Wolność finansowa. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 96 ]

1

Temat: Wolność finansowa.

Wydaje mi się, że każdy kiedyś marzył o wolności finansowej. Nie chcę do końca życia być uzależniona od pracodawców. Bać czy dostanę/utrzymam pracę czy błagać o podwyżkę. Zaczęłam się trochę interesować dążeniem do wolności finansowej, inwestycjami, prowadzeniem biznesu. Jest to trudny temat ale nie ma co się łatwo poddawać!

Zakładam ten temat aby poszukać innych osób które mają podobny cel do mojego i dzielić się z nimi wiedzą niezbędną do osiągnięcia celu.

Na początek mogę polecić chyba dość już znaną książkę ?Bogaty biedny ojciec?. Przedstawione są w niej główne różnice w myśleniu bogatych i biednych ludzi.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wolność finansowa.

Dla mnie wolnością finansową jest posiadanie większych priorytetów, wartości w życiu, które sprawiają, że człowiek nie jest...mentalnie uzależniony od pieniędzy.

3

Odp: Wolność finansowa.

To miło... ale w tym wątku chodzi mi o prawdziwą wolność finansową czyli posiadanie większych przychodów pasywnych od wydatków :)

4 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2014-03-14 13:53:32)

Odp: Wolność finansowa.

No dla mnie to, co napisałam jest PRAWDZIWĄ wolnością finansową :)
Innej, uważam-nie ma.

5

Odp: Wolność finansowa.

A ja uwazam, ze kazda wolnosc jest dobra, a finansowa juz szczegolnie. Co zrobimy z posiadanymi w nadmiarze pieniedzmi - to juz zalezy od jednostki.

Meg, niestety nikt Ci pewnie nie powie szczegolowo i konkretnie, jak uzyskac tego rodzaju wolnosc ;).

?

6

Odp: Wolność finansowa.

Posiadanie firmy wcale nie prowadzi do wolności finansowej i wbrew pozorom wiąże się z większym stresem niż praca na etacie. Ciągły lęk o utrzymanie się na rynku, zabieganie o klienta, stres związany z ryzykiem utraty płynności przy dużych inwestycjach - to sprawia, że pracuje się praktycznie niemal 24 godziny na dobę. Dopiero zainwestowanie dużego kapitału (który niestety trzeba  wcześniej posiadać) w coś co przynosi zysk, np obrót ziemią, wynajmowanie powierzchni pod handel (przy dobrej lokalizacji) sprawia, że człowiek żyje we względnym dostatku i spokoju. Ja też próbowałem kiedyś dojść do tej wyższej półki inwestycyjnej, niestety "dorabianie się" pochłonęło mnie tak, że niemal zakończyło się rozpadem mojego życia. Teraz podzielam zdanie Catwoman - uniezależniłem się mentalnie od potrzeby posiadania coraz większej ilości pieniędzy i przedmiotów. Zawodowo wyspecjalizowałem się w tym w czym jestem najlepszy i udaje mi się utrzymywać na poziomie pozwalającym w miarę normalnie przeżyć. Zyskałem czas i możliwość zajmowania się rzeczmi które tak naprawdę mnie fascynują i interesują. Już nie muszę brać udziału w nieustającym wyścigu szczurów. Mam do niego dystans. ale to oczywiście moje zdanie Meg.

Jestem mężczyzną i to nie jest moja jedyna wada wink

7

Odp: Wolność finansowa.

Trochę mnie dziwi wasze negatywne podejście do tematu... Znam osobiście osoby które bawiły się zarabianiem pieniędzy (oczywiście ciężko przy tym pracowali). W odróżnieniu od innych traktowali to jak grę.
Żeby nie było nie porozumień. Super że pieniądze nie mają dla was znaczenia :). Jednak założyłam ten wątek aby dyskutować o drodze do osiągnięcia przychodów pasywnych przekraczających wydatki. (może powinnam wpisać inny temat? wydawało mi się że to jest definicja "wolności finansowej").
Np. co myślicie o mlm? Coraz więcej osób z którymi rozmawiam uważają że to dobra droga. Ja cały czas nie jestem pewna... jasne można szybko osiągnąć wysokie przychody ale jakby nie było wciąż jesteśmy uzależnieni od naszej firmy. Firma zmieni plan marketingowy/upadnie zostajemy z niczym.

8

Odp: Wolność finansowa.

Ja nie wiem Meg o czym Ty do mnie rozmawiasz :D Obce mi są te pojęcia, które wymieniłaś.

