Moje zdrady (Netkafejka) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)

Strony Poprzednia 1 375 376 377 378 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14,289 do 14,326 z 14,336 ]

14,289 Ostatnio edytowany przez Excop (2019-05-12 22:41:37)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór na chwilę, bo jutro poniedziałek wstrętny jest przecież
Dla poprawienia nastroju, proponuję wyłapać jutro rano, nieco wcześniej, niż zwykle, "interpretację" noblowskich "Chłopów" Reymonta  w wykonaniu KMN z gościnnym udziałem innych wielkich artystek.
Pań: Anny Gornostaj, jako Dominikowej oraz Joanny Kołaczkowskie w roli Jagny.
Pierwsza, te kilkadziesiąt sekund, może półtorej minuty w sumie pokazały, że świetną aktorką jest.
Druga zaś?
Do samego tekstu już się nie będę odnosił, bo nie wiem, czy to Robert Górski napisał, czy ten dwumetrowiec. smile
W każdym razie, rozumiem reakcję którejś z pań z widowni na szelmowsko wabiące Mikołaj Cieślaka słowa Jagny i jej wprost zapytanie " i  co z tym zrobimy?".
Oglądam to co rusz i nie przestaje mnie to bawić.
Na poranek jutrzejszy, te kilka minut z zgubioną w świecie mężczyzn młodą kobietą w wykonaniu Joanny Kołaczkowskiej pozwoli dotrwać do przerwy na kawę przynajmniej. smile

facet po przejściach
Zobacz podobne tematy :

14,290

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Dobry wieczór,

Uśmiecham się szeroko...
Pistacjowy wrócił z wielkiej wyprawy!!!
On sam!!!

Fanfary na cześć Jego Wysokości Oczu Niebieskości Hetmana Wielkiego! - https://youtu.be/Y4OSclnSGY8

14,291 Ostatnio edytowany przez Excop (2019-05-13 20:02:55)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Dobry wieczór,

Uśmiecham się szeroko...
Pistacjowy wrócił z wielkiej wyprawy!!!
On sam!!!

Fanfary na cześć Jego Wysokości Oczu Niebieskości Hetmana Wielkiego! - https://youtu.be/Y4OSclnSGY8

Przywołanie muzyki sąsiadów naszych przodków, robi wrażenie. Jak zawsze, miła Wieśniaczko od tego na postumencie. smile
Pozwólcie, że coś powiem od siebie. Tak, jak czuję.
Mam wielki zakrzywiony nochal, "rzymski" podobnież.
Nie jestem obrzezany, katolik z wychowania. Łysy i bez grosza obecnie.
Kim, do jasnej choroby skutków braku sanitariatów jestem?
Polakiem o krwi aryjskiej i w typie nordyckim do tego?
Heydrich i Kaltenbrunner mieli podobne.bowiem?
Żydami niegdyś przodkowie moi byli? W całości, czy tylko w ułamkach?

Rusinem, dla określenia całości naszych pobratymców na wschodzie?

Czy " bratanków" przodek geny swoje we mnie umieścił? Turczyn przebrzydły niegdyś albo Tatar przed lub po bitwie pod Legnicą to wykonał?
O szwedzkości po części nie wspominam  przez wzgląd na "typ nordycki".
Jestem zmęczony. Na deputowanego tam, czy tu, się nie nadaję, bo w piśmie może i chojrak ze mnie, ale publicznie jestem do bani. Prawdziwa dupa wołowa. Sprawdzałem to kilkakrotnie.
Chcę przez to wszystko powiedzieć, że szanować należy naszą przeszłość - tysiąc orbitalnej podróży Ziemi wokół naszej macierzystej Gwiazdy, bez ostentacji lub wskazywania bliźnim ich miejsca w obecnej rzeczywistości.
Jestem Polakiem. I katolikiem. Z wychowania i uwieńczonego  50 lat temu, przystąpieniem do Pierwszej Komunii Świętej w 1969 roku wyznania wiary w  powrót Odkupiciela, gdy wiadomi jeźdźcy forpocztą Go oznajmią.
Potem, dwie miłości. Pierwsza, ta "przyrodzona", , brakiem łaknienia i i tymi innymi pierdołami określanymi łącznie mianem "motyli" się objawiająca.
Druga, po ponownym wyrojeniu się niezgrabnych w sumie w locie owadów", pojawiła się druga. Rodzicielska.
Choć biologicznym tego chłopca nie jestem, dam się pokroić za niego i jego własną już od dawna, rodzinę

I z tego jestem dumny bardzo, że rodzeństwo " po kądzieli", trzyma się wciąż razem.

