. Porządność nie jest obecnie zbyt atrakcyjna. Lepiej być po prostu sobą. Polecam.

78

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Burzowy napisał/a:

Sylwia, jesteś młoda i niedojrzała, a on jest głupi. Cóż, najwidoczniej tak musi być. Ktoś wspominał o porządnych kobietach, że niby nie mają powodzenia. Owszem mają, ale niewiele z nich. Dlaczego? Ano dlatego, że one w dużej mierze nie są towarzyskie. Facet w domyśle szuka zdrowej kobiety, przyszłej matki swoich dzieci. Te "porządne kobiety" często są "mniej ładne", smutne, mało towarzyskie i nudne. Znałem kiedyś jakiś jeden wyjątek i na powodzenie dziewczyna narzekać nie mogła, tylko odrzucała wszystkich jak leci. Z facetami jest to samo, przeważnie niestety ci porządni są zakompleksieni, bądź przejmują się opinią społeczeństwa (smutne, ale nie dziwię się). A to przecież facet powinien być silną "podporą" dla kobiety. Przestańmy idealizować siebie i swoich potencjalnych partnerów. Chodźmy się bawić, a wszystkim będzie o wiele lżej;).


Dziękuję za odpowiedź.
Wiem, że jestem młoda i że wiele może się zmienić jeszcze w mojej głowie i życiu.
Myślę, że zawsze byłam raczej nieśmiała i zamknięta w sobie, nie jestem raczej towarzyska. Ale on mnie zauważył, bo chciał dowiedzieć się jaka jestem naprawdę. Otworzyłam się przed nim. Przy nim mogę gadać godzinami. No, a gdy znika to znów czuję brak pewności siebie.
Nie narzekam za to na swój wygląd, bo pod tym względem mnóstwo osób mnie chwali, więc nie boję się, że nie znalazłabym sobie innego chłopaka. Ciężko jednak czasem skończyć pewien etap w życiu.

Przez niego zaczynam myśleć, że może nie warto brać związków na poważnie, bo to się źle kończy.

79

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Nie jest on skazany na samotność musi jedynie jakoś się przełamać i jeżeli poczuje to uczucie to na pewno mu się uda. Musi to tylko czuć bardzo i będzie dobrze. Na wszystko jest czas, także nie ma co się załamywać!

80 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-08-04 14:55:34)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Moim zdaniem rada, żeby być sobą jeśli to bycie sobą prowadzi do frustracji i niepowodzeń nie jest radą dobrą. Albo inaczej. Owszem można być sobą i nic z tym nie robić, ale trzeba wtedy zaakceptować, że można być już do końca życia samemu, bez szans na związek.
Ja kiedyś byłem osobą bardzo nieśmiałą, zamkniętą w sobie, bałem się nawet trochę kontaktów z ludźmi. Ale przełamałem się, bo to doprowadzało mnie do frustracji. I okazało się, że ludzie w większości nie są wcale źli. To właśnie mniejszość jest zła. Z osoby, która była zawsze gdzieś tam z boku, obok nagle stałem się duszą towarzystwa, zawsze rozkręcałem imprezy. Miło było usłyszeć, że bez Marcina to nie ma imprezy i trzeba po niego dzwonić. I lubiłem takie życie. Od imprezy do imprezy, non stop na rauszu. Generalnie wesołe życie tyle, że.... poza imprezami było smutne. Ciągle ta sama paczka kilku znajomych, no ale generalnie to byłem sam. Niby były jakieś związki, ale właśnie to jest dobre słowo... jakieś. Chyba żadna strona tego nie traktowała poważnie. Moim problemem było chyba to, że poleciałem ze skrajoności w skrajność. Z osoby siedzącej non stop w domu, nagle zmieniłem się w króla parkietu;) (no dobra do króla to mi jeszcze facjaty brakowało:D) Kluczem okazało się tu znalezienie złotego środka, czyli jak to mówią wiedzieć kiedy trzeba byc poważnym i traktować życie na poważnie i wiedzieć kiedy można spaść z dywanu na podłogę. I okazało się, że takim właśnie człowiekiem jestem. Generalnie lubię spokój, ciszę, pobyć często nawet sam, nie robić nic, czy poczytać książkę. Ale po dłuższym czasie chcę iść do ludzi i z nimi przebywać. Może też pomogło mi to, że pracuję głównie z kobietami. Tyle, że to w tej chwili nie jest już ważne bo od dawna jestem w szczęśliwym związku, którego tak naprawde nie szukałem. Akurat byłem chwilę po rozstaniu z dziewczyną z mojej winy. Tzn. to ja zakończyłem ten związek w głupi i wtedy szczeniacki sposób, no i poznałem całkiem przypadkowo moją "obecną" żonę. I tak jak widzę po znajomych to większość związków które są trwałe rozpoczęła się w wyniku jakiegoś spotkania przypadkowego. I nie. Nie mam znajomych lejących swoje żony, drani, czy je olewających. Z prostego powodu. Nie chciałbym, aby ktoś taki był moim znajomym. Nie jest więc tak, że lecą na drani, a porządnych mają gdzieś. Przynajmniej nie wg. moich obserwacji. Większość można uznać za porządnych, radzących sobie nieźle w życiu. Ja też uważam się raczej za porządnego. Zresztą wśród koleżanek żony zawsze jestem stawiany za wzór, więc to chyba dobre świadectwo:D No i przyznam, że jest tam jakieś zainteresowanie kobiet, dość widoczne. Tyle, że teraz to ja zainteresowany nie jestem;)
Jedyne co mi się rzuca od razu w przypadku autora i niejako od razu działa podświadomie odpychająco to ton postu i postawa. Raczje staram się z dala trzymać od takich ludzi żeby samemu nie stracić humoru, a ludzie to czują z daleka.

81

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Czy ktoś mi pomoże?
3 lata temu mieliśmy z żoną wsiąść rozwód.
Tydzień przed rozwodem żona umówiła notariusza i w akcie notarialnym zrzekłem się domu a w zamian żona wzięła kredyt i przelała mi na konto 200 tyś zł.
Dzień przed rozwodem moja zapłakana i roztrzęsiona żona przyjechała do mnie do pracy twierdząc, że jednak nie ma powodu aby burzyć Nasz związek.
Wycofaliśmy więc sprawę rozwodową, ja małżonce wpłaciłem z powrotem 150 tyś zł a za resztę kupiliśmy wspólny samochód rodzinny. Od 3 lat ze wspólnych przychodów razem spłacamy kredyt jaki żona zaciągnęła na poczet tej przykrej sytuacji (do spłaty pozostało 50 tyś zł).
2 tygodnie temu w domu nakryłem gołą żonę w łóżku z gołym facetem - trzęsącymi rękoma zrobiłem 8 zdjęć.
Kiedy pytam żonę o ponowny podział majątku, ironicznie się uśmiecha, twierdząc, że wszystko jest jej.
Czy w zaistniałej sytuacji można unieważnić akt notarialny???

Romuald Z.
zdrovit@vp.pl

82

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Sylwia_93 napisał/a:

Ktoś wspominał o tym czemu "miłośniczka drani" się nie odezwie. Może nie jestem taką miłośniczką, ale mam coś do powiedzenia w tym temacie.

Zanim umówiłam  się z moim obecnym chłopakiem, to widywaliśmy się na uczelni, niby przypadkiem. Ale teraz wiem, że "napataczał się" celowo na mnie, żeby mnie zobaczyć smile Potem bardzo mocno się zaprzyjaźniliśmy, oczywiście w sposób internetowy - rozmawialiśmy ponad tydzień, wymieniliśmy się najboleśniejszymi obrazami z naszego życia, lękami, wszystkim - zaufaliśmy sobie bardzo. Gdy w końcu po tym czasie umówiliśmy się na randkę, to zaiskrzyło bardzo, potrafiliśmy się porozumieć w każdej kwestii, niejako doznałam przebudzenia, bo poznałam osobę, która czuje, myśli i rozumuje tak samo. Spotkałam tak jakby odbicie siebie samej.
Potem zaczęło się psuć, przestałam być pewna swoich uczuć. Spotykaliśmy się bardzo często, niemal codziennie. Może przeszkadzało mi to, że jest dostępny i na każde zawołanie. Wreszcie im bardziej się oddalałam, tym bardziej chciał się zbliżyć. Popadł w uczucie. Nie chciałam tego. Nie chciałam, żeby cierpiał.
Za jakiś czas, postanowił zmienić taktykę, stał się zimny, niedostępny, opryskliwy, dawał mi poczucie, że nie jestem dla niego najważniejsza i wiele powodów do zazdrości też się pojawiło. Jednym słowem - było strasznie. Znienawidziłam go, a jednak ciągle chciałam go widywać.
Potem mu przeszło. Ale już nigdy nie był i nie jest taki jak przedtem. Ostatnio miałam z nim rozmowę i powiedział, że zna mnie dobrze i wie, że gdy choć trochę pokaże mi uczucia, to odwrócę się od niego i że naprawdę sam swoją pracą nad charakterem doszedł do tego jaki jest. I że to ja wszystkiego go nauczyłam - tego jakim ma być.

Długo by opowiadać o takich zjawiskach jak "porządny chłopak" czy "zimny drań", według mnie takich osób nie ma. Można to tłumaczyć biologią i doborem naturalnym.
Ale oceniając sytuację swoją, w pełni subiektywnie, nie tęsknie za tym jaki jest teraz, ale za tym jaki był na naszym pierwszym spotkaniu. Żadne z nas nie było górą i rozumieliśmy się. To takie uczucie pełnego zrozumienia, zlania się z drugą osobą. Niektórzy mówią na to - uczucie bliskości.