9 Ostatnio edytowany przez k.iness (2014-03-15 21:26:47)

Odp: Wolność finansowa.

Wolność finansowa-dlaczego nie.Tylko zadaje sobie pytanie czym się zająć jako własna szefowa skoro rynek i tak jest już zapchany wszystkim.Warto zacząc od czegos co się na pewno lubi robić i na tym się zna.Jesli chodzi o początki to na pewno sa trudne,wkład własny można się postarać o dofinansowanie z Unii,co może pomóc całkiem niezle.Trzeba też sprawdzić rynek z specjalizacja jaką się chcemy trudnić aby wiedzieć jaką ma się konkurencje w regionie,dodatkowo kursik księgowości dla małych firm aby wiedzieć co i jak itd.stres z tym związany jest większy jak napisał Pan powyzej,niż praca na etacie.

10

Odp: Wolność finansowa.

Uważam, że nie ma takiego pojęcia jak wolność finansowa według definicji Meg321.
Z tego prostego powodu, ze apetyt rośnie w miarę jedzenia i zazwyczaj nigdy nie możemy powiedzieć, że stać nas na wszystko co chcielibyśmy sobie kupić. Bo zawsze będzie coś nowego i jeszcze nowszego.
Dlatego bliższa jest mi definicja Catwoman.

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."
Odp: Wolność finansowa.
bbasia napisał/a:

Uważam, że nie ma takiego pojęcia jak wolność finansowa według definicji Meg321.
Z tego prostego powodu, ze apetyt rośnie w miarę jedzenia i zazwyczaj nigdy nie możemy powiedzieć, że stać nas na wszystko co chcielibyśmy sobie kupić. Bo zawsze będzie coś nowego i jeszcze nowszego.
Dlatego bliższa jest mi definicja Catwoman.

To o czym pisze Meg321 to nie służenie mamonie. Czytałaś książkę, o której wspomina?

12

Odp: Wolność finansowa.

Moim zdaniem wolnośc finansowa nie istnieje jako taka. Nie ma takiego biznesu, ktory by na 100% zagwarantował utrzymanie do końca zycia. Dla mnie wolność finansowa lezy w mentalności człowieka. Są osoby, które zawsze i wszędzie sobie poradzą. Jeśli jeden biznes upadnie - one zajmą się innym i odniosą w nim sukces. I to jest moja definicja wolnosci finansowej - zawsze umieć zapewnić sobie i swojej rodzinie utrzymanie.

Ponieważ wiem, że nie o to chodzi autorce -wolność finansowa jest kluczowym hasłem kazdego MLM. Ale, tak samo jak każdy inny biznes - ta wolność finansowa może się skończyć. Dochód pasywny w MLM nie jest dany raz na zawsze - jest uzależniony od wielu czynników (pomijając fakt, że najpierw trzeba go sobie wypracować :) ).
Moim zdaniem najbardziej trwałe są inwestycje w nieruchomości. Posiadając np. kilka mieszkań można żyć w miarę spokojnie. Można czerpać zyski z wynajmu tychże mieszkań, w kryzysowym czasie można któreś sprzedać i zapewnić sobie środki na utrzymanie przez dłuższy czas.
Kolejnym "bezpiecznikiem" jest wiedza. Specjaliści (dobrzy specjaliści) w danej dziedzinie raczej nie muszą martwić się o przyszłość. Zawsze znajdzie sie sposób, który pozwoli im wykorzystać tę wiedzę w celach zarobkowych.

13 Ostatnio edytowany przez maga164 (2014-03-16 00:25:58)

Odp: Wolność finansowa.

Bogaty biedny ojciec, tak jak inne książki z cyklu wydawnictwa złote myśli (kiyosaki, trening est) to dla mnie tylko wabik dla ludzi z nierealnymi oczekiwaniami. Byłam tym pochłonięta jak miałam naście lat ale zmądrzałam. Niektórzy nigdy tego nie robią - nielicznym mimo to się udaje, szkoda że najczęściej jako trenerzy czy autorzy książek o podobnej treści. Garstce i w innych dziedzinach się udaje - ale im i bez książek by się udało.