Jeszcze  bardziej z tego, że nie wyssałem szowinizmu i innych jego postaci wraz z mlekiem mojej Mamy. smile
Pozdrawiam "obecnych i nieobecnych". smile

facet po przejściach

14,292

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
aurora borealis napisał/a:

Dobry wieczór,

Uśmiecham się szeroko...
Pistacjowy wrócił z wielkiej wyprawy!!!
On sam!!!

Fanfary na cześć Jego Wysokości Oczu Niebieskości Hetmana Wielkiego! - https://youtu.be/Y4OSclnSGY8

TSIGUNZ FANFARA AVANTURA „S vremena na vreme"
Dzięki za fanfary... ale avantura? big_smile za co?... smile

No dobrze... jest awantura.
Szambo wreszcie wybiło w całej okazałości...
Już nie tylko na drugiej półkuli, już nie za morzem... U nas... Nagle...

Ale to wcale nie było nagle. Jako młode pachole sam się z tym zetknąłem, że ktoś kto miał być osobą największego zaufania, nie zasługiwał na nie wcale. Nie było to w takiej drastycznej postaci, ale może dlatego, że od starszych kolegów już słyszało się co nieco...
Najpierw było zapraszanie na posłuchanie płyt, potem było sadzanie sobie na kolanach, potem delikatne macanki. Ale nikt nie miał ochoty, ani odwagi, by pójść sam...
Potem, po kilkunastu latach go przenieśli do innej parafii. Wszyscy wiedzieli z powodu jakiego powodu.

Nie leczony wrzód może sam pęknąć i się zagoić. Ale też może wywołać gangrenę. Gangrena już nie da się ukryć. Cuchnie niemiłosiernie.
Nie sadziłem tylko, że ten smród niektórzy mogą traktować jako cudowny aromat....

"Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los." 
Oscar Wilde
gg: 12848803

14,293

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

smile ku mojemu największemu zdziwieniu - spodobało mi się big_smile
https://www.youtube.com/watch?v=8RDm8bAiSGA

14,294

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
starr napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Dobry wieczór,

Uśmiecham się szeroko...
Pistacjowy wrócił z wielkiej wyprawy!!!
On sam!!!

Fanfary na cześć Jego Wysokości Oczu Niebieskości Hetmana Wielkiego! - https://youtu.be/Y4OSclnSGY8

TSIGUNZ FANFARA AVANTURA „S vremena na vreme"
Dzięki za fanfary... ale avantura? big_smile za co?... smile

No dobrze... jest awantura.
Szambo wreszcie wybiło w całej okazałości...
Już nie tylko na drugiej półkuli, już nie za morzem... U nas... Nagle...

Ale to wcale nie było nagle. Jako młode pachole sam się z tym zetknąłem, że ktoś kto miał być osobą największego zaufania, nie zasługiwał na nie wcale. Nie było to w takiej drastycznej postaci, ale może dlatego, że od starszych kolegów już słyszało się co nieco...
Najpierw było zapraszanie na posłuchanie płyt, potem było sadzanie sobie na kolanach, potem delikatne macanki. Ale nikt nie miał ochoty, ani odwagi, by pójść sam...
Potem, po kilkunastu latach go przenieśli do innej parafii. Wszyscy wiedzieli z powodu jakiego powodu.

Nie leczony wrzód może sam pęknąć i się zagoić. Ale też może wywołać gangrenę. Gangrena już nie da się ukryć. Cuchnie niemiłosiernie.
Nie sadziłem tylko, że ten smród niektórzy mogą traktować jako cudowny aromat....