Widać, że miałaś do czynienia z naprawdę mądrym facetem, który na szczęście wyciągnął odpowiednie wnioski. Tak to niestety wygląda, że facet nie może okazać słabości(a dla was zwierzanie się jest takową). Ba, ogromną słabością jest zaangażowanie się, bo w tym momencie kobieta zaczyna czuć się pewnie i ze wspaniałej płaszczyzny porozumienia zaczyna się gra kto komu wejdzie na głowę. Facet nie chce się kłócić o głupoty, zwłaszcza kiedy kocha, ale to przecież znaczy, że dupa wołowa. Dlatego mają powodzenie "dranie" - mają olewczy, przedmiotowy stosunek do kobiet, chcą często tylko przelecieć i wykorzystać, więc nie angażują się, a można powiedzieć tresują te dziewczynki, bo one się uzależniają od przyjemności, której im dostarcza, wiedząc doskonale, że jak nie będą współpracować to to się skończy. Niestety, każdy marzy o miłości, wbrew pozorom faceci też, bo naoglądali się za dużo bajek disneya i filmów romantycznych. I może nawet na początku czasem w życiu to tak wygląda, ale wystarczy, że kobiecie zacznie się nudzić i już się o tym zapomina.

Burzowy napisał/a:

Sylwia, jesteś młoda i niedojrzała, a on jest głupi. Cóż, najwidoczniej tak musi być. Ktoś wspominał o porządnych kobietach, że niby nie mają powodzenia. Owszem mają, ale niewiele z nich. Dlaczego? Ano dlatego, że one w dużej mierze nie są towarzyskie. Facet w domyśle szuka zdrowej kobiety, przyszłej matki swoich dzieci. Te "porządne kobiety" często są "mniej ładne", smutne, mało towarzyskie i nudne. Znałem kiedyś jakiś jeden wyjątek i na powodzenie dziewczyna narzekać nie mogła, tylko odrzucała wszystkich jak leci. Z facetami jest to samo, przeważnie niestety ci porządni są zakompleksieni, bądź przejmują się opinią społeczeństwa (smutne, ale nie dziwię się). A to przecież facet powinien być silną "podporą" dla kobiety. Przestańmy idealizować siebie i swoich potencjalnych partnerów. Chodźmy się bawić, a wszystkim będzie o wiele lżej;).

Nie zgodzę się z tym, że ten facet jest głupi - dlaczego, napisałem wyżej. A co do tego, że porządni są zakompleksieni to masz rację, ale to wynika z ich wysokiej inteligencji. Oni po prostu zauważają, że nie są supermanami, dostrzegają własne słabości. Tylko, że kobiety nie akceptują słabości. No i mamy błędne koło i znowu zwycięża "drań", a często wręcz imbecyl, bo on się nad takimi rzeczami nawet nie zastanawia.

LunaPARK napisał/a:

Burzowy, jaka jest Twoja definicja "porządnej" kobiety?

Z tego co zauważyłam w 99% działa to tak:
Mamy jednostkę atrakcyjną. Zarywa ktoś mniej atrakcyjny. Jednostka atrakcyjna daje kosza. Jednostka mniej atrakcyjna walczy z całych sił. Jednostka atrakcyjna coraz silniej stopuje. Jednostka mniej atrakcyjna po porażce uznaje, ze tamta jest nieporządna (drań/wyrachowana, zimna suka). Koniec.

Miłość/podryw to nie wyścigi. Nieważne kto jest pierwszy, ważne kto jest dla nas najlepszy.

Dlatego mimo rzekomej "nieporządności" i tak wszyscy lecimy na te osoby. Nikt nie zwraca jednak uwagi, że "nieporządność" to cecha uboczna atrakcyjności, a nie jej powód.

A ja nie uważam, aby tak to wyglądało. Koleś mniej atrakcyjny jeśli ma zdrowe podejście zaakceptuje i to bez wielkiej straty fakt, że ta bardziej atrakcyjna go nie chce. I bynajmniej niekoniecznie ze względu na wygląd, bo wie że charakter też ma duże znaczenie. Tylko, że u takiej dziewczyny on nawet nie ma szans na interesującą rozmowę, bo z góry jest oceniany negatywnie, nawet zanim otworzy usta. Tutaj nie ma znaczenia co się ma do powiedzenia, ale kto to mówi, przystojny facet mówiący trzy po trzy będzie zabawny, nieprzystojny próbując żartować, nie daj Boże flirtować zostanie odebrany jako koleś żałosny, który powinien spojrzeć w lustro. Jedyne na co może liczyć to na do bólu poważną rozmowę bez żadnego elementu humoru o erotyzmie nie wspominając. I to ta pogarda, psychiczne kastrowanie jakie się odbywa w mózgu takiej dziewczyny, a które inteligentny facet szybko wyczuwa tak boli.

Chcesz pogadać - śmiało, nie gryzę. GG: 51195671

83 Ostatnio edytowany przez Sylwia_93 (2015-08-05 02:38:55)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Widać, że miałaś do czynienia z naprawdę mądrym facetem, który na szczęście wyciągnął odpowiednie wnioski. Tak to niestety wygląda, że facet nie może okazać słabości(a dla was zwierzanie się jest takową). Ba, ogromną słabością jest zaangażowanie się, bo w tym momencie kobieta zaczyna czuć się pewnie i ze wspaniałej płaszczyzny porozumienia zaczyna się gra kto komu wejdzie na głowę. Facet nie chce się kłócić o głupoty, zwłaszcza kiedy kocha, ale to przecież znaczy, że dupa wołowa. Dlatego mają powodzenie "dranie" - mają olewczy, przedmiotowy stosunek do kobiet, chcą często tylko przelecieć i wykorzystać, więc nie angażują się, a można powiedzieć tresują te dziewczynki, bo one się uzależniają od przyjemności, której im dostarcza, wiedząc doskonale, że jak nie będą współpracować to to się skończy. Niestety, każdy marzy o miłości, wbrew pozorom faceci też, bo naoglądali się za dużo bajek disneya i filmów romantycznych. I może nawet na początku czasem w życiu to tak wygląda, ale wystarczy, że kobiecie zacznie się nudzić i już się o tym zapomina.

Twierdzi on, że to co najważniejsze dla niego, to "zapewnić mi przetrwanie", OPIEKOWAĆ się mną. Ale zapomniał o miłości. Mówił, że wyzbył się jej... Nie jestem pewna czy to jest do końca prawda.
Nie jest tak, że traktuje mnie przedmiotowo, ale to prawda, że potrafi mnie od siebie uzależnić.

Po takim okresie czasu kiedy jesteśmy razem, mam obraz przed oczami, że przecież on jest człowiekiem i mężczyzną, którym też czasem trzeba się ZAOPIEKOWAĆ.

84

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

A co do tego, że porządni są zakompleksieni to masz rację, ale to wynika z ich wysokiej inteligencji.

Człowiek inteligentny ze słabościami walczy i zwycięża.

85

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Sylwia93 napisał/a:

Twierdzi on, że to co najważniejsze dla niego, to "zapewnić mi przetrwanie", OPIEKOWAĆ się mną. Ale zapomniał o miłości. Mówił, że wyzbył się jej... Nie jestem pewna czy to jest do końca prawda.
Nie jest tak, że traktuje mnie przedmiotowo, ale to prawda, że potrafi mnie od siebie uzależnić.

Po takim okresie czasu kiedy jesteśmy razem, mam obraz przed oczami, że przecież on jest człowiekiem i mężczyzną, którym też czasem trzeba się ZAOPIEKOWAĆ.

Chciałabyś by był taki jak kiedyś, ale on raczej nie jest idiotą, bo gdy pokazał prawdziwe ja to w nagrodę dostał odrzucenie. No to jako człowiek inteligentny zmienił swoje zachowanie tylko, że moim zdaniem szczęśliwy to on teraz nie jest. No, ale cóż - prosta logika, był sobą = dostał kosza, zaczął grać w gierki, ukrywać swoje uczucie + zysk. To smutne, że inaczej się nie da.

Martainn napisał/a:

Człowiek inteligentny ze słabościami walczy i zwycięża.

Tak, a jak nie zwycięża to znaczy, że nie inteligentny. Pewnie w ogóle ci samotni to z nimi jest coś nie tak. Cóż, taka jest opinia większości, bo zarówno odrzucających co oczywiste jak i tych którym odrzucenie nie grozi. Tylko niech ci drudzy nie poczują się skrzywdzeni(piszę ogólnie, nie że do ciebie) jak kiedyś zostaną na lodzie, a ten sam ogół uzna, że byli frajerami. To jedna z głównych tez serwisów uwodzenia, zostałeś zdradzony = byłeś frajer, to zawsze wina mężczyzny.

Ale o dziwo zgodzę się z tobą, ze słabościami należy walczyć. Gratuluję, że tobie się udało, ale zrozum, że nie każdemu będzie to dane. Miałeś po prostu sprzyjające okoliczności. Niektórym się wydaje, że ci którzy są samotni to po prostu ludzie nieśmiali, że wystarczy żeby się otworzyli i w magiczny sposób świat stanie przed nimi otworem. Tylko, że tak nie jest. Są też ludzie, którzy tak jak o sobie napisałeś mają potencjał na duszę towarzystwa, ale to towarzystwo nie pozwoli im opuścić miejsca w szeregu. Scenariusz jest bardzo prosty, osobnik niższy w hierarchii próbuje zacząć się odzywać, żartować, nawet podrywać. Dla facetów stojących najwyżej w hierarchii zaczyna stanowić zagrożenie i uznają, że należy go jak najszybciej uciszyć, więc zaczynają się drwiny itp... A kobiety rzecz jasna stają za szefem grupy, zwłaszcza że jest on przystojniejszy itd... i dając doskonale do zrozumienia, że z czym do ludzi. Ot, darwinizm w czystej postaci. Powiesz, zmień towarzystwo - tylko co zrobić skoro dziwnym trafem za każdym razem to się rozgrywa tak samo. Przy czym w nowym towarzystwie przez jakiś rok trwa kształtowanie hierarchii, więc może nawet taki zakompleksiony koleś coś tam na tym skorzysta. Ale wszystko szybko wróci do normy, bo osoby najbardziej przyjaźnie nastawione, wyciągające pomocną dłoń mogą liczyć tylko na odrzucenie i pogardę. Wygrywają osoby agresywne, bo takie cechy kobietom imponują.