Nie istnieje prawdziwa niezależność finansowa, bo nawet kiedy wypracujesz sobie pasywny dochód to może on łatwo zniknąć przez zniknięcie tych którzy napędzają twój pasywny dochód - czyli odbiorców, a może to być jak jazda na rollercoasterze. O MLM nie mam dobrego zdania, może i pomogło wypracować pasywny dochód paru osobom, ale jedynie tym którzy zaczynali w niedługim czasie od wejścia firmy na rynek. Na moim uniwersytecie jest koło naukowe "zwycięzcy" zajmujące się MLM głównie z Monavie. To ich strona: https://www.facebook.com/mlmzwyciezcy?fref=ts

I'll be a story in your head, but that's okay, because we're all stories in the end. Just make it a good one, eh? Because it was, you know. It was the best.

14

Odp: Wolność finansowa.

Dochód pasywny? Wolność finansowa? ... Oczywiście!
Ale osobiście to już wolę grać w totka niż wciskać ludziom kosmetyki w sprzedaży bezpośredniej :D :P

15

Odp: Wolność finansowa.
Iceni napisał/a:

Dochód pasywny? Wolność finansowa? ... Oczywiście!
Ale osobiście to już wolę grać w totka niż wciskać ludziom kosmetyki w sprzedaży bezpośredniej :D :P

Albo soczki za 500 zł z Monavie :D Koleżanka chciała mnie wciągnąć - zachwalała jak to cudownie zdrowotnie działa i u niej w rodzinie wszyscy korzystają, bo taki super że nawet nowotwory się cofają... Moja babcia ma 1000 zł emerytury i wydałaby 500 na soczek? Nawet nie miałabym serca proponować - ani jej ani nikomu innemu. Zwłaszcza, że cudowne środki nie istnieją więc wciskanie zwykłego soku za tyle pieniedzy jest dla mnie zwyczajnie niemoralne.

I'll be a story in your head, but that's okay, because we're all stories in the end. Just make it a good one, eh? Because it was, you know. It was the best.

16

Odp: Wolność finansowa.
Iceni napisał/a:

Ale osobiście to już wolę grać w totka niż wciskać ludziom kosmetyki w sprzedaży bezpośredniej :D :P

Nie musisz niczego wciskać. Wystarczy, że zgromadzisz odpowiednio wysoki kapitał i umiejętnie go zainwestujesz np.: w ziemie, nieruchomości, biznes, a nawet zostawisz na koncie i będziesz wypłacać co miesiąc same odsetki. Wbrew pozorom wolność finansowa jest osiągalna dla większości ludzi. Wystarczy trochę otworzyć swój umysł na rozwiązania spoza modelu. Jeżeli masz mieszkanie w dużym mieście to możesz się z niego wyprowadzić, wynająć i dobrze żyć za te pieniądze np.: w Azji Południowo-Wschodniej :)

Nobody Is Born Gay - GOD

17

Odp: Wolność finansowa.

A jeżeli nie mam nic? :P

18

Odp: Wolność finansowa.

To musisz wziąć kredyt na 20 lat i kupić :d

19

Odp: Wolność finansowa.

To już wole sobie znalezc bogatego meza.  Z bankiem się trudniej rozwiesc :P

20 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2014-03-16 10:46:38)

Odp: Wolność finansowa.

Oooo może być to pewien rodzaj wolności finansowej! Że też o nim w dzisiejszych czasach zapominamy :D cholerne feministki....

21 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2014-03-16 11:00:55)

Odp: Wolność finansowa.
Iceni napisał/a:

A jeżeli nie mam nic? :P

Podałem to rozwiązanie tylko jako przykład. Ty nie masz nic, ale np.: w Warszawie są emeryci, którzy mieszkają samotnie w 60 metrowym mieszkaniu położonym w dobrej lokalizacji, a narzekają, że emerytura za niska i brakuje im na życie. Gdyby chcieli to mogliby łatwo zmienić swój los.

Do definicji wolności finansowej najbardziej pasują mi słowa Anthony' ego Robbinsa o sukcesie:
Sukces, to robienie tego, co chcesz robić, kiedy chcesz, gdzie chcesz, z kim chcesz, tak długo, jak tylko chcesz.

Wracając do tematu - takie rzeczy jak wolność finansowa się planuje. Ponoć wystarczy odkładać 10% swoich dochodów i 50% tego co wpadnie do kieszeni ponad normalne dochody, żeby w przyszłości zostać niezależnym finansowo. Niewielu ludzi to zrobi, bo wolą zjeść cukierka dzisiaj niż mieć coś większego w przyszłości.

EDIT
Bogaci mężowie nie są tak głupi. Przynajmniej ci, którzy sami doszli do swojego bogactwa. A coś wyciągnąć od tych, którzy sami odziedziczyli przed ślubem może być ciężko...

Nobody Is Born Gay - GOD

22

Odp: Wolność finansowa.