Od lat skrywane w "celibacie", w rodzinach tłumione, by nie podpaść klesze i jego sfanatyzowanym oddziałom "pod figurą się modlącym".
Wrzód pękł. Gangrena natomiast, robiła swoje w międzyczasie.
Głódź, spóźnił się z przeprosinami. I zdaje sobie z tego sprawę.
Istnieje poważna "obawa", że "w ramach walki z nadużyciami w Kościele w Polsce", któryś z jego konkurentów do godności, podkabluje go po prostu Franciszkowi.
Cześć, Szefie. smile

facet po przejściach

14,295

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Hm..., jestem sceptyczna, niby wrzód pękł ale zupełnie nie spodziewam się jakiejkolwiek zmiany na lepsze - po prostu - jakoś uwierzyć nie mogę. Ta machina wydaje się nie do ruszenia...

14,296 Ostatnio edytowany przez Excop (2019-05-20 17:33:00)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Poniedziałkowo, czyli niewygodnie trochę, witam Państwa

random.further napisał/a:

Hm..., jestem sceptyczna, niby wrzód pękł ale zupełnie nie spodziewam się jakiejkolwiek zmiany na lepsze - po prostu - jakoś uwierzyć nie mogę. Ta machina wydaje się nie do ruszenia...

Ważne, Random, że nerwowość początkowa i panika z niej wynikająca, Głodzia przykładem, zrobiły swoje.
Berety, Zapolskiej przewidywaniem, poglądów nie zmienią. Chodzi o tych, którzy w dupie dotąd mieli, kto rządzi w naszym kraju.
Po tym, powinni w końcu określić się.
O pomówieniu wobec Morawieckiego Juniora nie wspominam, bo to przedmiot "niezależnego" śledztwa winno być.
Prokuratorów, których powołano do tzw. "specjalnego zespołu", pod uwagę nie biorę.
Pozostałych, dużo nie będzie, bo i codzienność wymagać będzie uwagi Ziobry. Morawieckiego rodzina może czuć się bezpiecznie przez jakiś czas.
Podejrzewam, że ich liczba (prokuratorów) i tak się będzie zmniejszać, gdy jakimś cudem cholernym,  kolejny "dziadek z Wehrmachtu" w tym pozornie hermetycznie zwartym obozie, ujawniony będzie. A widoki są.
"Kto kosą wojuje, ten od Kosyginie". Stary kawał. Który nie stracił na aktualności. Mimo, że większość o gościu z dużym "K", w ogóle nie słyszała dotąd, jak sądzę. smile

facet po przejściach

14,297 Ostatnio edytowany przez random.further (2019-05-22 07:54:40)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

Ważne, Random, że nerwowość początkowa i panika z niej wynikająca, Głodzia przykładem, zrobiły swoje.

Chciałabym, chciałabym bardzo aby zrobiły ale... no cóz... nie wierzę.
Nie postrzegam ostatnich ujawnień jako wstrząs, to wszystko znane było, w cichości, w 'szeptanym marketingu', a najgorsze, że oswojone w codzienności.
Odnoszę wrażenie zwarcia szeregów i usiłowania (nieudolne) aby jakoś wizerunek zachować, brak jasnego odcięcia, to wszystko wygląda na wzięcie 'na przeczekanie a potem się zobaczy'.
KK był i jest wkomponowany w moje życie, ale... ale...coraz głośniej brzmi mi pytanie, które Stephen Fry w debacie 'Czy Kościół jest siłą dobra w świecie?' zadał m.in. abp. Johnowi Onaiyekanowi: Kościół jest bardzo swobodny w postrzeganiu zła. Oskarża ludzi związanych z ideą oświecenia lub empiryzmu o »relatywizm moralny« i uznaje to za rodzaj ohydnego grzechu, choć w istocie oznacza to po prostu zdolność myślenia. Tymczasem sam Kościół uznawał np. niewolnictwo za dopuszczalne, po czym zmienił zdanie, mówiąc: »Przecież nie mogliśmy wiedzieć, że to złe, bo wszyscy tak myśleli«. To po co wy jesteście!?
Zaczynam czuć coraz większą frustrację, że Kościół mi po prostu odbiera siebie, odbiera to wszystko co JEST w nim dobre, bo to dobre zaczyna być mimo Kościoła, a do tego całe dobro poza Kościołem czuje się nad wyraz na miejscu, a mi po głowie zaczyna chodzić : Po co jesteście ?