Chcesz pogadać - śmiało, nie gryzę. GG: 51195671

86

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
pan_areo napisał/a:

Tak, a jak nie zwycięża to znaczy, że nie inteligentny. Pewnie w ogóle ci samotni to z nimi jest coś nie tak. Cóż, taka jest opinia większości, bo zarówno odrzucających co oczywiste jak i tych którym odrzucenie nie grozi. Tylko niech ci drudzy nie poczują się skrzywdzeni(piszę ogólnie, nie że do ciebie) jak kiedyś zostaną na lodzie, a ten sam ogół uzna, że byli frajerami. To jedna z głównych tez serwisów uwodzenia, zostałeś zdradzony = byłeś frajer, to zawsze wina mężczyzny.

Akurat serwisy uwodzenia nie są dla mnie żadnym wiarygodnym, ani tym bardziej przydatnym źródłem informacji. Z prostej przyczyny. ŻADEN z tzw. trenerów uwodzenia w Polsce nigdy nie był w stałym związku, bardzo rzadko można spotkać takiego kogoś z dziewczyną przez dłuższy czas. Wbrew pozorom zdobycie dziewczyny w całej tej grze zwanej związkiem jest akurat najprostsze. Sztukę jest utrzymanie związku, a tego szkoły uwodzenia już nie oferują, bo żaden z tych trenerów nie ma na koncie takich doświadczeń. Jest więc niewiarygodny. Znacznie bardziej wiarygodny jest zwykły człowiek od lat żyjący w szczęśliwym związku.

Ale o dziwo zgodzę się z tobą, ze słabościami należy walczyć. Gratuluję, że tobie się udało, ale zrozum, że nie każdemu będzie to dane. Miałeś po prostu sprzyjające okoliczności. Niektórym się wydaje, że ci którzy są samotni to po prostu ludzie nieśmiali, że wystarczy żeby się otworzyli i w magiczny sposób świat stanie przed nimi otworem. Tylko, że tak nie jest. Są też ludzie, którzy tak jak o sobie napisałeś mają potencjał na duszę towarzystwa, ale to towarzystwo nie pozwoli im opuścić miejsca w szeregu. Scenariusz jest bardzo prosty, osobnik niższy w hierarchii próbuje zacząć się odzywać, żartować, nawet podrywać. Dla facetów stojących najwyżej w hierarchii zaczyna stanowić zagrożenie i uznają, że należy go jak najszybciej uciszyć, więc zaczynają się drwiny itp... A kobiety rzecz jasna stają za szefem grupy, zwłaszcza że jest on przystojniejszy itd... i dając doskonale do zrozumienia, że z czym do ludzi. Ot, darwinizm w czystej postaci. Powiesz, zmień towarzystwo - tylko co zrobić skoro dziwnym trafem za każdym razem to się rozgrywa tak samo. Przy czym w nowym towarzystwie przez jakiś rok trwa kształtowanie hierarchii, więc może nawet taki zakompleksiony koleś coś tam na tym skorzysta. Ale wszystko szybko wróci do normy, bo osoby najbardziej przyjaźnie nastawione, wyciągające pomocną dłoń mogą liczyć tylko na odrzucenie i pogardę. Wygrywają osoby agresywne, bo takie cechy kobietom imponują.

Może to dziwne, ale w mojej grupie przyjaciół, która się od lat nie zmieniła nie było nigdy hierarchii. Nie było nigdy, że ktoś jest wyżej a ktoś jest niżej. Nie było nigdy uciszania kogoś, kto sobie nie radził a starał się to robić. Było wręcz odwrotnie. Robiło się wszystko żeby z gościa nieśmiałego zrobić normalnego faceta. Pomagało mu się. Więc chyba jednak środowisko jest tu kluczowe. Dziwnym trafem każdy z naszej paczki jest w związkach stałych. Jedni dłużej jak ja (chociaż i tak nie mam najdłuższego stażu) inni krócej, ale nie ma osoby która byłaby sama. Powiem szczerze, że często dziwię się waszym wypowiedziom z prostego powodu. Nigdy się z takimi sytuacjami nie spotkałem. A tak jak piszę byłem w mieście osobą "znaną", znałem mnóstwo osób. Jednych mniej, drugich bardziej, ale do dziś żona się śmieje (nie jest z mojego miasta), że jak tylko wyjdziemy gdzieś, obojętnie w jakiej dzielnicy to ciągle ktoś się ze mną wita. A kiedyś było tak, że nawet nie chciałem do ludzi wychodzić. Tyle, że jak to zmieniłem to nikt mnie nigdzie ustawiać nie chciał. Nikt mi nie przeszkadzał. Wręcz przeciwnie.

87

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
pan_areo napisał/a:
LunaPARK napisał/a:

Burzowy, jaka jest Twoja definicja "porządnej" kobiety?

Z tego co zauważyłam w 99% działa to tak:
Mamy jednostkę atrakcyjną. Zarywa ktoś mniej atrakcyjny. Jednostka atrakcyjna daje kosza. Jednostka mniej atrakcyjna walczy z całych sił. Jednostka atrakcyjna coraz silniej stopuje. Jednostka mniej atrakcyjna po porażce uznaje, ze tamta jest nieporządna (drań/wyrachowana, zimna suka). Koniec.

Miłość/podryw to nie wyścigi. Nieważne kto jest pierwszy, ważne kto jest dla nas najlepszy.

Dlatego mimo rzekomej "nieporządności" i tak wszyscy lecimy na te osoby. Nikt nie zwraca jednak uwagi, że "nieporządność" to cecha uboczna atrakcyjności, a nie jej powód.

A ja nie uważam, aby tak to wyglądało. Koleś mniej atrakcyjny jeśli ma zdrowe podejście zaakceptuje i to bez wielkiej straty fakt, że ta bardziej atrakcyjna go nie chce. I bynajmniej niekoniecznie ze względu na wygląd, bo wie że charakter też ma duże znaczenie. Tylko, że u takiej dziewczyny on nawet nie ma szans na interesującą rozmowę, bo z góry jest oceniany negatywnie, nawet zanim otworzy usta. Tutaj nie ma znaczenia co się ma do powiedzenia, ale kto to mówi, przystojny facet mówiący trzy po trzy będzie zabawny, nieprzystojny próbując żartować, nie daj Boże flirtować zostanie odebrany jako koleś żałosny, który powinien spojrzeć w lustro. Jedyne na co może liczyć to na do bólu poważną rozmowę bez żadnego elementu humoru o erotyzmie nie wspominając. I to ta pogarda, psychiczne kastrowanie jakie się odbywa w mózgu takiej dziewczyny, a które inteligentny facet szybko wyczuwa tak boli.

Bez przesady. Mężczyzna musi spełnić jakieś minimum wyglądowe (bądź co bądź zakładamy m.in. seks), ale minimum jest tak niskie, a optimum tak szerokie, że jak mężczyzna się w tych granicach nie mieści to na własne życzenie (wyjątkiem są serio tylko jakieś poważne schorzenia). Oczywiście są jakieś osobiste preferencje i fetysze kobiet, ale to już kwestia gustu i nigdy wszystkim nie dogodzisz.

88

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Zanim przejdę do rzeczy...

To muszę hmm... pogratulować @panu_areo za to że obnażył kolejną, dość trafną istotę tego tematu. W sumie sam myślałem w jaki najlepiej sposób skonstruować wypowiedź, ale Ty mnie już w tym wyręczyłeś i to wyszło Ci całkiem nieźle. A mianowicie to na temat słabości oraz "bycia sobą".

W sumie muszę przyznać iż poniekąd obnażyłeś też moje błędy, które w przeszłości popełniałem.
Jednak wbrew pozorom, uczucia to coś, czego każdy facet powinien się wstydzić, inaczej to jest dymany w... tylną część ciała.
Nie mówiąc już o tym, że jeśli facet się za bardzo zaangażuje to już jest postrzegany jako mający "zaburzenia emocjonalne".
Więc wniosek jest dość prosty.

----------------------------------------
Dobra, a teraz pora na to, abym wyprowadził wszystkich z gigantycznego błędu w który wprowadziły min. vinnga i LunaPARK podając bardzo złudną i fałszywą definicję drania(obrażając/poniżając tych, którzy takimi nie są).

Oto prawdziwe pojęcie faceta nieporządnego czyli "drania":

Jest to typ wbrew pozorom bardzo nieciekawy. Jego znakiem rozpoznawczym bywa jego specyficzny ubiór(dresy, bądź skórzana kurtka, spodnie-jeansy, adidasy bądź glany) oraz fryzura(b. krótko ścięte włosy albo ich brak), mający tatuaże oraz kolczyki w uchu, czy nosie.
Oczywiście to co napisałem nt. wyglądu wcale nie jest świętą regułą(np. istnieją nie-dranie podobnie wyglądający jak i dranie którzy tak nie wyglądają). Za to lepiej ich zdradza ich wyraz twarzy - obrzydliwie cwaniacki bądź wręcz złowrogi.