1. Dzieki k.iness i marioosh666 za konkretny wkład do dyskusji.

2. Czy tylko jedna osoba tu rozważała inwestowanie w nieruchomości? Mówiąc szczerze dla mnie to prawie obowiązek. Chciałabym mieć jakieś zabezpieczenie na przyszłość. Jestem ciekawa czy wszyscy piszący w tym wątku wierzą w to że bedą mieli godną emeryturę z Zusu? Jeżeli są tu tak naiwne osoby to mam nadzieję że macie przynajmniej dzieci które będą was utrzymywały w przyszłości.
Do osób które wiedzą że samemu trzeba zadbać o swoją przyszłość jakie inne macie propozycje bądź co już zrobiliście w tym kierunku?

3. "Bogaty biedny ojciec, tak jak inne książki z cyklu wydawnictwa złote myśli (kiyosaki, trening est) to dla mnie tylko wabik dla ludzi z nierealnymi oczekiwaniami. Byłam tym pochłonięta jak miałam naście lat ale zmądrzałam."

Mam pytanie? Co czy zrobiłaś coś konkretnego co było napisane w tych książkach? Np. zaczęłaś inwestować?

Catwoman - jeżeli nie znasz pojęć których użyłam to może czas poświęcić chwile na dokształcenie się ;P Nie chce być w żaden sposób złośliwa ale wiele osób które "nie są mentalnie uzależnione od pieniędzy" zdaje sobie sprawę że mimo wszystko są one istotne w mało odpowiednim czasie. Np. kiedy dziecko zachoruje albo dom spłonie...

bbasia napisał/a:

Uważam, że nie ma takiego pojęcia jak wolność finansowa według definicji Meg321.
Z tego prostego powodu, ze apetyt rośnie w miarę jedzenia i zazwyczaj nigdy nie możemy powiedzieć, że stać nas na wszystko co chcielibyśmy sobie kupić. Bo zawsze będzie coś nowego i jeszcze nowszego.
Dlatego bliższa jest mi definicja Catwoman.

W wcześniej wspomnianej książce jest wyjaśnione że takie podejście jest typowym myśleniem "biednego człowieka". Ja sama mimo ostatnio większego dopływu gotówki niż zazwyczaj nie odczuwam takich potrzeb...

23

Odp: Wolność finansowa.

Meg, pracuję tak, by być zadowoloną z tego co robię. Pożarem oraz innymi rzeczami z zakresu tzw. "siły wyższej" się nie martwię, bo mam Boga :) Po prostu. Śmieszne, ale zapewnia mi to spokój na co dzień i od zamartwiania się rzeczami, na które zbytnio nie mam wpływu i od gonienia z wywieszonym jęzorem :)

24

Odp: Wolność finansowa.

A w jaki sposób planujesz swoją przyszłość na emeryturze? Będziesz żyła z tego co Ci wypłaci nasze kochane państwo? To wszystko pisze bez żadnych złośliwości po prostu mam świadomość że dla mnie może już nie starczyć na emeryturę (biorąc pod uwagę wszystkie obecne posunięcia naszego rządu) i dlatego już teraz myślę co by tu zrobić żeby nie żebrać. :)
Chyba że mieszkasz gdzieś na zachodzie wtedy rozumiem że nie masz się czym przejmować.

25

Odp: Wolność finansowa.

Meg, ja nie będę mieć emerytury- pracuję cały czas na umowę o dzieło, jeśli to się nie zmieni to emerytury mieć nie będę, a jeśli się zmieni to i tak w tę emeryturę wątpię :)
Podejrzewam, że będę pracować do śmierci, ale tak dalekosiężnie jednak nie patrzę.

26 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-03-16 12:19:36)

Odp: Wolność finansowa.

Ta :D bede cale dorosle zycie pracowac po 12h, oszczedzac, odkladac , inwestowac po to, żeby miec na emeryture.
A kiedy dozyje tej emerytury okaze się, ze na podrozowanie mi stan zdrowia nie pozwala, bo się wieloletnie przepracowywanie na zdrowiu odbilo i jedyny sposob w jaki mogę wykorzystac moje pieniadze to ekskluzywna sztuczna szczeka i pokoj w domu opieki z widokiem na park.

No i trumna z egzotycznego drzewa :D

Posiadanie zabezpieczenia finansowego nie daje "spokoju duszy" przy chorobie swojej lub kogos bliskiego - ludzie bogaci w obliczu choroby maja tendencje do wydawania wiecej na ryzykowne terapie sugerujac się tym, ze droga terapia jest lepsza niż ta tania - w ten sposob srodki i tak szybko się koncza.