14,298

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Witam wieczorową porą, prawie zgodnie z tradycją zdążyłam,  właściwie data zmienia mi się dopiero po nocy (jakkolwiek krótka by nie była)
czyli u mnie piątek wink
Random, ja jeszcze mam resztki nadziei, malutkie strzępki , że jednak ta uczciwa część ( wierzę , że i taka jest), zrobi
wszystko, żeby oczyścić środowisko....przecież to jedyna droga na uratowanie, na odnowę....
Niebawem się okaże, czy to tylko pozorne ruchy i nic nieznaczące gesty czy jakiś przełom... oby to drugie, choćby nawet większość
musiała odejść.
Excopie , oby tylko te śledztwa rzeczywiście "niezależne" były....bo jakoś w tym przypadku cała nadzieja gdzieś się ulotniła.
Bardzo jestem ciekawa niedzielnej frekwencji.
Starrszefie , pojawiłeś  się i zniknąłeś szybko , jak zielona kometa Hulka . Będziemy Cię wyglądać na naszym kawałku nieboskłonu.
Zorzeńko, O'Kruszynko ... brakuje Was bardzo....
Tunbergio , co u Ciebie ? Zostawiłam na Twojej poczcie mój aktualny adres ( nie ogarniam tutaj tej poczty, w ustawieniach nie mogłam zmienić
mojego adresu)
Serdeczne pozdrowienia i bukiet pachnących piwonii zostawiam
.....a w lodówce stoi ciasto cytrynowe z malinami i oczywiście czekolada smile

14,299 Ostatnio edytowany przez Tunbergia (2019-05-25 13:26:16)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

[Tunbergio , co u Ciebie ? Zostawiłam na Twojej poczcie mój aktualny adres ( nie ogarniam tutaj tej poczty, w ustawieniach nie mogłam zmienić
mojego adresu)
Minze niestety nic na pocztę nie dotarło .Napisz kiedy zajrzysz tutaj ,może uda się  spotkać w tym samym czasie. .Pozdrawiam  smile

Kto wsiądzie do pociągu przeznaczonego na rozbicie ?  Ja tak zrobiłam.

14,300

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Jako, że przez dwa tygodnie taka muzyka mi towarzyszyła, pozwalam sobie zostawić takie energetyzujące nutki:

14,301

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Jako, że przez dwa tygodnie taka muzyka mi towarzyszyła, pozwalam sobie zostawić takie energetyzujące nutki:

Daj mi niebieski link, moja ulubiona Krakowianko! smile

facet po przejściach

14,302

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

Daj mi niebieski link, moja ulubiona Krakowianko! smile

Się robi Braciszku smile
https://www.youtube.com/watch?v=4LSF6KZLZWA

14,303

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
luc napisał/a:

Jako, że przez dwa tygodnie taka muzyka mi towarzyszyła, pozwalam sobie zostawić takie energetyzujące nutki:

big_smile Dzięki, mnie z powrotem przeniosły w poniższe
https://www.youtube.com/watch?v=KjuGZ0SzZaE