Bardziej istotne są ich zachowania, oraz zwyczaje drani.
Przede wszystkim są bardzo konfliktowi, przeważnie sami pierwsi szukają zaczepki(niestety często wśród normalnych osób), podczas których chętnie wdają się w bójki. Bójki, w których takie honorowe zasady typu "nie uderzać w plecy", "nie kopać leżącego", "nie iść z bronią na bezbronnego", a nawet "jeden na jednego" są im po prostu obce, bądź herezją. Za cel najchętniej wybierają słabszych od siebie.
Są nieuczciwi, cwani i kombinują przeważnie jak się dorobić najmniejszym kosztem - a najlepiej, czyimś. Nie stronią od szantażów, wyłudzeń, nękań a do celu dążą po trupach.
W szkołach zawsze znęcają się nad słabszymi wręcz najsłabszego wybierają na swoją stałą ofiarę którą katują, wyłudzają pieniądze i wiele innych. Nierzadko wtórnie kiblują tj. powtarzają drugi rok tą samą klasę.

Starsi z nich zaś, często są znani miejscowe policji, byli i są wielokrotnie notowani, część z nich jest po odsiadce bądź mają wyroki w zawieszeniu. W końcu kradzież, lewe interesy, nieuczciwe przekręty i inne tego typu praktyki są najlepszym sposobem na zabronienie większej ilości kasy, zwłaszcza że bardzo wielu z nich wręcz unika jak może pobrudzenia sobie rąk uczciwą pracą. Często nadużywają alkoholu a także nie stronią od narkotyków którymi z racji swojej "zaradności" chętnie handlują.
Wiele normalnych osób którzy choć trochę ich zna, wręcz ich unika, dobrze wiedząc że nawet chwila rozmowy z takimi często może sprowadzić na nich kłopoty.
Oczywiście tacy to kobiety traktują przedmiotowo raczej jako "darmową" panią do towarzystwa bądź prostytutkę.
Wbrew temu do piszę viinga, wcale nie są czuli, wręcz nie wykazują nawet zdolności(zresztą, ani też chęci) do zaangażowania się uczuciowego za to perfekcyjnie potrafią udawać. W gruncie rzeczy są profesjonalnymi manipulantami, w końcu muszą jeśli chcą mieć służące i nałożnice w jednym a w razie czego móc później wymienić na lepszy, młodszy model.

Jednakże mimo to, wiele dziewczyn oraz młodych kobiet(a nawet i te starsze) chętnie lgną do takich typów, o których nierzadko słyszał prokurator, bądź sam miał z takimi do czynienia na sali sądowej.

Dlatego ja, jak widzę jakąś laskę z takim bucem, to automatycznie tracę do niej jakikolwiek szacunek a wręcz nie dostrzegam wtedy między takimi żadnej różnicy.

Prawdziwa przyjaźń damsko-męska istnieje tylko między bratem i siostrą oraz między gejem i lesbijską.

89

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Bozeeee...w jakim ty sie towarzystwie obracasz!!!

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

90 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-08-07 07:44:32)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

To co napisałeś to jest patola i drechy, a nie żadne dranie. Co i tak nie zmienia faktu, że waszym problemem jest rozpatrywanie problemu zerojedynkowo. Albo drań, albo tzw. "porządny". A tak świat nie jest zbudowany. Póki tego nie zrozumiecie, będzie dalej oskarżać świat jaki to jest zły i niedobry, a wy tacy porządni, którzy przecież powinni być rozrywani nie macie nikogo. Tyle, że wy cały czas właśnie widzicie tylko ten margines. Bo chyba nie powiecie mi, że wśród milionów par w Polsce jest sama patola? Nie. Patola to jest margines, a większość jest po prostu przeciętna. Tak jak wszędzie. Są wybitnie utalentowani, których jest garstka, bardzo słabi, których jest garstka i cała reszta która jest przeciętna.

91

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Martainn napisał/a:

To co napisałeś to jest patola i drechy, a nie żadne dranie. Co i tak nie zmienia faktu, że waszym problemem jest rozpatrywanie problemu zerojedynkowo. Albo drań, albo tzw. "porządny". A tak świat nie jest zbudowany. Póki tego nie zrozumiecie, będzie dalej oskarżać świat jaki to jest zły i niedobry, a wy tacy porządni, którzy przecież powinni być rozrywani nie macie nikogo. Tyle, że wy cały czas właśnie widzicie tylko ten margines. Bo chyba nie powiecie mi, że wśród milionów par w Polsce jest sama patola? Nie. Patola to jest margines, a większość jest po prostu przeciętna. Tak jak wszędzie. Są wybitnie utalentowani, których jest garstka, bardzo słabi, których jest garstka i cała reszta która jest przeciętna.

Moim zdaniem jest więcej "podziałów" a granice są mniej lub bardziej płynne.
Jeśli chodzi o drani,to bardziej trzeba byłoby się skupić na ich cechach charakteru niż samym wyglądzie,
chociaż pewnie każdy dres jest draniem,ale nie każdy drań jest dresem.
Typowy drań,to na pewno arogant,wyrachowany,bezwzględny,nielojalny,egoista,pozer,dobry "aktor" kłamca,nie liczy się z nikim,ani z jego uczuciami,inni ludzie są mu potrzebni do zaspokojenia własnych potrzeb.
Mają oczywiście też pozytywne cechy,ale koledzy skupili się strasznie na negatywach i tylko je widzą.

Stronger and stronger ...

92

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Właśnie. Granica jest płynna. Ludzie są najczęściej zlepkiem kilku cech. Chłopaki widzą tylko 0 i 1. Tak naprawdę nie uzyskaliśmy nadal odpowiedzi, kim jest ten porządny. Bo ja np. uważam się za porządnego, ale nie wiem czy się wpisuję w definicję chłopaków. Draniem nie jestem na pewno.

93

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
X77 napisał/a:

Zanim przejdę do rzeczy...

To muszę hmm... pogratulować @panu_areo za to że obnażył kolejną, dość trafną istotę tego tematu. W sumie sam myślałem w jaki najlepiej sposób skonstruować wypowiedź, ale Ty mnie już w tym wyręczyłeś i to wyszło Ci całkiem nieźle. A mianowicie to na temat słabości oraz "bycia sobą".

W sumie muszę przyznać iż poniekąd obnażyłeś też moje błędy, które w przeszłości popełniałem.
Jednak wbrew pozorom, uczucia to coś, czego każdy facet powinien się wstydzić, inaczej to jest dymany w... tylną część ciała.
Nie mówiąc już o tym, że jeśli facet się za bardzo zaangażuje to już jest postrzegany jako mający "zaburzenia emocjonalne".
Więc wniosek jest dość prosty.

----------------------------------------
Dobra, a teraz pora na to, abym wyprowadził wszystkich z gigantycznego błędu w który wprowadziły min. vinnga i LunaPARK podając bardzo złudną i fałszywą definicję drania(obrażając/poniżając tych, którzy takimi nie są).

Oto prawdziwe pojęcie faceta nieporządnego czyli "drania":

Jest to typ wbrew pozorom bardzo nieciekawy. Jego znakiem rozpoznawczym bywa jego specyficzny ubiór(dresy, bądź skórzana kurtka, spodnie-jeansy, adidasy bądź glany) oraz fryzura(b. krótko ścięte włosy albo ich brak), mający tatuaże oraz kolczyki w uchu, czy nosie.
Oczywiście to co napisałem nt. wyglądu wcale nie jest świętą regułą(np. istnieją nie-dranie podobnie wyglądający jak i dranie którzy tak nie wyglądają). Za to lepiej ich zdradza ich wyraz twarzy - obrzydliwie cwaniacki bądź wręcz złowrogi.

Bardziej istotne są ich zachowania, oraz zwyczaje drani.
Przede wszystkim są bardzo konfliktowi, przeważnie sami pierwsi szukają zaczepki(niestety często wśród normalnych osób), podczas których chętnie wdają się w bójki. Bójki, w których takie honorowe zasady typu "nie uderzać w plecy", "nie kopać leżącego", "nie iść z bronią na bezbronnego", a nawet "jeden na jednego" są im po prostu obce, bądź herezją. Za cel najchętniej wybierają słabszych od siebie.
Są nieuczciwi, cwani i kombinują przeważnie jak się dorobić najmniejszym kosztem - a najlepiej, czyimś. Nie stronią od szantażów, wyłudzeń, nękań a do celu dążą po trupach.
W szkołach zawsze znęcają się nad słabszymi wręcz najsłabszego wybierają na swoją stałą ofiarę którą katują, wyłudzają pieniądze i wiele innych. Nierzadko wtórnie kiblują tj. powtarzają drugi rok tą samą klasę.

Starsi z nich zaś, często są znani miejscowe policji, byli i są wielokrotnie notowani, część z nich jest po odsiadce bądź mają wyroki w zawieszeniu. W końcu kradzież, lewe interesy, nieuczciwe przekręty i inne tego typu praktyki są najlepszym sposobem na zabronienie większej ilości kasy, zwłaszcza że bardzo wielu z nich wręcz unika jak może pobrudzenia sobie rąk uczciwą pracą. Często nadużywają alkoholu a także nie stronią od narkotyków którymi z racji swojej "zaradności" chętnie handlują.
Wiele normalnych osób którzy choć trochę ich zna, wręcz ich unika, dobrze wiedząc że nawet chwila rozmowy z takimi często może sprowadzić na nich kłopoty.
Oczywiście tacy to kobiety traktują przedmiotowo raczej jako "darmową" panią do towarzystwa bądź prostytutkę.
Wbrew temu do piszę viinga, wcale nie są czuli, wręcz nie wykazują nawet zdolności(zresztą, ani też chęci) do zaangażowania się uczuciowego za to perfekcyjnie potrafią udawać. W gruncie rzeczy są profesjonalnymi manipulantami, w końcu muszą jeśli chcą mieć służące i nałożnice w jednym a w razie czego móc później wymienić na lepszy, młodszy model.

Jednakże mimo to, wiele dziewczyn oraz młodych kobiet(a nawet i te starsze) chętnie lgną do takich typów, o których nierzadko słyszał prokurator, bądź sam miał z takimi do czynienia na sali sądowej.

Dlatego ja, jak widzę jakąś laskę z takim bucem, to automatycznie tracę do niej jakikolwiek szacunek a wręcz nie dostrzegam wtedy między takimi żadnej różnicy.