Nie znacie nikogo, kto w obliczu choroby sprzedal samochod, zastawil dom, zadluzyl się, a na koniec i tak znalazl się w punkcie wyjscia?

"Wolnosc finansowa" to ma Gates, ale czy się zarabia 2 tys czy 20 tys to w ogolnym rozrachunku wielkiej roznicy nie ma :D

Wolnosc finansowa daje nie posiadanie niczego - nie masz domu, pracy - nie muusisz placic podatkow, rachunkow, nie masz zadnych zobowiazan :D

P. S. - jaka "wolnosc finansowa" daje posiadanie np domu, ktory się wynajmuje? - raz - cala zabawa z podpisywaniem umow, agensjami, oplatami, podatkami, zasadami przeciwpozarowwymi, awariami, naprawami, remontami - wynajmuje mieszkanie, place wiecej, znacznie wiecej nizbym placila za swoje, ale nie obchodzi mnie nic, co się z tym mieszkaniem dzieje - place rachunki i na tym się konczy moja odpowiedzialnosc - jak się cos zepsuje, to problem wlasciciela, nie mój (no chyba, ze to z mojej winy). A na koniec mogę jeszcze przestac placic rachunki i wlasciciel bedzie mial spory problem żeby mnie z mieszkania wyeksmitowac, bo jestem samotna matka :D i zanim sprawa nie przejdzie przez sad bedzie rowno udupiony :P i jego wolnosc finansowa się skonczy zanim się jeszcze zaczela :P

27 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2014-03-16 12:20:19)

Odp: Wolność finansowa.
Meg321 napisał/a:

Chyba że mieszkasz gdzieś na zachodzie wtedy rozumiem że nie masz się czym przejmować.

Na Zachodzie niedługo może być gorzej niż u nas, bo Polska jeszcze ma na czym urosnąć, a oni już nie. Stamtąd też ludzie emigrują do Nowego Świata (Azja, Ameryka Południowa, a niedługo Afryka) gdzie są prawdziwe pieniądze, a nie giełdowe spekulacje. Dzisiaj praktycznie nigdzie nie można mieć pewności spokojnej emerytury...

@Iceni, nikt nie powiedział, że na emeryturę musisz przejść wtedy, kiedy chce tego państwo... Systematycznym odkładaniem części pieniędzy i bez wielkich wyrzeczeń może to być np.: 50. rok życia. Pożądany efekt nie wynika z pompowania dużej ilości kasy na konto oszczędnościowe, ale właśnie z długiego horyzontu czasowego.

Nobody Is Born Gay - GOD

28

Odp: Wolność finansowa.
marioosh666 napisał/a:

@Iceni, nikt nie powiedział, że na emeryturę musisz przejść wtedy, kiedy chce tego państwo... Systematycznym odkładaniem części pieniędzy i bez wielkich wyrzeczeń może to być np.: 50. rok życia. Pożądany efekt nie wynika z pompowania dużej ilości kasy na konto oszczędnościowe, ale właśnie z długiego horyzontu czasowego.

A jednak młodość byłaby stracona na wzbogacanie się. A przynajmniej do tego zachęcają te wszystkie książki - by w praktyce nie robić nic co nie przybliża cię do upragnionego celu - skracanie czasu snu, brak czasu na bierny odpoczynek, podporządkowanie temu całego dostępnego czasu... Zdecydowanie są lepsze drogi na spędzenie młodości, a nikt mi nie gwarantuje że dożyję 50.

Oczywiście w momencie gdy byłabym w stanie coś odkładać tak żeby nie decydować: odżywka do włosów czy surówka, dentysta czy endokrynolog? - to chciałbym mieć coś swojego, bo jest to jakieś pierwotne pragnienie mieć na własność dom lub mieszkanie, czy kawałek ziemi. Biorąc pod uwagę medianę zarobków nie każdy może to pragnienie zrealizować tak jak nigdy nie będzie tak, że każdy będzie bogaty. A cena którą płacą ci którzy chcą tego dopiąć, jest dla mnie nie do przyjęcia.

Co do emerytur - większość moich przyjaciół nie wierzy że je dostanie. Ale zanim powstały struktury opiekuńcze państwa wielu bezdzietnych ludzi, lub ci którzy dzieci stracili lub zostali przez nie porzuceni - radziła sobie.