14,304 Ostatnio edytowany przez Excop (2019-05-28 23:13:23)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Możemy nie lubić władz Rosji lub byłego ZSRR.
To naturalny odruch obronny. Uzasadniony.
Kultura jednak, ponad podziałami jest. I nikt tego nie powstrzyma, gdy opiera się na tradycji zwłaszcza.
Gruziński zaśpiew i kozacki temperament.
Już za Przymanowskiego ekranizacją, pieśń rycerstwa Kaukazu, wzruszenie wzbudzała.
Kiedyś to wmontowałem, teraz już nie mam możliwości. smile

facet po przejściach

14,305

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Przyszłam pod osłoną nocy , po cichutku , żeby nikogo nie zbudzić.
Myślałam , że może ktoś siedzi samotnie przed kominkiem (chłodno przecież dzisiaj) ....Nikogo nie ma ; zostawiam więc koszyczek pachnących latem truskawek
i drugi z kuponami na spełnianie marzeń....Częstujcie się smile

14,306 Ostatnio edytowany przez Tunbergia (2019-05-29 20:49:56)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
minze napisał/a:

Przyszłam pod osłoną nocy , po cichutku , żeby nikogo nie zbudzić.
Myślałam , że może ktoś siedzi samotnie przed kominkiem (chłodno przecież dzisiaj) ....Nikogo nie ma ; zostawiam więc koszyczek pachnących latem truskawek
i drugi z kuponami na spełnianie marzeń....Częstujcie się smile


Minze, przebudzona z głębokiego snu zobaczyłam tylko cień ,który majaczył w światłach latarni obok kafejki. Za późno przyszyłam na spotkanie ,ale zapewne kiedyś się ………
Starrkafejkowo Ferajno dzień się budzi, pora zajrzeć w gościnne progi.Auroro ,Okruszynko ,Luc ,Starr i Excop wciąż rozłożony pamiętnik zachęca do wpisów. Pogody  i wiecznej radości , świat się jeszcze nie kończy ,chociaż tyle smutku dokoła.Mizne w koszyczku ukryła  szczęśliwe losy,dla wszystkich wystarczy .Pozdrawiam wciąż majowo. Mon Cheri zostawiam dla spragnionych słodyczy  smile

Kto wsiądzie do pociągu przeznaczonego na rozbicie ?  Ja tak zrobiłam.

14,307

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Najmilsza Tunbergio, kiedy wychodziłam zaspana jeszcze z domu, zauważyłam, że ktoś był w Starrkafejce; niestety na plecach czułam już oddech popędzającej mnie rzeczywistości
i mimo najszczerszych chęci, nie mogłam tutaj zajrzeć. Nie wiem , czy byłaś to Ty czy jakiś  zbłąkany wędrowiec a może tylko podobny do mnie łasuch słodyczowy(?)
Mon Cheri to jedyny alkohol jaki toleruję , bo ukryty w mojej ukochanej czekoladzie. Poczęstuję się chętnie wink
Oczy same się zamykają , przyznaję , że pora nawet dla mnie, już wybitnie spóźniona ; czas udać się w objęcia Morfeusza. Wszystkim życzę wyspanego ranka i dobrego, uśmiechniętego  dnia smile

14,308

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Czyste, bladoniebieskie niebo. Nie za ciepło, ale piękna zieleń po ostatnich opadach rekompensuje wszystko.
Witajcie. smile

facet po przejściach

14,309

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

pstryk.

deszcz pada. wypiłam już dwie kawy, chciałabym trzecią... ale pewnie nie zdrowo tak trzy pod rząd, zjem więc tą połowę truskawek z koszyczka minze.
Te kalosze przed progiem to moje. Jakby się ktoś potknął wchodząc dzisiaj - przepraszam.
posiedzę tu chwilę z szydełkiem w ręku. Szydełkuję ostatnio dużo. Szydełkiem wielkim jak palec i tym małym na 3,5. Włóczki przerabiam bawełniane na kocyki dziecięce i sznurki grube na torebki lub dywany. Taka oderwalnia od kałuż mojego życia, w których tonę nawet w najbardziej kolorowych kaloszach. Taka joga dla zmęczonego umysłu, choć ręce bolą.
Nie ma już truskawek - jak Ktoś przyjdzie niech weźmie koszyczek po drodze.