HAHAHAHHAHSHAHHAHAHHAHA lol
Ten post to jakiś żart. A co z błyskotliwymi, zabawnymi przystojniakami w garniturach na widok których co druga dziewczyna ma kisiel w majtkach, co oni bez skrupułów wykorzystują? Ci już draniami nie są big_smile ?

94

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

A ja ciagle jestem strasznie ciekawa, czym sie ta " porzadnosc" objawia???

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

95

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
oldorando napisał/a:

A ja ciagle jestem strasznie ciekawa, czym sie ta " porzadnosc" objawia???

Ja Ci to przetłumacze lol
Wg "nich" prządny,to facet bez charakteru i osobowości,do porzygania miły lol

Stronger and stronger ...

96

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
theonlyone napisał/a:
oldorando napisał/a:

A ja ciagle jestem strasznie ciekawa, czym sie ta " porzadnosc" objawia???

Ja Ci to przetłumacze lol
Wg "nich" prządny,to facet bez charakteru i osobowości,do porzygania miły lol

Eeee, no chyba nie zbyt mily...
Tu , na forum, potrafi pluc jadem.

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

97

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
LunaPARK napisał/a:

Bez przesady. Mężczyzna musi spełnić jakieś minimum wyglądowe (bądź co bądź zakładamy m.in. seks), ale minimum jest tak niskie, a optimum tak szerokie, że jak mężczyzna się w tych granicach nie mieści to na własne życzenie (wyjątkiem są serio tylko jakieś poważne schorzenia). Oczywiście są jakieś osobiste preferencje i fetysze kobiet, ale to już kwestia gustu i nigdy wszystkim nie dogodzisz.

Z pewnością w dzisiejszych czasach, gdzie większość dziewczyn to księżniczki dla których zdanie koleżanek to świętość minimum wyglądowe jest niskie. Obiecanki cacanki, a głupiemu staje, że tak powiem. Może i dla tej dziewczyny facet nawet nie będzie odpychający, ale wystarczy, że taki będzie dla psiapsiółek, które szybko wyjaśnią, że to obciach i niech poczeka na jakieś ciacho, co się nią zainteresuje. Dla równowagi, faceci też oceniają za wygląd i potrafią być w tym bezwzględni, jednak nie są aż tak uzależnieni od zdania swoich kolegów. Tak, więc jestem w stanie sobie bez problemu wyobrazić faceta nawet popularnego wybierającego przeciętną dziewczynę, bo ma fajną osobowość. W drugą stronę to nie zadziała, na początkowym etapie znajomości(tak aby nie mówić nic o "miłości") koleżanki zawsze mają przewagę i skutecznie zohydzą kandydata na przyszłego partnera.

X77 napisał/a:

Zanim przejdę do rzeczy...

To muszę hmm... pogratulować @panu_areo za to że obnażył kolejną, dość trafną istotę tego tematu. W sumie sam myślałem w jaki najlepiej sposób skonstruować wypowiedź, ale Ty mnie już w tym wyręczyłeś i to wyszło Ci całkiem nieźle. A mianowicie to na temat słabości oraz "bycia sobą".

W sumie muszę przyznać iż poniekąd obnażyłeś też moje błędy, które w przeszłości popełniałem.
Jednak wbrew pozorom, uczucia to coś, czego każdy facet powinien się wstydzić, inaczej to jest dymany w... tylną część ciała.
Nie mówiąc już o tym, że jeśli facet się za bardzo zaangażuje to już jest postrzegany jako mający "zaburzenia emocjonalne".
Więc wniosek jest dość prosty.

----------------------------------------
Dobra, a teraz pora na to, abym wyprowadził wszystkich z gigantycznego błędu w który wprowadziły min. vinnga i LunaPARK podając bardzo złudną i fałszywą definicję drania(obrażając/poniżając tych, którzy takimi nie są).

Oto prawdziwe pojęcie faceta nieporządnego czyli "drania":

Jest to typ wbrew pozorom bardzo nieciekawy. Jego znakiem rozpoznawczym bywa jego specyficzny ubiór(dresy, bądź skórzana kurtka, spodnie-jeansy, adidasy bądź glany) oraz fryzura(b. krótko ścięte włosy albo ich brak), mający tatuaże oraz kolczyki w uchu, czy nosie.
Oczywiście to co napisałem nt. wyglądu wcale nie jest świętą regułą(np. istnieją nie-dranie podobnie wyglądający jak i dranie którzy tak nie wyglądają). Za to lepiej ich zdradza ich wyraz twarzy - obrzydliwie cwaniacki bądź wręcz złowrogi.

Bardziej istotne są ich zachowania, oraz zwyczaje drani.
Przede wszystkim są bardzo konfliktowi, przeważnie sami pierwsi szukają zaczepki(niestety często wśród normalnych osób), podczas których chętnie wdają się w bójki. Bójki, w których takie honorowe zasady typu "nie uderzać w plecy", "nie kopać leżącego", "nie iść z bronią na bezbronnego", a nawet "jeden na jednego" są im po prostu obce, bądź herezją. Za cel najchętniej wybierają słabszych od siebie.
Są nieuczciwi, cwani i kombinują przeważnie jak się dorobić najmniejszym kosztem - a najlepiej, czyimś. Nie stronią od szantażów, wyłudzeń, nękań a do celu dążą po trupach.
W szkołach zawsze znęcają się nad słabszymi wręcz najsłabszego wybierają na swoją stałą ofiarę którą katują, wyłudzają pieniądze i wiele innych. Nierzadko wtórnie kiblują tj. powtarzają drugi rok tą samą klasę.

Starsi z nich zaś, często są znani miejscowe policji, byli i są wielokrotnie notowani, część z nich jest po odsiadce bądź mają wyroki w zawieszeniu. W końcu kradzież, lewe interesy, nieuczciwe przekręty i inne tego typu praktyki są najlepszym sposobem na zabronienie większej ilości kasy, zwłaszcza że bardzo wielu z nich wręcz unika jak może pobrudzenia sobie rąk uczciwą pracą. Często nadużywają alkoholu a także nie stronią od narkotyków którymi z racji swojej "zaradności" chętnie handlują.
Wiele normalnych osób którzy choć trochę ich zna, wręcz ich unika, dobrze wiedząc że nawet chwila rozmowy z takimi często może sprowadzić na nich kłopoty.
Oczywiście tacy to kobiety traktują przedmiotowo raczej jako "darmową" panią do towarzystwa bądź prostytutkę.
Wbrew temu do piszę viinga, wcale nie są czuli, wręcz nie wykazują nawet zdolności(zresztą, ani też chęci) do zaangażowania się uczuciowego za to perfekcyjnie potrafią udawać. W gruncie rzeczy są profesjonalnymi manipulantami, w końcu muszą jeśli chcą mieć służące i nałożnice w jednym a w razie czego móc później wymienić na lepszy, młodszy model.

Jednakże mimo to, wiele dziewczyn oraz młodych kobiet(a nawet i te starsze) chętnie lgną do takich typów, o których nierzadko słyszał prokurator, bądź sam miał z takimi do czynienia na sali sądowej.

Dlatego ja, jak widzę jakąś laskę z takim bucem, to automatycznie tracę do niej jakikolwiek szacunek a wręcz nie dostrzegam wtedy między takimi żadnej różnicy.

Dziękuję bardzo, fajnie że ktoś dostrzega sens w tym co piszę. Gorzej z zastosowaniem tego w rzeczywistości, bo to że potrafię poprawnie przeanalizować przeszłość i zachowania to jedno, a dostosować swoje zachowanie do tych teorii to drugie. Ale w skrócie - współczesny facet ma do wyboru. Albo wyzbyć się niepotrzebnej cząstki siebie, tego błędu ewolucji czyli uczuciowości. To bowiem sprawia, że przegrywa z wymienionymi poniżej draniami. Z czasem tego można się nauczyć, ale nie wierzę że taki facet w związku będzie szczęśliwy. No, niestety biologia takim ludziom odmawia prawa do prawdziwej miłości, o ile taka istnieje(wydaje mi się, że TO jest prawdziwy margines). Drugie wyjście to pozostać całe życie samemu próbując znaleźć dziewczynę z którą można byłoby przejść do związku bez gierek, udawania kogoś kim się nie jest, ukrywania słabości. Tylko, że takich nie ma.

Co do definicji drania to muszę przyznać pojechałeś po bandzie. Osoby jak wymienione jak najbardziej istnieją i mają się raczej dobrze, ale nie powiesz mi, że są targetem większości kobiet. W rzeczywistości zgadzają się jednak dwie rzeczy - cwaniactwo i brak zasad. To połączone ze sobą daje manipulatora, który w cyniczny sposób pogrywa kobietą, a później w związku robi to dalej. Stąd np. mąż który kupuje kwiaty tylko gdy coś zrobi - działa instrumentalnie, bo wie, że kobiety to lubią, kupie jej i ją udobrucham. Ale takie traktowanie kobietom się podoba, bo gdy facetowi zależy i stara się myśleć z jej perspektywy to dla niej staje się niemęski.

theonlyone napisał/a:

Ja Ci to przetłumacze lol
Wg "nich" prządny,to facet bez charakteru i osobowości,do porzygania miły lol

Zawsze zastanawiałem się jak to jest, że kobiety mają tą swoją solidarność jajników, a u facetów tego nie ma i gdy pojawia się kobieta to zaraz jest potrzeba zaimponowania najlepiej gnojąc drugiego. Ale że w internecie to też działa. Tu się mylisz, porządny facet to opiszę jednym słowem facet honorowy. Który uważa to co mówi za na tyle istotne, że gdy coś powie to zrobi. Ale dla kobiety faktycznie jest to facet bez charakteru i osobowości(bo się nią przejmuje) i nudny, bo zawsze zadziała w sposób przewidywalny. Co innego gdyby kłamał, olewał...ach, wtedy to by była huśtawka nastrojów - porzuci czy nie, ma inną czy nie, przyjdzie na to spotkanie, a może się spóźni i tak dalej.