I'll be a story in your head, but that's okay, because we're all stories in the end. Just make it a good one, eh? Because it was, you know. It was the best.

29

Odp: Wolność finansowa.

Marioosh, jestes przed 30, tak? No to sam sobie mozesz obliczyc w przyblizeniu ile musisz inwestowac lub odkladac na konto żeby moc w 20 lat, zaczynajac od zera, dorobic się sensownej emerytury, ktora bedzie ci wyplacana przez nastepne 20 czy 30 lat. :P

Przy dlugowiecznosci mojej rodziny przejscie na emeryture przed 65rz. Odpada, bo by to oznaczalo, ze bede zyc dluzej jako emerytka niż naprawdę aktywna zawodowo

30

Odp: Wolność finansowa.

:D ojoj widzę tu że maga164 i Iceni mają totalnie spaczony pogląd na bogacenie się. Przez całe życie miałyście nabijane do głowy że droga do bogactwa prowadzi tylko i wyłącznie przez wyrzeczenia i ceną za bogactwo jest stracona młodość oraz zdrowie.
A co jeśli wam powiem że tak nie jest? i że można zacząć budować powoli swój kapitał poświęcając na to dodatkowo godzinę dziennie?

"A przynajmniej do tego zachęcają te wszystkie książki - by w praktyce nie robić nic co nie przybliża cię do upragnionego celu - skracanie czasu snu, brak czasu na bierny odpoczynek, podporządkowanie temu całego dostępnego czasu..."

Albo czytałaś bardzo dziwne książki albo nie potrafisz ich poprawnie zinterpretować. W książkach które ja czytałam piszą o tym jak ważne jest:
-posiadanie kochającego partnera który będzie wspierał nas w dążeniu do sukcesu
-zdrowe odżywianie, dobra kondycja fizyczna
-działalność charytatywna

I spełniając te i inne warunki cały czas można się bogacić...

31 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-03-16 13:24:11)

Odp: Wolność finansowa.

Oczywiscie, ze mozna.

Ale mam dla ciebie propozycje - napisz nam, co już dzięki temu swojemu  sposobowi osiagnelas, ile udalo ci sie zyskac itp.  - daj nam dowod, ze to dziala, a nie tylko pochwal się, ze odkrylas "prosta metode".
Liczysz się  TY, TWOJE sukcesy i TWOJE osiagniecia,  a nie innych ludzi.

Bo mnie przemawiaja efekty, a nie "sposob myslenia" ;)

Edit:

Aha, mam jeszcze propozycje - mozesz podac jakis wiarygodny przyklad, ze ktos po przeczytaniu tej wspomnianej ksiazki zarobil wiecej, niż zarobil autor na jej wydaniu? :D

32

Odp: Wolność finansowa.
maga164 napisał/a:

A jednak młodość byłaby stracona na wzbogacanie się.

Wszystko zależy od tego czy ktoś opiera swoją pracę lub biznes na pasji. Jeżeli tak to choćby pracował kilkanaście godzin na dobę przez kilka lat to młodości nie straci, a jeżeli nie to zawsze będzie przegrany, bo weekend trwa 2 dni, a praca 5 dni w tygodniu... Zarabianie pieniędzy może być przyjemnością o ile ktoś zorganizuje sobie życie w taki sposób, żeby robić to co lubi.

maga164 napisał/a:

A przynajmniej do tego zachęcają te wszystkie książki - by w praktyce nie robić nic co nie przybliża cię do upragnionego celu - skracanie czasu snu, brak czasu na bierny odpoczynek, podporządkowanie temu całego dostępnego czasu...

Które książki do tego zachęcają? Czytaliśmy inne książki albo nie zrozumiałaś ich przesłania. Książki zachęcają nas do robienia tego co przybliża nas do celu i ograniczenie zapychaczy czasu, a nie do niszczenia swojego zdrowia.

maga164 napisał/a:

Zdecydowanie są lepsze drogi na spędzenie młodości, a nikt mi nie gwarantuje że dożyję 50.

Nikt Ci nie zagwarantuje, że dożyjesz jutra. Czy w związku z tym już dzisiaj rozdasz innym swoje pieniądze, bo nie będą Ci potrzebne? Nic nie jest pewne, ale plan trzeba mieć :)

maga164 napisał/a:

Oczywiście w momencie gdy byłabym w stanie coś odkładać tak żeby nie decydować: odżywka do włosów czy surówka, dentysta czy endokrynolog? - to chciałbym mieć coś swojego, bo jest to jakieś pierwotne pragnienie mieć na własność dom lub mieszkanie, czy kawałek ziemi. Biorąc pod uwagę medianę zarobków nie każdy może to pragnienie zrealizować tak jak nigdy nie będzie tak, że każdy będzie bogaty. A cena którą płacą ci którzy chcą tego dopiąć, jest dla mnie nie do przyjęcia.