https://www.youtube.com/watch?v=r3oh7RckZ-U

14,310

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

O'Kruszynko przybiegłam z pełnym koszyczkiem truskawek ; te są jeszcze słodsze , bo dłużej  dojrzewały , ogrzewając się w promieniach słonecznych.
Och ! szydełko, druty , pędzle i kredki !!  .....to wszystko jest mi obce. Nie umiem , nie potrafię i nieustannie podziwiam tych, którzy mają talent i
za pomocą własnych dłoni i zwinnych jak jaszczurki palców tworzą cieszące oczy cudeńka .
Chciałabym , żeby te kolorowe kalosze oddały chociaż troszkę swoich barw,  tym burym kałużom , żeby zmieniły je w migoczące kolorami, maleńkie
wodne lustereczka. Takie wielobarwne kalosze , muszą mieć przecież swoją moc wink
Excopie , zgadza się , zieleń teraz najpiękniejsza, taka niewinna i jaśniutka... i co kawałek inny zapach. Maj to dla mnie najpiękniejszy
miesiąc ale tak na prawdę najbardziej kocham marzec, że daje już nadzieję. Nawet jak zimny i kapryśny. Maj , chciałabym po prostu zatrzymać
na parę miesięcy....np 10 ;;PP
A cóż tam u Ciebie w garnkach , bo czasem jakieś nieziemsko cudne zapachy dolatują wink
Pozdrawiam Obecnych i tych Obecnych inaczej, zapas czekolad jak zwykle uzupełniony wink)

14,311 Ostatnio edytowany przez Tunbergia (2019-05-31 22:14:29)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Okruszynko zostawiłam  dla Ciebie nowe kalosze ,piękne jak z salonu mód.Spotkałam je dzisiaj w sklepie były tak urocze  ,że pomyślałam  natychmiast o Tobie.   Można w nich przemierzać łąki i knieje  i ulice miast .Kałuże omijaj chyba ,że po burzy, kiedy słońce oświetli te lustrzane tafle  przeglądaj się w nich radośnie. Twoje zdolne palce wyczarowują zapewne śliczności. Talent to jednak wielkie bogactwo.
Mizne cała jestem majowa od stóp do głów .To mój miesiąc ,gdyby tak powtórzyć  maj w ciągu roku chociaż dwa razy.
Excop nawet z daleka czuję zapachy ,które drażnią nozdrza, co w Twoim  kociołku tak pulsuje ?
Starr ,wypoczywasz ,leniuchujesz, czy zajęty jesteś pracą ? Auroro złotousta kogo karmisz pięknym słowem , jak daleko sięga  Twój wzrok ?  Płyną dni i uciekają kartki z kalendarza ,wczoraj jest już wspomnieniem, ale jutro wciąż przed nami .Co przyniesie ?

Kto wsiądzie do pociągu przeznaczonego na rozbicie ?  Ja tak zrobiłam.

14,312

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Tradycja mnie ciągnie tu o tej porze, choć nadzieja uleciała.
Wszystkim Starrowiczom ślę ciepłe życzenia, gdziekolwiek jesteście.
Dla Okruszynki uzupełniam koszyk truskawek.

14,313

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

smile Zawsze tu głodnieję, widziałam już czereśnie ale czekam na te wygrzane słońcem, jedną truskawkę podjadłam big_smile

14,314

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

U mnie czereśnie są po... 65 złotych. Chyba ich pogięło big_smile
Truskawki niestety jeszcze mało słodkie są.
Bób po 25 zł.

14,315

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

smile No i jeszcze młoda kalarepka by się zdała, ale nie pamiętam ceny, albo wolę nie wiedzieć bo i tak kupię big_smile.
Za to mam zaopatrzenie w zioła - grzebię w ziemi ostatnio smile (czego zupełnie nie potrafię zresztą).

14,316 Ostatnio edytowany przez luc (2019-05-31 21:24:26)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

U mnie też zioła w ogrodzie obrodziły. Dzieci dawno temu posadziły jakieś mięty, rozmaryny i inne. Dzieci w domu nie ma, a ziółka rosną. Zwłaszcza ta mięta bardzo mi pasi - jak znalazł do mojito wink
Nie żebym miała problem z ceną tych produktów, ale dla zasady nie dam tyle, bo to przegięcie wink
Ale ochotę na bób mam ogromną, więc może się jutro złamię...