Chcesz pogadać - śmiało, nie gryzę. GG: 51195671

98 Ostatnio edytowany przez rossanka (2015-08-07 11:37:02)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Porządny facet nie myśli o tym, że jest porządny. Po prostu taki jest.
Co innego być porządnym innego uw ażać się za pożądnego.
A nikt i tak nie wybiera nikogo na podstawie tylko jednej cechy.

99

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
pan_areo napisał/a:
LunaPARK napisał/a:

Bez przesady. Mężczyzna musi spełnić jakieś minimum wyglądowe (bądź co bądź zakładamy m.in. seks), ale minimum jest tak niskie, a optimum tak szerokie, że jak mężczyzna się w tych granicach nie mieści to na własne życzenie (wyjątkiem są serio tylko jakieś poważne schorzenia). Oczywiście są jakieś osobiste preferencje i fetysze kobiet, ale to już kwestia gustu i nigdy wszystkim nie dogodzisz.

Z pewnością w dzisiejszych czasach, gdzie większość dziewczyn to księżniczki dla których zdanie koleżanek to świętość minimum wyglądowe jest niskie. Obiecanki cacanki, a głupiemu staje, że tak powiem. Może i dla tej dziewczyny facet nawet nie będzie odpychający, ale wystarczy, że taki będzie dla psiapsiółek, które szybko wyjaśnią, że to obciach i niech poczeka na jakieś ciacho, co się nią zainteresuje. Dla równowagi, faceci też oceniają za wygląd i potrafią być w tym bezwzględni, jednak nie są aż tak uzależnieni od zdania swoich kolegów. Tak, więc jestem w stanie sobie bez problemu wyobrazić faceta nawet popularnego wybierającego przeciętną dziewczynę, bo ma fajną osobowość. W drugą stronę to nie zadziała, na początkowym etapie znajomości(tak aby nie mówić nic o "miłości") koleżanki zawsze mają przewagę i skutecznie zohydzą kandydata na przyszłego partnera.

Czyżby to przypadkiem nie mężczyźni byli tymi słynnym wzrokowcami? Nie zauważyłam takich prawidłowości jak opisujesz. Bez urazy, ale jak mam dość dobre rozeznanie wśród poglądów i kobiet i mężczyzn to uważam, że oceniamy wszyscy dość podobnie.

100

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

To, że faceci niby są wzrokowcami i że liczy się wnętrze to stereotyp, który powstał w wyniku mistrzowskiego obracania kota ogonem. Przez kobiety właśnie. A to prędzej facet wybierze tzw. szarą myszkę nawet jeśli nie jest miss universum. Bo docenia jej charakter, bo dostrzega w niej potencjał. A ile kobiet zainteresuje się nieśmiałym chłopakiem. Zaraz to zwalicie na tradycyjny podział ról, że to facet musi wyjść z inicjatywą. No dobrze, przyjmijmy że wyszedł. Ile z was pomoże takiemu chłopakowi w pozbyciu się tremy, w tym by rozmowa się kleiła? A jest wręcz przeciwnie, rzucacie kłody pod nogi, sprawdzacie jak sobie poradzi z waszymi humorami, oznakami braku zainteresowania itp... Tak zachęcacie, by faceci was zagadywali, ale jak przyjdzie co do czego to 9/10 traktuje takiego jak intruza, który śmiał wedrzeć się w jej prywatną przestrzeń. I ja rozumiem, nie każdy musi być materiałem na partnera, ale skoro się nie podoba, to nie można po prostu porozmawiać jak człowiek z człowiekiem? Zazwyczaj nie, wyjątek stanowią właśnie zajęte, albo dużo starsze, bo są spokojne, że nie stanowią targetu.

Chcesz pogadać - śmiało, nie gryzę. GG: 51195671

101

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
pan_areo napisał/a:

Zawsze zastanawiałem się jak to jest, że kobiety mają tą swoją solidarność jajników, a u facetów tego nie ma i gdy pojawia się kobieta to zaraz jest potrzeba zaimponowania najlepiej gnojąc drugiego.

Naprawdę w dziwnym środowisku się obracasz i dziwnymi ludźmi się otaczasz.

102

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

To działa w obie strony. Jeśli opisujesz to w kontekście zagadnienia na ulicy to masz rację, ale... gdybyś był dziewczyną i posłuchał tych kłamstw kilka razy to zrozumiałbyś czemu kobiety tak często spławiają.

103

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
LunaPARK napisał/a:

To działa w obie strony. Jeśli opisujesz to w kontekście zagadnienia na ulicy to masz rację, ale... gdybyś był dziewczyną i posłuchał tych kłamstw kilka razy to zrozumiałbyś czemu kobiety tak często spławiają.

Kurczaki,tylko,że nie spławiają tych co trzeba lol

Stronger and stronger ...

104

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
theonlyone napisał/a:
LunaPARK napisał/a:

To działa w obie strony. Jeśli opisujesz to w kontekście zagadnienia na ulicy to masz rację, ale... gdybyś był dziewczyną i posłuchał tych kłamstw kilka razy to zrozumiałbyś czemu kobiety tak często spławiają.

Kurczaki,tylko,że nie spławiają tych co trzeba lol

Wbrew pozorom kłamią Ci "najgrzeczniejsi". Bo drań nie musi wymyślać nowej pracy/odmładzać się i Bóg wie co robić, bo i tak wyrwie na bajerę i obroni wszystko co powie. A taki grzeczny próbuje udawać idealnego kandydata, dokoloryzując jedno z drugim lol

105

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
LunaPARK napisał/a:

To działa w obie strony. Jeśli opisujesz to w kontekście zagadnienia na ulicy to masz rację, ale... gdybyś był dziewczyną i posłuchał tych kłamstw kilka razy to zrozumiałbyś czemu kobiety tak często spławiają.

Właśnie nie o zagadywaniu na ulicy mówię. Nigdy tego nie robiłem, w jednym temacie o tym było, że ludzie reagują na to alergicznie, ale na akwizytorów też, więc jest to normalne i niezależne od płci. Chodzi o takie np. dziewczyny w klasie, które opisanych cwaniaczków z IQ ameby wychwalają pod niebiosa, a do takiego jak ty się nie odezwą. Ba, że się nie odezwą, kiedy ty do nich zagadasz to też traktują jak powietrze. Albo dziewczyny z którymi rozmowa świetnie się klei, do momentu wymiany zdjęć.

Chcesz pogadać - śmiało, nie gryzę. GG: 51195671

106 Ostatnio edytowany przez EasyRider88 (2015-08-07 15:31:32)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
LunaPARK napisał/a:
theonlyone napisał/a:
LunaPARK napisał/a:

To działa w obie strony. Jeśli opisujesz to w kontekście zagadnienia na ulicy to masz rację, ale... gdybyś był dziewczyną i posłuchał tych kłamstw kilka razy to zrozumiałbyś czemu kobiety tak często spławiają.

Kurczaki,tylko,że nie spławiają tych co trzeba lol

Wbrew pozorom kłamią Ci "najgrzeczniejsi". Bo drań nie musi wymyślać nowej pracy/odmładzać się i Bóg wie co robić, bo i tak wyrwie na bajerę i obroni wszystko co powie. A taki grzeczny próbuje udawać idealnego kandydata, dokoloryzując jedno z drugim lol

A jak ktoś nie jest ani draniem, i nie taki grzeczny. Takie powiedzmy pośrodku, pomiędzy draniem/porządnym. smile

"Złoto dotykane zbyt wiele razy przestaje błyszczeć"

107

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
pan_areo napisał/a:

Właśnie nie o zagadywaniu na ulicy mówię. Nigdy tego nie robiłem, w jednym temacie o tym było, że ludzie reagują na to alergicznie, ale na akwizytorów też, więc jest to normalne i niezależne od płci. Chodzi o takie np. dziewczyny w klasie, które opisanych cwaniaczków z IQ ameby wychwalają pod niebiosa, a do takiego jak ty się nie odezwą. Ba, że się nie odezwą, kiedy ty do nich zagadasz to też traktują jak powietrze. Albo dziewczyny z którymi rozmowa świetnie się klei, do momentu wymiany zdjęć.

Jakoś nie chce mi się wierzyć, że to aż tak źle wygląda. Nie koncentruj się na porażkach, tylko sukcesach wink

EasyRider88 napisał/a:

A jak ktoś nie jest ani draniem, i nie taki grzeczny. Takie powiedzmy pośrodku, pomiędzy draniem/porządnym. smile

Tacy praktycznie nie zagadują na ulicy. Chyba że dasz im jakiś sygnał, że jesteś zainteresowana.

108 Ostatnio edytowany przez roksolana_94 (2015-08-10 13:51:56)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Nic nie zmieniaj,bo takich chłopaków jest mało i są doceniani później. Sama  latałam za facetami, którzy sponiewierali mnie, olewali, którzy po prostu dawali mi dużą dawkę adrenaliny,bo nigdy nie wiedziałam co mnie spotka i to mnie kręciło.
Byłam głupia, że nie doceniałam chłopaków tych spokojnych i ułożonych i z pozoru nudnych. Dałabym teraz wszystko aby takiego spotkać i żeby zechciał się umówić.

109 Ostatnio edytowany przez pan_areo (2015-08-10 17:53:11)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
LunaPARK napisał/a:

Jakoś nie chce mi się wierzyć, że to aż tak źle wygląda. Nie koncentruj się na porażkach, tylko sukcesach wink

A to były jakieś sukcesy?