Najpierw trzeba podjąć decyzję czego się od życia chce (jakich standardów) wyznaczając cele, później policzyć ile to kosztuje, a na końcu realizować, czyli dążyć do określonych dochodów. Większość ludzi podchodzi do pieniędzy i życia nie od tej strony co trzeba. Żyją bez celów, zarabiają jakieś pieniądze, biorą kredyt hipoteczny kupując największe mieszkanie na jakie ich stać i starają się za wszelką cenę utrzymać poziom życia jaki mieli zaciągając go. W tej sytuacji nie ma większej szansy na wzbogacenie się. Wszystko jest... jakieś.

maga164 napisał/a:

Co do emerytur - większość moich przyjaciół nie wierzy że je dostanie.

I co z tym robią?

maga164 napisał/a:

Ale zanim powstały struktury opiekuńcze państwa wielu bezdzietnych ludzi, lub ci którzy dzieci stracili lub zostali przez nie porzuceni - radziła sobie.

Zapomniałaś o jednej ważnej rzeczy. Wtedy zdecydowana większość społeczeństw żyła za własne pieniądze, a nie na kredyt, żyła krótko, a to, że ktoś umarł z głodu nie robiło na innych większego wrażenia. Zresztą mało kto nie miał dzieci albo miał mało dzieci. Ta moda obowiązuje stosunkowo od niedawna. Kiedyś dzieci były polisą bezpieczeństwa.

Nobody Is Born Gay - GOD

33

Odp: Wolność finansowa.

Meg321  a jak obecnie Ty żyjesz? Nie traktuj tego jako zarzut czy coś, jestem po prostu ciekawa, gdzie pracujesz, jak wygląda Twoje życie :)

34

Odp: Wolność finansowa.

Po pierwsze z Twoim podejściem to i tak w nic byś mi nie uwierzyła... no chyba że bym Ci wyciąg z konta pokazała ale tego akurat nie mam zamiaru robic :). Po drugie założyłam ten wątek po to własnie żeby szukać sposobów na rozwijanie się, bogacenie się i dzielić się informacjami z innymi, zdobywać znajomości, szukać być może wspólnika. Nie po to żeby przekonywać ludzi do swoich racji - co już robiłam za długo i w sumie zastanawiam się teraz po co... więc może sprecyzuję teraz: proszę o wypowiedzi w tym wątku typu: marioosh666 - które są konkretnymi pomysłami.
Osoby które uważają że: marnuje sobie życie, jestem uzależnione od pieniedzy itp itd. bardzo dziękuję w wkład w dyskusje ale nie o to mi chodzi :)

Jeżeli bardzo chcesz wiedzieć to zarobiłam całkiem sporą (jak dla mnie) na stażu, trochę odkładałam przez ostatnie lata, a w tej chwili zamiast trzymać te pieniądze na koncie czy wydać na ciuchy planuje odpowiednio zainwestować, nawet wiem już mniej więcej w co z tym że mam trochę jeszcze za mały kapitał więc póki go nie powiększę rozmawiam z ludźmi i się uczę aby zrobić to efektywnie.

35

Odp: Wolność finansowa.
Meg321 napisał/a:

Po pierwsze z Twoim podejściem to i tak w nic byś mi nie uwierzyła... no chyba że bym Ci wyciąg z konta pokazała ale tego akurat nie mam zamiaru robic :). Po drugie założyłam ten wątek po to własnie żeby szukać sposobów na rozwijanie się, bogacenie się i dzielić się informacjami z innymi, zdobywać znajomości, szukać być może wspólnika. Nie po to żeby przekonywać ludzi do swoich racji - co już robiłam za długo i w sumie zastanawiam się teraz po co... więc może sprecyzuję teraz: proszę o wypowiedzi w tym wątku typu: marioosh666 - które są konkretnymi pomysłami.
Osoby które uważają że: marnuje sobie życie, jestem uzależnione od pieniedzy itp itd. bardzo dziękuję w wkład w dyskusje ale nie o to mi chodzi :)

Jeżeli bardzo chcesz wiedzieć to zarobiłam całkiem sporą (jak dla mnie) na stażu, trochę odkładałam przez ostatnie lata, a w tej chwili zamiast trzymać te pieniądze na koncie czy wydać na ciuchy planuje odpowiednio zainwestować, nawet wiem już mniej więcej w co z tym że mam trochę jeszcze za mały kapitał więc póki go nie powiększę rozmawiam z ludźmi i się uczę aby zrobić to efektywnie.