14,317

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

big_smile Ostatnio mi sie zdarzyło unicestwić melisę, pracowicie i dokładnie wyplewiłam big_smile, reszta mi sie wydała podobna do tego co znalazłam w necie (ocalała znaczy smile )- chyba przez rok będę słyszała chichot za plecami big_smile.
Nie wiem czy tak można ale posiekałam i zamroziłam - pietruszkę, lubczyk... jakoś nigdy nie doceniałam, tego co rośnie niby samo smile

14,318

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
random.further napisał/a:

big_smile Ostatnio mi sie zdarzyło unicestwić melisę, pracowicie i dokładnie wyplewiłam big_smile, reszta mi sie wydała podobna do tego co znalazłam w necie (ocalała znaczy smile )- chyba przez rok będę słyszała chichot za plecami big_smile.

big_smile big_smile
Każdy popełnia błędy wink Zwłaszcza na początku. Nie będę nawet opisywać jak komentowała moja Mama moje początki ogrodnictwa.

random.further napisał/a:

Nie wiem czy tak można ale posiekałam i zamroziłam - pietruszkę, lubczyk... jakoś nigdy nie doceniałam, tego co rośnie niby samo smile

Bardzo dobry sposób na przechowywanie pietruszki.

14,319

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

smile No to dobrze wiedzieć, będzie jak znalazł, jakoś do tej pory wszystko na bieżąco kupowałam, ale zaczyna mi się podobać trochę (trochę bo motyki jednak nie pokocham big_smile) - praktyczne i pożyteczne smile.

14,320

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
random.further napisał/a:

(...) ale zaczyna mi się podobać trochę (trochę bo motyki jednak nie pokocham big_smile) - praktyczne i pożyteczne smile (...)

W domu rodzinnym nie cierpiałam prac ogrodowych. Za to we własnym ogrodzie je kocham smile

14,321

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Luc, Random, serdecznie witam smile
podziwiam i troszkę zazdroszczę tego polubienia ; chciałabym polubić ale nie potrafię tongue
Miętę w trzech odmianach, szałwię i tymianek, Mąż posadził mi w dużej donicy na tarasie
żebym nie musiała wchodzić dalej w ogród. Nie lubię żadnych prac ziemnych
i ogrodowych ale uwielbiam pięknie zadbany ogród i wszystko co zielone, kwitnące i pachnące.
Truskawki są już u nas na prawdę pyszne wink
Lato się zaczęło; dzisiaj meteorologiczne i pogoda akurat letnia się pojawia. Niech trwa jak najdłużej.
Tunbergio miła, podzielam Twój zachwyt majem, ale 2 razy do roku to zdecydowanie za mało !
Już za nim tęsknię , chociaż dopiero się skończył .... Dobrze, że jeszcze czerwiec z długimi ,pod granatowym
niebem rozciągniętymi, wieczorami. Jeszcze w nim nie ma zapachu jesieni , jeszcze można zapomnieć , że kiedykolwiek
przyjdzie.
W lipcu już nie potrafię , już żegnam ze smutkiem każdą minutę skracającą  jasny, ciepły wieczór ... już się boję ....Nie wiem dlaczego , ale im więcej lat
w moim kalendarzu, tym więcej obaw przed każdą zimą , brrrrr (aż mnie dreszcz przeszedł)
Serdeczności zostawiam , może ktoś jeszcze zajrzy wink

14,322

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
minze napisał/a:

podziwiam i troszkę zazdroszczę tego polubienia ; chciałabym polubić ale nie potrafię tongue

Witaj, minze smile
Mimochodem na mnie spłynęło i szczerze się dziwię, może nie do wszystkiego mnie ciągnie ale ... polubiłam naprawdę smile, nie garnęłam się nigdy do prac ogrodowo-działkowych, zawsze byłam do zbierania (w tym mniam wink ) owoców jeszcze w domu rodziców.
Pamiętam smak dawnych truskawek, może były mniej dorodne smile ale jak na razie przebijają obecne.