Roksolana94 napisał/a:

Nic nie zmieniaj,bo takich chłopaków jest mało i są doceniani później. Sama  latałam za facetami, którzy sponiewierali mnie, olewali, którzy po prostu dawali mi dużą dawkę adrenaliny,bo nigdy nie wiedziałam co mnie spotka i to mnie kręciło.
Byłam głupia, że nie doceniałam chłopaków tych spokojnych i ułożonych i z pozoru nudnych. Dałabym teraz wszystko aby takiego spotkać i żeby zechciał się umówić.

Teraz tak piszesz, bo z tych powodów o których wspomniałaś wpadłaś w toksyczny związek. Tylko, że jak znam życie to nie życzę tego żadnemu spokojnemu i ułożonemu, bo człowiek szybko zapomina o tym co było złe, a niektóre kobiety mają wręcz swoisty syndrom sztokholmski. Więc po jakimś czasie były wraca z piękną gadką, że on zrozumiał swój błąd, już nie będzie i w ogóle i nagle zapominamy o panu spokojnym czy raczej nudziarzu. No chyba, że dziewczyna bardziej rozsądna/wyrachowana, a pan nudziarz zapewnia godziwy wikt i opierunek to wtedy ogranicza się to tylko do skoku w bok raz na jakiś czas.

Chcesz pogadać - śmiało, nie gryzę. GG: 51195671

110

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Up.
Ale ja tego:
"Jakoś nie chce mi się wierzyć, że to aż tak źle wygląda. Nie koncentruj się na porażkach, tylko sukcesach"
Nie napisałem. Pomyliłeś się, wpisując mój nick zamiast Luny w quote. wink

"Złoto dotykane zbyt wiele razy przestaje błyszczeć"

111 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-08-10 17:54:31)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
pan_areo napisał/a:

Teraz tak piszesz, bo z tych powodów o których wspomniałaś wpadłaś w toksyczny związek. Tylko, że jak znam życie to nie życzę tego żadnemu spokojnemu i ułożonemu, bo człowiek szybko zapomina o tym co było złe, a niektóre kobiety mają wręcz swoisty syndrom sztokholmski. Więc po jakimś czasie były wraca z piękną gadką, że on zrozumiał swój błąd, już nie będzie i w ogóle i nagle zapominamy o panu spokojnym czy raczej nudziarzu. No chyba, że dziewczyna bardziej rozsądna/wyrachowana, a pan nudziarz zapewnia godziwy wikt i opierunek to wtedy ogranicza się to tylko do skoku w bok raz na jakiś czas.

Kurcze skoro tak wszystko dobrze wiesz o kobietach, to dlaczego nadal jesteś sam? Na wszystko masz wytłumaczenie. Wszystko co złe pochodzi z zewnątrz.

112

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Ofc masz rację, już poprawiłem wink

Chcesz pogadać - śmiało, nie gryzę. GG: 51195671

113

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Martainn napisał/a:
pan_areo napisał/a:

Teraz tak piszesz, bo z tych powodów o których wspomniałaś wpadłaś w toksyczny związek. Tylko, że jak znam życie to nie życzę tego żadnemu spokojnemu i ułożonemu, bo człowiek szybko zapomina o tym co było złe, a niektóre kobiety mają wręcz swoisty syndrom sztokholmski. Więc po jakimś czasie były wraca z piękną gadką, że on zrozumiał swój błąd, już nie będzie i w ogóle i nagle zapominamy o panu spokojnym czy raczej nudziarzu. No chyba, że dziewczyna bardziej rozsądna/wyrachowana, a pan nudziarz zapewnia godziwy wikt i opierunek to wtedy ogranicza się to tylko do skoku w bok raz na jakiś czas.

Kurcze skoro tak wszystko dobrze wiesz o kobietach, to dlaczego nadal jesteś sam? Na wszystko masz wytłumaczenie. Wszystko co złe pochodzi z zewnątrz.

No bo on jest typem dobrego chłopaka, tacy mają najgorzej wink

114

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
pan_areo napisał/a:

A ile kobiet zainteresuje się nieśmiałym chłopakiem. Zaraz to zwalicie na tradycyjny podział ról, że to facet musi wyjść z inicjatywą. No dobrze, przyjmijmy że wyszedł. Ile z was pomoże takiemu chłopakowi w pozbyciu się tremy, w tym by rozmowa się kleiła? A jest wręcz przeciwnie, rzucacie kłody pod nogi, sprawdzacie jak sobie poradzi z waszymi humorami, oznakami braku zainteresowania itp... Tak zachęcacie, by faceci was zagadywali, ale jak przyjdzie co do czego to 9/10 traktuje takiego jak intruza, który śmiał wedrzeć się w jej prywatną przestrzeń. I ja rozumiem, nie każdy musi być materiałem na partnera, ale skoro się nie podoba, to nie można po prostu porozmawiać jak człowiek z człowiekiem? Zazwyczaj nie, wyjątek stanowią właśnie zajęte, albo dużo starsze, bo są spokojne, że nie stanowią targetu.

Jak wiele nieznajomych dziewczyn zagadujesz? Nawiązujesz przed kontaktem bezpośrednim kontakt wzrokowy?

pan_areo napisał/a:

Ile z was pomoże takiemu chłopakowi w pozbyciu się tremy, w tym by rozmowa się kleiła?.

Kobiety nie mają nikomu pomagać. Wychodząc z inicjatywą, masz prowadzić, wiedzieć czego chcesz. Podszedłeś by zagadać, więc nie oczekuj, że kobieta będzie Ci pomagać w pozbyciu się tremy. To TY masz ją zaciekawić sobą, tak by chciała Cię poznać, spotkać się. Skoro się stresujesz to ona zacznie po chwili "pływać" w Twoim stresie i ją to zniechęci. Nastrój drugiej osoby się nam ludziom udziela.

pan_areo napisał/a:

A jest wręcz przeciwnie, rzucacie kłody pod nogi, sprawdzacie jak sobie poradzi z waszymi humorami, oznakami braku zainteresowania itp... Tak zachęcacie, by faceci was zagadywali, ale jak przyjdzie co do czego to 9/10 traktuje takiego jak intruza, który śmiał wedrzeć się w jej prywatną przestrzeń

Jak dziewczyna stroi fochy, przewraca oczami i ma zniesmaczony wyraz twarzy, to po co z nią gadać? Po co tracić na nią czas? Sama zdradza tym wiele ze swojego charakteru. Pokazuje co w niej siedzi. Wyświadcza tym samym przysługę i zaoszczędza Twój cenny czas.
1/10 traktuje jak intruza. Zdecydowana większość dziewczyn reaguje bardzo pozytywnie na zagadanie. Jednak, jeśli podchodzisz, cały się stresujesz, zaczynasz się jąkać, garbisz się, chowasz ręce w kieszeń i generalnie odstawiasz żałosne przedstawienie to nie możesz dziwić się, że dziewczyna Cię spławia. Kobiety oceniają bardzo, bardzo precyzyjnie język ciała i sposób w jaki mówisz.

115

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Tom94 napisał/a:

No bo on jest typem dobrego chłopaka, tacy mają najgorzej wink

Więc zgodnie z tą teoria ja nim nie jestem, a za takiego jednak się uważam;)

116

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Martainn napisał/a:
Tom94 napisał/a:

No bo on jest typem dobrego chłopaka, tacy mają najgorzej wink

Więc zgodnie z tą teoria ja nim nie jestem, a za takiego jednak się uważam;)

Napisałem to pół żartem pół serio. wink
Nie o samą dobroć tu się rozchodzi a o tzw "to coś" o umiejętności budowania chemii i tego czy płeć piękna widzi w danym delikwencie faceta czy też może tylko kolegę.
To że jesteś do rany przyłóż nie wątpię i kolega Areo pewnie też, ale sęk w tym że ty masz to powodzenie, zawsze miałeś a on nie.

117

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

W ostatnim czasie miałam relacje z dwoma mężczyznami i jeden jest taki bardziej do rany przyłóż, a drugi trochę gnojek. I ten gnojek bardziej mnie interesował, ale nie dlatego, że był gnojkiem, tylko dlatego, że po prostu umiał mnie sobą zainteresować, przyciągał mnie inteligencją no i tym, że miał podobne spojrzenie na sprawy, które są dla mnie ważne. A ten drugi chłopak mimo, że dobry, uczciwy i miły, potwornie mnie zanudza. Nie uwodzi mnie w żaden sposób, nie ma w sobie nic co by mnie ciekawiło. Nie znoszę tego gadania, że dziewczyny wolą facetów, którzy je będą traktowali jak szmaty, bo to daje najwięcej emocji. Ja wcale nie chcę żeby ktoś traktował mnie źle, chcę żeby ktoś miał mi coś do zaoferowania. I nie chodzi o gruby portfel:P Po prostu jeśli ktoś nie potrafi przyciągnąć kobiety swoim zachowaniem i sposobem prowadzenia rozmowy, to moim zdaniem trzeba zainwestować w jakieś pasje, wykształcenie. Żeby było o czym rozmawiać i czym tę kobietę ująć. Mnie np samo to, że ktoś okazuje mi zainteresowanie, nudzi po prostu. Sam fakt, że wiem, że się komuś podobam niewiele wnosi. Prawda stara jak świat, że trzeba inwestować w siebie i robić to dla samego siebie i wtedy się okazuje, że inni są nami zainteresowani:)

118

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Tamara90 napisał/a:

W ostatnim czasie miałam relacje z dwoma mężczyznami i jeden jest taki bardziej do rany przyłóż, a drugi trochę gnojek. I ten gnojek bardziej mnie interesował.

Dlaczego mnie to nie dziwi wink

Tamara90 napisał/a:

Nie znoszę tego gadania, że dziewczyny wolą facetów, którzy je będą traktowali jak szmaty.

To ciekawe, bo mając do wyboru dobrego faceta a takiego drania (co może w przyszłości traktować ciebie jak szmatę) to wybrałaś tego drugiego, nie uważasz że to lekka hipokryzja?