Czyli zrobilas to, co robi wiekszosc ludzi bez czytania specjalistycznych ksiazek :P . Nie widze w tym nic odkrywczego.

To, ze szukasz metod mogę już zrozumiec.

Ale takie zachlystywanie się "genialnymi" metodami ksiazkowymi niestety do mnie nie przemawia - teorie maja do siebie to, ze najlepiej sprawdzaja się w teorii. ;P a najlepiej zarabiiaja na nich ich tworcy :D

Ale oczywiscie zycze ci, zebys znalazla jak najlepsza metode dla siebie.
Tylko moze bez popadania w nadmierna euforie ;D

36

Odp: Wolność finansowa.

Meg, ale domyslam się, że trzeba mieć dość sporo pieniędzy by inwestować i mieć  z tego profity? Jak ktoś ma np. odłożone 3 tys. zł to chyba niewiele wskóra ?

37 Ostatnio edytowany przez maga164 (2014-03-16 13:42:37)

Odp: Wolność finansowa.
Meg321 napisał/a:

Albo czytałaś bardzo dziwne książki albo nie potrafisz ich poprawnie zinterpretować. W książkach które ja czytałam piszą o tym jak ważne jest:
-posiadanie kochającego partnera który będzie wspierał nas w dążeniu do sukcesu
-zdrowe odżywianie, dobra kondycja fizyczna
-działalność charytatywna

I spełniając te i inne warunki cały czas można się bogacić...

A jak niby zamierzasz to robić? Grać przez godzinę na giełdzie? Jeśli jesteś w tym dobry to może być to jakiś dodatkowy dochód, ale MLM? Naprawdę myślisz że tworząc sieć sprzedaży zgarniesz znacząca sumę pieniędzy pracując godzinę dziennie? To zupełnie nierealne, dla mnie to jedynie marketing pozyskiwania kolejnych naiwnych.
I chciałabym zobaczyć jak upychasz tą aktywność fizyczną, relacje rodzinne i działalność charytatywna razem z pracą i zwykłym życiem - że potrzebujesz czas na wszystkie czynności fizjologiczne, musisz po sobie sprzątać - chyba, że od razu liczysz, że pojawi się wybranka/wybranek gotowa/y Cię usilnie wspierać i po tobie sprzątać, przygotowywać ci zdrowe jedzenie, załatwiać wszystkie sprawy domowe, tak byś mógł się skupić jedynie na rozwoju własnym.
Zrobiłam sobie takie małe optymistyczne wyliczenie - optymistyczne, czyli do pracy mam blisko (gdzieś trzeba pozyskać kapitał początkowy), zdrowych posiłków nie muszę przygotowywać. I powiem ci że zwyczajnie z niego wynika, że nie zostaje ci czas dla siebie. Taki prawdziwy czas dla siebie, kiedy możesz usiąść i niczym się nie przejmować. Zwyczajnie skończyły się godziny w dobie mimo, że jako ćwiczenia policzyłam 1h i założyłam że kąpiel trwa krótko.

I'll be a story in your head, but that's okay, because we're all stories in the end. Just make it a good one, eh? Because it was, you know. It was the best.

38

Odp: Wolność finansowa.

"Czyli zrobilas to, co robi wiekszosc ludzi bez czytania specjalistycznych ksiazek"
I tu się właśnie mylisz, tak myślałam na początku ale przeczytaniu odpowiedzi w tym wątku widze że większość robi inaczej:
"zarobiłam kase to kupie sobie coś fajnego, albo lepiej kupie mieszkanie na kredyt, nie inwestuje bo tak robią tylko naiwniacy z nie realnymi oczekiwaniami, a martwić się o przyszłość nie ma co, jakoś to będzie"

"zachlystywanie się "genialnymi" metodami ksiazkowymi" ?????? brak mi słów, to już 3 raz jak masz problem z poprawną interpretacją.

Powtarzam jeszcze raz: jeżeli nie podoba Ci się cel do którego dążę zostaw to dla siebie :) w pierwszym pości nie pytałam CZY SIE BOGACIĆ. Tylko jakie są możliwości i sposoby.
Czytaj ze zrozumieniem kochanie :P

Posty [ 1 do 38 z 96 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018