Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Strony Poprzednia 1 12 13 14

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 495 do 499 z 499 ]

495 Ostatnio edytowany przez ivy71 (2018-01-09 19:02:47)

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Przepraszam, ze pisze bez polskich znakow, taki mam dzisiaj komputer :-)
Pisze, bo zdalam sobie sprawe, ze pewne sprawy umieraja bardzo dlugo i powoli, nawet jak sie je odetnie gruba kreska. Ile to juz minelo od ostatniego wpisu w tym temacie? Szczerze mowiac musialam przeczytac pare stron wstecz, bo nie pamietam juz dobrze sytuacji, ani tez czasu kiedy to wszystko sie dzialo. No ale do rzeczy.

U mnie swietnie, zareczylismy sie z moim partnerem, kupilismy wspolnie dom, przyszlosci juz nawet nie planujemy, ona sie po prostu dzieje. Jakis czas temu, nie wiem zupelnie jak i dlaczego do tego doszlo, ale moj partner przy jakiejs okazji zapytal w klubie dlaczego tamten facet juz nie przychodzi. Ktos mu odpowiedzial "poufnie", ze podobno mial romans z kims z klubu i dlatego. Jak to uslyszalam to mi krew z twarzy odplynela. Kiedy wrocilismy do domu, uslyszalam: "Ciekawe z kim on mial ten romans". Powiedzialam, ze ja wiem z kim, ze mna. Po czym posadzilam go przy stole z herbata i mu opowiedzialam. Bez glebszych szczegolow, oczywiscie, ale tyle zeby moj partner mial pelna jasnosc i nie musial sie domyslac gdy uslyszy jakies plotki. Powiedzialam tez, ze nie mowilam mu o tym wczesniej, bo mi bylo po prostu wstyd, ale czasu cofnac nie moge i nie chce, a tamto po prostu nie ma juz dawno znaczenia. Widzialam ze mu wyraznie ulzylo. Bylo to przeciez w czasie, gdy bylam sama i w zaden sposob nie powinno rzutowac na nasz obecny zwiazek. Zaznaczylam tez, ze nic nie stoi na przeszkodzie zeby moj obecny sobie z nim rozmawial kiedy chce, przeciez sie znaja, ale ja z nim kontaktu juz nie chce miec i koniec. Mnie rowniez ulzylo powiedzenie o tym w koncu i przy okazji przyslowie "prawda jak oliwa zawsze na wierzch wyplywa" nabralo prawdziwego sensu.

Ale... to jeszcze nie koniec. Jak co roku, w okresie swiatecznym, klub moj urzadzal zawody. I on, tamten facet, przylazl w czasie tych zawodow i gapil sie przez chwile. Gadali sobie nawet z moim partnerem, nie wiem o czym bo bylam zajeta wygrywaniem zawodow. Potem, gdy wracalismy do domu, moj partner rzucil, niby od niechcenia, ze tamten sie pojawil. Powiedzialam, ze widzialam. Ale nie kontynuowalismy tematu.
Az tu nagle wczoraj wieczorem, dostalam emaila na firmowego emaila, od tamtego, z jakiegos innego adresu. Pisze, ze chce mi tylko pogratulowac zwyciestwa w turnieju i ze on zaczal chodzic do innego klubu, do ktorego chodzi nasza wspolna znajoma. I ze ma nadzieje, ze wszystko u mnie w porzadku.

Nie, nie odpisalam. Wykasowalam, po raz kolejny zablokowalam. Nie obchodzi mnie on, ani co robi ani z kim, nie chce, nie zycze sobie zadnego kontaktu. Ale przyznam uczciwie, ze takie wydarzenia potrafia jednak namacic w glowie, bo gdyby nie macily to przeciez bym o tym nie napisala. Nie na tyle jednak, zebym miala cokolwiek rozpamietywac, czy zastanawiac sie co by bylo gdyby. W d*pie to mam, a jego jeszcze glebiej. Tylko popatrzcie jak to jest, jeden durny blad w zyciu a potrafi sie ciagnac latami jak gluty na desce. To niebywale, ze ktos nie potrafi zrozumiec, ze nie znaczy nie. Koniec, kropka, finito, the end, spadaj gosciu. Ja nie chce i nie bede z tym miala nic wspolnego.  Mam inne rzeczy do roboty.

Niedlugo wychodze za maz   cool  big_smile

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.
Reklama
Zobacz podobne tematy :

496

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
ivy71 napisał/a:

(...) Ja nie chce i nie bede z tym miala nic wspolnego. (...)

big_smile Gratuluję! big_smile

Dużo dobrego, z okazji i bez. smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

497

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Dzieki smile
Coraz bardziej to do mnie dociera i przeraza jednoczesnie, bo tyle zalatwiania i szykowania, jakos czlowiek mniej sie wszystkim przejmowal jak byl mlody wink

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.
Reklama

498

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Skoro tak bardzo jesteś spięta, to... napnij jednocześnie wszystkie mięśnie, wytrzymaj tak kilkanaście/kilkadziesiąt sekund i puść. To dobra metoda na rozluźnienie. smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

499

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
ivy71 napisał/a:

Niedlugo wychodze za maz   cool  big_smile

Dużo szczęścia ! Historia z prawdziwym happy endem big_smile

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"
Reklama

Posty [ 495 do 499 z 499 ]

Strony Poprzednia 1 12 13 14

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018