Tamara90 napisał/a:

Po prostu jeśli ktoś nie potrafi przyciągnąć kobiety swoim zachowaniem i sposobem prowadzenia rozmowy, to moim zdaniem trzeba zainwestować w jakieś pasje, wykształcenie.

Czyli aby przyciągnąć kobietę to muszę zmienić swoje zachowanie na typowo draniowate? tongue
I co ma wykształcenie do tego?
Ja mam wyższe a problemy ciągle te same.

Tamara90 napisał/a:

Mnie np samo to, że ktoś okazuje mi zainteresowanie, nudzi po prostu..

I niech zgadnę, tamten drugi kandydat za bardzo tego zainteresowania nie okazuje i trochę olewa co nie? wink

Tamara90 napisał/a:

Prawda stara jak świat, że trzeba inwestować w siebie i robić to dla samego siebie i wtedy się okazuje, że inni są nami zainteresowani:).

Też nie do końca się zgodzę.
Oczywiście trzeba inwestować w siebie i myśleć przede wszystkim o sobie ale to nie gwarantuje tego że zwiększy się nasze powodzenie smile

119

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Tamara90 napisał/a:

W ostatnim czasie miałam relacje z dwoma mężczyznami i jeden jest taki bardziej do rany przyłóż, a drugi trochę gnojek. I ten gnojek bardziej mnie interesował, ale nie dlatego, że był gnojkiem, tylko dlatego, że po prostu umiał mnie sobą zainteresować, przyciągał mnie inteligencją no i tym, że miał podobne spojrzenie na sprawy, które są dla mnie ważne. A ten drugi chłopak mimo, że dobry, uczciwy i miły, potwornie mnie zanudza. Nie uwodzi mnie w żaden sposób, nie ma w sobie nic co by mnie ciekawiło. Nie znoszę tego gadania, że dziewczyny wolą facetów, którzy je będą traktowali jak szmaty, bo to daje najwięcej emocji. Ja wcale nie chcę żeby ktoś traktował mnie źle, chcę żeby ktoś miał mi coś do zaoferowania. I nie chodzi o gruby portfel:P Po prostu jeśli ktoś nie potrafi przyciągnąć kobiety swoim zachowaniem i sposobem prowadzenia rozmowy, to moim zdaniem trzeba zainwestować w jakieś pasje, wykształcenie. Żeby było o czym rozmawiać i czym tę kobietę ująć. Mnie np samo to, że ktoś okazuje mi zainteresowanie, nudzi po prostu. Sam fakt, że wiem, że się komuś podobam niewiele wnosi. Prawda stara jak świat, że trzeba inwestować w siebie i robić to dla samego siebie i wtedy się okazuje, że inni są nami zainteresowani:)

Prawda stara jak świat - bez pieniędzy nie masz szans na dziewczynę. Bo nie stać ciebie wtedy na hobby(ale ekscytujące hobby, bo przecież nie będziesz opowiadał o wędkowaniu, klejeniu modeli czy zbieraniu znaczków, toż to obciach). Nie stać też na organizowanie rozrywek - kino, restauracja, itp... Na samej gadce się daleko nie zajedzie. No i jeszcze jedno, ofc między wymienionymi facetami nie ma różnicy wyglądu? Bo ja w to nie wierzę. To już nawet nie musi chodzić o to, że ten "porządny" jest brzydki, ale o różnicę w statusie społecznym. Pewnie "gnojka" panny rozchwytują co daje +100 do atrakcyjności w twojej perspektywie. I ostatnia rzecz - co tak właściwie ten biedak gada, że tak cię zanudza. Jakieś konkrety? Bo może ciebie krzywdzę i wcale nie jest tak jak myślę(sam mam kolegę, pracowity, do rany przyłóż, ale właśnie bez jaj, zainteresowań, pasji i niestety brzydki tak żeby nie było), ale skoro tak to weź wyprowadź mnie z błędu.

Po prostu Adam napisał/a:

Kobiety nie mają nikomu pomagać. Wychodząc z inicjatywą, masz prowadzić, wiedzieć czego chcesz. Podszedłeś by zagadać, więc nie oczekuj, że kobieta będzie Ci pomagać w pozbyciu się tremy. To TY masz ją zaciekawić sobą, tak by chciała Cię poznać, spotkać się. Skoro się stresujesz to ona zacznie po chwili "pływać" w Twoim stresie i ją to zniechęci. Nastrój drugiej osoby się nam ludziom udziela.

Aha, czyli twoim zdaniem, to ma wyglądać tak, że facet podchodzi do panny i wygłosi elaborat na temat swojej osoby, a kobieta łaskawie czasem się odezwie, jeśli uzna, że jesteś wart, by dla ciebie usta otwierać. Ja naprawdę rozumiem, że mogę się po prostu nie podobać. Rozumiem też, że może się okazać, że mamy kompletnie inne charaktery itp... co ewentualny związek czyni niemożliwym. Ale do cholery czy jak podchodzę do dziewczyny to nie mogę liczyć po prostu na ciekawą rozmowę z drugim człowiekiem, z której coś wyjdzie lub nie. Że ta druga rozmowa czasem podejmie temat, zapyta o coś i nie będzie sprawiać, że poczuję się jak ankieter, bo zadając jakieś standardowe pytanie otrzymam krótką, dwuzdaniową odpowiedź + przerzucenie piłeczki.

Martainn napisał/a:

Kurcze skoro tak wszystko dobrze wiesz o kobietach, to dlaczego nadal jesteś sam? Na wszystko masz wytłumaczenie. Wszystko co złe pochodzi z zewnątrz.

Heh, sam chciałbym to wiedzieć xD Myślę, że przyczyna jest właśnie we mnie, a polega na tym, że rozumiejąc te mechanizmy nie stosuję się do nich. To jest najgorsze, że choć wiem doskonale jak jest i jak w rezultacie będzie to nadal naiwnie wierzę w to, że znajdę dziewczynę przy której będę mógł być sobą. Bo ja doskonale wiem, że do ideału mam jak najdalej. Wiem też, że trzeba nad sobą pracować i mam pewne plany z tym związane, ale fajnie byłoby mieć kogoś dla kogo to robię, taka mała motywacja. Albo inaczej, kto zaakceptuje mnie takiego jakim jestem, jednocześnie doceniając że się jeszcze nie poddałem. Bo gdy człowiek przez całe życie jest panem areo, traktowany jak powietrze to zaczyna się zastanawiać co jest nie tak. Wiesz, gdyby moje życie przypominało cudowny american dream z filmów familijnych, gdzie wystarczyło by nieśmiały przestał być nieśmiały i już była grupa przyjaciół i dziewczyna to pewnie bym miał takie zdanie jak ty.

Chcesz pogadać - śmiało, nie gryzę. GG: 51195671

120

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Tom94 napisał/a:
Tamara90 napisał/a:

W ostatnim czasie miałam relacje z dwoma mężczyznami i jeden jest taki bardziej do rany przyłóż, a drugi trochę gnojek. I ten gnojek bardziej mnie interesował.

Dlaczego mnie to nie dziwi wink

Tamara90 napisał/a:

Nie znoszę tego gadania, że dziewczyny wolą facetów, którzy je będą traktowali jak szmaty.

To ciekawe, bo mając do wyboru dobrego faceta a takiego drania (co może w przyszłości traktować ciebie jak szmatę) to wybrałaś tego drugiego, nie uważasz że to lekka hipokryzja?


Tamara90 napisał/a:

Po prostu jeśli ktoś nie potrafi przyciągnąć kobiety swoim zachowaniem i sposobem prowadzenia rozmowy, to moim zdaniem trzeba zainwestować w jakieś pasje, wykształcenie.

Czyli aby przyciągnąć kobietę to muszę zmienić swoje zachowanie na typowo draniowate? tongue
I co ma wykształcenie do tego?
Ja mam wyższe a problemy ciągle te same.

Tamara90 napisał/a:

Mnie np samo to, że ktoś okazuje mi zainteresowanie, nudzi po prostu..

I niech zgadnę, tamten drugi kandydat za bardzo tego zainteresowania nie okazuje i trochę olewa co nie? wink

Tamara90 napisał/a:

Prawda stara jak świat, że trzeba inwestować w siebie i robić to dla samego siebie i wtedy się okazuje, że inni są nami zainteresowani:).

Też nie do końca się zgodzę.
Oczywiście trzeba inwestować w siebie i myśleć przede wszystkim o sobie ale to nie gwarantuje tego że zwiększy się nasze powodzenie smile

Aż musiałam się wtrącić.
Tom-wyciagnales same gole zdania z kontekstu i wytlumaczyles je pod siebie.
Bez obrazy, ale jak Cię czytam, chociaż nie znam, wcale nie przychodzi mi nada myśl "porządny facet" ale facet, który ma żal do kobiet, dziewczyn, że żadna go nie wybiera (tylko tego drania).
A może kobiety wybiareja tych facetów z powodu ich innych cech widocznych na pierwszy rzut oka:zaradności, opiekunczosci, ciekawej osobowości, pocZucia humoru itp a to dranstwo  ich facetów wychodzi po paru miesiącach, gdy kobieta się zakocha.
Czy znasz kobietę, która spotkała się z kimś raz czy dwa i ten ktoś poniżał ja, wyzywal, bił etc a ona się z nim szybciutko związała? Nie.
Takie rzeczy wychodzą z czasem. I wtedy no po roku wychodzi na jaw, ze ten porządny, poukladany, ciekawy wcale nie jest tAkim, jakim się przdstawil. Żadna normalna kobieta nie poleci na drania. Chyba ze szukasz jakiejś z dużymi problemami emocjonalnym.
Nie lepiej znaleźć sobie jakąś szara zwulykla kobiete?

Posty [ 61 do 120 z 2,299 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 39 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021