14,323 Ostatnio edytowany przez Excop (2019-06-01 16:12:25)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Witajcie. Ci, którzy odwiedzają w miarę regularnie, a zwłaszcza ci, którym przerwa była potrzebna. smile
Tunbergii zapytanie -  na dziś, to flaki. Te z płatów żołądków wołowych. Nie tych, dla leniuchów.
Cały ranek zajęło mi czyszczenie i płukanie, a później, krojenie w drobne paseczki. Zapach do dupy na początku, ale teraz, po kilkakrotnym opłukaniu i dwukrotnym obgotowaniu, gotują się z marchewką i kawałkiem mięśnia zadniego.
Do spróbowania, zapraszam, mniej więcej, na godz. 20.00. Z dobrze wypieczonym chlebkiem. smile
W związku zaś z tym, że wymiennik gazu remontowany jest i ciepiej wody nie będziemy mieli, fasolkę po bretońsku wieczorem uskutecznię.
Jutro do południa, wyjeżdżamy do kuzynki mojej partnerki, by wykąpać się mogła w  poniedziałek i wtorek. By kosztami nie obarczać, zabieramy moje specjały. smile

facet po przejściach

14,324

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)
Excop napisał/a:

Witajcie. Ci, którzy odwiedzają w miarę regularnie, a zwłaszcza ci, którym przerwa była potrzebna. smile
Tunbergii zapytanie -  na dziś, to flaki. Te z płatów żołądków wołowych. Nie tych, dla leniuchów.
Cały ranek zajęło mi czyszczenie i płukanie, a później, krojenie w drobne paseczki. Zapach do dupy na początku, ale teraz, po kilkakrotnym opłukaniu i dwukrotnym obgotowaniu, gotują się z marchewką i kawałkiem mięśnia zadniego.
Do spróbowania, zapraszam, mniej więcej, na godz. 20.00. Z dobrze wypieczonym chlebkiem. smile
W związku zaś z tym, że wymiennik gazu remontowany jest i ciepiej wody nie będziemy mieli, fasolkę po bretońsku wieczorem uskutecznię.
Jutro do południa, wyjeżdżamy do kuzynki mojej partnerki, by wykąpać się mogła w  poniedziałek i wtorek. By kosztami nie obarczać, zabieramy moje specjały. smile


Witaj,
za zaproszenie dziękuję ,ostatnio wiecznie  się spóźniam, na 20 nie zdążyłam.Za flaczki ,które zapewne są pyszne podziękuję .Póki co nawet wielki głód  nie zmobilizowałby mnie do  spróbowania. Będę jeśli pozwolisz  śledzić zapachy Twojej kuchni i wtedy wproszę się na poczęstunek. Uwielbiam grzyby ,ale  jeszcze nie ten czas. Pozdrawiam z gorącego dzisiaj miejsca na Ziemi .Nad głową błękit nieba ,30 Celcjuszów i ptasie radio w tle. Żyć nie umierać.

Kto wsiądzie do pociągu przeznaczonego na rozbicie ?  Ja tak zrobiłam.

14,325 Ostatnio edytowany przez LeisurePainter (2019-06-05 20:35:49)

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Starr, Przyszłość, Ekipo
Chciałbym tylko przekazać, że pamiętam o Was. Rzadko tu zaglądam jednak chcę abyście wiedzieli, że macie specjalne miejsce w moim sercu.
Obiecuję uroczyście, że pewnego wieczoru zasiądę do komputera i zanudzę Was opowieścią
Całuję mocno i tulę z całych sił.
Zostawiam pierogi z truskawkami. smile

Długo trwa nim staniemy się młodzi.

14,326

Odp: Moje zdrady (Netkafejka)

Lei czekam na opowieść. Bardzo.
pstryk.

Posty [ 14,289 do 14,326 z 14,336 ]

Strony Poprzednia 1 375 376 377 378 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Moje zdrady (Netkafejka)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018